Franz Maurer Napisano 22 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 22 Marca 2024 Witam serdecznie, chciałbym się zagłębić w temat wędkowania. Będę chciał kupić na początek jakiś tańszy zestaw, aby zobaczyć czy wkręcę się w temat czy też nie. Będę preferował wędkowanie spławikowe, na wsi jest taki staw wolnostojący. Na początek chciałbym zakupić taki zestaw czy na sam początek będzie on ok? https://allegro.pl/oferta/zestaw-wedkarski-pr-3-splawikowy-gruntowy-gratisy-12479803615 Zdaje sobie sprawę, że jest to szajs, ale nie chcę na razie wydawać więcej pieniędzy dopóki nie poczuje do tego smykałki. Karty wędkarskiej jeszcze nie mam, lecz jeżeli wędkarstwo mnie zainteresuje to wtedy wyrobię kartę. Pozdrawiam
zwykły michał Napisano 23 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 23 Marca 2024 23 hours ago, Franz Maurer said: Karty wędkarskiej jeszcze nie mam, lecz jeżeli wędkarstwo mnie zainteresuje to wtedy wyrobię kartę. Dopoki nie wyrobisz karty będziesz kłusownikiem. 2
CiamCiam Napisano 24 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 24 Marca 2024 W dniu 22.03.2024 o 12:53, Franz Maurer napisał: Witam serdecznie, chciałbym się zagłębić w temat wędkowania. Będę chciał kupić na początek jakiś tańszy zestaw, aby zobaczyć czy wkręcę się w temat czy też nie. Będę preferował wędkowanie spławikowe, na wsi jest taki staw wolnostojący. Na początek chciałbym zakupić taki zestaw czy na sam początek będzie on ok? https://allegro.pl/oferta/zestaw-wedkarski-pr-3-splawikowy-gruntowy-gratisy-12479803615 Zdaje sobie sprawę, że jest to szajs, ale nie chcę na razie wydawać więcej pieniędzy dopóki nie poczuje do tego smykałki. Karty wędkarskiej jeszcze nie mam, lecz jeżeli wędkarstwo mnie zainteresuje to wtedy wyrobię kartę. Pozdrawiam Ten zestaw co podałeś to niewypał, wędki kosztują ok. 25zł w chinskim, ogólnie ten zestaw w chinskim lub na ali za pol ceny kupisz, w tej cenie, proponowałbym skupić się na jednej wędce na razie. https://fatfish.pl/pl/p/Zestaw-Splawikowy-Wedka-Mikado-MFT-Match-3.90m-25g-Kolowrotek-Okuma-Azaki-40/23701 Całkiem fajny zestaw w niewielkich pieniadzach, dobierz do tego spławik 9g, a najlepiej od razu z 3, o w gramaturach 4-9g. haczyki 12 i 16 sobie weź, żyłka 0,16 krętliki, coś na przypon 0,12 jakaś przyponówka, albo zwykła żyłka, jeden pies. jakaś tania siatka + podbierak, w 320zł powinieneś się zmieścić. 1
Alexspin Napisano 24 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 24 Marca 2024 W dniu 22.03.2024 o 12:53, Franz Maurer napisał: Karty wędkarskiej jeszcze nie mam, lecz jeżeli wędkarstwo mnie zainteresuje to wtedy wyrobię kartę. W dniu 23.03.2024 o 12:12, zwykły michał napisał: Dopoki nie wyrobisz karty będziesz kłusownikiem. Proponowałbym nie udzielać rad komuś kto chce najpierw być kłusownikiem, a dopiero jeśli mu się spodoba to wyrobi kartę wędkarską. To tak samo jakby pozwolić na próby jazdy samochodem komuś bez prawa jazdy. 3
zwykły michał Napisano 24 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 24 Marca 2024 Sam egzamin i opłata za wydanie karty to mniej więcej 50 zł. Na tyle chyba można sobie pozwolić. Inwestycja na całe życie. 2
niebel Napisano 24 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 24 Marca 2024 Czasami mam wrażenie że przesadzacie, wszyscy bez karty to od razu kłusole. Przyzna że kartę mam od kilku lat (tak 6-5) tylko dlatego że zapragnąłem bawić się tym tak bardziej - i rozpocząć przygodę z PZW - znaczy miałem marzenie łowić tam większe ryby a nie same szprotki (tak to wtedy widziałem) Wcześniej jeździłem raz lub dwa razy do roku na staw u kuzyna lub na pobliskie bagienko, gdzie dominującym gatunkiem są koluchy i karasie. Łowiłem tylko na spławik i ani razu nie czułem się jak kłusownik. Nigdy nie zabierałem ryby z tych łowisk, a złowione od razu wpuszczałem do wody (oprócz sumików). Co więcej widziałem jak zapaleni wędkarze tacy z kartą (wiem bo z rozmów wynikało że legalnie łowią na PZW) kłusowali i brali do siaty co popadnie , bo wiadomo to staw w lesie i można zrobić co się komu podoba. Sypanie tony zanęty i zostawianie kup śmieci to norma. A jak który złapał linka lub złotego karasia to potem z 5 dni nie odpuszczali aż wszystkiego nie wyłapią. Nawet te niewymiarowe ryby zabierają. Po czasie poznałem tego i owego bo są w moi kole. Wiem zaraz na mnie wejdziecie (bo przecież na stawie u wujka Zbyszka za stodołą też obowiązuje karta wędkarska). Dalej na te stawy przyjeżdżam z dzieciakami i często widzę ludzi, którzy przyjechali spróbować być może ojciec zabrał pierwszy raz syna by zobaczyć co z tego będzie. Raz nawet była mama z córką.A innym razem młodzi którzy próbują się uczyć. Zazwyczaj im nie idzie i nic się nie łapie. Bo haczyk w rozmiarze jak na karpia 30kg, który sprzedał im pan w pobliskim sklepie. Wędka z gatunku tych z bazaru z żyłką 0,30. Jak się komuś uda coś złapać to widać radość na twarzy dzieci. Jak widać, że siedzi ktoś kto regularnie wyławia te rybki to od razu do siaty ładuje to zawsze jest to wędkarz z kartą. Teraz wiem jak to sprawdzić bo zazwyczaj się pytam "na co Panu te małe rybki?" - przeważnie odpowiedz, że na żywca jadę na Sulejów. A po co aż tyle - bo to dla Mariana ,Zenka ......... A ten mały linek? a to do mojego stawu? - Ręce opadają. A hitem jest stwierdzenie, że na pasztet - moje ulubione. A potem taki wróci za kilka tygodni i mówi że tu nie ma ryb bo kłusole wszystko wyłapali. A Wy mierzycie wszystkich początkujących jedną miarą. 2
CiamCiam Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 18 godzin temu, Alexspin napisał: Proponowałbym nie udzielać rad komuś kto chce najpierw być kłusownikiem, a dopiero jeśli mu się spodoba to wyrobi kartę wędkarską. To tak samo jakby pozwolić na próby jazdy samochodem komuś bez prawa jazdy. A on ci powiedział, gdzie będzie łowił? Być może na prywatnym stawie. Zresztą wydaje mi się, że to jego sprawa, ja zanim wyrobiłem kartę, miesiąc sobie łowiłem na spławiczek na dzikich stawach hodowlanych wypłaconych przez kopalnie za szkody górnicze, i co w tym złego? Kłusownikiem się nie czuje, a ty piszesz jakieś bzdurne komentarze. Przykład z prawem jazdy też z czapy, kto nie jeździł autem za młodziaka, niech pierwszy rzuci kamieniem, bo nie znam nikogo, kto by nie pojeździł chociaż po parkingu. Proponowałbym pilnować swojego nosa, albo przynajmniej nie wypowiadać się jak nie chcesz pomóc, chyba że ilość postów pod avaterem, to już jedyne co cię podnieca. 1
zwykły michał Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 2 hours ago, CiamCiam said: kto nie jeździł autem za młodziaka, niech pierwszy rzuci kamieniem, bo nie znam nikogo, kto by nie pojeździł chociaż po parkingu. Nie mam kamienia na podorędziu 2
Docio Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 Ale pitolenie. Karta wędkarska to dokument, który uprawnia do połowu ryb niezależnie od miejsca, ze szczególnym naciskiem, że nie ma wody niczyjej. Jazda bez prawa jazdy jest jak połów bez karty wędkarskiej. I tak, nie ma osoby, która by nie jeździła samochodem lub innym pojazdem przed uzyskaniem prawa jazdy, gdyż nauka obsługi pedałów i manewrów podlega nauczaniu praktycznemu. Brak Karty Wędkarskiej wyklucza podstawową wiedzę o ochronę ryb i roślin, tak jak brak prawa jazdy wyklucza wiedzę o zasadach ruchu, zachowaniu na drodze i znajomości znaków drogowych. Różnica polega na tym, że o ile brak Karty Wędkarskiej nie zrobi krzywdy żadnej osobie o tyle brak prawa jazdy już tak. W obu przypadkach wspomniane dokumenty zapewniają podstawową wiedzę w zachowaniu do tematu ich dotyczącego. Karta Łowiecka skutkuje tym, że młody myśliwy dopiero po minimum trzech latach, egzaminie na posiadanie broni i odpowiedniej ilości traningów strzeleckich zostaje dopuszczony do polowań. To prawo do cholery a nie kółko wzajemnej adoracji z argumentami, że nikomu krzywda się nie dzieje, bo dzieje się. Dzieje się właścicielowi wody, który jest właścicielem ziemi i może ma jakieś plany z nią związaną a pierwszym punktem jest restauracja wody. Kłusownik to złodziej, który bez uprawnień do połowu i zezwolenia właściciela wody nie dość, że kradnie ryby to przy okazji z niewiedzy szkodzi środowisku. Kłusownik to złodziej, który poluje na zwierzynę, o której stan i zdrowie dba państwo lub Koła łowieckie z własnych składkowych funduszy. Kłusownik to złodziej, który okrada gospodarujących na wodzie, wędkarzy, myśliwych i państwo. Kłusownik=złodziej, koniec i kropka. Jak tak kochacie złodzieji to niech was okradną, chętnie wtedy posłucham waszych tłumaczeń i tak wielkiej tolerancji dla nich. 2
niebel Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 Taaa a już widzę tych 11 letnich kłusoli nad stawem. No cóż oni są bez karty. No może nie mają prawa jazdy a kartę rowerową. To co że to staw prywatny ma być karta i już. A kłusol z kartą to już nie kłusol. On jest mądrzejszy bo wie jak to robić. 1
Docio Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 Może jak Cię kiedyś wieczorem dopadnie kilku 16-to latków i obrobi ze wszystkiego to zrozumiesz. Na dziś nie widzę takiej szansy.
Kusy Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 Święty nie jestem - sam w wieku 10-12 lat chodziłem z kolegami na pobliskie działki z wędką na zbiornik 20x20 metrów nikt nie miał pojęcia co robi, a o karcie zapomnijcie... przełom lat 90/00. Ale jak zdecydowałem, że chcę łowić to pierw zainteresowałem się kartą, a później resztą. Dla chcącego nic trudnego - w tydzień ogarnąłem wszystko łącznie z kartą, wędką, kołowrotkiem itd. Rozumiem "spróbowanie" bo ciężko wywalić 300-600 zł i po tygodniu stwierdzić "to nie dla mnie". Uważam osobiście że nie ma nic złego w spróbowaniu pod okiem kogoś kto kartę posiada, porzucać wędką, przekonać się na własnej skórze jak to jest. Myślę, że wystarczy kilkadziesiąt minut i już wiadomo czy to się podoba czy nie (ja przynajmniej tak miałem). Sam zabrałem kolegę bez karty bo chciał spróbować jak to jest - czy coś w tym złego? Uważam, że nie. Jeśli ktoś chce być "cwaniakiem" i łowić bez karty to słabo i uważam, że kary powinny być surowsze. Ale jak bym spotkał dwójkę osób z odpowiednimi przynętami (według obostrzeń), podbierakiem, w koło czysto zero alko itd. i jeden z karta drugi bez i tłumaczyliby że jeden drugiego uczy - chyba nie miałbym sumienia karać. Ale to moje indywidualne podejście. Przepisy niestety są pozbawione sumienia 2
niebel Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 (edytowane) Ja Ciebie w pełni rozumiem Docio. Kiedy jadę z dzieciakami na ten staw np w niedzielne popołudnie i siedzą tam grupki imprezujących to się zawijam na jakieś PZW. Tam tego nie ma. Mi chodzi o to, że za chwilę jak się ktoś nowy na forum o coś zapyta to pojawią się odpowiedzi w stylu: nic mu nie mów bo to kłusol, pokaż że masz kartę to Ci pomożemy...itp Chyba wiecie o co miałem na myśli. A może zasadne by było przy rejestracji dodawać nr karty, podawać koło i czy ma się opłacone składki. Dobrze mowisz, że to prawny obowiązek, z tego powodu właśnie się na to zdecydowałem,chciałem się rozwijać, poznać o co w tym wszystkim chodzi. A najważniejsze łowiąc na gminnym stawie udostępnionym dla dzieci nie oglądać się co chwilę za siebie i zerkać czy nie ma kontroli. Tu wrócę jeszcze do wcześniej poruszanego tematu że wiele osób jest nieświadoma że posiadanie karty to obowiązek. Prywatne jeziora, łowiska komercyjne itp.. wręcz zachęcają : przyjedź do nas, łowienie ryb beż karty opłata w cenie noclegu itp. Tak jest w całej Polsce i nie widać żeby miało się zmienić. Nikogo nie chciałem urazić moimi wypowiedziami ale mam wrażenie że nie jednemu krew podniosłem Edytowane 25 Marca 2024 przez niebel 1
Docio Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 4 minuty temu, niebel napisał: A może zasadne by było przy rejestracji dodawać nr karty, podawać koło i czy ma się opłacone składki. To byłaby przesada, zalatuje jakąś dyktaturą. Jak prześledzisz forum, o ile będzie Ci się chciało, to zauważysz, że pytających bez karty wychwytuje się niemal od razu. Tym co się "zarazili" choć jeszcze nie posiadają karty staramy się pomóc. Presja czasów i wychowania lub raczej jego braku. Nie tylko ewentualni kłusole mają na forum ciężko. Dotyczy to również piszących jak sms-y lub po "polskiemu". Pamiętam jak kilka lat temu pojawiło się kilka osób spoza granic i nie używało polskich znaków diakrytycznych. Wpierw instrukcja skąd wziąć system klawiatury, jak zainstalować i...zostało kilku którym zależało, reszcie wisiało i się więcej nie pojawili. Tak, nie jest to forum literackie i nie ma osób, które by się nie myliły jednak czym innym jest rzadki błąd a czym innym brak szacunku dla czytających, którzy wręcz muszą się domyślać "o co chodzi autorowi". Wiele lat zastanawiałem się po co mi karta pływacka aż trafiłem na przystań która była prowadzona wzorowo. Potem przestałą być obowiązkowa, za to każdemu wciśnięto na kark kapok, karta pływacka mnie od tego uwalniała. Teraz nie wiem jak jest ale wiem kto na zmianie przepisów zyskał. To co zapodałeś: 16 minut temu, niebel napisał: przyjedź do nas, łowienie ryb beż karty opłata w cenie noclegu itp. wygląda na znane mi oferty prawdziwych obrębów hodowlanych. Nie prowadzą łowiska specjalnego ale udostępniają za dość słoną opłatą nocleg z możliwością połowu i cenami za rybę wręcz zaporowymi. I znajdują ponieważ całkiem spora ilość łowiących postawiła sobie za punkt honoru nie mieć karty "bo to kosztuje". Nie mają pojęcia o kosztach i łączą to z opłatą za zezwolenie. 1
zwykły michał Napisano 25 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2024 7 hours ago, niebel said: Taaa a już widzę tych 11 letnich kłusoli nad stawem. No cóż oni są bez karty. Podobno trzeba mieć 14 lat żeby wyrobić. Nie jestem na bieżąco a swoją wyrabiałem pod koniec lat 90tych. 2
Alexspin Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 16 godzin temu, Docio napisał: Ale pitolenie. Karta wędkarska to dokument, który uprawnia do połowu ryb niezależnie od miejsca, ze szczególnym naciskiem, że nie ma wody niczyjej. Zbyszku, nie warto dyskutować. 22 godziny temu, CiamCiam napisał: A on ci powiedział, gdzie będzie łowił? Być może na prywatnym stawie. Wypowiedział się najwyższej klasy "fachooowiec", "znafffca" prawa, "dossskonały" w każdej dziedzinie (vide wcześniej wypisywane bzdety). Szkoda pióra i atramentu... 15 godzin temu, niebel napisał: To co że to staw prywatny ma być karta i już. Bezwzględnie tak, poza wyjątkami przewidzianymi w przepisach obowiązującego prawa. Dura lex sed lex. 1
CiamCiam Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 17 godzin temu, Docio napisał: Ale pitolenie. Karta wędkarska to dokument, który uprawnia do połowu ryb niezależnie od miejsca, ze szczególnym naciskiem, że nie ma wody niczyjej. Jazda bez prawa jazdy jest jak połów bez karty wędkarskiej. I tak, nie ma osoby, która by nie jeździła samochodem lub innym pojazdem przed uzyskaniem prawa jazdy, gdyż nauka obsługi pedałów i manewrów podlega nauczaniu praktycznemu. Brak Karty Wędkarskiej wyklucza podstawową wiedzę o ochronę ryb i roślin, tak jak brak prawa jazdy wyklucza wiedzę o zasadach ruchu, zachowaniu na drodze i znajomości znaków drogowych. Różnica polega na tym, że o ile brak Karty Wędkarskiej nie zrobi krzywdy żadnej osobie o tyle brak prawa jazdy już tak. W obu przypadkach wspomniane dokumenty zapewniają podstawową wiedzę w zachowaniu do tematu ich dotyczącego. Karta Łowiecka skutkuje tym, że młody myśliwy dopiero po minimum trzech latach, egzaminie na posiadanie broni i odpowiedniej ilości traningów strzeleckich zostaje dopuszczony do polowań. To prawo do cholery a nie kółko wzajemnej adoracji z argumentami, że nikomu krzywda się nie dzieje, bo dzieje się. Dzieje się właścicielowi wody, który jest właścicielem ziemi i może ma jakieś plany z nią związaną a pierwszym punktem jest restauracja wody. Kłusownik to złodziej, który bez uprawnień do połowu i zezwolenia właściciela wody nie dość, że kradnie ryby to przy okazji z niewiedzy szkodzi środowisku. Kłusownik to złodziej, który poluje na zwierzynę, o której stan i zdrowie dba państwo lub Koła łowieckie z własnych składkowych funduszy. Kłusownik to złodziej, który okrada gospodarujących na wodzie, wędkarzy, myśliwych i państwo. Kłusownik=złodziej, koniec i kropka. Jak tak kochacie złodzieji to niech was okradną, chętnie wtedy posłucham waszych tłumaczeń i tak wielkiej tolerancji dla nich. Ale jest woda moja prywatna, i może tam sobie łowić ile chce, czy ma kartę czy nie, i nie oszukujmy się, egzaminy na kartę nie istnieją i nigdy nie istniały. Mając kartę wie się tyle samo co jak jej się nie miało, dawno powinna ta karta zostać zlikwidowana, zero pożytku, tylko dodatkowa biurokracja. Przepis art. 7 ust. 4 zd. drugie ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 652) – dalej u.r.ś. - stanowi, że z obowiązku posiadania karty wędkarskiej zwolniona jest osoba wędkująca amatorsko w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach. 14 godzin temu, Docio napisał: Może jak Cię kiedyś wieczorem dopadnie kilku 16-to latków i obrobi ze wszystkiego to zrozumiesz. Na dziś nie widzę takiej szansy. Co ma kilku 16 letnich złodziei do gościa który uczy sie wedkarstwa bez karty? Masz chyba jakieś przykre doświadczenia, ale nie możesz mierzyć wszystkich swoją miarą. 9 godzin temu, niebel napisał: Ja Ciebie w pełni rozumiem Docio. Kiedy jadę z dzieciakami na ten staw np w niedzielne popołudnie i siedzą tam grupki imprezujących to się zawijam na jakieś PZW. Tam tego nie ma. Mi chodzi o to, że za chwilę jak się ktoś nowy na forum o coś zapyta to pojawią się odpowiedzi w stylu: nic mu nie mów bo to kłusol, pokaż że masz kartę to Ci pomożemy...itp Chyba wiecie o co miałem na myśli. A może zasadne by było przy rejestracji dodawać nr karty, podawać koło i czy ma się opłacone składki. Dobrze mowisz, że to prawny obowiązek, z tego powodu właśnie się na to zdecydowałem,chciałem się rozwijać, poznać o co w tym wszystkim chodzi. A najważniejsze łowiąc na gminnym stawie udostępnionym dla dzieci nie oglądać się co chwilę za siebie i zerkać czy nie ma kontroli. Tu wrócę jeszcze do wcześniej poruszanego tematu że wiele osób jest nieświadoma że posiadanie karty to obowiązek. Prywatne jeziora, łowiska komercyjne itp.. wręcz zachęcają : przyjedź do nas, łowienie ryb beż karty opłata w cenie noclegu itp. Tak jest w całej Polsce i nie widać żeby miało się zmienić. Nikogo nie chciałem urazić moimi wypowiedziami ale mam wrażenie że nie jednemu krew podniosłem Na pzw niema grupek imprezujących? Tosz chyba koło karpiarzy nigdy nie siedziałeś, najgorsze towarzystwo. 8 godzin temu, Docio napisał: To byłaby przesada, zalatuje jakąś dyktaturą. Jak prześledzisz forum, o ile będzie Ci się chciało, to zauważysz, że pytających bez karty wychwytuje się niemal od razu. Tym co się "zarazili" choć jeszcze nie posiadają karty staramy się pomóc. Presja czasów i wychowania lub raczej jego braku. Nie tylko ewentualni kłusole mają na forum ciężko. Dotyczy to również piszących jak sms-y lub po "polskiemu". Pamiętam jak kilka lat temu pojawiło się kilka osób spoza granic i nie używało polskich znaków diakrytycznych. Wpierw instrukcja skąd wziąć system klawiatury, jak zainstalować i...zostało kilku którym zależało, reszcie wisiało i się więcej nie pojawili. Tak, nie jest to forum literackie i nie ma osób, które by się nie myliły jednak czym innym jest rzadki błąd a czym innym brak szacunku dla czytających, którzy wręcz muszą się domyślać "o co chodzi autorowi". Wiele lat zastanawiałem się po co mi karta pływacka aż trafiłem na przystań która była prowadzona wzorowo. Potem przestałą być obowiązkowa, za to każdemu wciśnięto na kark kapok, karta pływacka mnie od tego uwalniała. Teraz nie wiem jak jest ale wiem kto na zmianie przepisów zyskał. To co zapodałeś: wygląda na znane mi oferty prawdziwych obrębów hodowlanych. Nie prowadzą łowiska specjalnego ale udostępniają za dość słoną opłatą nocleg z możliwością połowu i cenami za rybę wręcz zaporowymi. I znajdują ponieważ całkiem spora ilość łowiących postawiła sobie za punkt honoru nie mieć karty "bo to kosztuje". Nie mają pojęcia o kosztach i łączą to z opłatą za zezwolenie. Jeszcze serie i numer dowodu, pesel, adres... chore pomysły niektórzy mają. 10 minut temu, Alexspin napisał: Zbyszku, nie warto dyskutować. Wypowiedział się najwyższej klasy "fachooowiec", "znafffca" prawa, "dossskonały" w każdej dziedzinie (vide wcześniej wypisywane bzdety). Szkoda pióra i atramentu... Bezwzględnie tak, poza wyjątkami przewidzianymi w przepisach obowiązującego prawa. Dura lex sed lex. Wypisuje bzdety na które w żaden sposób nie potrafisz odpowiedzieć, bo ci się rozwój na 89r zatrzymał. Daj sobie spokój. Jeśli mówisz, że ktoś niema wiedzy, to najpierw sam musiałbyś tą wiedzę mieć. Ale ty działasz w taki sposób jak dzieci w podstawówce, ktoś kto jest odrobinę inteligentniejszy coś mówi, a ty krzyczysz gdzieś, tam taki mały zza pleców "NO WŁAŚNIE!! HAHA". Koniec końców wychodzi, że oboje racji nie macie. 1
Docio Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 48 minut temu, CiamCiam napisał: Ale jest woda moja prywatna, i może tam sobie łowić ile chce, czy ma kartę czy nie Jakiś mokry sen? Możesz mieć wodę na własnej ziemi a i tak nie wolno Ci z nią postępować niezgodnie z prawem. Nie wolno Ci wrzucać do niej odpadków, ścieków, nie wolno Ci zarybiać gatunkami obcymi, nie wolno Ci udostępniać odpłatnie do amatorskiego połowu ryb, nie wolno Ci jej niszczyć ani jej ekosystemu. Tak, na początku tego wieku właściciel wody mógł łowić ryby we własnej wodzie jedną wędką rejestrowaną i nie musiał posiadać Karty Wędkarskiej. Jak jest obecnie nie wiem o czym już pisałem całkiem niedawno. Niemniej każda inna osoba tę kartę posiadać musi gdyż do tego obliguje ustawa. Godzinę temu, CiamCiam napisał: Przepis art. 7 ust. 4 zd. drugie ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 652) – dalej u.r.ś. - stanowi, że z obowiązku posiadania karty wędkarskiej zwolniona jest osoba wędkująca amatorsko w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach. Ten zapis też niedawno przerabialiśmy i dotyczy on osób prowadzących działalność gospodarczą zarejestrowaną jako chów i hodowla ryb. Zapis nie dotyczy osób, które posiadają wodę i nie prowadzą takiej działalności. Godzinę temu, CiamCiam napisał: Co ma kilku 16 letnich złodziei do gościa który uczy sie wedkarstwa bez karty? Masz chyba jakieś przykre doświadczenia, ale nie możesz mierzyć wszystkich swoją miarą. Problemy z rozumieniem tekstu pisanego? Kłusownik=złodziej. Godzinę temu, CiamCiam napisał: Na pzw niema grupek imprezujących? Tosz chyba koło karpiarzy nigdy nie siedziałeś, najgorsze towarzystwo. A co to ma do rzeczy? Wyrwanie z kontekstu jakiejś myśli nie jest argumentem lecz intencjonalnym sposobem lobbowania własnych przekonań. Zachowania odbiegające od poprawnych powinieneś zgłosić do odpowiedniego organu, Straży Gminnej lub Policji. Brak reakcji jest współudziałem-pomocnictwem, zgodnie z Art 51 Kodeksu Wykroczeń. Godzinę temu, CiamCiam napisał: Koniec końców wychodzi, że oboje racji nie macie. Genialny wniosek bez argumentów. Typowe dla osób, które nie rozumieją tego co czytają. 1
Alexspin Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 1 godzinę temu, CiamCiam napisał: Wypisuje bzdety na które w żaden sposób nie potrafisz odpowiedzieć, bo ci się rozwój na 89r zatrzymał. Daj sobie spokój. Jeśli mówisz, że ktoś niema wiedzy, to najpierw sam musiałbyś tą wiedzę mieć Oto obnażyłeś swoje chamstwo, wynikające z indolencji. GRATULACJE! 47 minut temu, Docio napisał: Jakiś mokry sen? Możesz mieć wodę na własnej ziemi a i tak nie wolno Ci z nią postępować niezgodnie z prawem 47 minut temu, Docio napisał: Genialny wniosek bez argumentów. Typowe dla osób, które nie rozumieją tego co czytają. Nic dodać, nic ująć! 1
CiamCiam Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 (edytowane) 1 godzinę temu, Docio napisał: Jakiś mokry sen? Możesz mieć wodę na własnej ziemi a i tak nie wolno Ci z nią postępować niezgodnie z prawem. Nie wolno Ci wrzucać do niej odpadków, ścieków, nie wolno Ci zarybiać gatunkami obcymi, nie wolno Ci udostępniać odpłatnie do amatorskiego połowu ryb, nie wolno Ci jej niszczyć ani jej ekosystemu. Od kiedy nie wolno mi udostępnić mojego prywatnego wykopanego przez mnie stawu do wędkowania? Który przepis mi tego zabrania? 1 godzinę temu, Docio napisał: Niemniej każda inna osoba tę kartę posiadać musi gdyż do tego obliguje ustawa. Ustawa odnosi się do wód publicznych, nie prywatnych. 1 godzinę temu, Docio napisał: Ten zapis też niedawno przerabialiśmy i dotyczy on osób prowadzących działalność gospodarczą zarejestrowaną jako chów i hodowla ryb. Zapis nie dotyczy osób, które posiadają wodę i nie prowadzą takiej działalności. Skąd ten pomysł? Mogę prowadzić działalność niezarejestrowaną, której dochód nie przekracza 75% minimalnego wynagrodzenia. A nawet jeśli coś takiego jak działalność niezarejestrowana by nie istniało, to ustawa o rybactwie śródlądowym, nie może odnosić się do mojego prywatnego stawu, bo dotyczy ona wód publicznych, gdyby było tak jak mówisz, to każde oczko wodne w Polsce, byłoby nielegalne, to samo tyczy się gatunków obcych w tych oczkach występujących. 1 godzinę temu, Docio napisał: Problemy z rozumieniem tekstu pisanego? Kłusownik=złodziej. Tak, a babcia z wąsem to dziadek. 1 godzinę temu, Docio napisał: A co to ma do rzeczy? Wyrwanie z kontekstu jakiejś myśli nie jest argumentem lecz intencjonalnym sposobem lobbowania własnych przekonań. Zachowania odbiegające od poprawnych powinieneś zgłosić do odpowiedniego organu, Straży Gminnej lub Policji. Brak reakcji jest współudziałem-pomocnictwem, zgodnie z Art 51 Kodeksu Wykroczeń. Wyrwałem z kontekstu cały pierwszy akapit wypowiedzi? Z tego co wiem, imprezowanie, czy tam picie alkoholu nie jest zachowaniem odbiegającym od poprawnego. W dużej mierze chodzi o to, że z patologiom spotykasz się wszędzie. 1 godzinę temu, Docio napisał: Genialny wniosek bez argumentów. Typowe dla osób, które nie rozumieją tego co czytają. Tak było, nie ściemniam. Cytat Nic dodać, nic ująć! Jak to mówią, status tyłka? wylizany. Edytowane 26 Marca 2024 przez CiamCiam
Docio Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 10 godzin temu, zwykły michał napisał: Podobno trzeba mieć 14 lat żeby wyrobić. Nie jestem na bieżąco a swoją wyrabiałem pod koniec lat 90tych. Założeniem było minimum aby osoba umiała zrozumieć co czyta, podstawowe, wpojone przez szkołę i rodziców poczucie odpowiedzialności oraz podstawy logicznego myślenia. Niemniej Art 7 ust 3 ustawy o rybactwie śródlądowym mówi, że: "Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę." Nie ma zakazu posiadania karty wędkarskiej przez osoby poniżej 14-tego roku życia, są one jedynie zwolnione z jej posiadania w trakcie amatorskiego połowu ryb ale pod wyszczególnionym warunkiem. Taka granica wieku ma swoje odzwierciedlenie w Kodeksie Karnym, który mówi, że osoba podlegająca odpowiedzialności karnej musi mieć ukończone minimum 13 lat. Jednak od 13 do 17 roku życia ta odpowiedzialność zwiększa się i ujęta jest jako odpowiedzialność karna nieletnich. 1
Docio Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 (edytowane) Godzinę temu, CiamCiam napisał: Od kiedy nie wolno mi udostępnić mojego prywatnego wykopanego przez mnie stawu do wędkowania? Który przepis mi tego zabrania? Od kiedy w ustawie prawo wodne pojawił się zapis Art 13 a to było bardzo dawno. Edit. To nie jest Art 13. Po zeszłorocznym jesiennym dostosowaniu ustawy do zapisów UE tekst mocno się zmienił. Muszę na nowo się zapoznać z całością a to chwilę potrwa. Niemniej odpowiedź pojawi się niebawem. Godzinę temu, CiamCiam napisał: Ustawa odnosi się do wód publicznych, nie prywatnych. To teraz Ty mi pokaż gdzie jest taki zapis. Godzinę temu, CiamCiam napisał: Skąd ten pomysł? Mogę prowadzić działalność niezarejestrowaną, której dochód nie przekracza 75% minimalnego wynagrodzenia. Możesz. Niemniej w takim przypadku musisz spełniać wymogi ustawy o racjonalnym gospodarowaniu i życzę powodzenia abyś się zmieścił w limicie. W przeciwnym przypadku podpadasz z automatu pod kilka ustaw. O reszcie dywagacji nie warto wspominać, kolejne pyskówki bez argumentów. Edit. O matko i córko, przewrócili cała ustawę do góry nogami. Ale, ale, Art. 263. 1. Ryby oraz inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, do pobierania których jest uprawniony właściciel wód. 2. Do pobierania pożytków, o których mowa w ust. 1, z wód w urządzeniu wodnym przeznaczonym do chowu lub hodowli ryb i usytuowanym na śródlądowych wodach płynących jest uprawniony jego właściciel. Nie ma słowa o udostępnianiu innym możliwości czerpania pożytków. Za to jest mnóstwo obostrzeń związanych z udostępnianiem wody, ale ja tej roboty nie odwalę dla Ciebie. No chyba, że wyskoczysz z kasy. Edytowane 26 Marca 2024 przez Docio 1
Alexspin Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 Zbyszku, nie warto. On i tak nie zrozumie. Ten typ tak ma. 1
niebel Napisano 26 Marca 2024 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2024 Hej Panowie dajmy już z tym spokój, nasze dyskusje bardzo odbiegły od głównego tematu tego wątku 2
Rekomendowane odpowiedzi