Skocz do zawartości

Kawały o Wędkarzach i nie tylko.


Gość Karpiu/wedkarz18
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 tygodnie później...

1.

 

- Panie władzo! Nie piję alkoholu, nie palę, nie uprawiam seksu.
- Jak dla mnie to wystarczająca ilość powodów do podejrzeń.

 

2.

 

- Dłużej nie wytrzymam - zwraca się rozżalona żona do męża. - Już 10 lat nie uprawiamy seksu! 

- Ze mną był większy problem. Wytrzymałem tylko tydzień - odpowiedział spokojnie mąż.

 

:D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

1.

Siedzi chłopak z dziewczyną w parku na ławce...

- Zośka masz piersi?

- mam...

- to czemu nie nosisz?

2.

Na biwaku dziewczyna pyta chłopaka:

- Otworzyć Ci puszkę ?

Na to chłopak:

- Cipuszkę potem, najpierw coś zjedzmy... :)

3.

Zdumiewające fakty.........

-Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z ust przeszło do żołądka.

-Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg.

-Długość męskiego penisa jest równa długości jego kciuka razy 3.

-Udo jest tak twarde jak cement.

-Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny.

-Na każdej stopie mamy ok. miliarda bakterii.

-Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny.

-Używamy 300 mięśni tylko po to, żeby utrzymać balans jak stoimy.

Kobiety już dawno to przeczytały.

Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1.

 

Wczoraj wieczorem przyprowadziłem do domu dziewczynę. Weszliśmy do sypialni i wtedy powiedziałem:
- Przelecę cię jak nikt jeszcze.
- Naprawdę?
- Tak, a teraz załóż ten strój kurczaka.

 

2.

 

- Przespałeś się z moją siostrą, co ty sobie myślałeś?!

- Kochanie, jesteś dużo seksowniejsza od siostry.
- Naprawdę?
- Tak. To właśnie myślałem.

 

:D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czytając post 43 Kamila w temacie piwnym przypomniał mi się stary dowcip z czasów komuny.

Wchodzi pijaczek do sklepu:

- Poproszę denaturat.

- Nie ma, wyszedł.

- To może być jakieś inne tanie wino.

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Córka Kowalskich dostała od cioci prezent - walizeczkę z zestawem do makijażu. Ojciec popatrzył i powiedział:

- O narzędzia wędkarskie.

Na to córka razem z matką oburzone:

- Przecież to tusze do rzęs cień do powiek lakier do paznokci...

- No przecież mówię że zestaw wędkarski...Same przynęty.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Trzech murzynów poszło złowić ryby i złowili złotą rybkę.
Rybka mówi:
- ja spełniam trzy życzenia.
1 murzyn mówi:
- no ja bym chciał być biały
Rybka pumc pioruny no i stał się biały.
2 mówi:
- no to ja też chcę być biały
Rybka pumc pioruny też zrobił się biały.
A ten 3:
- Ano rybko a ja bym chciał by oni znów byli czarni.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1.

 

Młodzieżowa wymiana SMS-ów:
- [Cześć Misza! Koniecznie przyjedź do mnie jutro wieczorem! Ojciec nie wstaje z łóżka, noga go cholernie boli! Aluzję rozumiesz?]
- [Nie da rady. Mnie też strasznie boli tam, gdzie twój ojciec mnie kopnął.]

 

2.

 

U lekarza.
- Panie doktorze. Pan coś zdziała, żeby mój mąż miał potencję. Taką jak byk!
- Dobrze. Niech się pani rozbiera.
- Rozbiera? Po co?
- Jak ma być jak byk, to zaczniemy od rogów.

 

:D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

W oczekiwaniu na jutrzejszy mecz, kilka dowcipów dla rozładowania napięcia. ;):)

1.

Dresiaż wrócił z wycieczki do Paryża i opowiada swojej lali:

-Te, no ten Eiffel to - ja pierdole, a ten Noter Dam - to o kurwa że mać, a ta Sekwana - to ci mówie jebał to pies.

Patrzy, a lala płacze łzy jak grochy płyną po policzkach.

- Pojebało Cie czego beczysz głupia?

A ona - Zenek, wyobraziłam sobie jak tam musi być pięknie.

2.

W pewnym domu w piwnicy wywaliło szambo, wezwano ekipę "szambonurków".

Przyjeżdża dwóch gości, w tym jeden uczeń, wchodzą do piwnicy. Starszy stażem nabiera powietrza i daje nura. Nie ma go jakąś chwilę, wynurza się i mówi:

- Młody, podaj klucz 20 - i znowu nura w te g...a, znowu się wynurza i mówi :

- Młody, podaj klucz 30 - i znowu nura.

Coś zachlupotało i cały gnój spłynął. Stary wychodzi, otrzepuje się z gówien i mówi:

- Widziałeś, młody? Musisz się uczyć od fachowców, bo całe życie będziesz tylko klucze podawał.

3.

Pewnego razu baca przepędzał swoje owce z jednego pastwiska na drugie. Nagle, w kłębach kurzu i z rykiem silnika zatrzymało się przy nim nowiutkie BMW. Kierowcą był młody człowiek w garniturze Prada, butach Gucci'ego, okularach Dior'a, itd., itd. Typowy

yuppie. Koleś wystawił się przez opuszczaną szybkę i pyta:

- Czy jeżeli powiem Ci, ile dokładnie masz owiec w stadzie, dasz mi jedną z nich?

Owczarz popatrzył na facia, na swoje stado i odpowiedział:

- Jasne, czemu nie?

Yuppie zaparkował samochód. Wyciągnął notebook DELL podłączony do

komórki AT&T. Połączył sie z internetem, wszedł na stronę NASA i za pomocą GPS dokładnie określił swoją pozycję. Podał ją do innego satelity NASA, który zrobił zdjęcie obszaru w wysokiej rozdzielczości. Młody człowiek otworzył zdjęcie używając Adobe Photoshop, przekonwertował plik i wysłał go do centrum obróbki zdjęć cyfrowych w Hamburgu. Po kilku sekundach na palmtopa

przyszedł mail informujący go, że zdjęcie zostało obrobione oraz adres, pod którym zostały zmagazynowane dane. Koleś wszedł więc do bazy danych SQL i ściągnął dane, a następnie nakarmił nimi arkusz Excel'a wypchany setkami skomplikowanych formułek. Po otrzymaniu wyniku wydrukował na swojej mini drukarce HP LaserJet pełny 150-stronicowy raport. Podał go pastuchowi i

powiedział:

- Masz w stadzie 1586 owiec.

- To prawda - powiedzial owczarz. - Jak przypuszczam, chcesz teraz wybrać sobie jedną z nich?

Stał spokojnie, obserwując młodego człowieka rozglądającego się wśród stada, wybierającego zwierzaka, a następnie ładującego go do bagażnika nowiutkiego BMW. Po czym odezwał się znowu:

- Hej, a jak Ci powiem jaki jest Twój zawód, to oddasz mi zwierzaka?

Yuppie pomyślał przez chwilkę, a następnie odparł:

- Jasne, czemu nie?

- Jesteś konsultantem - powiedział pastuch.

- O rany, niesamowite! Jak zgadłeś?

- Nie musiałem zgadywać - rzekł owczarz. - Zjawiłeś się tutaj nie wzywany, żądając zapłaty za odpowiedź którą znałem, na pytanie, którego nigdy nie zadawałem. A w dodatku ch..a wiesz o mojej robocie. Oddawaj psa!

Edytowane przez Ozet
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Tak na poprawę humoru :D

 

1. - Kochanie, czy ja mam figurę, jak klepsydra?

- Raczej jak zegar wahadłowy.
- To znaczy?
- Kiedy idziesz, to cycki ci robią tik-tak, tik-tak...

 

2.

Żona do męża:

- Jak wygrasz w lotto, to od razu robię sobie naciąganie zmarszczek, botoks i sztuczne cycki. Co ty na to?
- A co byś powiedziała, gdybym za tę kasę zrobił tuning naszego Tico?
- No co ty? Po co będziesz ładował kasę w starego grata, jak możesz mieć nówkę sztukę? 
- Cieszę się, że mnie rozumiesz.

 

:lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1.

Władze rosyjskie postanowiły wydać Czukczom dowody osobiste. Do takich dowodów potrzeba naturalnie zdjęć. Jedynemu fotografowi na Czukotce szybko się robota znudziła i stwierdziwszy, że i tak wszyscy jednakowo wyglądają, doszedł do wniosku, że wystarczy sfotografować jednego, a wszystkim pozostałym robić odbitki z tego jednego negatywu. Wszystko szło pięknie do momentu, kiedy jeden z Czukczów zgłosił reklamację:

- To nie moje zdjęcie!

- No jakże nie twoje? Twoje! Twoja morda!

- Morda moja, ale kufajka nie moja!

2.

Młoda Polka z głębokiej prowincji pojechała do Paryża, do pracy, jako pomoc domowa.

Pewnego dnia sprzątając sypialnie znalazła prezerwatywę, wzieła w dłonie i zaczęła uważnie się jej przypatrywać. W tym momencie weszła do sypialni pani domu.

- Cóż to moja droga, nigdy tego nie widziałaś?

- Nie widziałam.

- Jak to, w twojej miejscowości seksem się nie zajmujecie?

- No zajmujemy się, ale nie aż tak żeby skóra zeszła...

3.

Wchodzi do baru facet z siedzącym na ramieniu małym człowieczkiem (tak ze 40cm), i zamawia:

- Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę. Barman polewa i pyta:

- Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka?

Klient na to:

- Postaw pan kolejkę to powiem.

Barman szybko napełnił kieliszki

- To było na safari... idziemy z kolegą przez dżunglę, wychodzimy na polanę na której wokół ogniska pełno murzynów z dzidami a na środku taki jeden z wielkim pióropuszem na głowie tańczył jakieś wygibasy...

W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do człowieczka na ramieniu:

- I jak ty mu wtedy Heniu powiedziałeś... że jest ch.j nie czarownik?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1.

Idzie Czerwony Kapturek przez las, spotyka wilka:

- Gdzie idziesz głupia cipo?

- Wilku, obraziłeś mnie, ale zaspokoję twoją ciekawość: niosę babci kolację.

- A gdzie masz koszyk?

- O jaka ze mnie głupia cipa, zapomniałam koszyka!

2.

Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go majster i krzyczy:

- Na cholerę ciągniesz ten łańcuch???!!!

- A co mam go pchać?! Ze spokojem odpowiada robotnik.

3.

Super czadowa babeczka na dyskotece, oparta o bar, znudzona sączy drinka. W pewnym momencie patrzy, a na parkiecie pomyka sobie całkiem niezły koleś. Myśli sobie "jaki zajebisty typ, musze go trafić". Dopija drinka i rusza na łowy. Podtańcowuje do gościa, ociera się o niego i rozpoczyna podstawowa gadkę uwodzenia:

- Ale pan ładnie tańczy.

Na co koleś gasi ja szybko:

- Spadaj!

Panienka w szoku ofiary gwałtu odchodzi z powrotem do baru. Zamawia sobie drinka ale typ jest tak nieprzeciętny, że stwierdziła, iż musi go mieć. Wali wódę szybko i znów podbija do pięknisia z hasełkiem:

- Ale pan ładnie tańczy.

- No i ch.j

Wraca jak niepyszna do baru, kupuje kolejnego drinka i już wie że tym razem jej się uda. Kończy pić i już całkiem nieźle ubzdryngolona próbuje po raz trzeci szczęścia. Podchodzi pewna do kolesia i prawie krzyczy mu w twarz:

- Ładnie pan tańczy!

- No i ch...

- Ale pan jest wulgarny.

- No i ch.. ale za to ładnie tańczę!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Środek nocy. Gliniarz zatrzymuje samochód:

- Wie pan, jakimi zakosami jedzie pański samochód?
- Panie władzo, przepraszam. Wypiłem pół litra...
- To jeszcze nie powód, żeby dawać żonie prowadzić!
 
2.- Co trzeba zrobić, by iść do nieba? - pyta ksiądz na religii. 
Dzieci kolejno odpowiadają:
- Trzeba pomagać rodzicom!
- Trzeba być dobrym!
- Trzeba chodzić do kościoła!
Jasiu przekrzykuje wszystkich:
- Trzeba umrzeć!
 
3.Syn zwraca się do ojca:
- Co wy robiliście jak nie było internetu?
- Masz dziesięcioro rodzeństwa i dalej jesteś niekumaty?
 
4.Widzę ogromną zgodę w najważniejszej kwestii. Polacy boją się, że uchodźcy trafią do Polski. Uchodźcy też się boją, że trafią do Polski.
Edytowane przez max-wo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

- Panie doktorze, mam kłopoty z zasypianiem.
- Proszę brać te czopki, są bardzo mocne.
Przy następnej wizycie pacjent prosi:
- A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w tyłku.

 

:D

 

Młoda para postanowiła sprawić sobie dziecko. Próbują miesiąc, rok - i nic. Idą zatem do lekarza:
- Doktorze, jest taka i taka sprawa, drugi rok usiłujemy dorobić się dziecka, ale nie wychodzi. Co robić?
- Chłopaki, wy tak na serio?

 

:)

 

Głos żony z sypialni:
- A gdzie żeś jest, o mój ty rycerzu?
Głos męża z toalety:
- Tutaj, moja księżniczko, na białym koniu!

 

:D

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

W nawiązaniu do tak modnego ostatnio na forum tematu, kilka dowcipów o łysych. Żeby nie być posądzonym o złośliwość dodam tylko, że mnie już jakieś 20 lat temu, grzywka przestała spadać na oczy podczas łowienia. ;):)

1.

Przed lustrem stoi dwóch łysych.

Który z nich jest bardziej łysy?

Ten, który ma większą głowę.

2.

Nigdy nie należy wierzyć łysemu i rudemu.

Rudy wiadomo fałszywy, a łysy mógł być kiedyś rudy.

3.

Jedzie dziadek maluchem przez miasto 30 km/h. Jest 200 m przed światłami, zapala się czerwone.

Dziadek powoli hamuje.

Nagle wyprzedza go beemka z piskiem i staje przed maluchem.

Dziadek w szoku uderza w tył BMW.

Maluch do kasacji , a na bmw 4 ryski.

Z beemki wysiada dwóch uczesanych na łyso i mówią do dziadka:

- Co dziadzia bmw skasowałeś, kasę masz?

- Nie.

- A dzieci albo wnuki mają kasiutę?

- Mają.

- To masz tu komóreczkę i dzwoń.

5 min później zajeżdżają dwie bmw.

Wysiada ośmiu takich jak tych dwóch i mówią:

- Co dziadek, przyjebali cofając?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...