grzybek Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 Nie znam zbiornika ZZ tak dobrze jak Wy. Nie śledzę tego tematu choć mam kolegów którzy tam łowili lub łowią ryby. Różne historie słyszałem ale nie wypada powtarzać. Jak to mówią, nie moje małpy - nie mój cyrk. Wiem jedno: ryby są i nie zawsze łatwo je złowić w określonym miejscu i czasie. Są siaty rybaków, kłusoli a my musimy się w tym odnaleźć. Chcemy czy nie ktoś, jakoś gospodaruje tymi wodami. Z lepszym albo gorszym skutkiem. Wolałbym żeby nie było rybaków ani kłusoli na wodach gdzie łowię (łowicie) ale to jak na razie tylko marzenie. Ciekawe, że na wodach elbląskich PZW można było odstąpić od rybaczenia i pogłowie ryb odnawia się. Może wywieracie zbyt niską presję na władzach albo opieracie się na niewłaściwych ludziach? Życzę Wam sukcesów w połowach i w walce z sieciami - popieram Was serdecznie bo wiem ile ryb i zwierzaków ginie w sieciach. Moim zdaniem wszelakie słupki statystyczne robią ludzie i pod takim kątem jakie im odpowiadają - to czysta fikcja, zwyczajna papierologia, biurestwo... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JKarp Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 Nie znam zbiornika ZZ tak dobrze jak Wy. Nie śledzę tego tematu choć mam kolegów którzy tam łowili lub łowią ryby. Różne historie słyszałem ale nie wypada powtarzać. Jak to mówią, nie moje małpy - nie mój cyrk. Wiem jedno: ryby są i nie zawsze łatwo je złowić w określonym miejscu i czasie. Są siaty rybaków, kłusoli a my musimy się w tym odnaleźć. Chcemy czy nie ktoś, jakoś gospodaruje tymi wodami. Z lepszym albo gorszym skutkiem. Wolałbym żeby nie było rybaków ani kłusoli na wodach gdzie łowię (łowicie) ale to jak na razie tylko marzenie. Ciekawe, że na wodach elbląskich PZW można było odstąpić od rybaczenia i pogłowie ryb odnawia się. Może wywieracie zbyt niską presję na władzach albo opieracie się na niewłaściwych ludziach? Życzę Wam sukcesów w połowach i w walce z sieciami - popieram Was serdecznie bo wiem ile ryb i zwierzaków ginie w sieciach. Moim zdaniem wszelakie słupki statystyczne robią ludzie i pod takim kątem jakie im odpowiadają - to czysta fikcja, zwyczajna papierologia, biurestwo... Ja doskonale wiem, że ryb nie łowi się ot tak na pstryk. Jednak jakoś przez ostatnie kilka lat wychodzi, że wielu wędkarzy nie potrafi złowić a jeśli już to jakieś maleństwa. Być może drapioeżniki z łódki jakoś jeszcze idzie namierzyć ale z brzegu białoryb jest nieosiągalny. Kogo zapytam to mówi, że ryby stoją nad dużej wodzie na trzech metrach nad dnem. A czy do licha ta ryba nie głodnieje czy jak, że nie żeruje? Wiesz, powiem Ci, że tam gdzie łowiłem karpie zrobiono odłowy kontrolne dwa razy ... masakra. Ryby wyjechały w nieznanym kierunku. Tak się nie gospodarzy, nie zabija się wody będąc uprawnionym do rybactwa. Też mnie zastanawia jak to jest z tymi rybakami. Co należy zrobić ? Dość powiedzieć, że kilka lat temu wystosowano wniosek po zebraniu PZW do ZO PZW o zaniechanie odłowów. Przez kilka lat koło było na cenzurowanym JK Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alexspin Napisano 14 Lipca 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 (...) Przez kilka lat koło było na cenzurowanym JK Normalka... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 Bardzo nieładnie jest pisać jak ktoś zadaje proste pytania że bije pianę. Powiem wprost - nie robię, nie zamierzam robić Dlaczego więc chcesz korzystać z praw członka stowarzyszenia skoro nie wywiązujesz się ze swoich obowiązków?? Sorki, dla mnie to jest "bicie piany" w najczystszej postaci. Ostatnio jak pisałem na Zegrzu widziałem jak jeden za przeproszeniem p..ant lata z wykaszarką i kosił trawę bo miały być zawody jakby zawodnicy mieli się w tej trawie pogubić czy jak ? A próbowałeś przedrzeć się przez wysoką trawę wczesnym rankiem?? chyba nie, bo ja tak i po przejściu kilkunastu metrów przez taką trawę portki miałem mokre aż po ... cycki . Zgadza się, że PZW nie jest organizacją idealną, powiem nawet, że do tego ideału jest jej bardzo daleko ale mamy co mamy i kształt tej organizacji zależy od nas. Zawsze jest tak, że sprawy złe i karygodne postępki działaczy są nagłaśniane, im wyżej to zło sięga tym jest głośniej. Ale bardzo rzadko słychać o sprawach dobrych, o tym, że łowi się piękne ryby w tych naszych "wyczesanych siatami" wodach, że co roku organizuje się wspaniałą imprezę dla dzieci i młodzieży ( Olimpiada wędkarska) a w każde wakacje dla tych dzieciaków organizowane są obozy wędkarskie a przez cały rok działają szkółki wędkarskie. Dlaczego o tym nikt nie pisze?? Czy to nie jest ważne, ważniejsze niż skoszona trawa czy paru rybaków na wodach przeznaczonych do odłowów komercyjnych? I jeszcze aby uspokoić nastroje pozostałych kolegów. Nie ważne czy nosisz moherowy beret czy słomkowy kapelusz. Ważne żeby mieć na czym to nosić. Wiecie, że nie znoszę tu polityki . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JKarp Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 Dlaczego więc chcesz korzystać z praw członka stowarzyszenia skoro nie wywiązujesz się ze swoich obowiązków?? Sorki, dla mnie to jest "bicie piany" w najczystszej postaci. A próbowałeś przedrzeć się przez wysoką trawę wczesnym rankiem?? chyba nie, bo ja tak i po przejściu kilkunastu metrów przez taką trawę portki miałem mokre aż po ... cycki . Zgadza się, że PZW nie jest organizacją idealną, powiem nawet, że do tego ideału jest jej bardzo daleko ale mamy co mamy i kształt tej organizacji zależy od nas. Zawsze jest tak, że sprawy złe i karygodne postępki działaczy są nagłaśniane, im wyżej to zło sięga tym jest głośniej. Ale bardzo rzadko słychać o sprawach dobrych, o tym, że łowi się piękne ryby w tych naszych "wyczesanych siatami" wodach, że co roku organizuje się wspaniałą imprezę dla dzieci i młodzieży ( Olimpiada wędkarska) a w każde wakacje dla tych dzieciaków organizowane są obozy wędkarskie a przez cały rok działają szkółki wędkarskie. Dlaczego o tym nikt nie pisze?? Czy to nie jest ważne, ważniejsze niż skoszona trawa czy paru rybaków na wodach przeznaczonych do odłowów komercyjnych? I jeszcze aby uspokoić nastroje pozostałych kolegów. Nie ważne czy nosisz moherowy beret czy słomkowy kapelusz. Ważne żeby mieć na czym to nosić. Wiecie, że nie znoszę tu polityki . Znaczy skąd wiesz, że nie wywiązuję się ze swoich obowiązków ? Masz chęć działać to działaj. Nie wymagaj jednak tego od innych. Ile razy złożyłeś wniosek żeby kogoś wykluczyć z PZW z powodu z powodu nie wywiązywania się z obowiązków ( absencje na zebraniach, na czynach itp ) ????? A czy ja gdzieś napisałem, że ta trawa była wysoka? A gdyby nawet to i co z tego ? Kto powiedział, że ma być łatwo i prosto ? Spiningiści z brzegu na zawodach nie narzekają ;-). To przedzieranie się to raptem z 10 góra 15 m przez trawę wysokości może 20 cm. Wysokość Wieliszewa jeśli ktoś wie to tam będą te zawody. A mam nawet fotkę jaka ta trawa tam jest ale muszę opanować wstawianie fotek. Woda do odłowów komercyjnych - cóż...Życzę, żeby Ci wpadli na wodę PZW z sieciami ( około pięć hektarów ) i ją po prostu uśmiercili. Nie ma czegoś takiego jak woda do odłowów komercyjnych oprócz stawów hodowlanych. Co do działania typu szkółki i obozy - nie wiem, nie byłem i nie komentuję. Jednak mam mieszane uczucia co do działania takich szkółek finasowanych nader często z pieniędzy PZW po czym absolwent zaczyna rozglądać się za"pcią piękną" ;-))) i tyle go widzieli. Jeszcze coś - kształt PZW nie zależy od nas a od prezesów, dyrektorów itp. Od kiedyż to wizerunek firmy kreują zwykli pracownicy ? JK Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 Być może drapioeżniki z łódki jakoś jeszcze idzie namierzyć ale z brzegu białoryb jest nieosiągalny. Kogo zapytam to mówi, że ryby stoją nad dużej wodzie na trzech metrach nad dnem. A czy do licha ta ryba nie głodnieje czy jak, że nie żeruje? - przecież to normalka, w ten sposób ryby reagują na poziom ciśnienia atmosferycznego. Szukają optymalnych warunków do życia, kierują się tam gdzie im lepiej. Nie muszą non stop żerować i to pod brzegiem, pod nogami wędkarza. Widać, że jesteś b rozgoryczony, emocje aż kipią. Zanim napiszesz kolejny post połącz się z mózgiem i przemyśl. Każdy z nas ma jakieś doświadczenia, sami też potrafimy wyciągać wnioski. Nie miej żalu do nas jeśli oceniamy to z innej perspektywy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 Nie wymagaj jednak tego od innych. Ile razy złożyłeś wniosek żeby kogoś wykluczyć z PZW z powodu z powodu nie wywiązywania się z obowiązków Nie składałem i mam nadzieję ,że do tego nie dojdzie. Głównie dlatego , że szkoda mi czasu na tropienie mniej lub bardziej domniemanych oszustw, przekrętów i złodziejstwa. Jednak mam mieszane uczucia co do działania takich szkółek finasowanych nader często z pieniędzy PZW po czym absolwent zaczyna rozglądać się za"pcią piękną" ;-))) i tyle go widzieli. Sorry, ale to nawet nie nadaje się do komentowania. Kiedyś dyskutowaliśmy n/t wychowania młodzieży w kontekście finansowym. To było już parę lat temu na SSG. Od kiedyż to wizerunek firmy kreują zwykli pracownicy ? Ufff ... wyobraź sobie, że pracuję w handlu bezpośrednio z klientem od prawie 20 lat. I nikogo, naprawdę NIKOGO z klientów nie interesuje mój szef, dla nich firma to obsługa przeze mnie i kierowców. I jak ja będę niegrzeczny dla klienta czy kierowca chamski to ma generalne znaczenie dla wizerunku firmy. Wydaje mi się to Ciebie oczywiste skoro parałeś się handlem ... Jedyne co mogę poradzić to podobnie jak Arturowi, skoro jest tak źle to przecież nie musisz trwać w tej zgniłej rzeczywistości PZW. Druga połowa wód w Polsce znajduje się w rękach innych użytkowników. Niestety, okopaliśmy się na pozycjach i trwamy w swoich przekonaniach. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JKarp Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 (edytowane) - "przecież to normalka, w ten sposób ryby reagują na poziom ciśnienia atmosferycznego. Szukają optymalnych warunków do życia, kierują się tam gdzie im lepiej. Nie muszą non stop żerować i to pod brzegiem, pod nogami wędkarza. Widać, że jesteś b rozgoryczony, emocje aż kipią. Zanim napiszesz kolejny post połącz się z mózgiem i przemyśl. Każdy z nas ma jakieś doświadczenia, sami też potrafimy wyciągać wnioski. Nie miej żalu do nas jeśli oceniamy to z innej perspektywy." Nie będziesz mnie pouczał co mam z czym łączyć - wiele razy pisałem i mówiłem, że oceniamy wpisy i z nimi dyskutujemy ale nie oceniamy autora. Dla mnie to rzecz oczywista, że ryby zachowują się różnie. Napisałem też, że przecież w końcu chyba powinny zacząć żerować. Rozumiem też, że nie zawsze żerują ale trzy lata to chyba w końcu powinny zacząć czy nie powinny ? Rozumiem też, że nie muszą żerować pod nogami wędkarza. Znam Zalew i to miejsce gdzie teraz byłem na tyle dobrze, że potrafię określić miejsce gdzie powinny być. Ja nie muszę łowić ale skoro wkoło nikt nie ma brań to coś jest nie tak bo żeby ryby łowić one powinny być w wodzie. Rano na świtaka nie widać spławów, śladów żerowania. Jedyny wniosek - ich po prostu nie ma. "Nie składałem i mam nadzieję ,że do tego nie dojdzie. Głównie dlatego , że szkoda mi czasu na tropienie mniej lub bardziej domniemanych oszustw, przekrętów i złodziejstwa." No jakoś mi to zdanie samo w sobie jest zaprzeczeniem ;-) Sam widzisz, że niewiele możesz bo nie wiem jak wyszedłbyś z zebrania ;-) Jak ktoś pisze, że coś nie nadaje się do komentowania znaczy, że nie ma zdania w tym temacie lub go nie rozumie lub ma z góry narzucony tok rozumowania. Wybacz ale taka jest jest brutalna prawda - skoro jakiś młodzieniec chce być wędkarzem to rodzice niech sponsorują jego edukację wędkarską, wędki, zanęty itd. Płacą za jazdę konną, za lekcje gry na gitarze, za angielski, za basen to dlaczego nie za wędkowanie ? Ty nie kreujesz wizerunku ponieważ wykonujesz polecenia przełożonych. Jeden ruch nie po ich myśli i już nie pracujesz lub pozbawiasz się premii czy innego dodatku. To, że zachowujesz się tak czy inaczej nie jest kreowaniem wizerunku firmy a swojej osoby. Napiszę co niejednokrotnie pisałem - nie Ty mnie przyjmowałeś do PZW jako wprowadzający i nie Ty będziesz decydował czy mam opuścić PZW. Jeśli opłaty dla niezrzeszonych byłyby inne zapewniam Cię, że zostałoby może 10 % obecnego stanu wędkarzy. PZW nie jest bagnem - bagno to wszelkiego rodzaju pseudodziałacze, kombinatorzy i inni politykierzy i nie wrzucam wszystkich do jednego worka. To ich tępię i pokazuję jak " działają " ale wtedy pojawia się zawsze ktoś kto mówi " to się wypisz ". Nie Kolego - raczej Wisła zawróci niż ja przestanę tępić głupotę i pychę " działaczy ". Mam wrażenie, ze jeszcze do Ciebie nie dociera fakt, że ludzie podnoszą głowy i powoli mówią " DOŚĆ ". Dość szwindli, dość ustawionych przetargów, dość wypłacania sobie premii... JK Edytowane 14 Lipca 2015 przez JKarp Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 Sorry Janusz, dla mnie temat jest wyczerpany. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JKarp Napisano 14 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Lipca 2015 Sorry Janusz, dla mnie temat jest wyczerpany. He ... Jakby tu napisać - ciężko się dyskutuje z milczącą zgodą Adwersarza JK Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 15 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 Milczenie nie oznacza zgody, raczej bezsilność na odporność na argumenty drugiej strony dyskusji. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alexspin Napisano 15 Lipca 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 Jak mówi stare porzekadło "mowa jest srebrem, a milczenie złotem". Czasem lepiej przemilczeć niż na siłę "walczyć z wiatrakami", zwłaszcza gdy rzeczowe argumenty nie trafiają do: (...) Adwersarza Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JKarp Napisano 15 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 Milczenie nie oznacza zgody, raczej bezsilność na odporność na argumenty drugiej strony dyskusji. Z racji, że jestem uparty więc jakie masz te argumenty? Pytałem kilka razy o różne rzeczy i cisza. A pisanie, że działamy, szkółki, zawody, olimpiady itp - wybacz ale to do mnie nie przemawia. Powiem Ci zabawne zdarzenie ze smutkiem w tle: dążyłem do założenia sekcji karpiowej w kole. Jeden sezon moje wnioski przeleżały gdzieś tam u kogoś w szafie :-(. No na drugi sezon było już ok. Wniosek przegłosowany na zarządzie koła i wszyscy są szczęśliwi. No trzeba było napisać regulamin sekcji, plan działania itd. Siedziałem, pisałem poprawiałem no i już było wszystko super aż tu nagle zapis z regulaminu musiałem zmienić ponieważ " Sekcja jako jednostka organizacyjna koła, działa w ramach uprawnień koła i na podstawie upoważnienia udzielonego przez zarząd koła." był wg niektórych kolegów zły. Wg nich mogłem na tej podstawie zakupić np samochód na rachunek koła. Dopiero jak pokazałem, że to oryginał ściągnięty ze statutu i zapisów o sekcji koledzy dali spokój. To świadczy o wiedzy działaczy. Może inaczej - jak powiedziałem, ze to zdanie jest skopiowane nie uwierzyli. Dopiero jak pokazałem jakoś to przyjęli. "5. Zasady organizacji i funkcjonowania sekcji § 22. 1. Sekcja jako jednostka organizacyjna koła, działa w ramach uprawnień koła i na podstawie upoważnienia udzielonego przez zarząd koła." I tak to jest - traktuje się szarego wędkarza jak tłumoka bez wykształcenia a sądzę, że lwia część zarządu mogłaby za mną nosić dokumenty. JK Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alexspin Napisano 15 Lipca 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 (...) I tak to jest - traktuje się szarego wędkarza jak tłumoka bez wykształcenia a sądzę, że lwia część zarządu mogłaby za mną nosić dokumenty. Odważny jesteś, ja nie ryzykowałbym, nawet do tego się nie kwalifikują... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Artur z Kętrzyna Napisano 15 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 Pisz chłopie, pisz ... To Twoje prawo a nawet obowiązek, jeśli masz przekonanie, że doszło do złamania prawa. Czytając Twoje posty zastanawiam się dlaczego trwasz w tej zgniłej organizacji?? Zbierz kilkanaście osób o podobnych do Twoich przekonaniach i załóż stowarzyszenie, nikt Ci nie będzie bruździł, a jak wybiorą Cię prezesem będziesz mógł przeprowadzić każdy swój pomysł. Pierwsze to wody do okoła mnie PZW, i troszkę innych. po drugie próbuje coś zmienić w PZW, i co nie co się udaje. Ale mogło być o wiele lepiej, a to zależy od świadomości członków PZW. To o czym piszesz przerabiałem, tylko że bez osobowości prawnej, nic nie zdziałasz.... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Artur z Kętrzyna Napisano 15 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 Z racji, że jestem uparty więc jakie masz te argumenty? Pytałem kilka razy o różne rzeczy i cisza. A pisanie, że działamy, szkółki, zawody, olimpiady itp - wybacz ale to do mnie nie przemawia. Powiem Ci zabawne zdarzenie ze smutkiem w tle: dążyłem do założenia sekcji karpiowej w kole. Jeden sezon moje wnioski przeleżały gdzieś tam u kogoś w szafie :-(. No na drugi sezon było już ok. Wniosek przegłosowany na zarządzie koła i wszyscy są szczęśliwi. No trzeba było napisać regulamin sekcji, plan działania itd. Siedziałem, pisałem poprawiałem no i już było wszystko super aż tu nagle zapis z regulaminu musiałem zmienić ponieważ " Sekcja jako jednostka organizacyjna koła, działa w ramach uprawnień koła i na podstawie upoważnienia udzielonego przez zarząd koła." był wg niektórych kolegów zły. Wg nich mogłem na tej podstawie zakupić np samochód na rachunek koła. Dopiero jak pokazałem, że to oryginał ściągnięty ze statutu i zapisów o sekcji koledzy dali spokój. To świadczy o wiedzy działaczy. Może inaczej - jak powiedziałem, ze to zdanie jest skopiowane nie uwierzyli. Dopiero jak pokazałem jakoś to przyjęli. "5. Zasady organizacji i funkcjonowania sekcji § 22. 1. Sekcja jako jednostka organizacyjna koła, działa w ramach uprawnień koła i na podstawie upoważnienia udzielonego przez zarząd koła." I tak to jest - traktuje się szarego wędkarza jak tłumoka bez wykształcenia a sądzę, że lwia część zarządu mogłaby za mną nosić dokumenty. JK Tak Janek, ty podałeś jeden przykład. Idealny schemat na wszystkie nieporozumienia w PZW. Najgorsze jest to że jeden się pcha na stołek tylko dla profitów: medali za nic nie robienie, diety delegacje, nagrody itd. Drugi bo będzie miał przychód jako skarbnik. A jak coś robić to już nie. "tego u nas nie będzie", Ja tego nie chcę" "Ja mam swój pomost i łódkę, tak więc tego też nam nie trzeba", "Ty chcesz tam zrobić bo tam wędkujesz", itd Inny nie rozumie jak sponsor może chcieć sponsorować nasze koło. I tylko dlatego wstrzymuje się od głosu, a był on decydujący. Nie jeśli ja szukam sponsora na nasze cele, to będę szukał sponsora dla innego koła.. Przykładów idiotyzmu jaki sam opisałeś mógł bym mnożyć. Tylko kto wybrał tych ludzi na te stołki? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 15 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 Coś marnie przerabiałeś. Zgodnie z ustawą o stowarzyszeniach jeden malutki zapis w statucie i już można tworzyć podmiot gospodarczy, który z urzędy posiada osobowość prawną. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 15 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 A pisanie, że działamy, szkółki, zawody, olimpiady itp - wybacz ale to do mnie nie przemawia. Pewnie, lepiej puścić dzieciaki samopas. Tyle, że to jest zapis statutowy PZW. dążyłem do założenia sekcji karpiowej w kole Pewnie dlatego, że jesteś karpiarzem, a dzieciaki niech się szwędają po ulicach, co tam, "moje jest mojsze i najważniejsze". Jeszcze raz i ostatni, nie mam ochoty na jałowe dyskusje i przestaje mnie dziwić, dlaczego banowano Cię na innych portalach. Szkoda prądu i mojego czasu, trzymaj się regulaminu a jakoś damy sobie radę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JKarp Napisano 15 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Lipca 2015 Pewnie, lepiej puścić dzieciaki samopas. Tyle, że to jest zapis statutowy PZW. Pewnie dlatego, że jesteś karpiarzem, a dzieciaki niech się szwędają po ulicach, co tam, "moje jest mojsze i najważniejsze". Jeszcze raz i ostatni, nie mam ochoty na jałowe dyskusje i przestaje mnie dziwić, dlaczego banowano Cię na innych portalach. Szkoda prądu i mojego czasu, trzymaj się regulaminu a jakoś damy sobie radę. Przecież nikt nie bronił zgodnie z Statutem Sekcji zapisać się do sekcji dzieciakom. Ostatnio na zasiadce właśnie podszedł do mnie ojciec z synem z prośbą żeby im opowiedzieć co z czym i dlaczego. Teksty na poziomie " "moje jest mojsze i najważniejsze"." są jakby poniżej pewnego poziomu. Mnie zbanowano dla jasności na jednym, jedynym właściwym forum czyli forum PZW ( nie insynuuj, że na kilku ) i nie za chamskie odzywki lub obrażanie a za zadawanie trudnych pytań. Dla większej jasności dodam, że zrobiono to bez ostrzeżeń co na innych forach jest zjawiskiem normalnym czyli najpierw są ostrzeżenia a jak te nie skutkują dostaje się bana. Dodam jeszcze, że pomimo moich próśb i wysłanych maili z prośbą o niespamowanie mi maila wiadomościami z PZW te wiadomości nadal przychodzą. Pan Rzecznik chyba nie potrafi czytać lub nie potrafi zrozumieć prośby lub ma w d... zwykłego wędkarza. W związku z powyższym zamierzam załatwić tę sprawę tak jak należy. Wtedy może dotrze do " działacza " co znaczy prośba o nie spamowanie konta. Oczywiście wszystko jest zapisane w komputerze żeby było jasne. Mógłbym powiedzieć - trzymaj się regulaminu i nie bądź stronniczy jak na Administratora przystało a damy radę. JK Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Artur z Kętrzyna Napisano 17 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Lipca 2015 (edytowane) Coś marnie przerabiałeś. Zgodnie z ustawą o stowarzyszeniach jeden malutki zapis w statucie i już można tworzyć podmiot gospodarczy, który z urzędy posiada osobowość prawną. Marnie to kolega jarzy. ;-( Przerobiłem dobrze i nawet założyłem tylko bez osobowości prawnej ;-( No i nie statut nadaje stowarzyszeniu osobowość prawną, a sąd rejestrując je w KRS. Podyskutujemy? Nawet JK, powie Ci że polegniesz bo już poległeś. Bo bzdurę napisałeś jak nic. A teraz Napisze ci dlaczego. By założyć stowarzyszenie (z osobowością prawną) musisz zrzeszyć co najmniej 15 osób które wejdą w skład komitetu założycielskiego. A stowarzyszenie "zwykłe" (bez osobowości prawnej) 3 osoby. A podmiot gospodarczy mogę sobie sam założyć bez pomocy stowarzyszenia (zawłaszcza bez osobowości prawnej, czyli takiego co praktycznie nic by mu nie wniosło), i tak samo będzie funkcjonował. A może nawet lepiej... Edytowane 17 Lipca 2015 przez Artur z Kętrzyna Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ozet Napisano 17 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Lipca 2015 Artur, mam wrażenie że dokonałeś sporej nadinterpretacji postu Docia, który jedynie wskazał możliwość utworzenia podmiotu gospodarczego z osobowością prawną (na kanwie ustawy i zapisu w statucie). Myślę że nie rozwinął wątku i nie wdawał się w niuanse, bo w bardzo ogólnikowej wymianie poglądów, takiej potrzeby nie było. Tak przynajmniej to odbieram. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 17 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Lipca 2015 Marnie to kolega jarzy. ;-( Przerobiłem dobrze i nawet założyłem tylko bez osobowości prawnej ;-( No i nie statut nadaje stowarzyszeniu osobowość prawną, a sąd rejestrując je w KRS. Podyskutujemy? Nawet JK, powie Ci że polegniesz bo już poległeś. Bo bzdurę napisałeś jak nic. A teraz Napisze ci dlaczego. By założyć stowarzyszenie (z osobowością prawną) musisz zrzeszyć co najmniej 15 osób które wejdą w skład komitetu założycielskiego. A stowarzyszenie "zwykłe" (bez osobowości prawnej) 3 osoby. A podmiot gospodarczy mogę sobie sam założyć bez pomocy stowarzyszenia (zawłaszcza bez osobowości prawnej, czyli takiego co praktycznie nic by mu nie wniosło), i tak samo będzie funkcjonował. A może nawet lepiej... Wydaje Ci się, że poległem? Niech będzie. Utrzymuję jednak to co napisałem, bez malutkiego zapisu w statucie stowarzyszenia z osobowością prawną nadal nie będziesz mógł uruchomić działalności w ramach stowarzyszenia a nie poza nim. A stowarzyszenie zwykłe, to stowarzyszenie "wzajemnej adoracji" aby ograniczyć dostęp ogółowi. Powszechne i popularne w klubach nocnych i salonach masażu, gdzie klubowa karta wstępu kosztuje kilka tysiączków. Inna forma nie ma sensu, bo można sobie jedynie "pokrzyczeć na puszczy". Poza tym, od tego zapisu zależy wysokość opłaty za KRS, gdyż jest inna za prawo do działalności i bez niego. Także pław się w swoim domniemaniu nieomylności i wciąż proponuję "przerobić" temat. A swoją drogą skoro nie zebrałeś jedynie piętnastu osób, to zaczynam mieć wątpliwości. Naprawdę u Ciebie same "kołki", które nie chcą aby mieli lepiej? Aby wody były rybne, pomostów mnóstwo, wychowanie młodzieży, itp deklaracje, ktore tu głosisz? W dobie internetu to wręcz nierealne. Pamiętam jak zakładaliśmy KWI, dla którego pisałem statut, to ludzie z całej Polski zjechali się do Wrocławia, gdzie było rejestrowane. Artur, mam wrażenie że dokonałeś sporej nadinterpretacji postu Docia, który jedynie wskazał możliwość utworzenia podmiotu gospodarczego z osobowością prawną (na kanwie ustawy i zapisu w statucie). Myślę że nie rozwinął wątku i nie wdawał się w niuanse, bo w bardzo ogólnikowej wymianie poglądów, takiej potrzeby nie było. Tak przynajmniej to odbieram. Oczywiście, że tak. W końcu wydawało mi się, że wiemy o czym piszemy. Zmiana statutu w sądzie to 50zł plus dopłata za różnicę w koszcie rejestracji stowarzyszenia z prawem do działalności gospodarczej. W życiu bym się nie domyślił, że ktoś może założyć stowarzyszenie zwykłe, które dosłownie nic nie może na łamach publiczno-prawnych aby cokolwiek poprawić dla wędkarzy. To jest oderwane od logiki i rzeczywistości. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BadPi Napisano 17 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Lipca 2015 A przecież Ustawa o stowarzyszeniach mówi wyraźnie, że z powody przynależności do stowarzyszenia nikt nie może czerpać korzyści finansowych. Ja tam te korzyści czerpię ile wlezie bo płacę dużo mniej jako stowarzyszony ;-) JKarp mógłbyś doprecyzować, w którym miejscu ustawa o stowarzyszeniach tak mówi? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JKarp Napisano 18 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 18 Lipca 2015 JKarp mógłbyś doprecyzować, w którym miejscu ustawa o stowarzyszeniach tak mówi? Kolego szanowny rozumiem, że wyłączyli Ci Google i stąd Twoja prośba Służę więc pomocą: Art. 6. 1. 2. Nikogo nie wolno zmuszać do udziału w stowarzyszeniu lub ograniczać jego prawa do wystąpienia ze stowarzyszenia. Nikt nie może ponosić ujemnych następstw z powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim. Ja wypisując się z PZW jako stowarzyszenia a chcąc nadal wędkować czyli uprawiać APR zmuszony jestem do zapłacenia jako niestowarzyszony kwoty 600 zł zamiast około 200 zł. Jako niestowarzyszony nad wodą jako wędkarz mam takie same prawa jak stowarzyszony. Na wskutek powyższego uważam, że należąc do stowarzyszenia czerpię korzyść majątkową w wysokości 400 zł roczne. JK Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BadPi Napisano 18 Lipca 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 18 Lipca 2015 Kolego szanowny rozumiem, że wyłączyli Ci Google i stąd Twoja prośba Służę więc pomocą: Art. 6. 1. 2. Nikogo nie wolno zmuszać do udziału w stowarzyszeniu lub ograniczać jego prawa do wystąpienia ze stowarzyszenia. Nikt nie może ponosić ujemnych następstw z powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim. Ja wypisując się z PZW jako stowarzyszenia a chcąc nadal wędkować czyli uprawiać APR zmuszony jestem do zapłacenia jako niestowarzyszony kwoty 600 zł zamiast około 200 zł. Jako niestowarzyszony nad wodą jako wędkarz mam takie same prawa jak stowarzyszony. Na wskutek powyższego uważam, że należąc do stowarzyszenia czerpię korzyść majątkową w wysokości 400 zł roczne. JK JKarp ten przepis mówi o ujemnych następstwach, a nie czerpaniu korzyści finansowych. Członkostwo w kazdym stowarzyszeniu może, (choć nie musi) wiązać się z czerpaniem pewnych korzysci związanych z członkostwem w tym stowarzyszeniu oferowanych przez samo stowarzyszenie i w żaden sposób nie narusza to cytowanego przez Ciebie przepisu. Podoby przepis znajdziesz w ustawie o związkach zawodowych i być może jeszcze w innych ustawach. Tu chodzi o ujemne następstwa w relacjach na zewnątrz stowarzyszenia: np. gdyby jakikolwiek pracodawca uzależnił zatrudnienie pracownika od przynależności lub nieprzynalezności kandydata do określonego stowarzyszenia, np. PZW to oczywiście poza naruszeniem przepisów prawa pracy o dyskryminacji, naruszyłby także art. 6 ust. 2 prawa o stowarzyszeniach.Ale jeżeli grupa 15 osób postanowi założyć Stowarzyszenie Wędkujących za Milion, to nikt im nie zabroni wykopać małego stawiku i oferować własnym członkom wedkowania w tym stawiku za składkę w wysokości 1 mln zł rocznie. Ich wewnętrzna sprawa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się