Skocz do zawartości

Spinningowe łowy 2011-2018


Nicco Puccini
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj z premedytacją polowałem na bolenie. Po poniedziałkowej lekcji pokory jaką od nich otrzymałem, kiedy to miałem na haku cztery sztuki, ale żadnego nie wyjąłem, tym razem złowiłem dwa. Pierwszy miał 64cm długości, drugi nieco ponad wymiar ochr. 53cm. Miałem na haku trzeciego, ale po dziesięcio metrowym odjedzie, bezczelnie zszedł z haka. Pożegnałem go wiązką "ciepłych" słów pod jego adresem, oraz całego boleniowego rodu. ;) Nie doceniłem jego siły i zbyt stanowczo dokręciłem hamulec kołowrotka, zakręcił w miejscu tuż pod powierzchnią i tylem go widział. Ale nic to, wspaniałomyślnie zostawię go Maxowi, niech poprawi swój kolejny rekord życiowy. ;) (Tym razem nie mógł mi towarzyszyć, ze względu na obowiązek szkolny, a jak wiadomo edukacja rzecz święta.) Tym razem brania były bardzo agresywne, wręcz wyrywające kij z ręki. Spinningowałem w godzinach 12-16.

post-3476-0-36265800-1479318403.jpgpost-3476-0-91800800-1479318493.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wy tu gadu, gadu, a chłop śliwki rwie. :)

 

Na rybach dzisiaj byłem. Te cholery na szczęście nie barli, bo zapomniałem okularów i nie chciały mnie już gnębić. Spoko! Już przygotowałem dwie pary zapasowych, spakuję do dwóch toreb, które zabieram zawsze i już się nie dam wyrolkować. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja cały dzień czekałem na relację, jak się sprawdziły "w boju" gumki Gunki. Ale nic to Jarek, następnym razem weźmiesz srogi odwet na okoniach. Bo w końcu ktoś musi "beknąć", że okulary zostały w domu. ;):)

Ja bym tym rybom wytoczył proces. Za schowanie okularów, czym naraziły Jarka na szkody moralne. :diabelek:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Alek, no nie daję się i jak przystało na prawdziwego kwardziela, dzielnie walczyłem z dziurką. Trochę mi długości rąk brakowało, ale jak młokos, po palcu trafiałem (za którymś tam razem) w otwór. Dzięki wrodzonej woli walki do końca, podołałem wyzwaniu i przezwyciężyłem własną ułomność (+4.0). Ale co się błyskało i jakie bluzgi leciały w dal po wodzie, to szkoda mówić. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Alek, no nie daję się i jak przystało na prawdziwego kwardziela, dzielnie walczyłem z dziurką. Trochę mi długości rąk brakowało, ale jak młokos, po palcu trafiałem (za którymś tam razem) w otwór. Dzięki wrodzonej woli walki do końca, podołałem wyzwaniu i przezwyciężyłem własną ułomność (+4.0). Ale co się błyskało i jakie bluzgi leciały w dal po wodzie, to szkoda mówić. :)

Az przez Was pójdę do okulisty. Albo i nie. Od ponad 20 lat wyznaje zasadę, ze im mniej felczerów - tym lepsze zdrowie. :diabelek: A tak serio, jak się kapnąć ze coś źle ze wzrokiem? Gazety czytam bez problemu, przez lunetę 8x56 widzę doskonale, nic nie muszę korygować. Tylko po monitorze oczy mi się meczą. Cos mi się wydaje, ze to zwyczajne zmęczenie materiału.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To, że zaczynasz mieć problemy z oczami, bardzo łatwo poznać. Jak już nie będziesz wyraźnie widział przez lunetę, podczas wiązania haczyka, to będzie już ten sygnał. :)

 


Tylko po monitorze oczy mi się meczą. Cos mi się wydaje, ze to zwyczajne zmęczenie materiału.

 

Warto zmierzyć ciśnienie w oku. Mam takie same problemy z monitorem i moje ślepia wytrzymują jednorazową dawkę 10 min max. Tylko, że u mnie dzieje się tak z powodu jaskry. :(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To, że zaczynasz mieć problemy z oczami, bardzo łatwo poznać. Jak już nie będziesz wyraźnie widział przez lunetę, podczas wiązania haczyka, to będzie już ten sygnał. :)

 

 

 

Warto zmierzyć ciśnienie w oku. Mam takie same problemy z monitorem i moje ślepia wytrzymują jednorazową dawkę 10 min max. Tylko, że u mnie dzieje się tak z powodu jaskry. :(

Jarek - ja mowie o lunecie myśliwskiej. Bez korekcji paralaksy itd. Ogniskowa to wiadomo, u mnie na zero. Jeszcze... Starość nie radość. Ale z PSO trafie wszystkie w "chłopka" na 300. Jeszcze...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj dorzucam do kolekcji kolejnego bolenia, 64cm długości. Tym razem łowiłem 2 km w dół rzeki, od miejsca zwanego "boleniowym Eldorado". Jednakże charakterystyka miejscówki bardzo zbliżona do poprzedniej. Głęboka kilku metrowej głębokości rynna, sąsiadująca z rozległym, płytkim i piaszczystym blatem, czyli potencjalne żerowiska i ostoje drapieżników różnych gatunków. Drobnica nie opuściła jeszcze płycizn, więc bolenie zapuszczczają się na blat, na przedzimową wyżerkę. Łowiłem tradycyjnie w godzinach wczesno-popołudniowych 12-15. Jutro, jeżeli pogoda dopisze, zapoluję na bolenie od rana, razem z Maxem.

post-3476-0-18962100-1479489666.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj dorzucam do kolekcji kolejnego bolenia, 64cm długości. Tym razem łowiłem 2 km w dół rzeki, od miejsca zwanego "boleniowym Eldorado". Jednakże charakterystyka miejscówki bardzo zbliżona do poprzedniej. Głęboka kilku metrowej głębokości rynna, sąsiadująca z rozległym, płytkim i piaszczystym blatem, czyli potencjalne żerowiska i ostoje drapieżników różnych gatunków. Drobnica nie opuściła jeszcze płycizn, więc bolenie zapuszczczają się na blat, na przedzimową wyżerkę. Łowiłem tradycyjnie w godzinach wczesno-popołudniowych 12-15. Jutro, jeżeli pogoda dopisze, zapoluję na bolenie od rana, razem z Maxem.

attachicon.giftmp-cam--1376707235.jpg

Nie został zjedzony - to się nie liczy. :D A tak na serio - gratulacje. Jakis dziwnie chudy czy mi się tak tylko wydaje?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Max, młody marzycielu. ;) Dziękuję Quartzu. Boleń nie był chudy, normalna, dobrze odżywiona rapa. Może to tylko "złudzenie optyczne". ;) Dzięki Jarek, bywało że ja zazdrościłem Ci okoni i pewnie jeszcze nie raz będę zazdraszczał. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Doskonała relacja, piękne okonki, gratulacje. :)

Na marginesie, czym łowiłeś? Kołowrotek chyba dobrze rozpoznałem, że to SHIMANO Catana, jaki rozmiar? Wędziska nie rozpoznałem, jakie to i jakie parametry? Łowiłeś żyłką, czy plecionką?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Doskonała relacja, piękne okonki, gratulacje. :)

Na marginesie, czym łowiłeś? Kołowrotek chyba dobrze rozpoznałem, że to SHIMANO Catana, jaki rozmiar? Wędziska nie rozpoznałem, jakie to i jakie parametry? Łowiłeś żyłką, czy plecionką

 

Dzięki, kijek Pezon&Michel Hiker Finesse Art 240 cm cw 0,5-7 gram, kołowrotek -  wysłużona Manta Dragona, a linka to nanofil 0,08.

 
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • wind zamknął ten temat
  • hege odpiął ten temat
  • hege podpiął i podpiął ten temat
  • wind podpiął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...