Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam, miałem problem z żyłką, a mianowicie mam, stara żyłka skręcała się, postanowiłem ją wymienić. Kupiłem żyłkę NANO CARP 0.25mm firmy BALSAX (pan w sklepie bardzo chwalił), okazało się, że zyłka zachowuje się identycznie, mianowicie dziwnie się skręca (dwa końce w jeden). . . co pokazuję na załączonym pliku. . . łowię na method drennan, łowisko komercyjne (karp, amur,lin, leszcz, karaś), metoda bardzo mi się sprawdza tylko martwi mnie ta żyłka, wyciągając z wody dam jej trochę luzu (zakładanie przynęty) i zaraz jest ostre skręcanie, które po ostrym pociągnięciu zamienia się w supeł, proszę o pomoc, co robię źle? zła żyłka złe nawijanie? kolega mówił abym namoczył szpulę z żyłką w płynie do naczyń. . . co o tym sądzicie, proszę o pomoc, może inna żyłka?może to wina sztywnego koszyka przy metodzie?20170802_190704.thumb.jpg.91bbc1615cf9eea76f2d0cd5a10d156d.jpg20170802_190706.thumb.jpg.d5389bf0ed20679e39025c725b02943b.jpg20170802_190703.thumb.jpg.6d35d439f351ccb9be67186935ec4605.jpg

Edytowane przez Jakubek_ManUtd
Napisano

Ewidentnie żyłka skręca się podczas ściągania zestawu, to znaczy że koszyczek stawia opór i kręci się pod wodą. Spróbuj dać krętlika, a najlepiej rurkę antysplontaniową może być krótka, wtedy żyłka przechodzi równo przez rurkę nie powodując skręcania.

Drugorzędną sprawą może być nawinięcie na kołowrotek, płyn do naczyń sobie odpuść, po co masz ryby truć. Wystarczy wiadro z wodą, a ja nawijam żyłkę wrzucając ją do większego kartonu i przykrywam jakimś kocem, bluzą itp. wtedy w kartonie żyłka luźno się odwija, a waga materiału naciąga ją przy wylocie.

Ile masz nawiniętej tej żyłki ? chodzi mi o odległość od krawędzi szpuli - przy żyłce 0,25 powinno być min. 3mm.

Napisano (edytowane)

żyłkę nawijam zawsze tak samo tzn ołówek przez otwór w szpuli, żona trzyma a ja lekko napiętą żyłkę nawijam na kołowrotek, odległość od krawędzi szpuli to gdzieś około 2 mm, max te 3, gdzie w takim koszyku dać krętlik, jak wyciągam z wody to widzę że, koszyk się kreci(ale na powietrzu tzn jak trzymam go w górze, pod wodą się nie kręci chyba, bo jak ściągam to widzę że, idze ładnie na płasko), tak samo jak wyrzucam gdy wisi swobodnie na żyłce to się kręci, mam taki koszyk jak na zdęeciu.

drennan-method-feeder-large-koszyczek-35g.jpg

Edytowane przez Jakubek_ManUtd
Napisano

To jest koszyk do metody, tutaj nie zamontujesz rurki antysplontaniowej, jedyne co tutaj możesz zamontować to przypon z 40-50cm na który dasz krętlik i na nim zamontujesz  zestaw.  Coś na ilustracji poniżej

zestaw.jpg

Napisano

a takie rozwiązanie nie osłabi mi żyłki? pokombinowałem trochę i krętlik mogę zamontować w to miejsce gdzie montuje haczyk, hmm nie wiem jak to napisać, ten zestaw na sztywno zamieniam na krętlik czy coś to da? czy lepiej jak na ilustracji wyżej?

Napisano

Żyłka skręca się pomiędzy koszyczkiem a kołowrotkiem i tutaj potrzebujesz krętlik. Każdy węzeł osłabia zestaw ale skręcona żyłka z pewnością przynosi więcej szkody. Będziesz musiał odpowiednio dobrać żyłkę na przypon z haczykiem żeby ten element był najsłabszy. W przypadku zaczepu nie stracisz całego zestawu.

Napisano (edytowane)

a może znacie jakieś jakieś dobre koszyki innej firmy? miałem kiedyś takie zielone nie pamietam jakie to były, ale kompletnie mi się nie sprawdzały, a te drennan spisują mi się znakomicie, nie wiem dlaczego ale są o niebo lepsze niż tamte patrząc na częstotliwość brań, kiedyś miałem plecionkę, ale nie wiem dlaczego lepsze efekty mam na żyłkę i dlatego do niej powróciłem.Może wie ktoś dlaczego żyłka spisuje się lepiej w moim przypadku łowienie na grunt?

Edytowane przez Jakubek_ManUtd
  • 8 miesięcy temu...
Napisano

Dn. 21.04.18 Jakubek napisał:
...mianowicie pisałem kiedyś na forum o problemie ze skręcającą żyłką, po wyciągnięciu zestawu z wody ( tradycyjny koszyk i kulka proteinowa, lub zestaw method feeder) gdy żyłka dostanie luzu skręca się w tzw warkocz (dwa końce schodzą się w jeden), kupiłem nowa żyłkę (dragon specialist pro carp & feeder) nawijałem z wody, kołowrotek to Jaxon Red Carp FRXL 300 i problem występuje nadal. Hmm może problem występuje dlatego że, łowię ciągle w tym samym punkcie i mam zaczepiona żyłkę na klipsie (stoperku) przy kołowrotku i przy rzucie gdy zestaw jest w odpowiednim miejscu następuję gwałtowne zastopowanie zestawu(żeby nie leciał dalej) i wpadanie do wody? Czy to może być powód mojego problemu? Proszę o odpowiedź...

Mimo że pytanie zostało zadane na priv, postanowiłem przenieść je na forum, usuwając nieistotne dla sprawy kwestie. Jako że sam nie łowię metodami gruntowymi, pomyślałem że może któryś z kolegów łowiących feederem i tzw. methodą, pomoże rozwiązać problem Jakubka, z którym zmaga się niemal od roku. Sam "zasięgnąłem języka" u doświadczonego kolegi feederowca, jak radzi sobie z problemem skręcania się żyłki podczas łowienia metodą. Doradził następujące rozwiązanie w budowie zestawu, patrząc od strony haczyka: przypon z haczykiem - łącznik do mocowania przyponu - do łącznika przywiązany 50cm odcinek grubszej żyłki niż żyłka główna (np. jeżeli żyłka główna jest 0,25mm, to ten odcinek z żyłki 0,28/0,30mm). Na ten grubszy odcinek nawleczony podajnik - na końcu tego grubszego 50cm odcinka żyłki wiążemy krętlik - do drugiego oczka krętlika wiążemy żyłkę główną. Kolega twierdzi że tak zbudowany zestaw ogranicza skręcanie żyłki do minimum. Jeżeli zauważa jakieś podejrzane skręcanie  żyłki, odcina żyłkę główną tuż przy krętliku, na brzegu łowiska (np. na łące) umieszcza wędkę na podpórce, otwiera kabłąk kołowrotka i trzymając koniec żyłki w palcach idzie 70-80m, wysnuwając  żyłkę z kołowrotka. Wraca do wędki i powoli zwija żyłkę na kołowrotek przez kawałek mokrej gąbki trzymanej w palcach. Jeszcze lepiej gdy ten manewr z rozwijaniem i nawijaniem żyłki przeprowadzi się dwukrotnie. (Osobiście przeprowadzam taki zabieg z każdą świeżo nawiniętą żyłką, tak pod spławik, jak i przy spinningu, co pozwala usunąć fabryczne skręcenia żyłki.) Jakubku, bardzo podobne rozwiązanie jak to mojego kolegi, proponował już Jungu, więc powinieneś zastosować je w pierwszym rzędzie, już w ubiegłym roku. Jak sądzę nie skorzystałeś z jego rady. Moim zdaniem blokowanie żyłki pod klipsem, nie ma żadnego związku ze skręcaniem żyłki, ale jest bardzo ryzykowne w przypadku brania naprawdę dużej ryby.

Napisano (edytowane)

Ozet nawet nie wiesz jak się ucieszyłem na ten post. W końcu mogę ze spokojnym sumieniem przerwać mój priv. Gdybym mógł kliknąłbym 10 serduszek.

A dla chętnych kilka dodatkowych informacji.

Nie mam pojęcia czy kolega używa krętlików, gdyż raz pisze, że są firmowo z przyponami, na oko z plecionki, a raz, że łączy wyłącznie na dwie pętle.

Nie wiem jakich stoperów używa aby pod ciężarem koszyczka nie zjechały na hak, zagajenie o koralikach pominął.

 

Normalnie kamień z serca. ;)

Ozet a przy okazji... Od jakiejś dekady żyłka konfekcjonowana jest na szpulach poprzez nawój bezpośredni bez wstępnego skręcenia. Jeśli takowe występuje to informacja o tym jest wyraźnie zaznaczona na naklejce. Dodatkowo korzystając za szpul 500m i więcej jest 99% pewności, że to nawój bezpośredni choćby nie było naklejki.

Osobiście zrobiłem sobie "dynks" do szpul mocowany w uchwycie wiertarki z regulatorem obrotów i przewijam żyłkę bezpośrednio. Problem skręcania występuje dopiero podczas połowu po wielokrotnym przerzuceniu zestawu.

Edytowane przez Docio
Napisano
2 godziny temu, Docio napisał:

Ozet a przy okazji... Od jakiejś dekady żyłka konfekcjonowana jest na szpulach poprzez nawój bezpośredni bez wstępnego skręcenia. Jeśli takowe występuje to informacja o tym jest wyraźnie zaznaczona na naklejce.

Docio, może taka informacja jest czy bywa na naklejce, nie mam zamiaru tego podważać. Może ja jestem nieuważny, bo przyznam szczerze że nie spotkałem się nigdy z taką informacją. Albo jeżeli jest to informacja w języku angielskim, to może puszczałem ją "mimo oczu"? Jak każdy przeciętny użytkownik żyłek, zwracam uwagę na producenta, średnicę, długość, oraz wytrzymałość (z przymrużeniem oka), więc coś mogło mi umknąć.

2 godziny temu, Docio napisał:

Ozet nawet nie wiesz jak się ucieszyłem na ten post. W końcu mogę ze spokojnym sumieniem przerwać mój priv.

Wychodzi na to, że swoim postem nieopatrznie zdradziłem taktykę zdobywania informacji przez Jakubka. ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...