Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam. Otóż w niedługim czasie mam zamiar wybrac się na zawody i szukam zanęty która szybko i skutecznie zwabi ryby. Stosowałem różnego rodzaju zanęt, różne smaki itp. ale to nic nie daje. Macie jakieś swoje sposoby które działają? Chodzi mi o zanętę na jeziora. Ryba jaka mnie interesuje to ryby karpiowate :)

Napisano

Fachowcy robią treningi na danej wodzie i testują wszelkie mieszanki. Pytanie jest proste, czy jesteś zawodowcem, czy wolisz wróżenie z ...zanęty.

Napisano
3 minuty temu, Docio napisał:

Fachowcy robią treningi na danej wodzie i testują wszelkie mieszanki. Pytanie jest proste, czy jesteś zawodowcem, czy wolisz wróżenie z ...zanęty.

Zawodowcem to nazwac sie nie można. :P

Napisano

W praktycznie każdej wodzie stojącej możesz spodziewać się płotek. Na Twoim miejscu użyłbym mieszanki ukierunkowanej na tą właśnie rybkę.

Napisano

Polecam zanęty i atraktory RAMEAU. Jest wybór na praktycznie każdą rybę, na wody stojące, rzeki, kanały. Nie są tanie ale Lorpio, Traper i inne niezłe zanęty się przy tym chowają.

  • 4 miesiące temu...
  • 2 lata później...
  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Nie wiem czy to jest dobre miejsce, aby zapytać. Ale w jaki sposób rzucacie te zanęty? W sensie na ile przed łowienie rzucacie, czy rzucacie dalej niż planujecie zarzucać haczyk, czy jak?

Napisano (edytowane)

Qrcze :)

Na ten temat można napisać kilka książek. Jak zwykle coś zależy od czegoś. Po wrzuceniu zanęty trzeba trochę czasu żeby się uspokoiło i ryby mogły wejść. Ile to potrwa zależy od łowiska, miejscówki i ryb. Czasami biorą od razu a innym razem za pół godziny.

Łowisz tam gdzie zanęciłeś. Sporadycznie można w pobliżu i sprawdza się przy łowieniu linów. Drobnica grasuje w zanęcie a większe sztuki czekają z boku aż się uspokoi. 

Edytowane przez zwykły michał
  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Zrób swoją, a będziesz zadowolony. W tej sytuacji (nie znasz zupełnie wody) prawdopodobieństwo, że nie zadziała na płotkę jest takie samo, jak zanęty ze sklepu na tę rybę. Ale jak się uda, to masz satysfakcję, że sam ją zrobiłeś i nie wydałeś kasy. A dodatkowo przekonasz się, jak koledzy będą się dopytywać co to za mikstura, skąd to wziąłeś...sama radocha!

A tak bardziej serio...Każdy łowi jak lubi i umie. Na jeziorach, rzekach, stawach i innych kałużach łowię od ponad 60 lat.Przez ten czas kupiłem 5, może 6 paczek zanęty. Zawsze robię ją sam i to w ilości minimalnej starając się by koniecznie było w niej to co ma być przynętą. Do nęcenia, używam kilku kulek wielkości orzecha włoskiego. Najczęściej łowiłem na groch, pęczak, kuku  i robale więc to te przynęty dodawałem do jakichś mieszanek z bułką, chlebem, czy mąka kuku, ewentualnie jakąś kaszą. W większości przypadków były to stałe miejscówki więc zupełnie wystarczającym nęceniem było kilka wyżej wspomnianych "orzeszków". 

Byłem, jestem i pozostanę zdecydowanym przeciwnikiem sypania śmiecia do wody, byle dużo i  często. Dlatego m.in. urzekła mnie metoda łowienia wagglerem ze swą zasadą " nęć mało i często"

Ale jak pisałem, każdy orze ja może...

P.S. Tak swoją drogą...Czy ktoś z Was kiedyś nurkował i widział na własne oczy jak tragicznie może wyglądać miejsce nęcone przez "niedzielnych wędkarzy" (przeprzaszam za określenie, nic innego nie przychodzi mi do głowy, ale rozumiecie co mam na myśli). Jeśli nie, to szkoda, bo to może uzmysłowić nam jak ludzie potrafią zniszczyć naturę, w gruncie rzeczy w dobrej wierze

Napisano
Godzinę temu, Baburka napisał:

Czy ktoś z Was kiedyś nurkował i widział na własne oczy jak tragicznie może wyglądać miejsce nęcone przez "niedzielnych wędkarzy"

Nurkować nie nurkowałem ale sam kiedyś zepsułem sobie fajną miejscówke. Gorące lato, 40-50 cm wody, sypałem po parę garści makaronu z kukurydzą konserwową. Efekt - dwa tygodnie bez ryby. Ot, stary a głupi :(

Moje nęcenie: paczka zanęty plus 1-2 paczki ziemi, do tego pół paczki peletu 4 mm.  Zapas na 4-5 godzin wędkowania. Jeśli woda płynąca to zamiast ziemi lub jako dodatkowa glina do dociążenia. Nie rzucam w spławik, obok spławika ale staram się trafić jakieś pół metra przed nim. Ot i cała filozofia.

 

  • 5 tygodni później...
Napisano

Ja od siebie mogę Ci polecić zanęty stworzone na konkrety gatunek ryby, czyli jeśli chodzi Ci o karpia używam takiej zanęty na ryby u mnie się sprawdza. Po za tym musisz pamiętaj, że musisz dobrać zanętę do rodzaju zbiornika wodnego. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...