Rosjin Napisano 3 Maja 2018 Zgłoszenie Napisano 3 Maja 2018 Witam. Otóż w niedługim czasie mam zamiar wybrac się na zawody i szukam zanęty która szybko i skutecznie zwabi ryby. Stosowałem różnego rodzaju zanęt, różne smaki itp. ale to nic nie daje. Macie jakieś swoje sposoby które działają? Chodzi mi o zanętę na jeziora. Ryba jaka mnie interesuje to ryby karpiowate
Docio Napisano 3 Maja 2018 Zgłoszenie Napisano 3 Maja 2018 Fachowcy robią treningi na danej wodzie i testują wszelkie mieszanki. Pytanie jest proste, czy jesteś zawodowcem, czy wolisz wróżenie z ...zanęty. 2
Rosjin Napisano 3 Maja 2018 Autor Zgłoszenie Napisano 3 Maja 2018 3 minuty temu, Docio napisał: Fachowcy robią treningi na danej wodzie i testują wszelkie mieszanki. Pytanie jest proste, czy jesteś zawodowcem, czy wolisz wróżenie z ...zanęty. Zawodowcem to nazwac sie nie można.
wind Napisano 3 Maja 2018 Zgłoszenie Napisano 3 Maja 2018 W praktycznie każdej wodzie stojącej możesz spodziewać się płotek. Na Twoim miejscu użyłbym mieszanki ukierunkowanej na tą właśnie rybkę. 2
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Docio Napisano 3 Maja 2018 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 3 Maja 2018 (edytowane) 3 godziny temu, Rosjin napisał: Zawodowcem to nazwac sie nie można. Można, można, gdyż nie zależy to od sprzętu lecz od umiejętności. Wind nadmienił o płotkach, ja wspomnę o smużącej gdyż w niemal każdej wodzie jest drobnica, która żeruje w toni. Ale co z tego gdy nieznane jest łowisko. Woda może mieć uciąg i smużącą zanętę dość szybko przeniesie sąsiadowi, a to już nęcenie sąsiadowi a nie sobie. Dno może być równe lub spadziste i tu też powstaje różnica pomiędzy zanętą lekką i ciężką, gdyż wiadomo, że "pod stok" żerują leszcze ale reszta na pierwszej półce, choćby niewielkiej. Ciężka zanęta zatrzyma się na stoku a lekka prawidłowo sturla się na półkę. No i jeszcze, czy nęcić punktowo, czy obszarowo. Aby odpowiedzieć na te pytania trzeba mimo wszystko udać się nad wodę. Ale wcześniej rozpoznanie, plan batymetryczny, rejon wody gdzie będą zawody, wywiad o dominujących gatunkach, itd, itp. A można zgoła z całkiem odmiennej strony. Pojechać wyposażonym w swoje sprawdzone specyfiki i rozpocząć bój swoimi wytrenowanymi technikami, całkowicie na luzie, totalnie dla fanu ale z groźną miną aby inni się spinali Edytowane 3 Maja 2018 przez Docio relax rules 5
Mormycha Napisano 5 Maja 2018 Zgłoszenie Napisano 5 Maja 2018 Polecam zanęty i atraktory RAMEAU. Jest wybór na praktycznie każdą rybę, na wody stojące, rzeki, kanały. Nie są tanie ale Lorpio, Traper i inne niezłe zanęty się przy tym chowają. 2
wędkarstwo z pasją Napisano 7 Maja 2018 Zgłoszenie Napisano 7 Maja 2018 Tak jak @wind polecił bym coś ukierunkowane na płocie. Mi ostatnio sprawdziły się zanęty Marcela Van Den Eynde Super Roach i Secret. 2
DeszczNaTwarzy Napisano 13 Września 2018 Zgłoszenie Napisano 13 Września 2018 Akurat co do zanęt to mogę pomóc, bo zajmuje się tym na co dzień, tylko pytanie czy wątek jest w dalszym ciągu aktualny? Daj znać w miarę możliwości.
Ice coffee Napisano 19 Października 2020 Zgłoszenie Napisano 19 Października 2020 To ja odświeżę temat jaki pelet i przynęty na początek przygody z metodą
Marciano87 Napisano 26 Listopada 2020 Zgłoszenie Napisano 26 Listopada 2020 Nie wiem czy to jest dobre miejsce, aby zapytać. Ale w jaki sposób rzucacie te zanęty? W sensie na ile przed łowienie rzucacie, czy rzucacie dalej niż planujecie zarzucać haczyk, czy jak?
zwykły michał Napisano 26 Listopada 2020 Zgłoszenie Napisano 26 Listopada 2020 (edytowane) Qrcze Na ten temat można napisać kilka książek. Jak zwykle coś zależy od czegoś. Po wrzuceniu zanęty trzeba trochę czasu żeby się uspokoiło i ryby mogły wejść. Ile to potrwa zależy od łowiska, miejscówki i ryb. Czasami biorą od razu a innym razem za pół godziny. Łowisz tam gdzie zanęciłeś. Sporadycznie można w pobliżu i sprawdza się przy łowieniu linów. Drobnica grasuje w zanęcie a większe sztuki czekają z boku aż się uspokoi. Edytowane 26 Listopada 2020 przez zwykły michał 2
Gienek1989 Napisano 24 Stycznia 2021 Zgłoszenie Napisano 24 Stycznia 2021 Ktoś używal kulek zanetowych od Wamruza? Ktoś poleca?
Baburka Napisano 24 Stycznia 2021 Zgłoszenie Napisano 24 Stycznia 2021 Zrób swoją, a będziesz zadowolony. W tej sytuacji (nie znasz zupełnie wody) prawdopodobieństwo, że nie zadziała na płotkę jest takie samo, jak zanęty ze sklepu na tę rybę. Ale jak się uda, to masz satysfakcję, że sam ją zrobiłeś i nie wydałeś kasy. A dodatkowo przekonasz się, jak koledzy będą się dopytywać co to za mikstura, skąd to wziąłeś...sama radocha! A tak bardziej serio...Każdy łowi jak lubi i umie. Na jeziorach, rzekach, stawach i innych kałużach łowię od ponad 60 lat.Przez ten czas kupiłem 5, może 6 paczek zanęty. Zawsze robię ją sam i to w ilości minimalnej starając się by koniecznie było w niej to co ma być przynętą. Do nęcenia, używam kilku kulek wielkości orzecha włoskiego. Najczęściej łowiłem na groch, pęczak, kuku i robale więc to te przynęty dodawałem do jakichś mieszanek z bułką, chlebem, czy mąka kuku, ewentualnie jakąś kaszą. W większości przypadków były to stałe miejscówki więc zupełnie wystarczającym nęceniem było kilka wyżej wspomnianych "orzeszków". Byłem, jestem i pozostanę zdecydowanym przeciwnikiem sypania śmiecia do wody, byle dużo i często. Dlatego m.in. urzekła mnie metoda łowienia wagglerem ze swą zasadą " nęć mało i często" Ale jak pisałem, każdy orze ja może... P.S. Tak swoją drogą...Czy ktoś z Was kiedyś nurkował i widział na własne oczy jak tragicznie może wyglądać miejsce nęcone przez "niedzielnych wędkarzy" (przeprzaszam za określenie, nic innego nie przychodzi mi do głowy, ale rozumiecie co mam na myśli). Jeśli nie, to szkoda, bo to może uzmysłowić nam jak ludzie potrafią zniszczyć naturę, w gruncie rzeczy w dobrej wierze 2
wind Napisano 24 Stycznia 2021 Zgłoszenie Napisano 24 Stycznia 2021 Godzinę temu, Baburka napisał: Czy ktoś z Was kiedyś nurkował i widział na własne oczy jak tragicznie może wyglądać miejsce nęcone przez "niedzielnych wędkarzy" Nurkować nie nurkowałem ale sam kiedyś zepsułem sobie fajną miejscówke. Gorące lato, 40-50 cm wody, sypałem po parę garści makaronu z kukurydzą konserwową. Efekt - dwa tygodnie bez ryby. Ot, stary a głupi Moje nęcenie: paczka zanęty plus 1-2 paczki ziemi, do tego pół paczki peletu 4 mm. Zapas na 4-5 godzin wędkowania. Jeśli woda płynąca to zamiast ziemi lub jako dodatkowa glina do dociążenia. Nie rzucam w spławik, obok spławika ale staram się trafić jakieś pół metra przed nim. Ot i cała filozofia.
roman334 Napisano 23 Lutego 2021 Zgłoszenie Napisano 23 Lutego 2021 Ja od siebie mogę Ci polecić zanęty stworzone na konkrety gatunek ryby, czyli jeśli chodzi Ci o karpia używam takiej zanęty na ryby u mnie się sprawdza. Po za tym musisz pamiętaj, że musisz dobrać zanętę do rodzaju zbiornika wodnego.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się