Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Na allegro wdziałem baty SPRO nawet roczną gwarancje dają przy zakupie!! Cena do 190 zł za nie była, mieli rożne rozmiary. Najwiekszy czyli 700 za 190 chyba był ;)

Napisano

Ja chcę na początek sprawdzić czy w ogóle bat mi podejdzie, bo w życiu nawet w ręce nie trzymałem takiego kija. Możecie coś na początek polecić, tak w okolicy 100 zł? No i chyba bardziej 7 niż 6m.

Napisano

Bez sensu. Idź do Decathlona, kup sobie 3 albo 4 m. Dasz max 20 zł, ale połowisz fajnie, bo nie są ani ciężkie, ani toporne. Trochę się leją, ale wiadomo, to jest szkło i nie ma innego wyjścia. Jak się wciągniesz, kupisz sobie kolejny, lepszy kij.

Z resztą... rób jak chcesz...

Gość woldi
Napisano

Nie chodzi o to byś zaraz nałowił masę ryb, ale o spróbowanie metody. Jak się spodoba zawsze możesz dokupić coś odpowiedniejszego na dane łowiska

Napisano

kup sobie 3 albo 4 m. Dasz max 20 zł, ale połowisz fajnie, bo nie są ani ciężkie, ani toporne. Trochę się leją, ale wiadomo, to jest szkło i nie ma innego wyjścia. Jak się wciągniesz, kupisz sobie kolejny, lepszy kij

Nie chodzi o to byś zaraz nałowił masę ryb, ale o spróbowanie metody.

Podpisuję się i ja pod tym. to nic, że zabraknie metra czasem. Zwabisz ryby zanętą nieco bliżej i tez połowisz...A wczujesz się porządnie.

Co do lania się szklaków, to nie jest takie tragiczne jeszcze przy tych długościach :)

Kilku nas podobnie radzi, dwie dychy nie dużo, wybór należy do Ciebie ;)

P.S zalicz kilka wypadów z takim kijem, potem skocz na ryby z którymś z kolegów i na chwilę spróbuj siódemką albo czymś takim. Albo o- w sklepie porównaj długości i wagę kilku modeli, to da ci namiastkę tego, co czeka cię nad wodą...Na początek z batem to, co radzi Szymon powinno się spełnić.

Napisano

Może i dobrze, ale z tego co słyszałem, na nasze kanały (Piaskowy, Śledziowy) to może być trochę za krótko.

Tak się składa, że ostatnie wypady na Piaskowy owocowały rybami pod brzegiem, na 5m bacika. Łowiłem jeszcze 7m, kolega 9,5m i średnio nam to wychodziło.

Może nie było wiele brań ale za to konkretne rybki.

Napisano

No to skoro aż tyle osób tak radzi, to nie mam wyjścia. Dwie dychy to praktycznie żaden pieniądz, wiec chyba tak zrobię.

Dzięki za rady.

Napisano

Dzięki za rady.

Po to jest forum i jesteśmy my, żeby sobie wzajemnie pomagać. :)

Ja jeszcze mogę dać jedną radę- jak będziesz miał możliwość wyjazdu z kolegą, który ma więcej batów i różnej klasy kije, to poproś go o kilka chwil z kijami z ręku i kilka rad nad łowiskiem. Dzięki temu na żywo mógł byś się przekonać o różnicach w długościach, wadze i jakości różnych batów. A tych różnic będzie masa- Np między kijami, o których pisał Okno a kijami 7 m z dolnej półki, ważącymi 760g...to samo z ich akcją. Także taki wypad z kolegą to złote doświadczenie według mnie :)

Napisano

Także taki wypad z kolegą to złote doświadczenie według mnie

Tego mi mówić nie musisz. Głównie w ten sposób zdobywam doświadczenie.
Napisano

Nie Janku, dziękuje, bo w takim tempie będę miał niedługo więcej Twojego sprzętu niż mojego. Poza tym, znając Twoje preferencje, to jakbym przyzwyczaił się do tego co posiadasz, ciężko byłoby mi przesiąść się na coś innego, a na sprzęt tej klasy co Twój mnie po prostu nie stać.

Napisano

Byłem dzisiaj w Decathlonie. Baty mają tylko jednej firmy a ich jakość - szkoda gadać. Skoczę w poniedziałek do "normalnego" sklepu.

Napisano

Byłem dzisiaj w Decathlonie. Baty mają tylko jednej firmy a ich jakość - szkoda gadać. Skoczę w poniedziałek do "normalnego" sklepu.

Ja byłem dziś w tym decathlonie na Poznań Swadzim, i wiecie, baty tragedia! Sprzęt drogi, mało wytrzymały, mieli fajne wagglery, ale jakośc dużo do życzenia! Serdecznie nie polecam tego sklepu dla nas wędkarzy!

Jeśli mowa o Lionie, to ja mam 500, nie jest ciężki, da się fajnie połapać! Golden ma akcję B, przy zakupie ma oczko metalowe, ale wymienić na łącznik plastikowy polecam! Przy akcji B ugina się 1/3 długości wędziska! Tyle, jak dla Mnie mój lion sprawdza się idealnie! Te same parametry, ale tylko waga przy 4 się zmniejszy!

Napisano

Ja chwilowo mam postój, końcówka roku szkolnego robi swoje. Niektórym nauczycielom przypomniało się, że musimy mieć oceny i teraz na zabój robią testy i kartkówki. Ale już nie długo długi weekend. Przez 4 dni nie schodzę znad wody. W dzień bat i spin, w nocy grunt. :)

Napisano

Tak sobie przeczytałem całą tą dyskusję i wszystko o sprzęcie fajnie itd...

Jako dzieciak (4 letni) zaczynałem łowić na bacika, jednak od ponad 10 bat służył mi raczej na rekreacyjnych wypadach, z grillem, piwkiem itd. Może któryś z kolegów opisałby jak skusić dużego leszcza, dużą płoć na bacika? Czym, jak i gdzie nęcić, jak wyglądają zestawy, gruntowanie, taktyka itd? O ile z podstawami (gruntowanie, hol itp) problemów żadnych nie mam, o tyle chciałbym skupić się na trochę większych rybkach.

Nie wierzę w jakiś inny "złoty" środek niż jeżdżenie na ryby, co przy byciu zatwardziałym spinningistą jest ciężkie, ale wierzę że jakieś wskazówki pozwalające podnieść poziom mi podacie.

Napisano

Jeśli w łowisku masz leszcze, i większe płocie to coś powinno wpaść na haczyk! Trzeba próbować hehehe, zestaw hymm, no zależy jaka głębokość. Jeśli chodzi o nęcenie, to wedle upodobania, ja nęce przy liliach wodnych i trzcinie, oraz przybrzeżnej roślinności.

Napisano

Magik, żeby skusić takie rybki trzeba je znaleźć ;). Ryba jest w każdej części łowiska ale te najgrubsze mają swoje ścieżki. Z marszu ciężko dostać dużą rybę, to raczej kwestia przypadku, lub jak kto woli łutu szczęścia. Wiele godzin nad wodą to dobre poznanie łowiska, a to już połowa sukcesu. Nęcenie jest ważne, kilka dni grubej zanęty sklejonej jakąś firmową mieszanką o intensywnym zapachu. Kukurydza, makaron ... To samo na haczyk. Delikatne zestawy, do 1g, mały haczyk i na nim coś ciekawego i energicznego ;). Zestaw oczywiście przegruntowany, chociaż czasem trzeba go podnieść ciut nad dno i nawet ładny leszcz tak prezentowaną przynętę pobierze. Więc nie ma tu jakiejś sztywnej zasady. Z doświadczeń kanałowych mogą jeszcze dodać, że tej największe siedzą pod brzegami, na środku raczej łowi się drobną i średnią rybkę. Zaczepienie wśród nich dużej sztuki to kwestia wspomnianego wcześniej szczęścia.

Jak chcesz połowić grubych płoci zapraszam późną jesienią nad Piaskowy, przy pierwszych przymrozkach wchodzą piękne płocie i krasnopióry.

Gość woldi
Napisano

Z marszu ciężko dostać dużą rybę, to raczej kwestia przypadku, lub jak kto woli łutu szczęścia.

Wind, nie prawda, bo można i to bez większego problemu, ale z gruntu. Duży leszcz jest typem, który za dnia pływa w toni i tylko czasami schodzi by coś z gruntu podjeść. Jeśli masz sondę i zlokalizujesz łopaty za dnia to możesz być prawie pewny, ze w tym samym miejscu będą żerować w nocy, a nęcić trzeba grubo i sporo. Najlepiej sprawdza się mieszanina gotowanego, parzonego i konserwowego ziarna. Dobre 7-8 lat jeździłem z marszu na jeziorowe leszcze(teraz karpie wygrywają) i wyniki miałem super. Jesli tylko ciśnienie nie przeszkadzały to wyniki były zawsze, a leszcze w granicach 2-5,5kg były na porządku...nocnym :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...