Jump to content
Gustaw Morawski

Tani kołowrotek do dużych ryb

Recommended Posts

Witam, szukam kołowrotka do 150zł do łowienia na żywca z gruntu (wolny bieg wymagany). Głównie nastawiam się na szczupaki/sandacze jednak od czasu do czasu chciałbym zarzucić coś na suma - i tu pojawia się problem, który tani kołowrotek coś takiego wytrzyma? Naczytałem się w internecie, że jak tani kołowrotek to tylko OKUMA. 

Ok, mógłbym kupić Ceymara, jednak ma on tylko hamulec 6kg i jest dość mały, bo waży niecałe 300gram (największy model) i pytanie czy na takiego suma 10-13kg by wystarczył.  
KOŁOWROTEK OKUMA CEYMAR BAITFEEDER 40 CMBF-340

Czy lepiej kupić tańszy OKUMY lub innej marki kołowrotek z większym uciągiem hamulca? 
Okuma AK 5000 Baitfeeder
Kołowrotek DAM QUICK 1 5000 FS
 

Dodam, że dotychczas miałem zwykłego Jaxona Votus za 120zł z 2009roku. Działał przez 9 lat, aż się rozleciał w zeszłym roku.

Nie chcę wydawać więcej na to, gdyż głównie spinninguję i wolałbym już dodać kase na nowy kołowrotek spinningowy.
Będę wdzięczny za szybkie opinie, ponieważ już jutro muszę zamówić kołowrotek przed środową zasiadką :)

Edited by hege
edycja linków

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli miałbym wybierać to ten z przełożeniem 4.5:1 W pozostałych może polecieć zębatka po pierwszym braniu sumika. Niestety ale plastykowe obudowy do cięższych zadań się nie sprawdzają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poproszę wino wytrawne ale żeby było słodkie, przy takim budżecie pancerny kołowrotek to tylko zabytek na ślimaku i ślimacznicy no i bez wolnego biegu :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Wartburg napisał:

Poproszę wino wytrawne ale żeby było słodkie, przy takim budżecie pancerny kołowrotek to tylko zabytek na ślimaku i ślimacznicy no i bez wolnego biegu :(

Z przełożeniem od 3.5:1 do 4.0:1, metalowym korpusem i kawałem solidnej blachy jako element posuwu szpuli a nie kawałek spinacza biurowego jako wodzik. Co prawda to prawda tylko weź i kup taki kołowrotek. Dawno nie widziałem poza multikami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze nie dawno, kilka lat temu osiągalne były duże DAM-y widziałęm kilka "na reklamacji" narwańcy "karpiowym" rozmiarem zaatakowali sumy i sie wióry posypały ale odpowiedni rozmiar zdecydowanie dawał rade. Cenę za używkę przemilczę bo chyba 2-3X zakłądany budżet i brak wolnegobiegu :(

PS. na grunt z "wolnym biegiem" w cenie niewiedzieć czemu 60-100 to znam jeden kołowrotek który zresztą nałogowo stosuje, wskazana rękawiczka spawalnicza jako wspomaganie hamulca i nazywa sie to Niewskaja Katuszka. Ja mówię jak najbardziej serio nie robię sobie tz "jaj" z pytalskiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety, taki budżet, ponieważ na żywca jestem może 10 razy w roku na wodzie, a na suma to bym się nastawił może raz...

Więc chyba kupię ceymara pod dużego szczupaka i sandacza, a jeśli będzie branie sumowe to najwyżej przywiążę pletkę do podpórki i popłynę złapać go na "łokieć" ;)

Chyba że... Co jeśli bym "użył" dobrego kołowrotka za 400zł ale spinningowego do tej "jednej" posiadówy na suma? Dałoby radę czy taki lekki kołowrotek, mimo, że metalowy, by się rozpadł?

Share this post


Link to post
Share on other sites


Uźuwka multik np Mitchell 642 czy podobny rozmiar np Sheakspeare od 150 zł nawijasz 300m plecionki 0,6 i ciągnij bodaj czołg :)

11 minut temu, Gustaw Morawski napisał:

 

Więc chyba kupię ceymara pod dużego szczupaka i sandacza, a jeśli będzie branie sumowe to najwyżej przywiążę pletkę do podpórki i popłynę złapać go na "łokieć" ;)

 

Tak złapiesz "nagrodę darwina" jak ci życie niemiłe to nas do tego nie mieszaj!!!!

Edited by Wartburg

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, Gustaw Morawski napisał:

Chyba że... Co jeśli bym "użył" dobrego kołowrotka za 400zł ale spinningowego do tej "jednej" posiadówy na suma? Dałoby radę czy taki lekki kołowrotek, mimo, że metalowy, by się rozpadł?

Przełożenie przekłada się bezpośrednio na wytrzymałość zębatek. Im większe tym ząbki mniejsze a przez to słabsze. Cena na rachunku przedstawiona rybie nie zrobi na niej wrażenia. ;) Z drugiej strony kołowrotki spinningowe również kładą nacisk na poprawne zwijanie linki a to wymusza coraz zmyślniejsze mechanizmy o mocy spinacza biurowego. Ilość łożysk tocznych to również wróg wytrzymałości kołowrotka, łożyska ślizgowe są o wiele wytrzymalsze, choć trudniejsze w utrzymaniu. Zauważ, że naprawdę mocne kołowrotki mają 3-4 łożyska toczne a reszta to ślizgowe. 

Metalowy korpus ma tą przewagę nad tymi "węglowymi", że pod dużym obciążeniem nie zmienia się geometria i wszystko pracuje zgodnie z założeniem. Plastyk wystarczy że się trochę ugnie i geometrię szlag trafia a przez to wzrasta siła potrzebna do holowania a elementy wyrabiają się nieosiowo. O wygniecenach w gniazdach łożysk nawet nie wspominam a powstałe luzy są irytujące.

A przy okazji. Sum ma mnóstwo drobnych ząbków i poszatkuje Ci dłoń, bez kevlarowej lub podobnej rękawicy nawet nie myśl o łapaniu go za pysk.

I może jeszcze jedno. Jak kupisz porządny mocny kołowrotek, to przy deklarowanej ilości wypadów i konserwacji co 3-4 lata, posłuży Ci do końca życia, a może nawet wnukom. :) 

Edited by Docio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie, to z łokciem to był tylko żart :P Jak będzie sumowe branie to po prostu zacznę uciekać i wtedy na pewno nic się nie stanie.

Dziękuję za wspaniałe rady i szczegółowe informacje na co zwracać uwagę!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Michałka użyłem dopiero dwa razy.... mam ze 3 lata  ale jak zlokalizuje odpowiednią metę to wiem że nie zawiedzie :)


Katuszką robię co chce, bambusem wyjmowałem sumiki koło dychy i nie stękałem; zostało mi do dziś no ale to i rzucić trzeba umić i holować.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tamtego okresu to tylko katuszki albo taki jaki niedawno wstawiłem na zdjęciu, ale w którym poście, nie pamiętam.

a znalazłem

Edited by Docio

Share this post


Link to post
Share on other sites


Pierwszy rusek do szczupakówki. Jak na ruska niezły solidniejszy niż Delfiny /niedopracowane konstrukcyjnie/ ale i tak drastycznie za delikatny.


Dwa rex-w tej wersji raczej na leszcze z ciężkiego spławika ostatni model najsłabszy, czapla nadaje sie na półke jako -ozdoba bebechy z tektury katastrofa nie kołowrotek nawet na płotki!!


Trzy ten akurat Stabil jest słabiutki zabaweczka płoteczki może linek leszczyk itp.
Z daleka widać ze to koło talerzowe a nie ślimak i ślimacznica.

BAM600, Mitchelle 396. w drodze wyjątku a i to z cienką żyłką jako "bezpiecznik"
Tylko po co kiedy ludzie wymyślili multiplikatory?

Powiedziano  już wszystko po co szukasz "mózgu  tam gdzie go niema"  Kup albo coś co sie nadaje albo se odpuść bo będzie bolało.
Rex 64 dodany jako punkt odniesienia -wielkość.

 


 

20190513_095845.jpg

Edited by Wartburg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może jeszcze nie za późno...

YORK Sea Trend 8000. Troszkę budżet wyższy o jakieś 20-30 zł ale będziesz zadowolony. 

Co prawda nie ma wolnego biegu ale w tanich maszynkach ten wolny bieg to taki wynalazek, który zepsuje się raczej jako pierwszy a co do działania ( płynność ) to już zupełna lipa. Sandacz poczuje opór i natychmiast puści.

York

JKarp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

JKarp plus za propozycję ale całkowicie odradzam. Worm shaft został masowo wprowadzony w kołowrotkach Tica. Szajs jakich mało a wodzik wyginał się od lekkiego stuknięcia w szpulę i blokował cały mechanizm. Miałem okazję naprawiać takie dziwadła i pierwsze co robiłem to wymieniałem oryginalny wodzik ze "spinacza biurowego" na nierdzewkę 0,3 mm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, że ja do doradzania to ostatni jestem bo po pierwsze sam używam dużo droższego sprzętu a po drugi jak sam nie widzę i nie pomacam to nigdy nie doradzę. Jakbym nie widział tego kołowrotka osiem lat w akcji to bym nigdy go nie polecił. Nigdy nic się nie zacięło. Jedyne co to dwa lata temu nasmarowałem łożyska na rolce bo zaczęły szumieć z lekka. Naprawdę dużo dużych karpi wyjechało dość często po holu siłowym. Oczywiście odważniki 100 g ściągane ze stu metrów albo i cięższe. Dobry nawój żyłki, dobry hamulec.

Co ciekawe przez chwilę dokładnie taki sam kołoworotek miała w ofercie firma Konger i kosztował coś około 250 zł. Porównywaliśmy oba łącznie z bebechami.

JKarp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każda opinia jest ważna. Może akurat w tym kołowrotku coś zmienili w kwestii wodzika, który wreszcie spełnia swoją rolę. Jednak zdania o mechanizmie nie zmienię - kicha. :) 

"Co ciekawe przez chwilę dokładnie taki sam kołoworotek miała w ofercie firma Konger i kosztował coś około 250 zł. Porównywaliśmy oba łącznie z bebechami."

A wszystkie zrobione przez małe żółte rączki... :) 

Edited by Docio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karpik,  jakiś nie za drogi pomysł na multipilikator  z tych większych masz?
Znajomek wraca do wędkarstwa a nie każdy jest maniakiem retro :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jędruś multiki to dla mnie czarna magia...

JKarp

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 hours ago, Docio said:

A wszystkie zrobione przez małe żółte rączki... :) 

Przykre trochę że wszystko jest robione za granicą jakby w Polsce ludzi brakowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, zwykły michał napisał:

Przykre trochę że wszystko jest robione za granicą jakby w Polsce ludzi brakowało.

Myślę ze nap DEWAR w niezmienionej lub lekko zmodyfikowanej postaci sprzedawałby sie do dziś, prosty jak cep itd, jak ktoś się najadł chińskiej tektury pewnie by kupił "święty spokój"

 

Godzinę temu, JKarp napisał:

Jędruś multiki to dla mnie czarna magia...

JKarp

W obsłudze prawie jak Katuszka :) dasz rade :P

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A pamiętacie Prexera? Wystarczyło poprawić hamulec i zmodyfikować wielkość szpuli. Miałem dwa 1110, w obu posypał się hamulec.

Share this post


Link to post
Share on other sites


Za nowoczesny był. z hamulcem w normalnym miejscu zazwyczaj działały :)
Dorcio poniechaj, bo otrzymasz zaproszenie na Stare Kołowrotki do działu Retro Strefa dla maniaków połowów reliktami z poprzednich epok :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×