Jump to content

Trupek na łowisku no-kill


Kamień
 Share

Recommended Posts

Cześć wszystkim.

Mam jedno pytanie, które nurtuję mnie od wczoraj i może ktoś bardziej doświadczony ode mnie będzie w stanie udzielić odpowiedzi. 

Sytuacja wygląda tak, że niedawno wykupiłem u mnie w kole wkładkę na łowisko pzw złap i wypuść (nie dotyczy szczupaka, sandacza i suma). W regulaminie łowiska jest napisane, że metoda na żywą rybkę jest zakazana. Nastawiłem się na trupka i teraz moje pytanie. Jak można tam łowić na trupka, skoro nie można zabijać ryb, które byśmy przeznaczyli na przynętę oraz nie można używać trupków z innego łowiska, tak jak jest napisane w zezwoleniu na amatorski połów ryb? Chyba, że źle to interpretuje i metoda na trupka oraz metoda na żywą rybkę to, to samo. 

Z góry dziękuję za wyjaśnienie. 

Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, zwykły michał napisał:

Anglicy łowią na makrele. Pojęcia nie mam czy to jest legalne w Polsce.

Dotychczas zapisy odnosiły się wyłącznie do żywej ryby na przynętę. Na logikę i to nie naciąganą, nie powinno być problemu z trupkiem. Wszystko komplikuje zapis o pozyskaniu żywca z tego samego łowiska. Zdecydowana większość, też logicznie, wyciąga wniosek, że trupek jest z żywca, więc musi być z łowiska. Cóż, większej bzdury nie czytałem ale co zrobić jeśli jest taka oficjalna wykładnia. Aż dziwne, że jeszcze nie powstał zapis o połowie na żywe robaki ukopane nie dalej jak 25 m od linii brzegowej, ze względu na tożsamy ekosystem.

A ciasto...ciasto można zrobić ze wszystkiego, z każdej ryby z ikrą włącznie, ale osobno nie wolno. I takie ciasto to przynęta roślinna. :D 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 4.09.2020 o 19:54, Docio napisał:

Dotychczas zapisy odnosiły się wyłącznie do żywej ryby na przynętę. Na logikę i to nie naciąganą, nie powinno być problemu z trupkiem. Wszystko komplikuje zapis o pozyskaniu żywca z tego samego łowiska. Zdecydowana większość, też logicznie, wyciąga wniosek, że trupek jest z żywca, więc musi być z łowiska. Cóż, większej bzdury nie czytałem ale co zrobić jeśli jest taka oficjalna wykładnia. Aż dziwne, że jeszcze nie powstał zapis o połowie na żywe robaki ukopane nie dalej jak 25 m od linii brzegowej, ze względu na tożsamy ekosystem.

A ciasto...ciasto można zrobić ze wszystkiego, z każdej ryby z ikrą włącznie, ale osobno nie wolno. I takie ciasto to przynęta roślinna. :D 

Zdaje sie ,ze niejednokrotnie wałkowaliśmy ten temat tutaj, wklejałem cytaty Antoniego Kustusza. Zgadnie z zamysłem PZW  i wyjaśnieniami ich ówczesnego rzecznika zapis odnosi się zarówno do żywych jak i martwych ryb, również ich części.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, wędkarstwo z pasją napisał:

Zdaje sie ,ze niejednokrotnie wałkowaliśmy ten temat tutaj, wklejałem cytaty Antoniego Kustusza. Zgadnie z zamysłem PZW  i wyjaśnieniami ich ówczesnego rzecznika zapis odnosi się zarówno do żywych jak i martwych ryb, również ich części.

Zgadza się, tyle że zapis już nie istnieje. Skoro zapis nie istnieje to i wykładnia nie ma podstaw bytu. Obecnie liczę na odrobinę pracy w Okręgach i sprawa stanie się oczywista, bez niedomówień.

Z drugiej strony to dobra okazja dla wszystkich członków, we wszystkich Okręgach o ile chce im się cokolwiek zrobić poza pikietami.

Link to comment
Share on other sites

On 9/4/2020 at 6:54 PM, Docio said:

A ciasto...ciasto można zrobić ze wszystkiego, z każdej ryby z ikrą włącznie, ale osobno nie wolno. I takie ciasto to przynęta roślinna. :D

Miałem coś napisać ale nie będę podpowiadał kłusownikom. Dopisanie czego im życzę podniesie ciśnienie administracji.

W Polsce wszystko musi być napisane czarno na białym, koniecznie szczegółowo, żeby ktoś nie próbował obchodzić prawa. 

PZW podobno prowadzi odłowy sieciowe. Drobnica zapakowana próżniowo i zamrożona może być sprzedawana w sklepach jako przynęta. Może jakiś konserwant do zabicia pasożytów i mikroorganizmów chorobotwórczych? Pewnie coś może przeżyć mrożenie i brak powietrza. 

Wędkarze mogliby kupić bezpieczną przynętę, PZW zarobić jakieś grosze. Jeśli nie PZW to znajdzie się ktoś inny kto przetworzy ryby i sprzeda. Pieniądze nie śmierdzą.

 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, zwykły michał napisał:

W Polsce wszystko musi być napisane czarno na białym, koniecznie szczegółowo, żeby ktoś nie próbował obchodzić prawa.

To już taki chyba genetyczny sprzeciw, gdyż od około 250 lat mamy zawsze, wszystko, szczegółowo opisane. Ludzie jednak są twórczy i wymyślają warianty, których nie był w stanie przewidzieć prawodawca. Znamienne jest jednak, że te wszystkie wybiegi nie pochodzą od zwykłych lub niezwykłych przestępców lecz od ludzi, którzy próbowali i nadal próbują przeżyć w tym kraju.

Wszystko zaczęło się 5 sierpnia 1772 roku, kiedy to nastąpił pierwszy rozbiór Polski. Potem drugi, trzeci i tak sobie to trwało do pierwszych zrywów rewolucyjnych. Aby podkreślić władzę zaborców do tematu wszedł kościół, który jawnie poparł ich prawa, na co świadectwem jest encyklika Grzegorza XVI. Okres ten, z kilkoma historycznymi perturbacjami, wpłynął na podjęcie znamiennej w skutki decyzji przez zaborców, a mianowicie zniesienie pańszczyzny. Tak powstały ruchy o podłożu społecznym i narodowym, które (o dziwo), jednocześnie głosiły hasła społeczne i nacjonalistyczne. Wszystko kończy się na I WW, podczas której (1916), powstaje Królestwo Polskie. 

Jeśli społecznie jedno pokolenie obliczane jest na 25 lat, to niemal 6 pokoleń lawirowania pomiędzy przepisami zaborców w celu uniknięcia rusyfikacji i germanizacji musiało odcisnąć swoje piętno. Choć o takich zapisach historycznych można przeczytać sporadycznie (wóz Drzymały, etc), to element przekazywany pokoleniowo, czyli ustnie, na pewno był znaczący w kształtowaniu osobowości każdego młodego pokolenia. W okres międzywojenny społeczeństwo wkroczyło jak najbardziej przygotowane do lawirowania pomiędzy przepisami, II WW jeszcze to wzmocniła a kolejny okres PRL jest wzorcowym przykładem na to, jak wydawać więcej niż się zarabia i gdzie ma się jakiekolwiek przydziały rządowe, bo i tak każdy ma to co potrzebuje. Z takim bagażem doświadczeń wkroczyliśmy do Wolnej Polski, gdzie nastąpiła swoista reforma społeczna i ludzie zostali na lodzie, bo to rządzący zaczęli ich okradać. Nie ma się więc czemu dziwić, że każdy dąży do normalności, bo takiego obrotu sytuacji się nie spodziewał, taki swoisty odwrócony komunizm zgodny z ideami Lenina - każdemu wedle jego potrzeb. A jak widać wszystkie rządy po 1991 roku mają nieograniczone potrzeby.

Mógłbym dalej ciągnąć i rozwijać temat ale już chyba wiadomo, że twórca omawianego zapisu nie znalazł nikogo z rodziny albo przynajmniej znajomego chcącego podzielić się zyskiem, a widząc w tym zysk wprowadził najzwyklejszy zakaz.

W obecnej sytuacji jestem za obchodzeniem wszelkich zakazów szkodliwych społecznie w imię zwykłej, ludzkiej przyzwoitości.

Link to comment
Share on other sites

Kiedy opowiadam obcokrajowcom o Naszej historii to ciężko im uwierzyć. Musimy teraz z tym żyć bo mentalności zmienić się nie da. Na szczęście czasami pomaga bo kiedy trzeba szukać dziury w całym jesteśmy w tym mistrzami. 

 

2 hours ago, Docio said:

Mógłbym dalej ciągnąć i rozwijać temat ale już chyba wiadomo, że twórca omawianego zapisu nie znalazł nikogo z rodziny albo przynajmniej znajomego chcącego podzielić się zyskiem, a widząc w tym zysk wprowadził najzwyklejszy zakaz.

Nie mógł ryzykować że ktoś obcy na tym zarobi :) Korzyści trudne do wyrażenia w liczbach nie miały w tym przypadku znaczenia. Mogę tylko zacytować Smerfa Marudę i napisać "Jak ja nie cierpię takich ludzi"

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, zwykły michał napisał:

Musimy teraz z tym żyć bo mentalności zmienić się nie da.

Da się i to dość szybko. Wkraczam teraz w strefę ściganą z urzędu przez forum jednak mam nadzieję, że odebrane to będzie jako forma edukacji a nie stricte wypowiedź polityczna. A w razie czego nie będę miał żalu jak zniknie. :) 

Otóż istnieje coś takiego jak "Determinizm". Dotyczy wielu dziedzin współczesnego świata ale współczesne to nie jest. Determinizm fizyczny jest aktualny od tak dawna, że wtedy nie było jeszcze dla niego nazwy. Determinizm ekonomiczny jest trochę nowszy jednak najpopularniejsza myśl jest autorstwa człowieka, który wywołuje omdlenia u niektórych rządzących. Karol Marks powiedział kiedyś - byt kształtuje świadomość. Bynajmniej nie chodzi w tym o sławne hasło 100 mln dla każdego, czy jakoś tak, chodzi o działanie u podstaw. Taką podstawą jest ochrona poszkodowanego a nie przestępcy, prawo obowiązujące wszystkich tak samo, dostęp do usług społecznych, o ile takie istnieją, takie samo dla wszystkich, itd, itp. W niektórych państwach dawnego "Zachodu" dostrzeżono słuszność tej myśli i coś takiego jak (na pewno to znasz :) ), "mój dom moim zamkiem" jest warunkiem niepodważalnym a nie elementem do rozprawy o adekwatnym użyciu obrony koniecznej. Prawo do odstrzelenia każdego kto wejdzie na Twoją ziemię, z jak najbardziej legalnie posiadanej broni, do której zakupu wręcz nakłania cię lokalny stróż prawa, jest może nadinterpretacją wolności choć obowiązuje w stanie Texas (USA). Za to mnóstwo państw wprowadziło podwyższone kary nie dla upośledzonych przestępców złapanych na gorącym przy włamie z łomem w ręku, lecz dla tzw "białych kołnierzyków", którzy to do skoku na kasę używają niedoskonałych przepisów, stanowiska i kontaktów towarzyskich. Mentalności nie da się zmienić u dołu świecznika jeśli ten dół widzi, że na górze płomień jest nietykalny.

Aspekt ekonomiczny nie wynika wprost ale istnieje i ma ścisły związek z tą myślą. Nadużycia na "górze" mają swoje odbicie na skarbie państwa, który ma zaplanowane wydatki włącznie z tymi nieoczekiwanymi. Jednak, gdy wyliczenia wskazują na bilans ujemny to jakoś tę dziurę trzeba załatać. Dróg jest kilka, najprymitywniejsza i bez wyobraźni to dodrukowanie kasy. Efektem jest inflacja wewnętrzna czyli wzrost cen utrzymania, czyli wszystkiego, przy tych samych zarobkach. Drugim rozwiązaniem jest kredyt, który w konsekwencji jest jeszcze gorszy, pozornie łata dziurę ale osłabia wartość waluty przez co wartość towarów maleje, czyli w efekcie znów wszystko drożeje ale więcej jest do oddania. Trzecim, aktualnie abstrakcyjnym, jest skonfiskowanie dosłownie wszystkiego takiemu delikwentowi i zmniejszenie tej dziury ze sprzedaży wszelkich jego dóbr. O jakiejś rozdzielczości majątkowej nie powinno być mowy, gdyż przysięga małżeńska albo jest obowiązująca w swojej treści, albo to jedynie ściema z.o.o.

Korwin Mikke powiedział kiedyś, że w rządzie powinni zasiadać wyłącznie ludzie bogaci, którzy będą odporni na zakusy przekrętów. Niestety myli się, gdyż to okazja czyni złodzieja, żaden człowiek genetycznie złodziejem się nie rodzi. Ludzie bogaci, jeśli tylko będą chcieli, to będą kraść, tyle że na innym poziomie, w innym towarzystwie, i przy zachowaniu istotnych zasad zachowania poufności. Nikt nie będzie rozmawiał o interesach w knajpie ani nie pozwoli sobie na dwuznaczności w oficjalnym gronie. Nikt o niczym się nie dowie. Wniosek z tego taki, że im więksi prostacy zasiadają w rządach tym lepiej dla społeczeństwa. Nie mylmy jednak wykształcenia z wychowaniem, bo to dwie różne rzeczy.  W efekcie jedynie nieuchronność kary może zmusić rządzących do mądrego władania o ile w ogóle czują potrzebą takiego istnienia. Żaden przepis na papierze tego nie zagwarantuje, tylko autentyczna fizyczna i namacalna odpowiedzialność egzekwowana przez organ całkowicie niezależny od nich, ani od podmiotów pod nich podległych. Aby nie było tak jak w ostatnich niusach, że CBŚP ochraniało domy uciech.

Aha, zapomniałem i wypowiedź jest niepełna.

Do zmiany mentalności konieczna jest jeszcze jedna zmiana. Deprecjacja wartości koniecznie musi zniknąć. Chodzi mi o konieczne, namacalne, historycznie uwarunkowane wartości a nie jakieś hasła i deklaracje. To podstawa aby na nowo odbudować szacunek do samego siebie i najbliższych, do tego co robimy i mówimy a w efekcie jak mówimy i robimy. To nie jest trudne i nie wymaga jakichś nie wiadomo jak wielkich poświęceń. To wręcz proste, wystarczy zagadnienie zgłębić i najzwyczajniej zastosować. W efekcie wszystko co zalatuje szajsem lub jest w ocenie zbyt drogie, przestanie mieć podstawy bytu. I nie ma litości. Jeśli pracownicy takiej firmy na to się zgadzali, to są współwinni. Osobiście nie zgadzam się na okradanie mnie lub karmienie chemią w imię tego, że gdzieś jest wysokie bezrobocie.

Edited by Docio
Link to comment
Share on other sites

Wracając do meritum.
Ostatnio ktoś przeczytał ze zrozumieniem starsze posty, teraz ktoś przeczytał ze zrozumieniem tekst prawniczy.
Postęp myślałem zdebilenie jest powszechne a tu drugi przypadek logicznego działania/rozumowania w krótkim czasie...
Kamień masz u mnie browara.:cheers:
 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...