Jump to content

Shimano Sedona 4000 Fi chrzęszczy


Recommended Posts

Witam. Nie dawno kupiłem sobie kołowrotek Shimano Sahara 4000FI niestety po 2 wypadach zauważyłem że kołowrotek specyficznie chrzęszczy jakby wydawał delikatne odgłosy tarcia i pracuje jakby minimalnie mniej płynnie po kilku ruchach korbką wraca do płynnej cichej pracy. Zdjąłem szpule i zobaczyłem tylko coś takiego jak w zdjęciach niżej, njr wiem czy to może być powodem bo kołowrotek miał według mnie po prostu działać i nie znam się na budowie. IMG_20220914_160743.thumb.jpg.eebe1d0f5d85d5930a1c0206a9642d1b.jpgIMG_20220914_160415.thumb.jpg.311dd109c6376e46ee4544746a105c6d.jpgIMG_20220914_160316.thumb.jpg.6bddfb0bf79eafd067ff5f388e7a7a15.jpgIMG_20220914_160106.thumb.jpg.d2922aa3fbc02c02d0bfaf57b2818ae3.jpgIMG_20220914_161658.thumb.jpg.3ec64689c1818b2667a54f3e278d9f32.jpg

Link to comment
Share on other sites

Nie możliwe kołowrotek po otwarciu był czysty u mnie na jeziorach nawet nie ma zbyt wiele piasku a ja co najwyżej ostrożnie kladłem wędkę na pomoście mi to bardziej wygląda na jakąś wadę czy złe spasowanie albo przez otarcie spowodowane tym wytartym trybem jeśli to możliwe bo nie znam się na budowie kołowrotka 

 

Odsyłać na gwarancję czy coś próbować samemu zdziałać? 

Edited by CaCara
Link to comment
Share on other sites

Gdyby była wada, to nie byłby uszkodzony jeden ząb lecz cała zębatka. Jest ona na osi, więc zapewne służy jako część terkotki. Podobnie z rysami. Cała szpula byłaby w rysach a nie kawałek. O tych na wewnętrznym boku szpuli nie wspomniałeś a są wyraźne, w pionie, zupełnie jakby było ziarno piachu było pomiędzy korpusem a szpulą.

Uważasz, że na pomoście nie ma piachu? Uważasz, że piach to tylko taki żółty pył na plaży?

Skoro 

51 minut temu, CaCara napisał:

nie znam się na budowie kołowrotka

to nie powinieneś niczego zakładać a już na pewno

51 minut temu, CaCara napisał:

mi to bardziej wygląda na jakąś wadę czy złe spasowanie albo przez otarcie spowodowane tym wytartym trybem

 

Link to comment
Share on other sites

Ma Pan rację piach jest wszędzie ale żeby przez dwa wyjścia na ryby doszło do takich uszkodzeń kołowrotka to bym musiał chyba go w tym piasku specjalnie obsypać, obchodziłem się z tym kołowrotekiem praktycznie jak z jajkiem bo może nie jest drogi jak na to ile mogą kosztować kołowrotki ale ja na niego czekałem, cieszyłem się nim i uważałem i raczej nie widzę opcji że przez położenie go na mostku gdzie jest tyle piachu co z butów ktoś przyniósł mogło go tak uszkodzić tym bardziej że na rybach z nim byłem dwa razy i już od pierwszego razu coś mi nie pasowało ale myślałem że może się dotrze albo po prostu tak mają. 

Ps zdjęcia wstawiłem poglądowo żeby było widać miejsca gdzie sa jakieś niepokojące uszkodzenia i jak nie wspomniałem jak specjalnie wstawiłem zdjęcie właśnie dlatego że widziałem tam rysy

 

Chciałem tylko żeby mi ktoś podpowiedział czy to może być przyczyną i czy odsyłać na gwarancję czy może łatwo sam mogę to naprawić 

Link to comment
Share on other sites

Jak ktoś ma pecha to wystarczy jak raz położy. Jak ktoś ma farta to wytarza w piachu i nic się nie dzieje. Po Twoim opisie wnioskuję, że nadal masz piach pomiędzy korpusem i wieńcem i warto by to było wyczyścić. Oczywiście możesz to zrobić sam, nic złego nie powinno się stać. Gorzej jak w jakiś niepojęty sposób piach dostał się do łożyska oporowego a to bez serwisu się nie obejdzie lub przynajmniej kogoś kto smaruje sam swoje kołowrotki i robił to już wielokrotnie.

Link to comment
Share on other sites

No może mieć Pan oczywiście rację. Zna się Pan na pewno lepiej niż ja i niech mi Pan powie czy to możliwe: Nie wiem czemu uszkodziło się to koło plastikowe zębate ale czy to możliwe, że przez nie szpula na wytartym ząbku (drugi też jest minimalnie naruszony) kręci się nierównomiernie tak jakby minimalnie w osi góra-dół i z racji tego że nierównomiernie się kręci to przez to rysuje się też ta szpula? Bo miałem wrażenie że kołowrotek źle pracuje tak jakby w określonej fazie zwijania linki. To taka moja hipoteza, która wymyśliłem oglądając wkurzony jakiś film. 

 

I skoro kołowrotek pracuje źle na tych 2 ząbkach to też możliwe że szpula rysuje się tylko w danych miejscach i przez to rysowanie słychać dźwięk tarcia w pewnych momentach. Swoją drogą w kołowrotku za 3 stówki mogliby już takie kółko wstawić chociaż z jakiegoś aluminium to pewnie w produkcji kosztuje 10 groszy. 

Link to comment
Share on other sites

Zębatka ta jest częścią terkotki. Druga część to taka malutka blaszka przykręcona śrubką od spodu szpuli. Działa jedynie wtedy gdy naciąg linki jest mocniejszy niż ustawiony hamulec. Nie bierze ona udziału w napędzie kołowrotka ani nawijaniu linki gdyż szpula zasadniczo jest nieruchoma.

Link to comment
Share on other sites

Ja tu nie widzę żadnych wad. Zarówno ta "zębatka" która niema najmniejszego znaczenia do pracy kołowrotka jak i rysa na szpuli tak wyszły z taśmy produkcyjnej. Sam fakt że ona jest z plastiku powinien dać Ci do myślenia, ona nic nie znaczy. Żeby zaś tak zarysować szpulę o rotor bo nad nim pracuje to musiałby tam kamień wpaść. :) Z całą pewnością to nie jest przyczyna tego jak napisałeś "charczenia". Chyba że oś jest krzywa i szpula trze o rotor ale to raczej mało prawdopodobne bo czymś takim nie dało by się łowić.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, ryukon1975 napisał:

Żeby zaś tak zarysować szpulę o rotor bo nad nim pracuje to musiałby tam kamień wpaść

I to jest niewykluczone.

Wyrwany kawał szpuli, fabrycznie niemożliwe.

sedona1.jpg.b604ab1892ce498cc8489bb217ee2f64.jpg

Wygnieciona główka wkrętu i ślady w gnieździe.

sedona2.jpg.b2e310f7f0e040e62b411203f9ef89fc.jpg

To jednak może być niedoróbka firmowa lub próba samodzielnego odkręcania. Może ktoś pomyślał, że ten wkręt jest za luźno wkręcony i "poprawił" po fabryce dokręcając go na siłę czym zablokował blaszkę-terkotkę, przy późniejszym użytkowaniu blaszka była przekrzywiona przez zębatkę i już niewielkie ziarnko piasku spowodowało dalsze przekrzywienie i wejście w plastikowy tryb prawego ramienia blaszki, co z kolei spowodowało uszkodzenie zębów zębatki.

RD18074-instrukcja.jpg.51d9b9729da52567e4286a6a6c4ec5ad.jpg

Popatrzmy na konstrukcję tego kołowrotka

Może więcej widzę jako mechanik a może ponosi mnie fantazja. :) 

Teoretycznie kołowrotek został położony na pomoście z górnym położeniem szpuli a w prostokątne wycięcie na szpuli ze zdjęcia dostało się ziarno piasku. Pokręcenie korbką spowodowało zacięcie kołowrotka lecz użytkownik mocniej nacisnął na korbkę i ziarno zostało na siłę wepchnięte pomiędzy szpulę i wrzeciono przy okazji wyrywając kawał metalu. Uszkodzenie jest dla mnie jednoznaczne, od dołu szpuli jest wąskie tak jakby skrawało krawędź a u góry jest szerokie co wskazuje na wyrwę. W momencie dostania się piasku pomiędzy szpulę a rotor odeszła ona od osi, jednak nie w takim stopniu aby ją skrzywić. Wywołało to dodatkową siłę boczną spowodowaną sprężystością stali osi. To z kolei powoduje pojedyncze rysy na szpuli, których kierunek idzie ku górze. I tu jest zagadka, której nie potrafię wytłumaczyć. Rysy powinny być poziome, są trzy wyraźne, a nie pionowe, gdyż rotor kręci się w poziomie. Przy niewielkim docisku hamulca jest to jednak możliwe gdyż siła tarcia wywołana przez piasek, jaka działa na rotor i szpulę jest tak duża, że szpula schodząc do dolnego położenia również się kręci razem z rotorem jednocześnie "rzeźbiąc" swój wewnętrzny bok pokonując siłę docisku hamulca. Jednak luz na lince powinien zauważyć użytkownik. Terkotki nie musiał słyszeć gdyż była zablokowana w sposób taki iż nie działała.

I tu mam kolejne, i niejasne przeczucie, że kolega nie napisał nam wszystkiego a oczekuje jedynie poparcia do naprawy gwarancyjnej gdyż posiada bardzo duże podłoże emocjonalne do tego kołowrotka.

Biorąc wszystko pod uwagę, włącznie z niewytłumaczalnymi i niewiadomymi kwestiami, jestem skłonny założyć iż zarówno szpula jak i zębatka były firmowo uszkodzone a jedyne uszkodzenie jakie nastąpiło to chrzęszczenie. Dziwna praca kołowrotka mogła być zauważalna od wyjęcia go z opakowania jednak założenie, że się dotrze i brak jakiejkolwiek wiedzy o budowie, i zapewne użytkowaniu kołowrotka oraz wielki emocjonalny stosunek do rzeczonego zaćmiły rozsądek.

Czemu obecnie "chrzęści" przy ruszaniu tego nie wiem. Nie wykluczam, że mogło się dostać więcej piasku, np z kroplą wody, pomiędzy obudowę łożyska a rotor i tam obecnie sieje zniszczenie. Albo to konsekwencja awarii na szpuli która połączona osią z mechanizmem uszkodziła coś w środku. Bez rozkręcenia i dokładnego przejrzenia mechanizmu nie da się nic stwierdzić "na pewno". Jednak odradzam, gdyż rysa na śrubie korpusu od razu anuluje naprawę gwarancyjną.

Czy oddać na gwarancję? Oczywiście można spróbować, najwyżej odrzucą i zaproponują odpłatną naprawę. Ważne aby w reklamacji zostawić szybki kontakt (e-mail, telefon), bo listów to oni pisać nie będą a odeślą popsuty kołowrotek z pismem odrzucającym naprawę.

Edit.

Jeszcze raz popatrzyłem na zdjęcia i coś zauważyłem na co wcześniej nie zwróciłem uwagi. 

Na schemacie tego nie ma, czy ktoś wie co to może być? Wygląda na kawałek metalu.

299924713_zbatka.jpg.625e325550e0fb058bc127bd1cfaec69.jpg

 

Edited by Docio
Link to comment
Share on other sites

Trudno jednoznacznie określić na podstawie zdjęcia. Musiałbym to wziąć do ręki i zobaczyć. Jakieś tam pojęcie o technice mam i potrafię jakieś sprzęty obsłużyć ale tak jak wcześniej nie na podstawie zdjęcia. Tu można dyskutować tydzień a wynik niewiadomy. Technikę akurat będę obsługiwał bo wczoraj była "akcja" sosny ,graby, dęby buki i na ogrodzie mam lekki nieporządek. Trzeba to ogarnąć. Czyli paliwo, oleje, łańcuchy nie życzę komuś kto nigdy tego nie robił. :)

DSCF7825.JPG

Edited by ryukon1975
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, ryukon1975 napisał:

wczoraj była "akcja" sosny ,graby, dęby buki

Niezły chrust, jakiś ponad gabarytowy. ;) Dąb i buk to chyba do wędzarki bo na opał trochę szkoda. Ważne, że jest. :) 

A co do dyskusji to całkowicie się zgadzam, rozważania kompleksowo teoretyczne.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za zainteresowanie. Od nowości nie słyszałem nic podejrzanego te chrzęszczenie też nie jest duże ale mnie zaniepokoiło bo to nowy sprzęt. Zaraz sprawdzę co to jest to co Pan zaznaczył. Odeślę na gwarancję może coś poradzą bo szkoda sprzętu i na swoją obronę powiem tak że ja nie jestem zaawansowanym wędkarzem bo wróciłem teraz do pasji z dzieciństwa / czasów gdy byłem nastolatkiem i kilka tych kolowroteczków miałem i mam nawet do dzisiaj i działają, znam podstawy podstaw budowy kołowrotka tylko to za mało żeby samemu zdziałać cokolwiek więc zapytałem się mądrzejszych kolegów z forum. 

A właśnie z kołowrotekiem zrobiłem tylko tyle że zdjąłem szpulke nic nie dokręcałem, nic nie kombinowałem umiem chyba na tyle się obchodzić ze sprzętem że jeżeli to był ten kamyczek czy piaseczek to miałem według mnie po prostu pecha. Połamania życzę wszystkim, a Panu ryukon1975 szybkiego uporania się z robotą. 

Link to comment
Share on other sites

31 minut temu, CaCara napisał:

Od nowości nie słyszałem nic podejrzanego te chrzęszczenie też nie jest duże ale mnie zaniepokoiło bo to nowy sprzęt.

 

16 godzin temu, CaCara napisał:

na rybach z nim byłem dwa razy i już od pierwszego razu coś mi nie pasowało

No cóż. Sprzeczność zeznań jest aż za bardzo widoczna lub to efekt spowodowany czymś innym. Przepraszam, już ze mną tak się rozmawia, że przed napisaniem czegokolwiek warto ustalić w głowie jednolite alibi. Po wykryciu sprzeczności przestaję rozmawiać.

Co się stało z kołowrotkiem nad wodą zupełnie mnie nie interesuje, choć na pewno bardzo by pomogło w rozwiązaniu problemu. Chciałeś opinii, masz ją z kilku źródeł. I to wszystko.

Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Docio napisał:

 

No cóż. Sprzeczność zeznań jest aż za bardzo widoczna lub to efekt spowodowany czymś innym. Przepraszam, już ze mną tak się rozmawia, że przed napisaniem czegokolwiek warto ustalić w głowie jednolite alibi. Po wykryciu sprzeczności przestaję rozmawiać.

Co się stało z kołowrotkiem nad wodą zupełnie mnie nie interesuje, choć na pewno bardzo by pomogło w rozwiązaniu problemu. Chciałeś opinii, masz ją z kilku źródeł. I to wszystko.

Ale gdzie ta sprzeczność 1)Od nowości czyli dla mnie po wyjęciu z pudełka obejrzeniu, pokreceniu korbką i nawinięciu plecionki 2) chrzeszczenie nie jest duże i ciągłe dla mnie duże to takie które jest doskonale słyszalne i ciągle 3)pojawiło się od pierwszego razu na rybach bo w warunkach domowych ciężko coś wykryć a zaniepokoiłem bardziej bo za pierwszym razem szczerze byłem zbyt podpalony i brałem poprawkę na to że często słyszę że mam trochę korbę na punkcie przedmiotów które sobie kupuje więc zanim zacząłem to przeżywać poszedłem jeszcze raz na ryby. Nie kłamię bo tutaj nie mam powodów do kłamania pytam się mądrzejszych kolegów z forum i tyle. Jest szansa że czegoś nie zauważyłem ale według mnie trzeba mieć pecha albo dostać bubla z fabryki żeby po 2 wyjściach na ryby całkiem już fajny kołowrotek zaczął się psuć. Dziękuję Panu za zainteresowanie bo spodziewałem się że odpisze mi jedna osoba wiadomość w stylu :oddaj do serwisu i tyle tylko nie rozumiem trochę tego czemu Pan podchodzi do mnie jakbym coś ukrywał ani nie czuje potrzeby robić z siebie doświadczonego wędkarza bo nie mam doświadczenia zbyt dużego ani tutaj nie mam żadnego powodu do kłamania bo po co? Pytam się o opinię kogoś kto zna się lepiej po to między innymi są takie fora. 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Docio napisał:

Niezły chrust, jakiś ponad gabarytowy. ;)

Mocno ponad gabaryty jakie ustalił rząd. :) Ale w tle posadzone po lewej brzozy a po prawej małe jeszcze sosny, rośnie zastępstwo. Własnymi rękami na własnej ziemi sadziłem. Wiem że tzw. "ekolodzy" by mnie za to o głowę skrócili.

Link to comment
Share on other sites

Uszkodzenie (nieistotne zresztą) zęba w kole zębatym terkotki nie ma znaczenia dla rozpatrywanych przyczyn "chrzęszczenia". Powstało prawdopodobnie podczas zakładania szpul bez jej jednoczesnego ruchu obrotowego, co uniemożliwiło prawidłowe ułożenie zęba zapadki pomiędzy zębami koła.
Nie użytkuję kołowrotków już od kilku dziesięcioleci, ale spotykałem się często z opiniami o szumiącym sprzęgle jednokierunkowym. Sahara zdaje się, nie ma możliwości jego wyłączenia, co utrudnia nieco postawienie diagnozy. Na reklamację masz jeszcze trochę czasu, proponuję  połowić jeszcze kilka dni, być może rolki sprzęgła dotrą się z czasem. 

PS Proszę pokręcić nieco bez szpuli co pozwoli, jeśli objawy nie ustąpią, wykluczyć ją z podejrzenia. Jeśli oś szpuli jest sucha (w co wątpię) trzeba zadać kroplę oleju o niskiej lepkości.

Link to comment
Share on other sites

Możesz spróbować reklamacji, ale nie wróżę sukcesu. Uszkodzenie mechaniczne jakiegokolwiek elementu z zasady eliminuje uznanie reklamacji, chyba że dojdą do wniosku, że to wada fabryczna, ale na to mizerne szanse. Jeśli kołowrotek na początku funkcjonował poprawnie, to usterka raczej zawiniona przez Ciebie. Prawdopodobnie zaproponują Ci naprawę odpłatną.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...