Skocz do zawartości

Spławikowe połowy w 2013-2018


wind
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo dawno nie byłem, na rybkach, a to pogoda nie pozwalała a to inne obowiązki ....

Za to dziś skoro świt popędziłem nad kanał Śledziowy.

IMG_20171104_065841.jpg

Odwiedziłem miejscówkę, na którą rzadko zaglądam ze względu na trudne warunki terenowe na miejscu. To chyba PESEL się nazywa ;) . Za to dziś było to jedno z najciekawszych miejsc ze względu na wysoką wodę.

IMG_20171104_074547.jpg

Rybki brały bardzo dobrze, za to sama sieczka, jedna większa płotka się trafiła. Słoneczko, lekki wiaterek, do tego spotkałem kolegę ze starego koła, bardzo udany dzień nad wodą.

IMG_20171104_104816.jpg

IMG_20171104_104821.jpg

Zobaczymy co za tydzień będzie, gdzieniegdzie zapowiadają pierwszy mróz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

W niedzielę od rana kręciłem się po elbląskich rejonach szukając sensownej miejscówki. Zacząłem na Gdańskiej Głowie, ale woda wysoko i dobre miejscówki pozalewane. Tam, gdzie można było usiąść podwiewało. Pojechałem do Jazowej, ale też wiało. Ludzi zero. Postanowiłem wreszcie udać się ciut dalej, do Kępek. Tam w końcu znalazłem kawałek spokojnego brzegu. Rozłożyłem się i krótko po 8.00 pierwsze ryby wyszły z wody. Łowiłem cały czas, głównie sieczkę, trafiło się parę większych płotek, podbierak dwa razy zamoczyłem. Sąsiad złowił na żywca z gruntu ładnego szczupaka, zaliczył też kilka obcinek. Posiedziałem do południa i spełniony ruszyłem do domu ;) .

IMG_20171126_080040.jpg

IMG_20171126_080043.jpg

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znów nastał czas błogosławiony, czyli weekend :D .  Zaplanowałem sobie wypad nad Nogat do Jazowej. Na miejscu byłem krótko po 7.00 i tu niespodzianka ... pusto ;) .  Może to przez przymrozek. Kto wie. Rano było całkiem przyjemnie, nawet słonko wyglądało vis'a vis.

IMG_20171202_082834.jpg

IMG_20171202_082842.jpg

Rybki brały cały czas, ale nic godnego podbieraka, sama sieczka. Po 9.00 nadeszła mgła i zrobiło sie nieprzyjemnie. Odczucie zimna potęgował lekki wiaterek.

IMG_20171202_093719.jpg

W końcu rozbolały mnie plecy i ręce więc zwinąłem się do domu.

Aha, na koniec odwiedził mnie Yeti, jak to czasem na elbląskich wodach bywa ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Z prognoz wynika, że dziś była chyba ostatnia okazja połowić na spławik. Umówiliśmy się po 7.00 nad Szkarpawą w Drewnicy. I tu niemiła niespodzianka, rzeka zamarzła. Po krótkiej naradzie wróciliśmy na swoją stronę Wisły, nad Martwą, "pod figurkę". Rozłożyliśmy się z gratami i krótko po 8.00 zaczęliśmy łowić.

IMG_20171216_085754.jpg

Po jednej stronie miałem ... Pawła, z którym dość często razem włóczymy się po okolicznych łowiskach,

IMG_20171216_095249.jpg

i po drugiej ... Pawła, młodego adepta wędkarstwa z zaprzyjaźnionej drużyny harcerskiej, którą się od czasu do czasu opiekuje,

IMG_20171216_085805.jpg

Niestety, poza kilkoma marnymi braniami ryb dziś nie widzieliśmy, za to widzieliśmy Yeti  :D . Fajnie, że coraz częściej ich widać. Mimo, że prognozy są kiepskie mam nadzieje jeszcze choć raz w tym roku spławiczka gdzieś zapuścić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Wczoraj zamknęliśmy sezon spławikowy 2017 nad Szkarpawą w Drewnicy. W sumie padły trzy ryby, okonie wielkości kciuka. Ale za to pogadaliśmy, powspominaliśmy i wspólnie zastanowiliśmy się co robić w przyszłym roku. IMG_20171230_082932.jpg

IMG_20171230_082936.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • wind podpiął ten temat
  • wind zamknął ten temat
  • 2 tygodnie później...

Tak. Zabrałem córkę na ryby, wędkę miała swoją a ja byłem obserwatorem. Musimy jeszcze popracować nad techniką, w zasadzie to każdym elementem. Za miesiąc skończy 4 lata ale czas najwyższy żeby zaczęła :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hubert, przenieś swoje pytanie do właściwego działu (Zanęty i Przynęty), podzielę się z Tobą swoimi doświadczeniami w kwestii wiosennych zanęt, "niczego nie ukrywając z tego co jest mi wiadome". Przy okazji napisz coś o swoim łowisku/łowiskach, oraz jaki gatunki ryb szczególnie chcesz zwabić. Jutro pociągnę wątek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

Jako że powróciła zima, będę miał pretekst żeby otworzyć sezon po raz drugi. To poprzednie anuluję, żeby zgodnie z tradycją, zapisać w notatkach udane otwarcie sezonu. I to jest bardzo optymistyczna wizja. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Ozet napisał:

I to jest bardzo optymistyczna wizja

I tak trzymać :D

Ja mam nadzieję zacząć sezon w najbliższą sobotę, i wszystkie znaki na niebie i w prognozach zapowiadają, ze będzie bardzo udanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie w 2018 roku,

Rozpocząłem sezon spławikowy, od dzisiejszej zasiadki na jeziorze Niepruszewo. Niestety od 8-13 bez ryb. Koledzy z mojego koła także o kiju wrócili do domu. Zamiast święcić palmę, poświęciłem kija ;)

DSCF0036.JPG

DSCF0043.JPG

DSCF0039.JPG

20180325_115518.jpg

Edytowane przez stawny
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W sobotę miałem kolejną próbę generalną przed oficjalnym otwarciem sezonu, ;) tym razem na ulubionym starorzeczu. Ta sucha siatka na brzegu, niech wystarczy za cały komentarz. Myślałem że będę mógł napisać kilka ciepłych zdań o nowym bacie Turion, ale na tą chwilę mogę napisać tylko tyle, że... fajnie spoczywa na podpórkach. ;)tmp-cam--409974079.thumb.jpg.0ca41c4632319061943dbd29e20a3f14.jpgJedyny przejaw życia na wodzie...tmp-cam-665996556.thumb.jpg.9485fe1a030b40a481d1102a8d5d36f6.jpg

Edytowane przez Ozet
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj i przynajmniej pogoda dopisała, bezwietrznie i trochę słońca. Ryby nic sobie z tego nie robiły.

Pocieszam się że to nowe miejsce i ryby mają inne gusta. Nie wiem jeszcze jak tam łowić więc oficjalne otwarcie sezonu odkładam na później.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, stawny napisał:

Zamierzam w święta uderzyć jeszcze raz ze spławikiem :) ,może w święta ryby zechcą współpracować.

Maciej, ochłodzenie na święta zapowiadają, więc posiedź lepiej w domu z bliskimi. Zjedz jajko na twardo, serduszko piernikowe, lukrowego zajączka... póki co, kolęd nie musisz śpiewać. ;)

Edytowane przez Ozet
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

W końcu i na północy udało się skutecznie zainaugurować sezon spławikowy. Tym razem umówiliśmy się z Pawłem nad Szkarpawą w Drewnicy. Na miejscu byłem około 7.00 i miałem problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca. Trochę spaceru to kosztowało, ale zająłem miejscówkę całkiem wygodną, gdzie spokojnie zmieściliśmy się we dwóch. Paweł łowił na grunt, jak tradycyjnie batem i feederem na tzw. metodę. Batem odławiałem drobne płotki i ukleje, co w końcu stało się nudne. Tymczasem Paweł łowił z gruntu grube płocie. Wreszcie postanowiłem przespacerować się do sklepu i przyniosłem puszkę kukurydzy. To był strzał w dziesiątkę !

Na moim zestawie meldowały się płocie, jedna większa od drugiej. Brały jak opętane, wreszcie po dwunastej ryby gdzieś odeszły. Posiedziałem jeszcze z pół godziny i zebrałem się do domu.

To było bardzo udane rozpoczęcie sezonu :D .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, wind napisał:

W końcu i na północy udało się skutecznie zainaugurować sezon spławikowy. Tym razem umówiliśmy się z Pawłem nad Szkarpawą w Drewnicy. Na miejscu byłem około 7.00 i miałem problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca. Trochę spaceru to kosztowało, ale zająłem miejscówkę całkiem wygodną, gdzie spokojnie zmieściliśmy się we dwóch. Paweł łowił na grunt, jak tradycyjnie batem i feederem na tzw. metodę. Batem odławiałem drobne płotki i ukleje, co w końcu stało się nudne. Tymczasem Paweł łowił z gruntu grube płocie. Wreszcie postanowiłem przespacerować się do sklepu i przyniosłem puszkę kukurydzy. To był strzał w dziesiątkę !

Na moim zestawie meldowały się płocie, jedna większa od drugiej. Brały jak opętane, wreszcie po dwunastej ryby gdzieś odeszły. Posiedziałem jeszcze z pół godziny i zebrałem się do domu.

To było bardzo udane rozpoczęcie sezonu :D .

A zdjęcia? :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • hege odpiął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...