Ozet Napisano 9 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 9 Kwietnia 2018 (edytowane) Miałem oficjalnie otworzyć sezon spławikowy wczoraj, ale ze względów pozasportowych otwarcie przypadło na dziś. Zacząłem łowić około godz 9-tej, brały drobne płotki i niewielkie leszczyki na jedną lub dwie pinki (kolorystyka dowolna). Na pszenicę płotki biorą jeszcze dość niechętnie, ale kilka nieco większych złowiłem właśnie na tą przynętę. Znak że można zacząć dodawać do zanęty ziarna pszenicy i kuk.kons. w miejsce pinek, które zawsze ściągają drobnicę. Tak sobie dłubałem te rybki do około 11.30, później jak nożem uciął. Posiedziałem do 12.30, kombinując z gruntem i rozkładem obciążenia, ale nie przyniosło to żadnych efektów więc zakończyłem łowienie. Ostatecznie złowiłem 24 płotki, 10 leszczyków i 2 ledwo wymiarowe wzdręgi. Dodam jeszcze że bat Turion spisuje się świetnie. Jest bardzo dobrze wyważony, nie męczy dłoni i przedramienia podczas machania "w te i wewte", nie "gubi ryb" co jest bardzo istotne, mimo że rybki były nieduże. Czuć drzemiacą w nim moc, więc myślę że pewnego dnia pokaże pełnię swoich możliwości. Edytowane 9 Kwietnia 2018 przez Ozet 4 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 14 Kwietnia 2018 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Kwietnia 2018 Dziś wróciłem na zeszłotygodniową miejscówkę nad Szkarpawę. Na moim brzegu tłok równie duży jak poprzednio, za to naprzeciwko jakby pustawo. Z rybkami było jak tydzień temu, z rana na pinkę trochę drobnicy, potem już tylko kukurydza. Niestety zamiast wyrośniętej płoci pokazał się krąpik i zepsuł cała zabawę. Posiedziałem do 11.30 i zwinąłem do domu. Rybki z ubiegłego tygodnia, zgodnie z życzeniem 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ozet Napisano 15 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Kwietnia 2018 Dzisiaj wybrałem się nad Wartę z zamiarem połowienia grubych płoci. Niestety, skończyło się na marzeniach o dorodnych płociach, gdyż przez 3,5 godziny machania bolonką (8 - 11:30), złowiłem 10 krąpi i 2 płotki. Brania tylko na pinki, na pszenicę i kuk.kons. żadnego zainteresowania ryb. Tylko ja wykazałem zainteresowanie kukurydzą, gdyż zjadłem pół puszki. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Ozet Napisano 18 Kwietnia 2018 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Udostępnij Napisano 18 Kwietnia 2018 (edytowane) Dzisiaj w godzinach 8-12, łowiłem na zbiorniku retencyjnym na rzeczce Powa. Wybrałem miejsce obok pewnego gościa, który już łowił i okropnie przeklinał. (W tym miejscu muszę dodać, że nie lubię gdy ktoś na rybach przeklina, zwłaszcza okropnie.) Ktoś powie to po kiego... grzyba wybrałeś stanowisko obok niego? Ano dlatego żeby mieć jakieś porównanie co do łowionych ryb, oraz ewentualnie wyższości mojej zanęty od tej sąsiada. W trakcie przygotowań do łowienia, podpytałem sąsiada, co i na co bierze. Okazało się że wręcz nachalnie biorą niewymiarowe jazie na pinki (przyczyna jego przekleństw), oraz sporadycznie krąp, leszczyk i płotka. Miałem dodać do zanęty garść pinek, ale w tej sytuacji postanowiłem dodać tylko pszenicę, aby nie wabić natrętnych jazików. W trakcie łowienia przez trzy godziny, nie założyłem ani razu na haczyk pinki, chociaż miałem je na "czarną godzinę", gdyby na pszenicę i kuk.kons. nic nie brało, co mogło się przecież zdarzyć. Ryby względnie dobrze brały do godziny 11-tej, później brania raptownie ustały. Przez trzy godziny złowiłem 16 płotek, 15 krąpi i leszczyków, 3 jaziki które wzięły na pszenicę. W czwartej godzinie łowienia gdy brania na przynęty roślinne zanikły, sięgnąłem po pinki, na które złowiłem 2 małe okonki i kolejne 3 jaziki, więc około południa zakończyłem łowienie. Przez niemal cały czas łowienia powierzchnia wody była gładka niczym lustro, co sprawiało że brania były bardzo subtelne, takie z ledwie kilkumilimetrowym przynurzeniem antenki. Całkiem sporo zacięć spudłowałem, bo albo ciut za wcześnie, albo ciut za późno... Ale to też należy do tzw. "uroków wędkowania". Edytowane 18 Kwietnia 2018 przez Ozet 5 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 22 Kwietnia 2018 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 22 Kwietnia 2018 Wczoraj zajrzałem nad Piaskowy i zachęcony wyraźnymi oznakami żerowania ryb postanowiłem poćwiczyć pierwszy raz w tym roku odległościówkę. Połowiłem sobie drobiazgu, uklejek, płotek i krąpików. Jak widać na zdjęciach rano było cichutko, ale później wiatr się rozhulał i czasem skutecznie utrudniał wędkowanie. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stawny Napisano 23 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 23 Kwietnia 2018 Wczorajsza wyprawa na spławik 5.00-12.00, przyniosła mi tuzin płotek i krąpi, na bata. Jedno branie solidne, ale za szybkie podniesienie wędki, i rybka się nie zapieła. Wczoraj płotki, pusty haczyk 10 złoty z opadu brały nawet-szok! Fajna zabawa z drobnicą Rybcie ruszyły. Karasi zero 4 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Ozet Napisano 23 Kwietnia 2018 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Udostępnij Napisano 23 Kwietnia 2018 Dzisiaj wybraliśmy się we trzech na zalew Stare Miasto, mianowicie koledzy Jacek i Tomek wraz z moją skromną osobą. Łowiliśmy w godzinach 8 - 12.30. Początkowo brały tylko leszczyki na pinki, ale około 9-tej w zanętę weszły także płotki, które brały zarówno na kukurydzę jak i na pszenicę. Na początku łowienia trochę popadało, ale po pół godzinie rozpogodziło się i od tego momentu zaczęła brać płotka. Dobre brania trwały do godziny 12-tej, później ustały, więc posiedzieliśmy jeszcze pół godziny i zakończyliśmy łowy. Złowiłem 34 płotki, niektóre całkiem niczego sobie, oraz 14 leszczyków. Nieskromnie dodam że najwięcej, ale koledzy też nieźle połowili. Płoć na zbiorniku jest już po tarle, więc prawdopodobnie drobne okonki i jaziki "poszły" na wyżerkę płociowej ikry, gdyż zupełnie nie przeszkadzały w łowieniu. Zanętę miałem dość skromną: 0,40 kg zanęty Powermix Płoć Nostrzyk + 0,40 kg śruty owsiano-pszenno-kukurydzianej + 0,10 kg siemia lnianego mielonego + 0,80 kg ziemi od kreta. Zapach piernik (przyprawa własnej roboty). Do zanęty po garści pszenicy i kukurydzy kons. Jutro prawdopodobnie z Jackiem zrobimy "powtórkę z rozrywki", więc sprawdzę trochę inną koncepcję zanęty. 7 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. wojciech1919 Napisano 24 Kwietnia 2018 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Udostępnij Napisano 24 Kwietnia 2018 przeważnie udzielam się bardziej w wątku spinningowym ale tym razem postanowiłem zapolować na miejskie liny 5 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stawny Napisano 24 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 24 Kwietnia 2018 Fajne liny Dziś oglądałem też fajny przyłów na bata u chłopaka z ok. Choszczna. Pozwolę zapodać link do filmu. Mają fajne filmy na kanale yt. 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stawny Napisano 28 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 28 Kwietnia 2018 Wczorajszy spławik od 5-12, to kilka ładnych płoci na 1g zestaw. Wczoraj wypróbowałem na kocią karmę kitiket i działa. Dziś powtórka, ale na wykładany spławik z batem. Gdzie tu u mnie liny, co inni wyciągają i karasie? Ja mam tylko same płocie 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ozet Napisano 28 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 28 Kwietnia 2018 Dzisiaj wybrałem się połowić na swoim ulubionym starorzeczu. Łowiłem w godzinach 8-12. W tym czasie złowiłem kilkadziesiąt płotek i wzdręg, oraz dwa linki 37cm i 36cm. Pierwszego złowiłem batem 6m na ziarnko pszenicy, drugiego odległościówką na kukurydzę kons. Miałem na haczyku jeszcze jednego lina, ale nie utrzymałem go batem i "strzelił" przypon. Pinki założyłem na haczyk kilka razy na samym początku łowienia, ale złowiłem pod rząd trzy krąpiki miniaturki, więc później łowiłem wyłącznie na przynęty roślinne. Ryby bardzo łapczywie jadły zanętę, co stwierdzałem każdorazowo przy odhaczaniu, gdyż niemal wszystkie miały pyszczki pełne zanęty. Także liny, więc drobna zanęta musiała im przypaść do gustu, bo zwykle liny wybierają z zanęty tylko grubsze kąski, czyli ziarna pszenicy i kukurydzy. Nęciłem mieszanką śrut zbożowych i firmówki: śruta owsiano - pszenno - kukurydziana - 0,35kg; 50g siemia lnianego mielonego; 0,40kg Super Match Marcela + 0,80kg ciemnobrązowej ziemi z kretowiska + garść pszenicy. Zapach - czubata łyżka mieszanki kolendry z koprem włoskim. Jutro prawdopodobnie znów wybiorę się na to starorzecze, ale spróbuję na innym stanowisku z nadzieją na grubsze płotki. 4 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stawny Napisano 28 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 28 Kwietnia 2018 (edytowane) Ja od 5 do 12 miałem 6 płoteczek do 10 cm. Brania słabe. Płocie na czerwonego ogrodowego i pęczak. Spławik wykładany sprawdził się na bacie 3 m. Tylko ryby nie współpracowały pod PŃ dziś. Lipa u mnie! Może za duża fala na wodzie, i pogoda. Ozet widać, że w wlkp. pogoda jest wszędzie inna ładne liny i płocie gratulacje! Edytowane 28 Kwietnia 2018 przez stawny 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ozet Napisano 29 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 29 Kwietnia 2018 18 godzin temu, stawny napisał: Lipa u mnie! U mnie dzisiaj też. Łowiłem w tych samych godzinach jak wczoraj, jednak nad efektami połowu lepiej spuścić zasłonę milczenia. A zanętę miałem taką samą jak wczoraj... Bądź tu mądry i pisz wiersze. 18 godzin temu, stawny napisał: Ozet widać, że w wlkp. pogoda jest wszędzie inna Maciej, myślę że pogoda była taka sama, tyle tylko że starorzecze jest osłonięte wałem p-powodziowym. Często więc jest tak że wiatr "idzie" górą, słychać szum drzew na wietrze a na wodzie co najwyżej lekkie zmarszczki. Ale czasem jest "gruba fala", zwłaszcza gdy wieje wiatr płn-zachodni. Jako że starorzecze ma kształt rogala, to w każdych warunkach można znaleźć zaciszne stanowiska, jak nie na zewnętrznym brzegu, to na wewnętrznym. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stawny Napisano 29 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 29 Kwietnia 2018 (edytowane) Ja dziś dałem sobie wolne od ryb. Ja nie kupuje zanęty, sam sobie z bułki tartej i olejków do ciasta. Jak potrzebuje płotki na żywca to taka zanęta (pół mokra) plus pęczak starcza. Czasem nawet ładne płocie w nią wchodzą (patelniaczki) 3-5 m od brzegu, aż bacik wygina . Jakiej rzeki, to starorzecze? Edytowane 29 Kwietnia 2018 przez stawny Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ozet Napisano 29 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 29 Kwietnia 2018 1 godzinę temu, stawny napisał: Jakiej rzeki, to starorzecze? Starorzecze rzeki Warty, 389 km od ujścia do rzeki Odry. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 2 Maja 2018 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 2 Maja 2018 Dziś udało się wcześniej ogarnąć z obowiązkami służbowymi i około 13.00 spotkaliśmy się z Pawłem i Marcinem nad kanałem Śledziowym. Pogoda była piękna więc ochoczo wzieliśmy się za wędkowanie. Paweł próbował szczęścia z żywczykiem, ja jak zwykle postawiłem zestaw gruntowy na metodę. Pierwszą rybkę godną odnotowania zaliczył Marcin, złowił całkiem przystojnego leszczyka. Poza tym na początku brały niemrawo uklejki, okonki i płotki. Później zaczęły dość intensywnie dorodne płotki, największa miała 27cm. Ozdobą mojego połowu został leszczyk podobnych gabarytów, jak ten złowiony wcześniej przez Marcina. Pod koniec ryby weszły Marcinowi, Paweł niestety miał dziś mniej szczęścia. Na koniec ciekawostka, Marcin złowił rybkę, która dla wszystkich była zagadką. Dopiero porównanie zdjęć z dostępnymi atlasami dało odpowiedź, tajemniczą rybką była ciosa. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stawny Napisano 6 Maja 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 6 Maja 2018 (edytowane) Dzisiaj jedna ładna płoć wpadła na spławiku z Niepruszewa. Potem trochę krąpików i płoteczek. Sznurówka 20 cm pike, na bata spięty na czerwonego. Dużych szczupaków i lepszych płoci brak. Edytowane 6 Maja 2018 przez stawny 2 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 7 Maja 2018 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 7 Maja 2018 W sobotę wybraliśmy się z Pawłem do Drewnicy nad Szkarpawę. Mimo, że wieści nie były zbyt obiecujące zdecydowaliśmy się na tą właśnie miejscówkę. Na miejscu okazało się, że frekwencja niewielka, a jak już ktoś się rozłożył z wędkami to dość szybko się zwijał. Za to pogoda dopisywała, Jakieś tam ryby połowiliśmy, mniejsze i nieco większe, . Mieliśmy okazję zobaczyć jak działa drewnicki most zwodzony. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MlodyWedkarz94 Napisano 9 Maja 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 9 Maja 2018 Ja byłem wczoraj pierwszy raz na rybach i jak to bywa nic nie brało jak na złość ale się nie poddaje i jadę jutro kolejny raz 2 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ozet Napisano 9 Maja 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 9 Maja 2018 Takie podejście do wędkowania, świadczy że "będą z Ciebie ludzie". W wolnym tłumaczeniu "z polskiego na nasze", oznacza to że masz zadatki na dobrego wędkarza, może nawet bardzo dobrego, któż to wie? 5 godzin temu, MlodyWedkarz94 napisał: Ja byłem wczoraj pierwszy raz na rybach i jak to bywa nic nie brało jak na złość ale się nie poddaje i jadę jutro kolejny raz Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
~Piotr~ Napisano 9 Maja 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 9 Maja 2018 Wczoraj złowiłem okonia równo 40cm. 4 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 14 Maja 2018 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Maja 2018 Wczoraj wyskoczyłem na "szybkie" rybki nad kanał Piaskowy. Tym razem wybrałem mało uczęszczany, wschodni brzeg. Wędkować zacząłem około godz. 7.00 Na początek kilka brań, z tego dwa skutecznie zacięte i krapie dłoniaki. Później długo cisza, jedna płotka i nieduży leszczyk. Po tym jeszcze dwa krapiki i cisza. Posiedziałem do 10.30 i zwinąłem się do domu. 2 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzych321 Napisano 19 Maja 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 19 Maja 2018 A ja dziś złowiłem 7 płotek, leszcza i malutkiego okonia. Leszek i jedna płoć z gruntu, reszta na nowego bacika. Taki chrzest bojowy. A żeby bilans zysków i strat pozostał zachowany, to złamałem rączkę od kołowrotka. I tak jestem bardzo zadowolony. W życiu złowiłem przedtem tylko jedną płotkę. Zawsze to były leszcze, liny, okonie. A teraz takie miłe urozmaicenie. Na zdjęciu nie ma 9 ryb, bo zrobiłem je w środku mojego wędkowania, koledzy prosili mnie o zdjęcia to zrobiłem o takie. Jedyna pamiątka po tych rybkach... 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 20 Maja 2018 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Maja 2018 W sobotę Piaskowy był bardzo nieprzychylny, dość powiedzieć, że udało się przechytrzyć dwie rybki, leszczyka i krapika. Wiatr też nie rozpieszczał. Nic to, za tydzień będzie lepiej . 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ozet Napisano 27 Maja 2018 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 27 Maja 2018 Dzisiaj pojechaliśmy z kolegą Mariuszem na pewne starorzecze. W zamyśle było "rozszyfrowanie" tego łowiska, gdyż za niedługo kolega ma tam zawody, a nie chciałby startować całkiem w ciemno. Łowiliśmy w zaplanowanych godzinach rozgrywania zawodów, czyli 8-11. Od rana do około godziny 10-tej, utrzymywała się dość silna mgła, ale rybki zareagowały na nasze zanęty. Tyle tylko że były to drobne krąpie i płotki tzw. "pitki". Łowiliśmy batami 6m. Po około godzinie łowienia miałem na haczyku (nr.18) prawdopodobnie lina, ale "poszedł" po kilku sekundach razem z haczykiem. Okazało się że na końcu przyponu (0,10mm) pozostała tylko spiralka, co świadczy że niestarannie dociągnąłem węzeł i haczyk się wysunął. Nagrodziłem swoją niefrasobliwość kilkoma "ciepłymi słowami", wymieniłem przypon na identyczny i łowiłem dalej. Po kilku minutach znów zaciąłem coś godnego podbieraka. Po chwili wiedziałem że to lin, który nie chciał się poddać przez kilka minut. Ostatecznie wylądował w podbieraku. Orientacyjnie mógł ważyć 1,3-1,4kg. Wziął na pojedynczą, niebarwioną pinkę. Później znów drobnica i po około pół godzinie kolejna "ryba podbierakowa". Tym razem leszcz 1,20kg (jedyna ryba którą wziąłem do domu, więc zważyłem w miarę dokładnie. Lin przy porównaniu na łowisku wydawał się cięższy, stąd jego orientacyjna waga). Leszcz także połakomił się na pojedynczą pinkę, ale dla odmiany czerwoną. Koledze nie przytrafił się żaden bonus, jednak ilościowo miał więcej "pitków" ode mnie. Na koniec stwierdziliśmy zgodnie, że najlepszą taktyką podczas zawodów, będzie systematyczne i konsekwentne odławianie drobnicy. Na początek tyczką, ale gdyby okazało się że rybki biorą intensywnie, natychmiast przejść na bata. Gdyby brania były rzadkie i anemiczne, pozostać przy tyczce od początku do końca zawodów z ochotką na haku. Doszliśmy też do wniosku że trzeba liczyć się z tym, że na niektórych stanowiskach mogą pojawić się większe ryby, tzw. "bonusy", które rozstrzygną o wszystkim. Ale to już loteria i przysłowiowy łut szczęścia. 4 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi