Skocz do zawartości

Spławikowe połowy w 2013-2018


wind
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Miałem oficjalnie otworzyć sezon spławikowy wczoraj, ale ze względów pozasportowych otwarcie przypadło na dziś. Zacząłem łowić około godz 9-tej, brały drobne płotki i niewielkie leszczyki na jedną lub dwie pinki (kolorystyka dowolna). Na pszenicę płotki biorą jeszcze dość niechętnie, ale kilka nieco większych złowiłem właśnie na tą przynętę. Znak że można zacząć dodawać do zanęty ziarna pszenicy i kuk.kons. w miejsce pinek, które zawsze ściągają drobnicę. Tak sobie dłubałem te rybki do około 11.30, później jak nożem uciął. Posiedziałem do 12.30, kombinując z gruntem i rozkładem obciążenia, ale nie przyniosło to żadnych efektów więc zakończyłem łowienie. Ostatecznie złowiłem 24 płotki, 10 leszczyków i 2 ledwo wymiarowe wzdręgi. Dodam jeszcze że bat Turion spisuje się świetnie. Jest bardzo dobrze wyważony, nie męczy dłoni i przedramienia podczas machania "w te i wewte", nie "gubi ryb" co jest bardzo istotne, mimo że rybki były nieduże. Czuć drzemiacą w nim moc, więc myślę że pewnego dnia pokaże pełnię swoich możliwości. tmp-cam--356909306.thumb.jpg.734ebdef2525f6c194add450dee318cd.jpgtmp-cam--810396785.thumb.jpg.724e50765659699a96f825ca74f7157b.jpg

Edytowane przez Ozet
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś wróciłem na zeszłotygodniową miejscówkę nad Szkarpawę. Na moim brzegu tłok równie duży jak poprzednio, za to naprzeciwko jakby pustawo.

IMG_20180414_073726.jpg

IMG_20180414_073730.jpg

Z rybkami było jak tydzień temu, z rana na pinkę trochę drobnicy, potem już tylko kukurydza. Niestety zamiast wyrośniętej płoci pokazał się krąpik i zepsuł cała zabawę. Posiedziałem do 11.30 i zwinąłem do domu.

IMG_20180407_100132.jpg

IMG_20180407_114400.jpg

Rybki z ubiegłego tygodnia, zgodnie z życzeniem ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj wybrałem się nad Wartę z zamiarem połowienia grubych płoci. Niestety, skończyło się na marzeniach o dorodnych płociach, gdyż przez 3,5 godziny machania bolonką (8 - 11:30), złowiłem 10 krąpi i 2 płotki. Brania tylko na pinki, na pszenicę i kuk.kons. żadnego zainteresowania ryb. Tylko ja wykazałem zainteresowanie kukurydzą, gdyż zjadłem pół puszki. :)tmp-cam-1222007941.thumb.jpg.2c0c322a0a1370b2b49280982d71397f.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj zajrzałem nad Piaskowy i zachęcony wyraźnymi oznakami żerowania ryb postanowiłem poćwiczyć pierwszy raz w tym roku odległościówkę. Połowiłem sobie drobiazgu, uklejek, płotek i krąpików.

IMG_20180421_063753.jpg

IMG_20180421_063756.jpg

Jak widać na zdjęciach rano było cichutko, ale później wiatr się rozhulał  i czasem skutecznie utrudniał wędkowanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczorajsza wyprawa na spławik 5.00-12.00, przyniosła mi tuzin płotek i krąpi, na bata. Jedno branie solidne, ale za szybkie podniesienie wędki, i rybka się nie zapieła. Wczoraj płotki, pusty haczyk 10 złoty z opadu brały nawet-szok! Fajna zabawa z drobnicą ;) Rybcie ruszyły. Karasi zero :(

FB_IMG_1524450004192.jpg

FB_IMG_1524449998216.jpg

FB_IMG_1524450022691.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy spławik od 5-12, to kilka ładnych płoci na 1g zestaw. Wczoraj wypróbowałem na kocią karmę kitiket i działa. Dziś powtórka, ale na wykładany spławik z batem. Gdzie tu u mnie liny, co inni wyciągają i karasie? Ja mam tylko same płocie :(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj wybrałem się połowić na swoim ulubionym starorzeczu. Łowiłem w godzinach 8-12. W tym czasie złowiłem kilkadziesiąt płotek i  wzdręg, oraz dwa linki 37cm i 36cm. Pierwszego złowiłem batem 6m na ziarnko pszenicy, drugiego odległościówką na kukurydzę kons. Miałem na haczyku jeszcze jednego lina, ale nie utrzymałem go batem i "strzelił" przypon. Pinki założyłem na haczyk kilka razy na samym początku łowienia, ale złowiłem pod rząd trzy krąpiki miniaturki, więc później łowiłem wyłącznie na przynęty roślinne. Ryby bardzo łapczywie jadły zanętę, co stwierdzałem każdorazowo przy odhaczaniu, gdyż niemal wszystkie miały pyszczki pełne zanęty. Także liny, więc drobna zanęta musiała im przypaść do gustu, bo zwykle liny wybierają z zanęty tylko grubsze kąski, czyli ziarna pszenicy i kukurydzy. Nęciłem mieszanką śrut zbożowych i firmówki: śruta owsiano - pszenno - kukurydziana - 0,35kg; 50g siemia lnianego mielonego; 0,40kg Super Match Marcela + 0,80kg ciemnobrązowej ziemi z kretowiska + garść pszenicy. Zapach - czubata łyżka mieszanki kolendry z koprem włoskim. Jutro prawdopodobnie znów wybiorę się na to starorzecze, ale spróbuję na innym stanowisku z nadzieją na grubsze płotki. tmp-cam-923986004.thumb.jpg.3ff3aac87cd5e494eb3c8435795d3fb2.jpgtmp-cam--115338416.thumb.jpg.836c929ae52c73e9ca56819acce06f34.jpgtmp-cam-32025609.thumb.jpg.b52934162371404cc4f4d214b72fade3.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja od 5 do 12 miałem 6 płoteczek do 10 cm. Brania słabe. Płocie na czerwonego ogrodowego i pęczak. Spławik wykładany sprawdził się na bacie 3 m. Tylko ryby nie współpracowały pod PŃ dziś. Lipa u mnie! Może za duża fala na wodzie, i pogoda. Ozet widać, że w wlkp. pogoda jest wszędzie inna ;) ładne liny i płocie gratulacje!

Edytowane przez stawny
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, stawny napisał:

Lipa u mnie!

U mnie dzisiaj też. Łowiłem w tych samych godzinach jak wczoraj, jednak nad efektami połowu lepiej spuścić zasłonę milczenia. A zanętę miałem taką samą jak wczoraj... Bądź tu mądry i pisz wiersze. ;)

18 godzin temu, stawny napisał:

Ozet widać, że w wlkp. pogoda jest wszędzie inna

Maciej, myślę że pogoda była taka sama, tyle tylko że starorzecze jest osłonięte wałem p-powodziowym. Często więc jest tak że wiatr "idzie" górą, słychać szum drzew na wietrze a na wodzie co najwyżej lekkie zmarszczki. Ale czasem jest "gruba fala", zwłaszcza gdy wieje wiatr płn-zachodni. Jako że starorzecze ma kształt rogala, to w każdych warunkach można znaleźć zaciszne stanowiska, jak nie na zewnętrznym brzegu, to na wewnętrznym.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś dałem sobie wolne od ryb. Ja nie kupuje zanęty, sam sobie z bułki tartej i olejków do ciasta. Jak potrzebuje płotki na żywca to taka zanęta (pół mokra) plus pęczak starcza. Czasem nawet ładne płocie w nią wchodzą (patelniaczki) 3-5 m od brzegu, aż bacik wygina ;). Jakiej rzeki, to starorzecze?

Edytowane przez stawny
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś udało się wcześniej ogarnąć z obowiązkami służbowymi i około 13.00 spotkaliśmy się z Pawłem i Marcinem nad kanałem Śledziowym. Pogoda była piękna więc ochoczo wzieliśmy się za wędkowanie.

IMG_20180502_140510.jpg

IMG_20180502_140514.jpg

Paweł próbował szczęścia z żywczykiem, ja jak zwykle postawiłem zestaw gruntowy na metodę. Pierwszą rybkę godną odnotowania zaliczył Marcin, złowił całkiem przystojnego leszczyka. Poza tym na początku brały niemrawo uklejki, okonki i płotki. Później zaczęły dość intensywnie dorodne płotki, największa miała 27cm.

IMG_20180502_162054.jpg

Ozdobą mojego połowu został leszczyk podobnych gabarytów, jak ten złowiony wcześniej przez Marcina.

IMG_20180502_165403.jpg

Pod koniec ryby weszły Marcinowi, Paweł niestety miał dziś mniej szczęścia.

Na koniec ciekawostka, Marcin złowił rybkę, która dla wszystkich była zagadką. Dopiero porównanie zdjęć z dostępnymi atlasami dało odpowiedź, tajemniczą rybką była ciosa. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jedna ładna płoć wpadła na spławiku z Niepruszewa. Potem trochę krąpików i płoteczek. Sznurówka 20 cm pike, na bata spięty na czerwonego. Dużych szczupaków i lepszych płoci brak.

20180506_121306.jpg

20180506_120227.jpg

Edytowane przez stawny
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W sobotę wybraliśmy się z Pawłem do Drewnicy nad Szkarpawę. Mimo, że wieści nie były zbyt obiecujące zdecydowaliśmy się na tą właśnie miejscówkę. Na miejscu okazało się, że frekwencja niewielka, a jak już ktoś się rozłożył z wędkami to dość szybko się zwijał.

Za to pogoda dopisywała,

IMG_20180505_073846.jpg

Jakieś tam ryby połowiliśmy, mniejsze i nieco większe,

IMG_20180505_112206.jpg.

Mieliśmy okazję zobaczyć jak działa drewnicki most zwodzony.

IMG_20180505_120513.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Takie podejście do wędkowania, świadczy że "będą z Ciebie ludzie". W wolnym tłumaczeniu "z polskiego na nasze", oznacza to że masz zadatki na dobrego wędkarza, może nawet bardzo dobrego, któż to wie? :)

 

5 godzin temu, MlodyWedkarz94 napisał:

Ja byłem wczoraj pierwszy raz na rybach i jak to bywa nic nie brało jak na złość ale się nie poddaje i jadę jutro kolejny raz

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj wyskoczyłem na "szybkie" ;) rybki nad kanał Piaskowy. Tym razem wybrałem mało uczęszczany, wschodni brzeg.

IMG_20180513_065029.jpg

IMG_20180513_065031.jpg

 

Wędkować zacząłem około godz. 7.00  Na początek kilka brań, z tego dwa skutecznie zacięte i krapie dłoniaki. Później długo cisza, jedna płotka i nieduży leszczyk.

IMG_20180513_082108.jpg

Po tym jeszcze dwa krapiki i cisza. Posiedziałem do 10.30 i zwinąłem się do domu.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja dziś złowiłem 7 płotek, leszcza i malutkiego okonia. Leszek i jedna płoć z gruntu, reszta na nowego bacika. Taki chrzest bojowy. A żeby bilans zysków i strat pozostał zachowany, to złamałem rączkę od kołowrotka. I tak jestem bardzo zadowolony. W życiu złowiłem przedtem tylko jedną płotkę. Zawsze to były leszcze, liny, okonie. A teraz takie miłe urozmaicenie. IMG-20180519-WA0000.thumb.jpeg.e33aa45d96583e526597224e078b642f.jpeg

Na zdjęciu nie ma 9 ryb, bo zrobiłem je w środku mojego wędkowania, koledzy prosili mnie o zdjęcia to zrobiłem o takie. Jedyna pamiątka po tych rybkach...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W sobotę Piaskowy był bardzo nieprzychylny, dość powiedzieć, że udało się przechytrzyć dwie :( rybki, leszczyka i krapika. Wiatr też nie rozpieszczał. Nic to, za tydzień będzie lepiej ;) . IMG_20180519_075919.jpg

IMG_20180519_075924.jpg

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj pojechaliśmy z kolegą Mariuszem na pewne starorzecze. W zamyśle było "rozszyfrowanie" tego łowiska, gdyż za niedługo kolega ma tam zawody, a nie chciałby startować całkiem w ciemno. Łowiliśmy w zaplanowanych godzinach rozgrywania zawodów, czyli 8-11. Od rana do około godziny 10-tej, utrzymywała się dość silna mgła, ale rybki zareagowały na nasze zanęty. Tyle tylko że były to drobne krąpie i płotki tzw. "pitki". ;) Łowiliśmy batami 6m. Po około godzinie łowienia miałem na haczyku (nr.18) prawdopodobnie lina, ale "poszedł" po kilku sekundach razem z haczykiem. Okazało się że na końcu przyponu (0,10mm) pozostała tylko spiralka, co świadczy że niestarannie dociągnąłem węzeł i haczyk się wysunął. Nagrodziłem swoją niefrasobliwość kilkoma "ciepłymi słowami", wymieniłem przypon na identyczny i łowiłem dalej. Po kilku minutach znów zaciąłem coś godnego podbieraka. Po chwili wiedziałem że to lin, który nie chciał się poddać przez kilka minut. Ostatecznie wylądował w podbieraku. Orientacyjnie mógł ważyć 1,3-1,4kg. Wziął na pojedynczą, niebarwioną pinkę. Później znów drobnica i po około pół godzinie kolejna "ryba podbierakowa". Tym razem leszcz 1,20kg (jedyna ryba którą wziąłem do domu, więc zważyłem w miarę dokładnie. Lin przy porównaniu na łowisku wydawał się cięższy, stąd jego orientacyjna waga). Leszcz także połakomił się na pojedynczą pinkę, ale dla odmiany czerwoną. Koledze nie przytrafił się żaden bonus, jednak ilościowo miał więcej "pitków" ode mnie. Na koniec stwierdziliśmy zgodnie, że najlepszą taktyką podczas zawodów, będzie systematyczne i konsekwentne odławianie drobnicy. Na początek tyczką, ale gdyby okazało się że rybki biorą intensywnie, natychmiast przejść na bata. Gdyby brania były rzadkie i anemiczne, pozostać przy tyczce od początku do końca zawodów z ochotką na haku. Doszliśmy też do wniosku że trzeba liczyć się z tym, że na niektórych stanowiskach mogą pojawić się większe ryby, tzw. "bonusy", które rozstrzygną o wszystkim. Ale to już loteria i przysłowiowy łut szczęścia.tmp-cam-1860380959.thumb.jpg.ac29b036e1608eaced419936599fcf68.jpgtmp-cam--831043166.thumb.jpg.71fbc048d88e7ae0a9be47dc55007233.jpgtmp-cam-1845036211.thumb.jpg.c306bdede924b0d9109d7cc68d86a3eb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • hege odpiął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...