-
Postów
5 093 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
witam, Ponieważ przyklejony w dziale PZW RAPR obowiązuje na wodach związkowych czasem macie problem z interpretacją przepisów obowiązujących na innych łowiskach. O ile są to łowiska komercyjne to pół biedy, zwykle właściciel ustanawia własne reguły, a szczególnie leniwy poprostu wprowadza zapisy RAPR PZW. Jednak niewielu zna zapisy najważniejszego dla nas wędkarzy aktu prawnego, czyli ustawy o rybołówstwie śródlądowym. Oto kilka z jej zapisów: Podstawowe przepisy: Zakazy. Sprzęt pływający. PSR i SSR. Kary.
-
Ja testuję na okręta . Zastanawiam się nad dodatkiem pomarańczy. Będzie delikatniejsze, więc nie tak "orzeźwiające" jak w oryginale .
-
I tak właśnie je "aromatyzuję". Tyle, że przetrzymuję w bagażniku, taki "wsad" do lodówki to wyrok śmierci w mega męczarniach . Ponadto przyprawa do piernika barwi robaczki na jasnobrązowy kolor.
-
Nikoś, specjalnie dla Ciebie, na nocki nad wodą. Przepis jest prosty, tajemnica tkwi w jakości cytryn. 2,5 litra tego "trunku" nie robi wrażenia na trzech chłopa . Składniki: 1litr spirytusu 96% 1,7 kg cytryn 1,2 litra wody 1,5 szklanki cukru Cytrynki sparzyć wrzątkiem, obciąć "ogonki i przekroić na pół. Tak przygotowany wsad układamy w płaskim naczyniu i zalewamy spirytusem. W międzyczasie gotujemy wodę i rozpuszczamy we wrzątku cukier. Ilość cukru dobieramy do smaku, pierwotny przepis zalecał 2 szklanki, ja jednak zredukowałem do 1,5. Roztwór cukru odstawiamy do wystudzenia. Cytrynkom dajemy 24 godziny. Później zlewamy nalew i wyciskamy cytryny. Optymalna ilość soku ze spirytusem to 1,6 litra. Ów półprodukt oczywiście przecedzamy przez drobne sito, sam używam sita do mąki i robię to z 5-6 razy. Po przecedzeniu dodajemy wody z cukrem, tyle aby finalna ilość napoju wyniosła 2,5 litra. Nalewkę można spożywać od razu ale moim zdaniem najlepsza jest po około miesiącu "leżakowania". Obecnie "pędzę" jeszcze nalewkę śliwkową i jarzębiak, ale o wynikach będę mógł coś napisać najszybciej wiosną .
-
Zauważyłem że, nie ma tam możliwości biwakowania, a przynajmniej nic nie wspomina o tym właściciel na stronce www. Co do spotkania optowałbym raczej za Mazurami, każdemu mniej więcej tak samo daleko, oprócz Nikosia . Za to dostanie przyjemność organizacji. Ale to daaaleka przyszłość.
-
Eeee tam, i tak ma przechlapane, przez to znikanie co tydzień, "gdzieś, gdzie, nie wiadomo gdzie", że zacytuję klasyka. ale wracając do czosnku, myślałem o przesypaniu białych robaków na przynętę, tak jak to robię z przyprawą do piernika. Jako zanętę dałbym bułkę tartą z płatkami jako nośnik zapachu. Co do ilości dodatku czosnku to wiadomo, ze w zimnych porach roku i w zimnej wodzie zapach roznosi się dużo szybciej i jest bardziej intensywny, więc ostrożnie z atraktorami.
-
Sztuczny czerwony robak ,stonka zawodne...
wind odpowiedział wozonko14 wna temat w Przynęty sztuczne
Logika logiką, przepisy przepisami a rzeczywistość jest jaka jest. Niestety, są to niuanse, na które wielu nie zwraca uwagi, znam takich co i na zawodach na sztuczna ochotkę łowili. Świat składa sie z drobiazgów i to właśnie jeden z nich . -
Wracając do ryżu... jak gotujesz??? Chodzi mi o twardość. I jeszcze jedno, próbowaliście traktować zanęty lub przynęty czosnkiem granulowanym?? Na jakie ryby i o jakiej porze roku?
-
Sztuczny czerwony robak ,stonka zawodne...
wind odpowiedział wozonko14 wna temat w Przynęty sztuczne
Tak, atraktory dają sztucznym przynętom "życie". Pamiętajcie jednak, że na wodach PZW na sztuczną przynętę na zestawie spławikowym lub gruntowym można złowić ... mandat -
To czekamy na przepisy, ja ze swojej strony mogę podzielić się recepturami nalewek
-
Jakoś nie przypadł mi zębaty do gustu ... kulinarnie oczywiście. ale to może kwestia przygotowania, chociaż zwykle smakuje rybki przygotowane przez kucharza z gwiazdką przewodnika Pascala. Jak każdy drapieżnik ma mięso dość suche i ościste, wolę już niewielkie leszczyki lub grubaśne płocie ale dla mnie nr 1 to śledź. A jeszcze własnoręcznie złowiony, ze świadomością, ze jest świeży a nie mrożony i nie przeleżały w jakiś magazynach czy sklepowych półkach smakuje podwójnie.
-
Witam, mam dwa takie kręciołki, Genica, którego już pewnie nigdzie nie można dostać, kołowrotek uniwersalny, używam go do pickera. W tym celu zresztą go nabyłem. Mam go już jakieś 5-6 lat i nic się z nim nie dzieje. Drugi to Trewertine, model z wolnym biegiem. Spasowany do feddera, używam go również do połowów na żywca i delikatnego karpiowania. Oczywiście ze wspomnianym wędziskiem fedderowym. Ten drugi faktycznie ma 5 lat gwarancji. Ponadto mam w kolekcji kołowrotek Larusa, model matchowy, taki plastikowy badziew za czterdzieści parę zł. Ale jestem pod wrażeniem, służy mi drugi sezon do wędkowania w słonej wodzie nic, ale to nic się z nim nie dzieje. A spasowałem go do morskich kijków z prostej przyczyny, szkoda mi było Okumek .
-
Hmm ... ryżem powiadasz, jakoś specjalnie go przygotowujesz, czy używasz tego co z obiadu zostaje. W dziale zanęty opisałem swoją, ale na lina dokładam zwykle makaron, który jest też przynętą. Makaron powinien być "aldente" a po ugotowaniu zasypuję go cukrem waniliowy.
-
Gdyby to był zapis RAPR to już pół biedy, niestety ustawa obowiązuje na wszystkich wodach śródlądowych. Oczywiście, w fachowym języku istnieje rozróżnienie wędki i wędziska, ale lepiej nie kusić losu. Mandat wynosi nie mniej niż 200zł. Nie wspominając o przepadku narzędzi połowowych i przedmiotów "pomocniczych" .
-
Niedawno marcin887 stawiał serwer, ma możliwości sprzętowe więc trzeba się umówić
-
Bez wędziska się nie da, inaczej łamiesz zapis ustawy o rybactwie śródlądowym, która obowiązuje na wszystkich wodach.Jeszcze jedna taka "rada" zaowocuje ostrzeżeniem.
-
A gdzie wędzisko Gdzie tak łowisz?
-
witam,ciekawy spławiczek. Jest dostępny gdzieś w sieci czy kupiłeś w tradycyjnym sklepie?
-
Przejrzałem pobieżnie asortyment dla spławikowców i szczerze mówiąc nic ciekawego. Albo producenci, których nazwa nic mi nie mówi, a jak już coś ciekawego znalazłem to ceny jak w sklepie u mnie na osiedlu. To, co mi wpadło w oko to podest, dość ciekawa konstrukcja i przystępna cena.
-
witam, wiele dobrego słyszałem o tym łowisku, wędkuja tam czasem moi koledzy z SSG. Jak dla mnie ciut za daleko, ale może kiedyś ... kto wie
-
-
TAAAKIEJ RYBY, I i nie łam kija już
-
witam, poczytałem o tym wczoraj na jednym z portali wędkarskich. Najpierw była radość, ale za chwilę przyszła refleksja. Przypomnieliśmy sobie, jak to było z innymi takimi odkryciami. Autor napisał. że wdrozyć masową produkcję można najszybciej za 2 lata. Pewnie w międzyczasie jakaś bogata zagraniczna firma wykupi efekty badań i prawa do produkcji i znów obejdziemy się smakiem. Poza tym chyba taniej niż w Chinach się nie da wyprodukować więc i tak nie będzie to konkurencyjne. Na pewno skorzysta na tym ichtiofauna jezior w okolicach Olsztyna. Przynajmniej na razie .
-
Nie tylko wędki węglowe, ale właściwie każda "antena". Burzę słychać na tyle wcześniej, że na pewno zdążysz zwinąć sprzęt, a jeśli nie możesz się nigdzie schować to na pewno nie pod drzewo, a szczególnie samotnie stojące.Wtedy warto poszukać jakiejś kępy drzew, czy nawet krzaków.
-
Drapieżniki na martwą rybkę i nęcenie kawałkami ryb.
wind odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Gruntówka
Wracając do tematu nęcenia kawałkami ryb morskich. Otóż podrążyłem temat wśród strażników SSR i tu zdania są podzielone. Jedni uważają, że nie wolno, zgodnie z ustawa. Ci nie rozróżniają ryb użytych jako przynętę i zanętę. Inni traktują dosłownie zapis regulaminu i twierdzą, że jest w nim mowa jedynia o rybach stosowanych jako przynęta. Więc nie ma jednakowej wykładni w całym kraju, interpretacja tego zapisu zależy tylko od strażników bądź osób, które ich szkolą. Warto więc zasięgnąć opinii strażników ze swojego okręgu.- 11 odpowiedzi
