Skocz do zawartości

mikolaj łódzki

Zespół AS
  • Postów

    732
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mikolaj łódzki

  1. Tak michał masz racje ale użyłem uproszczeń tak aby nie komplikować specjalnie sprawy. Z tego co rozumiem autor używa wedki z kolowrotkiem a nie bata przez co zestaw nie może być za lekki. Znam patent osobiście korzystam z psiej karmy zmielonej jako zanęty. Jednak nie wspominam o tym gdyż na dzikiej wodzie zapaszek może być ciup za mało naturalny. A karpie znają ten zapach od maleńkości gdyż popularne pellety karmowe pachną podobnie. A jeszcze kamasany fakt zapomniałem o nich ale używałem tylko t911x i t360 są to jednak ciut za mocne chaczyki na płotekczki. A w moich okolicach jednak bardziej dostępne są ownery (przynajmniej tak to odczuwam) z wyjątkiem chaczyków pod karpie gdyż kamasany z teflonem spotykam często. Nie ścienianiam teraz do 18 z powodu słonecznicy zrobiłbym to gdy wodą była by chłodniejsza.
  2. Osobiście zmniejszyłbym haczyk do okolic ownerowskiej 14 (mosquito) /12 (chinta) lub 16/14 pęczek białych/pinek/czerwony/pęczak/pszenica/bardzo drobna kukurydza. Zestaw tak jak @michał napisał. Wagler powiedzmy 2g śrucina 0,2/0,3g na sygnalizującą reszta obciążenia blisko spławika. Albo wagler wstępnie dociążony np. 4+0,5. Z gruntowaniem mogą być jaja jeżeli jest to zbiornik wokół ,którego jest duża ilość drzew i jest stary(dosyć dobrze pasuje do opisu łowiska jaki dałeś). Gdyż opadłe liście tworzą ciekawe dno. Z doświadczenia wygląda to tak że cienka górna dość twarda warstwa liści z zeszłego roku a pod nią mięciutka warstwa z zeszłych lat. Ryby żerują na tej "twardej " warstwie ziarna kukurydzy, robaczki ,mała śrucinka raczej jej nie przebiją aczkolwiek kiedy użyjesz gruntomierza pięknie się on wbije i przekłamie. W taką pogodę jak teraz możesz spróbować z kulą wodną i chlebem/ryżem preparowanym.
  3. Podpowiem że okuma robi przyzwoite kołowrotki z przełożeniem 4,5:1 i wolnym biegiem, oprócz jej możesz poszukać w stajni delphina (jedyne co mnie uraziło to fakt że kołowrotek który miał mieć fmb go nie miał no cóż choć faktycznie część korpusu była metalowa) oprócz tego kołowrotki wykonane przyzwoicie. W pamięci świta mi jaxon i ich domiator. Widziałem i wygląda całkiem ok jednak nie łowiłem ale troszkę dobrego o nim słyszałem. Masz dużo opcji te tańsze też powinny zdać egzamin. Osobiście ścieniłbym do 0,3 ale to moja osobista mania delikatnych zestawów. O wędzisku się nie wypowiem ale zaproponowałbym wybranie wersji 420 a nie 360 gdyż łatwiej będzie ci dorzucić w upragnione miejsce ale też krótszy fragment żyłki będzie w wodzi przy postawieniu wędziska na "sztorc ".
  4. Zestaw względem ostatniego razu pogrubiłem trochu. I jest prosiok łowienie takich na bacika 5m to naprawdę emocjonujace zajecie.
  5. Takie tam karpie na niżowym ciśnieniu brać nie chciały ale po południu się ruszyły. A potem magia. Dziwne te ryby. Płocie biorą jak liny a liny jak płocie.
  6. Za gruba plecionka lub zwijasz przy "balonie"lub to wina kołowrotka.
  7. Dzić brudny ,chory, śmierdzący ale szczęśliwy. Przynajmniej się podbudowałem po szczupakowej porażce .
  8. Blisko Norwegia. Nie uważni płacą a uwazni mają nowy stary kij. No tak bywa...
  9. Wywiało mnie......... A teraz ktoś zgadnie gdzie ?
  10. Nie było mnie trochę tak bywa. Ale wracam. Całą majówkę oprócz niedzieli spędziłem spinningujac po 5-8 godzin dziennie. Różne godziny czasami ranek i południe. Południe i wieczór. Efekty mizerne. A dokładniej żadne. Aż dwa brania raz okoń przy grążelach(maluszek zrobił skok wiary za sztuczną żabką i wylądował na liściu). Drugie branie również na powierzchniową żabkę jednak na innym zbiorniku. Szczupak co ciekawe nie zaatakował od dołu lecz wyskoczył i się obrócił to był piękny widok. Z spraw ciekawych kaczka na mnie nasyczała. Jak magnes przyciągałem szczury ,myszy, komary ,inne owady ,kota a nawet żółwia. Potestowałem blachy. I imitacje alg pracuja pięknie czuć na kij jak biją na boki. Ale dlaczego nie brały? Osobiście obstawiam ciśnienie bardzo się zmieniało. Mam problemy z uszami i czuje zmiany ciśnienia(oczywiście nie dokładne wartości jednak czuję czy poszło w górę czy w dół). Do tego temperatura było gorąco dlatego też odpóciłem sobie łowienie gumami, blachami dość szybko i męczyłem tą żabkę. W ostatni dzień łowienia trochę się ochłodziło i dlatego próbowałem z blachami. Żaby jeszcze były pod postacią kijanek .
  11. To zależy od okręgu więc no .....
  12. Michał. Książki, nawet youtube ,forum ,gumofilce nawet ja(który nigdy w rzece nie łowiłem choć są plany), zgodni są o tym że długi kij na rzece to podstawa. Forumowicz którego imienia nie znamy twierdzi inaczej. A co jeżeli wielo pokoleniowa wiedza ukuta w praktyce nad różnymi rzekami spisana w książkach jest błędna. A to on nie omylny ma racje ?! A nawet nasza jest racja to mojsza racja jest mojsza niż twojsza.
  13. Różnie od 20-30 za gruzy i nie radzieckie po 200 jak w stanie fabrycznym, z pudełeczkiem, u dobrego sprzedającego. Wszystko za sztukę.
  14. Kupiłem kaczuszkę. Pierwszą w życiu więc te kroki są na nowej ziemi. Mechanicznie w stu procentach kompletny brak zaślepki na jednym z uchwytów ale taki problem to nie problem. Jestem zadowolony bo ma dobrą sprężynę. Widać że poprzedni właściciel zmodyfikował go troszkę poprzez uciecie kawałka stopki. Płaszczyzna stopki nie jest równoległa do osi. Wygląda to na fabryczne rozwiązanie bo brak spęcznień materiału i pękniętej farby. Wyglada to na całkiem wygodne bo już przymierzałem się z kijem. Otworzyłem go a atam ukazał mi się las. Las starego smaru i żółtego czegoś jakiegoś proszku. Pachniało mocno papierosami ale takimi wiecie starymi trochę jak tanie bazarkowe za bugu. Wziołem waciki, patyczki nie do uszu i czyściłem na początku bez żadnych dodatków chemicznych. Powoli systematycznie wspomagając się pesętom w miejscach gdzie skamieniały smar trzymał się. Nie chciał puścić więc postanowiłem go trochę zmiękczyć odrdzewiaczem uniwersalnym w niebiesko żółtej puszcze. I poszło wyczyszone na błysk. W paru miejscach zostawiłem ryski pęsetom bo ma bardzo ostre krawędzie. Teraz smar. Pierwsza myśl skoro to oś więc olej maszynowy będzie idealny. Refleksja że przecież spłynie. Wiec przyszło rozwiązanie smar grafitowy wymieszany z olejem tak aby stworzyć mieszaninę trzymającą się ale jak najbardziej płyną. Spróbowałem i wyszło ok. Zdecydowanie lepiej niż przed czyszczeniem ale jednak nie idealnie. Starłem i stwierdziłem że pierwsza myśl złota myśl wytarłem smar i dałem sam olej. Jest lepiej ale ciągle nie jest idealnie ale jest zadawalająco. Dlaczego poszedłem na "pałę " a dopiero teraz usiądę i poczytam co i jak ? Bo byłem ciekaw czy chodziaż będę blisko prawidłowego rozwiązania. Prawdopodobnie odpowiedzią będzie odpowiednio gesty olej. Z bardziej poważnych "napraw" to muszę dodać kawałek flicu na docisku szpuli bo poprzedni jest w opłakanym stanie. Może kiedyś usiądę rozbiorę go , wyczysze z starej farby i pomaluje ale to zabawa na jakąś długą zimę przez nity. A jakie mam plany ? Aktualnie zostanie półkownikiem może jakiś zestaw sklecę z germiną gruntowy. Nie wiem choć kombinuję. Na pewno pójdę na polanę i nauczę się rzucać. Wiem są tutoriale już obejrzałem z dwa. Ale nadal muszę to przeprktykować. P.s pobawiłem się trochę z dopasowaniem luzów. I jest jeszcze lepiej może nie bajka ale na pewno mogę łowić.
  15. Moje nowe zakupy. Wzbraniałem się nie chciałem jednak po długim dialogu wewnętrznym stwierdziłem że spróbuję. Kupiłem w baardo przyjaznej cenie. Przelotki wklejone ładnie i prosto. Kije już raz użyte przeze mnie były. Każdy zaliczył po karpiku. Jakie wrażenia ? Bardzo pozytywne. Dobrze się rzuca nie jest to szczota ale jednoczenie nie jest to ordynarna kluska rzekłbym że kluseczka z klasą(o to mi chodziło ).Nie wiem jak to inaczej opisać. Jeżeli chodzi o mankamenty to po pierwszym użyciu już widzę odprysk lakieru. Kole trochę w oczy. Jednak jest to do przeżycia bo istnieją cuda jak grafit w płynie. I nowy stary zakup. Spokojnie otworze w wątku przeznaczonym coś napiszę.
  16. Zależy czy masz silnik prądu stałego czy przemiennego. Jak dobrze pewnie wiesz alternator wytwarza prąd sinusoidalnie przemienny. Ale pytanie na jaki prąd działa twój silnik ? Stały wiedz się zastanów czy aby na pewno chcesz to podłączać .
  17. Możesz spróbować Float Academy Tele Bream. Mam dobrze się sprawdza nawet przy karpiach "bucikach" jednak zdecydowanie leszcz, karaś, okoń to ryby które idealnie łowi się tym kijem jednak jest to teleskop więc to główny minus. Mam 3,6m jednak z dzisiejszym doświadczeniem kupiłbym 4m wersję.
  18. Pytanie jaka jest różnica (dla wędki) miedzy rakietą a ciężarkiem o podobnej wadze? No właśnie żadna więc rzucisz. Pva do nęcenia bym nie stosował bo szkoda budżetu. Osobiście nęciłbym z ręki lub procy a na dużym dystansie spombem. To wersja krótka. Teraz długa. Czym jest oznaczenie lbs? To oznaczenie ile funtów obciążenia musisz założyć na żyłkę aby szczytówka uginając się stworzyła kąt 90 stopni podnosząc ciężarek z ziemi. I masz jeszcze c.w. Uogólniając mając wędkę 3 lbs można przyjąć że c.w. wynosi około 60-110g (podają tak źródła internetowe) jednak jest to założenie bo wędki różnią się akcją, ugięciem ,materiałami wykonania czy konstrukcją. I stąd wynika że c.w. skuteczne ustalisz nad wodą ,bo jedna wędka lepiej zachowa się przy mniejszym obciążeniu a druga przy większym. Oczywiście na to jak się rzuca wpływa żyłka i przede wszystkim technika rzutu. Dlatego ty musisz sprawdzić czy na swoich wędkach, żyłkach, technice rzutu, sile rzucisz tak jak chcesz rakietą zanętową.
  19. Wróże że chcesz łowić karpie na komercji na "metodę" .Niskie przełożenie celowałbym w 1:4,6 lub mniejsze. Waga celowałbym w coś około 400g. Co prawda z takim c.w. uszło by coś być z większym przełożeniem rzędu 1:4,8 ale mniejsze przełożenie przełoży się na trwałość i komfort użytkowania.
  20. Nie. Koszyczek od metody mocujesz na żyłce przelotowo albo na sztywno poprzez łącznik/gumę. A nie na rurce antysplotaniowej. Możesz mieć kilka zestawów końcowych. Kilka z metodą ,kila z rurkami, skrętką, bocznymi trokami, sprężynami itp. Po prostu odcinek żyłki między 0,5 a 1 metr(jeżeli bardzo chcesz może być leadcore osobiście zauważyłem że ryby wolą zwykłą żyłkę) . Z jednej strony pętelka a z drugiej krętlik a na tej żyłce wybrany przez ciebie zanętnik. Koniec żyłki (tej przy wędce ) zakańczasz agrafką albo pętelką.
  21. Panowie ale dlaczego błądzimy zamiast przejść dlaczego karpie w ogóle się spławiają. No bo po co powiedzmy 15 kg klocuszek ma wyskoczyć ponad taflę wody? Żeby zdenerwować karpiarzy ? No właśnie po to aby wyrównać ciśnienie w pęcherzu pławnym. Niektóre ryby muszą wyskoczyć /łyknąć powietrza a inne robią to poprzez układ krwionośny i oddechowy. Czyli pęcherz pławny otwarty (otwartopęcherzowy) i pęcherz pławny zamknięty (zamkniętopęcherzowy). To po co rybą ten pęcherz pławny? Po to aby regulować swój ciężar właściwy. Jeżeli ryba zmniejszy jego objętość to opada bo zwiększyła swój ciężar właściwy. I vice versa. Ja wiem że dla części z was jest to oczywiste ale chyba nie dla wszystkich. Upieram się przy ciśnieniu bo tak podpowiada mi moje doświadczenie z karpiami. Wietrzne wystarczająco ciepłe dni prawie zawsze oznaczały spławy ryb. W dni bezwietrzne spławy były rzadkie a zaczynały się wtedy kiedy powietrze się ochładzało a woda pozostawała jeszcze ciepła. Czy spławy karpi oznaczaj ich aktywność i są wyznacznikiem czy będzie to dobry dzień na wędkowanie zwykle tak ale są odstępstwa od reguły. Zauważyłem że kiedy stan wody był niski pomimo spławów ryby brały słabo. Jeżeli chodzi o tarło nie byłem świadkiem ale podejrzewam że w płytkich ,dobrze nagrzanych miejscach może ono się odbywać.
  22. I mam komplet na szupaka i pewnie z sandaczem też da radę. Kij wybrałem krótszy bo na bardzo dużych zbiornikach łowię rzadko a tego kija będzie mi chyba szkoda na Bałtyk. A 2.75 spokojnie mi wystarczy na jeziora w mojej okolicy.
  23. Panowie dzięki za rady jednak nie mogłem ich wykorzystać bo mam grypę ot tak wyszło i najwcześniej kiedy pojadę to będzie następny weekend. Jeżeli chodzi o spławiki to testuje nowy lakier 3v3 jachtowy. Jest ok jednak długo schnie i ma tendencje do tworzenia kropli na końcu antenki. Nie śmierdzi łato go usunąć jeżeli na coś skapnie. Suszenie w poziomie może rozwiązać problem ewentualnie powrócę do lakieru nitro. Lakieruje poprzez maczanie prawdopodobnie lakierowanie pędzlem też może problem rozwiązać.
  24. @zwykły michał byłem w sklepie i styli nie mieli będę musiał zamówić. Alw zmieniłem zestaw. Do wyważenia spławika używałem najmniejszych śrucin (osiem śrucin w rozmiarze 8 czyli jakieś 0.07g). Niestety 8(a siedem zostawiało 3 segmenty podan wodą ) śrucin przeżyło spławik więc wziołem nóż delikatnie uciołem kawalątek z każdej śruciny aż doszedłem do efektu który mnie zadowolił. Zgodnie z radą Michała zostawiłem jeden segment. Oprócz tego pszenicy nie schowałem do lodówki ale dałem jej fermentować w pokoju 2 dni i ma bardzo interesujący zapach. Śrucina sygnalizujaca jest w odległości 20 cm od haczyka (16). Resztę zamierzam zgrupować 30 cm od sygnalizującej i 20 od spławika.
  25. Wind masz coś konkretnego na myśli? Wagler,lekki na płoć , z grubszą antenką na karasia ,lina ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...