Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Znany wykładowca SGGW wydziału ichtiologi dawno, dawno temu powiedział mi, że rozpoznanie jakiegokolwiek gatunku z karpiowatych, gdy ryba ma do 5cm, jest nierealne. Na pozór widoczne cechy charakterystyczne mogą się zmienić ze względu na to, że w naszych wodach czysto gatunkowych ryb jest bardzo niski procent. Ktoś powie, że mały krąpik lub leszczyk jest rozpoznawalny i raczej nikt go z ukleją nie pomyli. Cóż, nikt nie będzie prosił o stwierdzenie, czy "żyletka" na zdjęciu to ukleja albo jelec. Ale krąpia od leszcza tej wielkości nie sposób na 100% odróżnić. To co wygląda charakterystycznie dla danego gatunku po kolejnych 10cm może diametralnie się zmienić. Natura jest przewrotna i sami dobrze wiecie, że wszyscy jesteśmy siostrami, a dopiero na finiszu natura decyduje o płci. Oczywiście są gatunki, których pomylić z jakimkolwiek innym nie sposób ale z karpiowatymi, salmonidami, dorszowatymi jest realny problem, że o flądrokształtnych nie wspomnę, bo nawet dorosłe okazy potrafią zasiać zamęt. A teraz coś na wesoło. Było to z dekadę temu. Pewien wędkarz ze stolicy pojechał na pstrągi. Owszem, namachał się muchówką, połowił a jedna z ryb spowodowała u niego wpierw konsternację by po chwili w głowie narodził się plan tak pokrętny i perfidny, że jego echa do dziś odbijają się złowrogo w katedrach dwóch uniwersytetów. Otóż wędkarz ten złowił rzeczonego pstrąga pod sam koniec swojego wypadu, więc niewiele się zastanawiając zwinął manele, zapakował rybkę uśmierconą ale nie oporządzoną do lodówki i przywiózł prosto do SGGW. Wszyscy z katedry rybołówstwa byli zgodni, że to pstrąg, ale co do gatunku zgody już tej nie było. W akcie desperacji, odpowiednio przygotowana rybkę przesłano do Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego, gdzie zasiadają nasze najtęższe umysły od rybek. Tu, nie chcąc stwarzać precedensu określono się na jeden gatunek. Jako kontra SGGW forsowało ten drugi gatunek a obie strony miały tyle samo argumentów za, jak i przeciw. Idealny remis, który stworzył małą ale jednak kość niezgody. Problem dotyczył pstrąga (tego byli wszyscy pewni), albo źródlanego, albo potokowego. Problem w tym, że rybka posiadała wszelkie cechy obu gatunków zarówno co do budowy jak i ubarwienia. Morał z tego taki, że jeśli profesorowie nie wiedzą jaka zacz to ryba, to nam malutkim jedynie pochylić głowę i stwierdzić - małe jest piękne.
  2. Docio

    Polowy suma :)

    Ja bym założył ukleję 10-15cm. Zakładam iż wiesz, ze w nocy zestaw stawia się gdzie indziej niż w dzień.
  3. Ryba w obrębie akwenu wędruje i nie powinno to być jakąkolwiek tajemnicą dla wędkarza. 20-cia lat temu wszyscy z Wawki jeździli na Otwock, bo tam był "pewniak". Po pięciu latach zmieniło się i zrobiła się pustelnia, za to całe oblężenie przemieściło się na Górę Kalwarię. Po kolejnych pięciu latach w rejonie Otwocka powstał ewenement na skalę światową, jedyny taki na świecie - 10km płycizna, totalne zapiaszczenie, miejscami można przejść Wisłę w wodzie po kolana. Jest także kilka smutnych przypadków utonięć w lotnych piaskach. Od tamtej pory dobrych miejscówek nikt nie namierzył a jeśli tak, to się nie pochwalił. Tu powinien też zabrać głos Spławik, który sam co rok odkrywa w który rejon miejskiej Wisły przemieszczają się stada sandacza i rzadko kiedy są one obecne dwa lata z rzędu w tym samym miejscu. Narew jest już bardziej przewidywalna ale i tu od kilku lat takie pewniaki jak Buchta, Czarnowo, Janówek to połowy loteryjne. Raz się połowi dziesięć razy mizeria. Wisła jest bardzo kapryśna i niestała jak na królową przystało. O połowach słyszę od kumpli, którzy nie bacząc na uszkodzenia swojego samochodu urywają tłumiki, wgniatają progi ale dojeżdżają na miejscówki, gdzie stopa wędkarza jeszcze nie miała swojego odcisku na brzegu. Są też tacy, którzy cali obładowani sprzętem "dają z buta" 5-7km aby dotrzeć w podobne miejsca. Później, i jedni, i drudzy wzbudzają zazdrość swoimi opowieściami ale reguła się powtarza a tym samym potwierdza. Od około pięciu lat skończyło się łowienie w "przydomowym basenie". Ryba definitywnie odeszła od brzegów, od miejsc popularnych wędkarsko, od miejsc zdecydowanie przenęconych.
  4. Jak najbardziej, choć czy w Sanie, to mam wątpliwość.
  5. Wygląda jak forma skarłowaciała - głodowa.
  6. Niestety tak jest. Choć słowo "biwak" jest powszechnie stosowane, to nikt nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na proste pytanie - co to jest biwak? Są zapisy w regulaminach gmin lub powiatów o zakazie biwakowania poza miejscami oznaczonymi a nawet wysokość mandatu (zakłócanie porządku), lecz nie ma definicji. To charakterystyczne dla CHAOSU działającego przeciw swoim obywatelom, który wprowadza coraz więcej zakazów bez zdefiniowania, co trzeba rozumieć pod danym słowem. Pozostaje jedynie zwykły ludzki rozsądek, taki codzienny, życiowy, ludzi którzy kontrolują rzekę i od nich zależy efekt takiej kontroli.
  7. Przeczytaj post Marcusa (drugi po Twoim), spójrz na mapę a takiego miejsca nad wodą nie znajdziesz poza jednym, gdzie jest gospodarstwo rolne.
  8. Hmmm, trudno mi powiedzieć co zapodają tambylcy ale z Wawki do 100km zasadniczo jeździ Traper.
  9. W górę rzeki - Brańszczyk, w dół - Dręszew. Głównie grunt i to ciężki. Jak spławik to przepływanka lub po dotarciu nad jakieś starorzecze lekki spławik. główne gatunki to sum, leszcz, krąp, płoć, jaź i kilka odmian babki. W starorzeczach dodatkowo można dopaść karasia i lina. Ważna uwaga. Dojazd do rzeki niezwykle ostrożny. Od ujścia do Popowa zakazy przejazdu przez wał. Wyżej często można dosłownie nadziać się kołami na zakopane brony, takie hobby nadrzecznych rolników i kłusoli.
  10. Każde miejsce jest fajne jeśli się już do niego dojedzie. Gdy jeszcze bujałem się po agro to spędzałem nad mapą google mnóstwo czasu wyszukując miejsc i kontaktu. Nigdy nie trafiłem na nieprzyjemnych właścicieli choć z wodą bywało różnie. A same miejsca wyświetlają się na mapie, oznaczone symbolem noclegu i skróconym opisem agro do wyświetlenia w pełnym linku. Podobnie z ośrodkami wypoczynkowymi. Co do domku nad samą wodą to zdecydowanie nie liczyłbym na nic poza altaną. Przepisy budowlane nie pozwalają stawiać czegokolwiek mieszkalnego bliżej niż chyba 50m od linii brzegowej wód państwowych. Z prywatnymi wodami jest nieco inaczej.
  11. Taka była informacja publiczna. Jeśli jest inaczej i sam to widziałeś, to nie ma problemu i czekaj aż się ktoś odezwie. Ja od dawna na Czerniaków nie jeżdżę, jeżdżę na Żerań i w maju, w jedynym środkowym basenie dostępnym dla wędkarzy z dojazdem, była wielka stolarnia ze spawalnią.
  12. Do połowy lipca zamknięty tak jak Żerański z powodu budowy tymczasowych przystani dla żeglugi wiślanej.
  13. I tak, i nie. Nie bezpośrednio ale tak w dodatku do zanęty leszczowej jakim jest przyprawa do piernika. Jedna torebka 20g na ok 3l zanęty a w tej przyprawie nie ma więcej cynamonu jak może pół łyżeczki od herbaty. Jednak niedawno, chyba tu na forum, ktoś podawał, że do swojej mieszanki ok 1l suchej zanęty dodaje dwie łyżeczki cynamonu. Nie jestem jednak pewny, musiałbyć poszukać w gruntowym przepisy zanętowe.
  14. I tak się łączy tylko o tym nie wiesz, bo nie są pobierane opłaty.
  15. Siódemkę. Choć też zastanawiam się nad całkowitym przeniesieniem dyskow z XP i Siódemką. Samo przeniesienie systemów na SSD to pikuś a z tego co wiem na tym sprzęcie XP działa bez zarzutu. Nie wiem tylko jak z kartą tv. Miejsce niby jest ale sterowniki od płyty mogą się gryźć ze sterownikami od karty. Sprawdzę jak już będę miał a jak nie da rady to wtedy będę się martwił, choć chciałem pozbyć się starego.
  16. Wczoraj rano "zdechł" mi komp, tak na amen. Rozglądaem się cały dzień w necie i nic nie znalazem w rozsądnej cenie aż do wykonia dziś telefonu do pewnej firmy. Nie piszę jakiej, bo to rekama będzie. A co zamówiłem: PROCESOR - Intel Core i5-6600 (4 rdzenie, 3.30GHz do 3.90GHz, 6MB cache) PŁYTA GŁÓWNA - MSI Z170-A PRO RAM - GEIL PRISTINE 2 x 8GB 2133MHZ CL15 DDR4 SSD OCZ TRION 150 240GB HDD Seagate 1TB Sata 3.0 7200rpm LG DVD-RW Dual Layer GIGABYTE GTX970 4GB DDR5 TWIN TURBO CHIEFTEC 700W OBUDOWA - SilentiumPC M20 lub Akyga 007BG przeotka DVI - VGA abym miał jak podłączyć swój monitor analogowy. Za całość 4300,- i jestem zadowolony. Odpowiedniki z dużych sklepów internetowych są droższe o minimum 1000,- Często w środku jest grafika Asusa, która jest mniej wydajna i bardziej prądożerna, no i mam alergię na tę firmę, która od 2008 roku nie ma ani jednego zakładu a podzespoły jak najbardziej. Do kompletu pozostał mi jedynie zakup monitora ale wpierw muszę poszerzyć wiedzę o cyfrowych monitorach, bo nic o nich nie wiem. Aha. Panowie w firmie już składają komp, zrobią testy i odbieram w sobotę, a ja jestem krok przed ogłoszeniem bankructwa. Skleroza rules. Zapomniałem wpisać chłodzenie procka - SilentiumPC Fortis 3 HE1425
  17. Ciekawa i wręcz intrygująca kwestia to mało powiedziane. Opis funkcji w stosunku do działania jest zdecydowanie wprowadzający w błąd na niekorzyść użytkownika personalizującego system. Pierwsza myśl to iść z operatorem "na dzidy" i nie zmieniać z nigdy. Po chwili jednak zmieniłem zdanie, bo w sumie szkoda moich nerwów. A dodatkowo jest to kolejne potwierdzenie, że Google w szpiegowaniu użytkowników przeskoczyło Microsoft.
  18. O to, o to, dzięki. Na szczęście masz jakiś normalny telefon, u mnie tego nie ma. Z tego wszystkiego znalazłem znów szpiega. Opcja - Wi-Fi włączone w trybie uśpienia. Na szczęście jest wybór - zawsze/nigdy; miałem włączone. ;(
  19. Dzieki ale mam to samo. Niestety to nie prawa dostępu tak jak są w 4.2.2 a jedynie wybór. W 4.2.2 można było zadecydować jak ma sie łączyć, np aktualizacje - wyłącznie przez WiFi. Udostępnianie - wszystkim lub wyszczególnionym. Dane pakietowe - automatycznie załączane, wyłącznie ręcznie. A w tym syfiastym 5.1 już po wpisaniu danych właściciela samo się włącza - dane komórkowe i lokalizacja choćbyś zaznaczył, że ich nie chcesz, a jeśli cokolwiek chcesz skorzystać z funkcji operatora poza telefonowaniem, to musisz się albo zalogować do Google, albo założyć nowe konto. Normalnie jakieś faszystowskie podjazdy. Nie znam Windows mobile ale tu Google przeskoczyło w inwigilacji i całkowitej zależności od siebie, i swoich kaprysów, nawet Microsoft i komunistyczną ubecję. Jedno paskudztwo znalazłem, czyli wredne WAP PUSH. Google bardzo dowcipnie to ustawiło w ustawieniach ogólnych wiadomości, czyli sms dostępnych po uruchomieniu aplikacji. Znaczy aby wyłaczyć nalezy klepnąć ikonkę sms/wiadomości potem u góry wybrać ustawienia z tych trzech pionowych kropek i wybrać ogólne. Jest na samym dole. Piszę bo myślę sobie, że mogę komuś oszczędzić kilka złociszy na płatne wapowskie sms-y, ktore są tak konstruowane, że po klepnięciu w sms w celu odczytania telefon się łączy ze stroną wap a kasa w plecy.
  20. Czy ma ktoś do czynienia z Android 5.1 w smartfonie? Mam problem z ustawieniem praw do sieci i nijak nie mogę ich znaleźć. Google doprowadza mnie do białej gorączki, nic nie można zrobić bez ich konta. Do tej pory dłubałem w 4.2.2 i tam jest wszystko na wierzchu, wszystko co potrzeba.
  21. Nie jestem pewny ale coś kiedyś od chłopaków słyszałem, że na szczupłe sprawdzają się jakieś puchowce. Jednak ręki a nawet paznokcia nie dam sobie za to odciąć. Z to na standardowe, nieco większe muszki, śmiało biorą jelce i jazie. Na jeziorach, na mniejsze, tłuką wzdręgi o ile w ogóle są w jeziorze. Problem jedynie z iejscówkami i dotarciem. Zasadniczo to w miarę płytkie, mocno zamulone i zarośnięte miejsca, a to nie służy żadnemu zestawowi.
  22. Aha! Wziąłeś do serca co pisałem o muszce na wodach innych niż górskie. Szacun i gratki, sam się przekonałeś.
  23. Niestety z warciańskimi "żyletkami" jeszcze nie było okazji zapoznać się. Nie wiem jak tamtejsze osobniki żerują ale te w Narwi żerują od wiosny do jesieni. Tajemnica jest w tym, że wielu tak dużych krąpi nie rozpoznaje i uznaje je za leszcze, gdyż to właśnie w czasie ich połowu na skraju głównego nurtu trafiają się te większe wraz z odpowiednikami leszcza.
  24. Moim zdaniem...to krąp. W Narwi 40cm krąp nikogo nie dziwi.
  25. Moim zdaniem to nie tak. Nie ma lepsze-gorsze, trzeba zacząć od potrzeb i możliwości transportu a dopiero potem zastanawiać się, czy w miejscu połowu lepiej będzie sprawował się rodpod, czy też tripod. Co do firm, to na pewno lepiej sięgnąć na półkę jakiejś znanej i uznanej firmy, niekoniecznie zagranicznej. Moim zdaniem nasz elektrostatyk niczym nie ustępuje dużym firmom zagranicznym i naprawdę wolę dać 5zł za podpórkę Elektrostatyka niż 3zł za no name, w której główka odpadnie już przy wbijaniu w grunt. A właśnie, samo mocowanie główki też jest istotne. Porządna dobra sztyca z porządną końcówką, a nie sklepaną rurką, i gniazdem na główkę a nie obsadzoną na stałe, daje możliwości wymiany samej główki a nie całej podpórki. W rodpodzie i tripodzie zasada jest taka sama. Stelarz ten sam a główki można zmieniać. A co do zastosowania. Na pewno na forum znajdzie się kilku praktyków. Nie wiem jak z akcesoriami do sygnalizatorów innych niż elektroniczne piszczadełka dla tripoda. Tam niespecjalnie gdzie jest domontować dodatkowe wskaźniki ale mogę się mylić. Dobrze by było jakby tutejsi karpiarze się odezwali.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...