-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Odnowa kołowrotka
Docio odpowiedział marckus wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Jotes napisał o odkamieniaczu i ubytku chromu i znów coś mi przyszło do głowy. Z rdzą miałem do czynienia. Nazwy nie podam, bo to baaaaardzo dawno było ale środek nalezy do grupy chemii samochodowej. Jest to środek do odrdzewiania blachy przy ubytkach lakieru, działa bardzo szybko i praktycznie "zżera" rdzę w kwadrans. Po całkowitym spienieniu ściera się go szmatką i blacha jest czysta i gotowa na zaprawkę. Co do ubytków chromu to może jednak lepiej zostawić aby nie wyglądał jak sprzęt z wystawy. Ale jeśli trzeba to może warto pomyśleć o zakładzie galwanicznym, który zrobi to "przy okazji" za niewygórowaną cenę. -
Oczekuj nieoczekiwanego. Sytuacja sama się rozwiązała. Wczoraj wieczorem postanowiłem sprawdzić cóż to się stało mojej dobrej starej wiertarce, która wspierała mnie od lat 80-tych. Mocna konstrukcja, niemal toporna, nie zaskoczyła mnie, gdyż to charakterystyczne dla sprzętu USSR. Niestety w detalach nigdy nie byli mocni i okazało się, że szczotki dociskane są nie przez własną sprężynę lecz przez marną sprężynkę skręconą jak w zegarku. Obluzowała się śrubka ją utrzymująca i szczotka odbiła w górę, a że nie miało jej co docisnąć to się zawiesiła i stąd nagły zgon wiertarki. Ale, ale. Wiertarka ta ma fantastyczną nakładkę do akcesoriów wykonaną z "amelinium" lub czegoś podobnego o średnicy 43mm, więc od razu ją zamontowałem w stojaku. Wiertarka służyła wcześniej przy robieniu spławików posłuży i teraz. Jednak ie rezygnuję ze spasowania nowej, choć już mnie nic nie goni i mogę całkowicie na spokojnie szukać najlepszego rozwiązania.
-
A ja czytałem, że ten JurrasicCarp całkiem nieźle daje sobie radę. Na wyczynowym niektórzy sobie go bardzo chwalą.
-
Odnowa kołowrotka
Docio odpowiedział marckus wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Nigdy nie robiłem czegoś takiego i do głowy przychodzi mi jedynie mnóstwo miękkiej bawełny i pasta polerska. Wpierw wszystko rozebrać, pozbyć się rdzy, przesmarować olejem wazelinowym, skręcić, odstawić na półkę i cieszyć oczy. Robota długa, ciężka i żmudna ale efekt będzie widoczny. Może mógłbyś sobie nieco ułatwić robotę gdybyś miał Dremel. Musisz tylko wszystko z wyczuciem robić, delikatnie, niemal pieścić aby nie porobić dołków, nie pozacierać wzorów, itp. -
Wie więcej. Zajrzyj tu i zapoznaj się z treścią §5 ust 2 pkt 2.
-
A kto powiedział, że nie będziecie mogli!? W rozporządzeniu w sprawie połowu ryb, chowie, hodowli, itd jest napisane: § 17. 1. Sprzęt pływający służący do połowu ryb, zwany dalej "sprzętem pływającym", z wyjątkiem statków rejestrowanych i oznakowanych na podstawie odrębnych przepisów, znakuje się w sposób trwały i widoczny numerami rejestracyjnymi umieszczonymi na zewnętrznych płaszczyznach obu burt; litery i cyfry numeru rejestracyjnego powinny mieć nie mniej niŜ 10 cm wysokości i 1 cm grubości. a to oznacza, ze sprzęt pływający, z którego odbywa się połow ryb musi być oznakowany, niekoniecznie rejestracją dla sprzętu pływającego ściśle związanego z połowem ryb.
-
Bez wiedzy o metodach jakimi poławia trafienie z "kreatywnym i fajnym" sprzętem wynosi ok 5%. A może nieco więcej, niech no pogrupuję tematycznie. Grunt i ciężki grunt. Standardowy spławik, match (aby znów nie wywoływać burzy ), przepływanka zwykła i odległościowa oraz bat. Spinning lekki, szczupak, sandacz, pstrągi, trocie. Wędkowanie morskie z kutrów i z plaży. Wędkarstwo muchowe. No faktycznie wyszło najogólniej 10% szans. Jeśli jednak dodamy upodobania do określonych wędzisk z podziałem na akcje i pracę oraz firmy, które lubi lub wręcz odwrotnie, to już mi wychodzi nie 10%, nie 5% ale tylko 2% szans na trafienie z przydatnością sprzętu. Ha, zapomniałem o całym majdanie wędkarstwa karpiowego i zawodniczego Oj czuje porażkę.
-
Panowie zrobiliście mi taką burzę mózgu, że aż oświeciło mnie, a przy okazji pokój. Obecnie rozpoznaję i próbuję dopasować coś takiego. Nie koniecznie akurat to, myślę aby zaślepka miała choć mały rancik, na którym by się oparła w uchwycie stojaka a pełne denko się wytnie. To jednak dzięki Wam mi przyszło do głowy.
-
Nie przypuszczałem, że potrafi się "zejść" aż tyle z wymiaru. Dzięki, kolejny dobry pomysł.
-
Myślałem o dętce ale musiałbym ją rozciąć i porządnie wyszorować. Dętki są talkowane. Ale z papierem ściernym to dobry pomysł. Mam 220 a i 1000 nawet się znajdzie. To daje mi już kolejne możliwości, mogę jakiś nawet śliski pierścień wykombinować i wszystko podkleić lekko butaprenem, będzie pracować ale będzie i sztywne. Dzięki
-
Tytuł pewnie nic nie tłumaczy i sam mam z nim nadal problem, bo nie wiem jak zacząć przedstawienie problemu a pomoc by mi się przydała. Może pamiętacie mój ostatni zakup. Ano właśnie, wyszło to, co się zdarza z tanim sprzętem marki - sklep. Podejście montażowe wiertarki (te do którego montuje się rączkę lub osadza w innym uchwycie np stojaka), mimo deklarowanych 43mm ma tylko 41mm. Uchwyt stojaka nie ma aż tak dużej tolerancji i najzwyczajniej nie trzyma. Gdybym od razu to sprawdził, lub przynajmniej w pierwszych dniach posiadania jeszcze przed użyciem, to najzwyczajniej zwróciłbym do sklepu i kupił inny model. Teraz to już po przysłowiowych "śliwkach" i muszę coś wykombinować. Coś co mi pozwoli zredukować średnicę z 43mm do 41mm uchwytu w stojaku lub podejścia w wiertarce. Coś co będzie odpowiednio sztywne aby pod obciążeniem nie "latała na boki" ani tym bardziej nie wyskoczyła z uchwytu. Coś co nie podlega trwałym odkształceniom podczas zgniatania, gdyż ściskanie w uchwycie nie jest niczym innym jak zgniataniem. Coś co będę sam mógł wykonać bez udawania się do ślusarza i mnożenia kosztów. Coś o 1mm grubości, gdyż zawinięte w niepełny okrąg da w sumie na średnicy pożądaną korektę 2mm. Myślałem o jakichś łuzach i zaciskach ale nie trafiłem na pożądane średnice. Zaciski śrubowe do kabli z dodatkową sprężynującą wkładką niestety kończą się na średnicy 30mm, a wkładka przypadła mi do gustu. Z kolei myśl o pasku z twardej gumy do tej pory siedzi mi w głowie ale nigdzie nie znalazłem takiej. No to widać teraz jak na dłoni poprawność twierdzenia, że co jest tanie, to jest faktycznie drogie. Podsumowując. Poszukuję jakiegoś pierścienia o niepełnym zamknięciu, 1mm grubości i średnicy 45mm, który po ściśnięciu da 43mm. Faktycznie pierścień spowoduję korektę z 43mm na 41mm. Może też być twarda guma, taka jaką kiedyś na przecieki stalowych rur używali hydraulicy pod obejmy. Ratujcie, bo już mnie rozpacz powoli ogarnia. Wszelkie pomysły mile widziane tylko nie proponujcie mi zakupu nowej wiertarki.
-
Trochę dziwne poczucie sprawiedliwości, zanęta sama z siebie albo kulki - nie, zanęta w koszyczku - tak. Z tymi obcymi substancjami to też przegięcie. Właśnie podważyłeś sens wszelkich karm dla zwierząt, które nie tylko im nie szkodzą (przykłady domowe) lecz wręcz ratują życie (schroniska). Problem zdecydowanie leży nie w samych karmach (choć pośrednio jak najbardziej), lecz w ich ilości. Nie zjedzona karma przez ryby podlega rozkładowi jak każdy organiczny element na tej planecie, czyli złożone związki węgla. Bakterie gnilne to skomplikowany element natury, który najogólniej wpierw pozbawia wodę tlenu, lub go mocno ogranicza, na sporym obszarze wokół gnijącej zanęty a następnie grupa bakterii beztlenowych rozkłada cząstki pokarmowe. Wydzieliny tych bakterii są niesamowicie trujące dla każdego środowiska, nie tylko wodnego. A przy okazji. Związki chemiczne znajdujące się w niedopałku papierosa wrzuconego do wody nie odbierają z niej tlenu. Jednak zatruwają metr sześcienny wody, w którym ryby nie są w stanie żyć.
-
Nie, nie jest obojętne co robimy, gdyż ma to wpływ na końcowy rezultat. Obejrzyj dokładnie jeszcze ze trzy razy ten film, słuchaj uważnie a może dowiesz się o co chodzi w tym wszystkim.
-
Niestety ie jestem nawet blisko Twoich okolic ale... Nie jest aż tak ważne Koło. Ważny jest Okręg i pod tym względem zdecyduj.
-
No to mam odpowiedź i mogę rozwinąć swoje pytanie. Podejrzewałem celowość zakupu kompozytu. Wiąże się to z kolejnym moim postem o zasobach rynku w latach 1999-2003. Otóż w tych latach na rynku jakby wymiotło kompozyty a w stojakach były praktycznie jedynie węglówki. Najbardziej zawiedzeni z tego tytułu byli spinningiści małych i średnich rzek jak Skrwa, Wda, Wkra i wszystkie pomorskie. Otóż beznadziejnie szukali spinningów kompozytowych 2,7-3,0m i nie mogli dostać. Takie spinningi sprawdzają się idealnie nad takimi, mocno zakrzaczonymi wodami, gdyż są odporne na wszelkie uderzenia o gałązki czy zahaczenia o nie podczas zmiany miejscówki z rozłożonym wędziskiem. Węglówki nie były tak wyrozumiałe i uderzenie w nawet małą gałązkę podczas zacięcia najczęściej kończyło się jej złamaniem. A co do samej potrzeby. Niestety nie znam jej i chyba Adrian też nie jest jej świadomy. Alex napisał bardzo ciekawy aspekt doboru w miarę miękkiego blanku dla sztywnej linki. Ja wspomniałem o urazowości blanków. Potrzeba jeszcze nastawienia przyszłego posiadacza w kwesti samego połowu ryb, gdyż trudno przyrównać połów okonków do szczupaków. Pierwsze można połączyć z jaziami a drugie z kleniami jednak to tylko moje zdanie. Dopasowanie do portrzeb nie jest proste i oprócz świadomości własnej potrzeba jeszcze odrobinę wiedzy. W świadomości nie pomożemy na forum ale z wiedzą w kilka głów zawsze lżej.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Ja wolę pleśniaki o ostrzejszym smaku jak Dark Blue duński, co nie znaczy, że przepuszczę leżącemu na stole Lazurowi. -
Czytaj wreszcie ze zrozumieniem, bo już mi się znudziło odpowiadać na Twoje wnioski z przekręconych moich wypowiedzi. Nikt nie pisał czy lekki, czy ciężki, bo każdy rozsądny człowiek zdaje sobie sprawę, że to pojęcie względne. Pisaliśmy o rodzaju wędziska w aspekcie jego wagi. A cena... Jak ktoś dobiera sprzęt według ceny to niestety ale uzyska tylko to, że będzie go miał. Sprzęt powinno się dobierać do potrzeb i wymagań. Wtedy dopiero można odczuć pełnię satysfakcji. Poza tym cenę ustala firma i jest to jej niepodważalne prawo. Rynek robi korektę a nasz staje się coraz bardziej inteligentny. Dlatego Jaxon jest tak popularny, bo wyznaczył sobie granicę i praktycznie tylko w tej firmie można sugerować się ceną, bo za szklak lub kompozyt nie "krzyczy" ceny jak za węglówkę. Kołowrotki podlegają tej samej progresji i te po 200zł mogą śmiało konkurować z tymi po 400zł u innych dystrybutorów. Nie mam zamiaru ingerować w czyjeś zasoby finansowe i jeszcze raz napiszę, to co już pisałem wielokrotnie - każdy łowi tym, na co go stać, ważna jest radocha z samego wędkowania.
-
Alex moje pytanie nie było ukrytą ironią lecz jak zwykle zadane wprost. Każdy rodzaj wędzisk ma nie tyle prawo bytu na rynku, co wręcz swoje uzasadnienie. Poczekam na odpowiedź, bo może faktycznie Adrian celowo i z pełną premedytacją szuka czegoś innego niż węgiel lecz nic o tym jeszcze nie napisał. Jestem trochę tajemniczy? Tak, nie chcę podsuwać gotowej odpowiedzi ale mogę zapodać mocną wskazówkę - zasoby naszego rynku w latach 1999-2003.
-
Z niechęcią to piszę ale muszę abyś wiedział o czym rozmawiać jak zadzwonisz. W regulaminie jest napisane, ze jest możliwość połowu całonocnego. Jest taka możliwość i tylko taka, nie ma słowa o biwaku, namiocie, itp.
-
Nie wiem czy dobrze rozumiem. Wybrałeś Black Arrows z powodu jakości a nie ceny?
-
Noooo muszkom z magic tool żadna rybka się nie oprze. Tak przy okazji. Czy do zestawu dołączony był kurs manualny z Hogwartu wraz z zaklęciami?
-
Droppen! W 1976 roku gdy dostałem drugie wydanie Wędkarstwa jeziorowego Tadeusza Andrzejczyka było zdjęcie tego cudeńka. To było moje marzenie.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
To by wyjaśniało dlaczego mi nie przypadł do gustu. W ogóle dostępne u nas niemieckie piwa jakoś zalatują mi wodą i nie smakują. Jedyne jakie toleruję, to niezmiernie trudne do kupienia z piekielnie trudną nazwą, której oczywiście nie pamiętam. Charakterystyczne w nim jest to, że ma tylko 2,8% i jest bardzo mocno gazowane. Na lato wręcz idealne.
