-
Postów
5 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
A msz link. Przestań się ślinić i zapomnij. Mnie nie namówisz, dojazd parszywy i kawał drogi na piechotę.
-
Opłaty za zezwolenie wędkarskie
Docio odpowiedział Roman9966 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
No niezupełnie Jotes. Jak pisałem na stronie każdego Okręgu są wypisane ulgi. Naprawdę nie chce mi się sprawdzać wszystkich ale w Mazowieckim na pewno osoby z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności mają 50% ulgę w opłatach licencyjnych. -
Opłaty za zezwolenie wędkarskie
Docio odpowiedział Roman9966 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Ja zawsze patrzę na stronę danego Okręgu i czytam wszystko co dotyczy opłat. Jeszcze się nie zdarzyło aby się nie zgadzało. -
Wczoraj jeszcze nie miałem potwierdzenia, jeszcze godzinę temu nie mialem teraz jedzie już do mnie namiot. Notabene taki tylko 3os doradzam kupić Windowi. Nie jest ciężki ani skomplikowany a wygoda w ewentualną niepogodę nieodzowna. No i osobna sypialnia to gwarancja mniejszego upału w słońcu i komfortowego ciepełka przy załamaniu pogody.
-
Zestaw dla początkującego
Docio odpowiedział zaigaj wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Jeśli nie wiesz, czy "łykniesz bakcyla", to pozostaje tylko jeden sposób podejścia. Kup coś taniego. Będzie to mało użyteczne ale tanie i zamkniesz się ze wszystkim do 150zł. Jeśli spodoba Ci się wędkarstwo, to możesz zacząć myśleć, co ci przeszkadza w aktualnym sprzęcie ale nie oceniaj hobby na podstawie posiadanego sprzetu. W ten sposób dojdziesz co konkretnie potrzebujesz. Jakie wedzisko z jaką akcją, jaką wagą, jaką długością, do jakiej metody. A próbuj łowić na wszelkie możliwe metody dla zakupionego wędziska, gdyż inaczej nie dowiesz się co jest możliwe a co nie. Na przykład dla wędziska 4,0m z cw 5-30g możesz spróbować zwykłej spławikówki, przepływanki, przystawki a nawet lekkiego gruntu na spokojnej wodzie. Nie musisz od razu zakładać sprężyny lub koszyczka, wystarczy sam ciężarek 10g, hak 8-10 z dużą przynętą i daleki wyrzut. -
Jak go wziąłem do ręki to wiedziałem, że będę zadowolony. Jest wykonany łudząco podobnie do mojego trzykomorowego, który już swoje przeszedł a wygląda niemal jak nówka. Tak, estetyka to rzecz ważna ale funkcjonalność też jest ważna i właściwa kieszeń na podpórki i podbierak, to w efekcie nie poobijane wędziska. A trzykomorowy zostanie magazynem tak jak u poprzedniego właściciela, bo tamten kupiłem nówkę jako używany. Nie napiszę za ile ale mniej niż za ten nowy. A teraz już nie będę musiał ciągle wyciągać wędzisk jak jadę na kilka godzin. Dwie wędeczki, najpotrzebniejszy osprzet i wszystko lekkie w jednym ręku. Druga ręka standardowo musi być wolna na wiadro z zanętą.
-
Dziś byłem zrobić nową legitymację i opłacić składki. Dosłownie trzy kroki od kas są drzwi do wędkarskiego, wszedłem, przywitałem się z właścicielem, pogadałem chwilkę i wyciągnął dla mnie pokrowiec dwukomorowy abym więcej nie musiał narzekać, że wszystkie wędziska za kazdym razem targam. Pokrowiec całkiem porządny z długą kieszenią na podpórki i dwoma kieszeniami na sprzęt ale to tylko pokrowiec i nie zrobię zdjęcia. Szaleństwo kosztowało mnie 70zł. Konkretnie taki. Zdjęcie ze strony producenta. Jak napisalem ten post to zadałem sobie pytanie, czy zapłaciłem normalnie, drożej, a może taniej. Pogrzebałem w necie i mały szok. No niemal taki sam tylko ma napis Dragon. Długość ta sama 165cm. Teraz sam nie wiem co może być nie tak. Sprawdziłem suwaki, nie są YTT lecz Adidas ale pewnie i tak wyrób małych żółtych raczek. Niemniej róznica w cenie mnie mocno podbudowała, znaczy nadal mnie szef sklepu lubi.
-
Łodzie - budowa i serwis
Docio odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Pogadaj z Windem, on wymienia swoją butlę na jakiejś stacji LPG i jest, z tego co pamiętam, naprawdę tanio. Z LPG może Ci się udać ale jeśli nie, to będziesz miał kłopot, gdyż jedyny bezpieczny sposób opróżnienia jej to oddanie do specjalizującej się w tym firmy. Co do zbiornika to nie wiem gdzie chcesz go umieścić ale jeśli masz jakąś zamykaną szafkę powyżej to możesz rozważyć inną wersję niż szukanie sztywnego zbiornika na wymiar. Istnieją i są dostępne bardzo tanie (20-25zł) zbiorniki z miękkiego PVC pod nazwą "prysznic turystyczny". Miękkie tworzywo pozwoli upchnąć go w mniejszej szafce niż jego pojemność (15-20l) no i ma już zaworek. -
Łodzie - budowa i serwis
Docio odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Może nie wiesz, chyba nikt oprócz Winda, Jotesa i Splawika nie wie, że zrezygnowałem z używanej na zeszłorocznej eskapadzie maszynki spirytusowej. Zrezygnowałem z powodu wiatru, który skutecznie gasił płomień, choć wcale nie musiał być silny. Decydując się na butlę, czytając wszelkie dane by być przygotowanym i wiedzieć co konkretnie kupić, od razu napotkałem problem ciśnienia gazu. Zasadniczo do butli, do 3kg, zalecany jest reduktor 0,37mbar ale w praktyce użytkownicy takich butli narzekają na niemożność korzystania z niej mimo, że pozostaje w niej ok 1/4 zawartości. Dopiero zastosowanie reduktora 0,5mbar pozwala na wyczerpanie jej do końca. Z tego też powodu od razu zrezygnowałem z dobrej jakości kuchenek, które już zostały wyposazone w reduktor o zbyt małym ciśnieniu. Poznałem też zasadniczy powód takiej sytuacji i jest on niestety wpisany w naszą rzeczywistość. Mianowicie chodzi o mieszankę do butli turystycznych, która jest zdecydowanie droższa od mieszanki pod nazwą LPG, ze zmniejszoną akcyzą, ta do samochodów. Samochodowa spala się bez zarzutu, gdyż przechodzi przez parownik a w butli, czy kuchence czegoś takiego nie ma. Z tego też powodu w praktyce problem rozwiązuje reduktor 0,5mbar. -
Łodzie - budowa i serwis
Docio odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Pozwolę sobie spytać o detal. Reduktor na jakie ciśnienie kupiłes 0,3, 0,37, 0,5mbar czy jeszcze inny? -
Brak porozumienia Kraków-Kielce
Docio odpowiedział obw26 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Tak, wykupić licencję okręgową całoroczną. Składek członkowskich drugi raz nie płacisz a przy koszcie okresowych to całoroczna wyniesie cię dwa weekendy + 1 dzień. Wystarczy umówić się telefonicznie w najbliższym Kole ZO PZW Kielce i dokonać opłaty. Można spróbować załatwić sprawę korespondencyjnie (e-mail) aby po zarejstrowaniu wpłaty przesłali Ci listownie licencję. Otrzymany rejestr odeślesz poleconym do Okręgu. Rozwiązań jest kilka, a które wybierzesz zależy tylko od Ciebie. Rozważyłbym nawet wcześniejszy wyjazd na weekend i zahaczenie o Kielce a Chmielnik to chyba nawet po drodze. Wtedy można by było nawet dogadać sie na sobotę do południa ze skarbnikiem Koła. Naprawdę wszystko zalezy od Twojej inwencji. -
Członek - uczestnik PZW a składka "krajowa".
Docio odpowiedział wind wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
I co Siostro zrobiłabyś beze mnie. Uchwała ZG PZW nr 103 z dn 27 września 2008 r. w sprawie struktury składek okręgowych na ochronę i zagospodarowanie wód: pkt. 7) składka okręgowa wniesiona przez członka uczestnika upoważnia go do wędkowania na wodach ogólnie dostępnych całego kraju (należy pamiętać o pobraniu zezwolenia i rejestru wydanego przez rybackiego użytkownika wód)- 2 odpowiedzi
-
- pzw
- członek uczestnik
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Aby wszystko było zupełnie jasne odpowiedziałem na Twoje bezpośrednie pytanie, które jest wyjątkowo ogólne. Jest wielce prawdopodobne, że staniesz niejednokrotnie w sytuacji gdzie ten sprzet w ogóle się nie sprawdzi i bynajmniej nie chodzi o hol ryby. Jeśli jednak będziesz wybierał łowiska bardzo selektywnie, łowiska wcześniej dobrze rozpoznane, to wszystko będzie O.K. A o co mi chodzi z problemami, możesz poczytać w tym wątku.
-
Według mnie nie powinno być problemów.
-
A kiedy kolega był tam ostatnio? A może inaczej, czy w ogóle był tam kolega, korzystał z łodzi, noclegu?
-
Andrzej czy naprawdę uważasz, że każdego trollingowca uważam za idiotę? A Twój sposób dopasowany jest do akwenu, bo jeśli nie, to chciałbym zobaczyć Twój zestaw zgarniający kilka kilogramów moczarki w jeziorze o 5-6m głebokości. Wtedy chętnie poczytam jak to wzbijasz obłoczki zielska. Czytać ze zrozumieniem proszę, wszystko napisane jest wprost.
-
A jaki cel jest we wzajemnym oskarżaniu? Nie jeden raz zdarzyło mi się, że spinningista przeszadł koło mnie, poszedł 10m dalej za krzak i ciepnął zestaw na skos ściągając moją gruntówkę. Czy to oznacza, że przez jednego idiotę należy zakazać spinningowania tam gdzie są grunciarze? Na pewno nie, bo równowagą dla idiotów są normalni. Również nie jeden raz zdarzyło mi się, że podszedł do mnie spinningista i spytał się, czy może obłowić pomiędzy moimi zestawami. Nigdy się nie sprzeciwiłem i bynajmniej nie z sympati tylko ze zrozumienia, bo co mi może namieszać w łowisku nawet ciężką gumą? A obk mnie jest precyzyjniejszy w rzutach niż oddalony o 30m i rzucający z całej siły. Nic się nie poradzi gdy debil trollingowiec trałuje po dnie a nie obławia w pół toni, choć to i tak według mnie bez sensu, powinien płycej, do 4m. Podobnie nic się nie poradzi gdy debil grunciarz wywozi zestaw pod drugi brzeg zamiast się tam przenieść. Więcej tolerancji i wzajemnego zrozumienia jeszcze nikogo nie zabiło ale animozje już tak. Nie jeden trollingowiec pływa przy trzcinach tak jak i nie jeden grunciarz odciął całą zatokę uniemożliwiając nawet rekreacyjne pływanie środkiem wody, bo mu to niby płoszy ryby. Ale z takich powodów na pewno nie warto kruszyć kopii le wzbogacić wiedzę o elementy, które skorygują nasze poczynania. Trollingowiec nauczy się prowadzić zestaw a grunciarz kłaść żyłkę na dnie i wszyscy będą zadowoleni, bo jakieś obwinianie, czy, o zgrozo, wydzielanie akwenów dla jednych zamykając je dla drugich, do niczego nie prowadzi.
-
Czytałem wczoraj ale dopiero teraz zazdrość mi odpuściła za te płocie. Pozazdrościć tylko. A przy okazji, ospałe jeszcze, czy już po zacięciu odchodzą ostro na boki?
-
Jeśli autor tego zapisu nie ma problemu z językiem polskim, to jest to dość oczywiste zdanie złożone, w którym metoda z lodu, żywcowa i trollingowa są zabronione. Według mnie na co wskazuje fragment "...oraz połowu metodą..."
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Docio odpowiedział temat w Na każdy temat
Hmmmm, robi się cytrynowo... -
Wczoraj rozmawiałem z kumplem, który w ostatnią niedzielę był na lodzie. Szczęściem ma zwyczaj zawsze uwiązywać się linką do brzegu, bo kto wie czy bym z nim rozmawiał. Wybrał się na wyrobisko pożwirowe, potrzeba fizjologiczna otrzeźwiła go, gdyż jak wracał ujrzał, w miejscu gdzie siedział, sporą nieckę ugietego lodu, która powoli wypełniała się wodą. Szybko zwinął sprzęt i do brzegu, bo w tym miejscu było kilka metrów głebokości. Lód pod nim załamał się kilka kroków od brzegu, gdzie dno opadało powoli i łagodnie. Wpadł po piersi ale wyrobisko było na totalnym odludzi i nawet krzyki by nie pomogły. Gdyby nie linka to sam nie wie, czy by się wygrzebał, bo choć głeboko nie było to od razu zapadł się w muł do pół łydki. Podskakiwanie i łamanie lodu nie wchodziło w grę. No dobra, dość tego pesymizmu. Wiem już, że na jakiś czas jest skutecznie wyleczony z wchodzenia na niepewny lód. Jednak czy zawsze musi nas coś "kopnąć w dupsko" aby rozum zwyciężył nad niepohamowanym zaspokojeniem potrzeby wędkowania?
-
No i się "worek" powoli rozwiązuje. Oferta zdecydowanie się powiększyła zarówno ilościowo, jak i wybór. Jak ktoś chce kupić mocarnego gruntowca z renomowanej stajni SPRO, to wyda ok 100zł z przesyłką za Boxxer. Podczas przeglądania oferty szczególnie jeden model rzucił mi się na oczy. Bynajmniej nie chodzi mi o pozytywne lub negatywne wrażenia lecz o sam tożsamy wygląd (układ konstrukcyjny) a cenę - diametralnie różną. pierwszy, drugi, trzeci. Dość długo się przyglądałem, ten sam podział bryły, te same kształty a nawet wyżłobienia. No ale to chyba raczaj mało Siostrę interesuje. A to co wpadło mi w oko, czego wcześniej chyba nie widziałem lub w mniejszym rozmiarze. TRABUCCO KRONOS PRO SURF 8000 YORK SEA TREND 8009 Mitchell Compact LC Silver 800 MIKADO SENSEI 7000FD Ten ostatni w wielkości 9000 byłby najlepszym rozwiązaniem z pominięciem moich osobistych uprzedzeń co do firmy. Nie byłbym sobą gdybym tak szybko zakończył. Zwróciłem też uwagę na całkowitą nowość, której w ogóle nie zauważyłem w zeszłorocznych zapowiedziach a sprawia wizualnie i opisowo naprawdę dobre wrażenie. Chodzi mi mianowicie o JAXON ORNET RX 800, czyli ten, który wypatrzył Wind ale w odpowiednim rozmiarze. Znalazłem Mikado Sensei 9000.
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Docio odpowiedział temat w Na każdy temat
Może realnie mu ulżyj i zejdź z beczułki na antałek. -
Okręgi PZW nie pokrywają się z województwami. Okręgów było dużo więcej, tyle ile województw przed reformą, czyli 49. Obecnie niektóre Okręgi się połączyły i jest ich o kilka mniej jednak nadal nie odpowiada to ilości oraz granicom województw.
-
Podstawą tej części wypowiedzi jest obecny stan własności wód. Wszystkie wody płynące należą do państwa i udostępniane są do gospodarowania na nich poprzez przetargi. Ten kto wygra przetarg zostaje gospodarzem wody i o ile umożliwia amatorski połów ryb, to ustala własne, indywidualne warunki połowu. PZW jest jednym z dziesiątków dzierżawców wód od państwa. Każdy Okręg PZW działa jako niezależny pod względem ekonomicznym a stąd wynika fakt, że RAPR PZW jest jedynie wypadową przepisów. Sytuacja taka powoduje, że praktycznie pomiędzy Okręgami występują różnice w ilości poławianych ryb, sposobie oraz wymiarach i okresach ochronnych. Różne są też opłaty licencyjne ale członkowskie są już jednolite w całym kraju. Trochę długi wstęp do myśli ale konieczny. Jeśli będziesz chciał działać społecznie i będziesz wiązał jakieś plany z przynależnością do PZW, jak na przykład połów ryb w wodach przez nich gospodarowanych, to dywagacje, czy się zapisywać, czy nie, są zbędne. Wiadomo, że się zapiszesz choćby dlatego, że opłaty licencyjne dla niezrzeszonych są dużo droższe. Dla przykładu opłata licencyjna (okręgowa) całoroczna w Lublinie dla członka PZW na wody nizinne wynosi 98zł. Dla niezrzeszonego 200zł. Różnica w opłatach okresowych jest jeszcze wyższa i tak: dla członka PZW 1 dzień - 20zł, 3 dni - 40zł, 1 tydzień - 60zł. Dla niezrzeszonych to: 1 dzień - 35zł, 1 tydzień - 80zł. Członkowie PZW mają dodatkowo możliwość połowu w innych Okręgach na podstawie porozumień dzięki wniesionym opłatom lub za niewielką dopłatą. Drugi wariant jest taki, że Twoim własnym wyborem, lub sytuacją, że w pobliżu Ciebie nie ma żadnej odpowiadającej Ci wody gospodarowanej przez PZW, opłaty członkowskie i licencyjne PZW nic ci nie dadzą. Będziesz chciał lub musiał łowić u innego dzierżawcy i to jemu będziesz musiał płacić za połów. Także będziesz musiał przestrzegać jego przepisów, które mogą poważnie się różnić od tych w PZW. Aha. Podana opłata całoroczna członka PZW jest opłatą pełną dla członka bez zniżek. Nie znam Twojego statusu, więc tylko podam, że młodzież ucząca się ma 50% ulgi (49zł), a będąc członkiem uczestnikiem (do 16 lat) zapłacisz jedynie 22zł majac pełne prawa.
