-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Ooooooo, na pewno. Całując codziennie małżonkę amortyzujemy napady gniewu i wzmacniamy węzeł małzeński. 100% prawdy.
-
Pewnie podpadnę wielu ale od lat ponad 30-tu, czyli od czasu technikum, nie neguję ślinienia węzłów z żyłki przed dociągnięciem ale absolutnie nie wierzę w skuteczność tego zabiegu. Gdyby własności penetracyjne śliny były tak doskonałe aby przecisnąć się przez setne części milimetra pomiędzy splotami, to ludzie mieliby stały zarobek, bo w przemyśle takie środki są pieruńsko drogie. Ślinienie na pewno poprawia nam nastrój, umacnia w przekonaniu, że zrobiło się wszystko dobrze i nic nie powinno nawalić a jak już to wina żyłki. Dla mnie może być i tak, za duża głupota aby się o nią spierać.
-
Wpuszczać w "maliny" też trzeba umieć. Żywcem skopiowałeś ten fragment z tego tekstu, w którym jest zawarta szczegółowa i wyczerpująca odpowiedź. Tylko po co to robisz? Chcesz zabłysnąć czy kogoś upokorzyć?
-
Są różne licencje (roczne, dzienne, tygodniowe, zimowe, letnie, na połów z brzegu lub łodzi, spinningowe, na wody nizine lub górskie, etc), które z założenia mają odpowiadać potrzebom większości wędkujących. Są też różni dzierżawcy, ktorzy w różny sposób rozprowadzają swoje licencje. PZW to jeden z bardzo wielu dzierżawców w Polsce i sprzedaje licencje wyłącznie na wody przez siebie gospodarowane. Od razu uprzedzam kolejne pytanie. PZW podzielone jest na okręgi i każdy okręg posiada licencje na swoje wody, nie ma opłat ogólnych.
-
Oooo, no to jak u mnie przy cienkich żyłkach. Jednak ja zauważyłem, że przeciągam węzły i zyłka ponad haczykiem jest delikatnie ale nadciągnięta. Mocno dociągniety węzeł też to powoduje ,ze żyłka na węźle jest nadciągnięta. Dlatego kiedy mogę stosuję haczyki z oczkiem i stosuję węzeł samodociągający zwany spinningowym.
-
Uwierz, że w stolicy też nigdy nie spotkałem wszystkich na raz. Najczęściej dostepna była kwadratowa, gdyż dostępne były odpowiednie modele do samodzielnego montażu. Okrągła to był rarytas, zasadniczo na przydział z rozdzielnika do sekcji modelarskich.
-
Były trzy różne gumy do różnych modeli latających. Te płaskie "taśmy" były do najcięższych modeli, kwadratowe do średnich i małych, cieniutka okrągła była do najmniejszych modeli. Nie pamiętam już ich klas, bodaj to modele swobodne.
-
A ja wiele lat temu miałem bata z całkowicie pełną szczytówką i bynajmniej nie wklejką. Był to typowy "bananowy szklak". Kilka lat temu, nowiutki weglowy bat pewnej włoskiej firmy miał także całkowicie pełną szczytówkę. Fakt, że to był bat zawodniczy 5m z cw do 30g, do połowu karpików z gwarantowaną wytrzymałością dla ryb do 2,5kg bez amortyzatora, co jednak nie zmienia faktu pełnej szczytówki.
-
Co sądzicie o tej łódce wioślarskiej ? ?
Docio odpowiedział rybaki1 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Autor prosił o uwagi, więc w czym przesada? Nikt za niego nie decyduje, sam będzie musiał to zrobić a każda uwaga pozwoli mu zwrócić uwagę na szczegóły. O ile je zapamięta. -
Ucięcie napisu na grafice i podpisanie jako własna, to nie przeróbka lecz prymitywna i ordynarna kradzież.
-
Hehehehehe, doooooobre.
-
Co sądzicie o tej łódce wioślarskiej ? ?
Docio odpowiedział rybaki1 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Trudno wypowiedzieć się na temat łodzi, w której się choćby nie siedziało. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że jest ona łudząco, ba nawet bardzo łudząco podobna do znanej mi łodki. Znana mi łódka rożni się od tej jedynie tym ,ze zamiast łąweczki ma komorę wypornościową, połączoną z pozostalymi a raczej z pozostałą, gdyż to jedna komora. Łódź pod silnik, błyskawicznie wchodzi w ślizg, wywrotna jak diabli i ktoś cięższy (120kg) jak przesunie tyłek niekoniecznie na sam skraj ławki, to ma murowaną kąpiel. Co więcej, jak w odruchu będzie chciał odskoczyć od łodzi to druga burta nie nakryje go ale mu przywali w plecy i to boleśnie. Wiem bo to przeżyłem. -
Lepiej późno niż wcale. Ważne, że nie bałeś się, każde zdanie jest ważne i asekuracja niepotrzebna. A co do pytania to jest tak jak napisałeś o ilości ścieków w wodzie z tym, że nie ferowałbym tych hurraoptymistycznych wiesci o zaprzestaniu trucia rzek. Ścieki komunalne tylko w niewielkiej ilości zredukowano i dotyczy to małych miejscowości. Za to zubożenie społeczeństwa spowodowało ,że spora część tych, których kiedyś było stać na zamówienie szambiarki dziś mają ruru do zbiorników lub wylewają jawnie w kanały burzowe. Ścieki przemysłowe też ale jedynie w stosunku do małych producentów, którzy mogli liczyć na dotacje unijne. Duzi nie mogą na nie liczyć i albo w sprzedaży mieli obowiązek modernizacji, albo liczą, że śmieszne kary za zatruwanie środowiska dopiero za kilkadziesiąt lat osiągną kwotę kosztu budowy i obsługi specjalizowanej oczyszczalni. Problem przestał istnieć jedynie w mediach, w rzeczywistości każdego roku PZW wnosi do sądu kilkadziesiąt spraw o odszkodowania za zatrucia rzek.
-
Z tego co napisałes wnioskuję, ze rozłożyła mu się, czyli dolnik w ręku a reszta wysunęła się z niego. Czy tak? Czy to było przy zarzucaniu znad głowy?
-
Baterie wymieniałem miesiąc temu. Żadnych wrażeń i niespodzianek. Ot pilot chyba się kończy lub wymaga jakiegoś konkretnego remontu.
-
Kilka pytań, sprzet - gruntówka, żywcówka (Rzeka Odra)
Docio odpowiedział pistacja wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Dwa feedery? Wspominałeś o feederze i żywcówce. Jeśli myślisz, że feeder nada się jako żywcówka to błąd. Pisałem już, kołowrotki wielkość 300. Ja stosuję żyłki 0,30/0,28/0,25 i 0.22 z tym, że ta najcieńsza tylko na wody stojące lub o małym uciągu i sprężynie bez dociążenia lub dociążeniem max 10g. Nie. Nie chce mi się kolejny raz pisać tego samego. Już ten temat na forum był przerabiany. Trochę wysiłku. -
Kilka pytań, sprzet - gruntówka, żywcówka (Rzeka Odra)
Docio odpowiedział pistacja wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
To nie niechęć do pisania lecz zupełnie inna kwestia. Każdy zbiera jakieś opinie gdy sam chce coś kupić. Czy to wędka, czy kołowrotek, czy cokolwiek innego. W końcu decyduje się i kupuje zgodnie z radami lub wręcz przeciwnie. Jeśli po dwóch, trzech wypadach na ryby wystawia opinie sprzętowi, to albo jest to opinia oparta na fascynacji, która w żadnym aspekcie nie jest wiarygodna, albo trafił na niedoróbkę i narzeka. Testy sprzętu to proces długotrwały i średnio dobrą opinię cokolwiek uzyskuje co najmniej po roku od rozpoczęcia sprzedaży. Ten rok to magiczny okres, gdyż serie są już wyprzedane bądź na wykończeniu a na ich miejsce pojawiają się nowe nikomu nie znane. Potwierdzenie lub zaprzeczenie wyboru to odpowiedzialność, której każdy w sposób naturalny chce uniknąć a rozsądek wręcz blokuje jakąkolwiek opinię na temat sprzętu, którego kompletnie się nie zna. Jeśli oczekujesz mojego konkretnego stwierdzenia to proszę - możesz śmiało kupić Konger Aviator. Ten feeder mam sprawdzony ale młodszych-nowszych nie znam. Konger od ponad dekady zapracował na swoją opinię całkiem niezłego sprzętu i obsługi gwarancyjnej. Jaxon od lat traktowany jest jako sprzęt niskiej klasy z powodu wysokiej przypadkowości. Ma serie wręcz kultowe ale i takie, które przysporzyły mu jedynie kłopotu ale obsługę gwarancyjną ma niepodważalną i jest u nas na pierwszym miejscu pod tym względem. Nie masz wyboru. Jak każdy, kiedyś, musisz dokonać wyboru samodzielnie, zaryzykować świadomie biorąc pod uwagę kilka kluczowych czynników a najlepiej gdybyś nie tylko swoje typy ograniczał do zdjęć i opisów z netu ale przeszedł się do sklepu i potrzymał każdy z kijków. Każdy będzie leżał w ręku inaczej. Jeden będziesz czuł jak kij w ręku inny jako niewygodny i nieporęczny drąg, a jeszcze inny jak przedłużenie ręki i taki własnie powinieneś kupić. Co prawda feedera cały czas nie trzyma się podniesionego i tu warto sprawdzić długość dolnika czy wygodnie będzie się go trzymało przy zarzucaniu, czy też będzie wymagał dodatkowych wygibasów przez co rzuty będą zdecydowanie krótsze od wymaganych. Niedawno i mnie spotkał taki przypadek. Choć byłem w sklepie i trzymalem wedzisko to sprzedawcy tak zamotali sytuację i tak mocno zjechali z ceną, że wyłączyłem myślenie i kupiłem. Dopiero nad wodą przekonałem się, że do tego dolnika mam zbyt krótkie ręce i zdecydowanie przeszkadza mi w operowaniu wędziskiem, co dla bolonki jest bardzo istotne. W końcu przesunę uchwyt i jakoś się tym za bardzo nie przejmuję gdyż sprzedawcy z ceną zjechali z 350 na 300zł a to znaczące. Wracając do Twojego problemu mogę jedynie jeszcze dodać, że Carbomaxx jest już dość popularny, ma całkiem niezłe opinie i jakoś nie zauważyłem narzekań na to wędzisko. Co do Mikado to mam osobiste fatalne doświadczenia z serwisem i od kilku lat omijam ich wyroby szerokim łukiem. Może to być przypadek odosobniony niemniej subiektywnie nikomu tej firmy nie polecę a sam zdecydowanie prędzej kupiłbym Jaxona. Nie z przekory lecz jak najbardziej świadomie. Żywcówka będzie ostro pracować i gdyby coś się stało to całość reklamacji nie potrwa dłużej niż dwa tygodnie. W przypadku nieszczęśliwego przypadku cena też nie będzie bolesna. W tym wędzisku o wytrzymałości decyduje jego masa, bo to ona mówi czy wędzisko ma cienkie, czy też grube ścianki. Dotyczy to wytrzymałych kompozytów, węglówki rządzą się swoimi, innymi prawami. -
Kilka pytań, sprzet - gruntówka, żywcówka (Rzeka Odra)
Docio odpowiedział pistacja wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
W miarę uniwersalny, czyli przydatny na każdą ewentualnośc. To nie jest możliwe. Jednak można przygotować się na większość przypadków. Krosno to jak Brzeg, rzeka nie za szeroka za to wartka i głęboka. Proponuję rozejrzeć się za feederem z cw do 150g, gdyż może okazać sie, że koszyk 100g to konieczne minimum. Do 150zł powinieneś znaleźć coś z oferty Kongera lub kogoś innego o długości 390cm. Co do żywcówki to powinno Ci wystarczyć wedzisko 330-390cm z cw do 60g. Jednak jeśli spodziewasz się prawdziwych okazów to te 100g z założenia nie jest błędem. Tyle tylko, że może być mało wygodne. W sprawie konkretnych modeli to musisz poczekać na opinie innych, szczególnie gdy sprawa dotyczy dolnej półki. To zawsze loteria, można kupić coś dobrego albo szajs, który zacznie rozpadać się po trzeciej wyprawie. Aha. W obu przypadkach wystarczą Ci kołowrotki wielkości 300 i o ile jakiś z wolnym biegiem może być wykorzystany przy zywcówce, o tyle przy feederze wolny bieg nie będzie używany. -
Kilka pytań, sprzet - gruntówka, żywcówka (Rzeka Odra)
Docio odpowiedział pistacja wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Proszę doprecyzuj jaki odcinek Odry. Znam tę rzekę z Wrocławia i Brzegu, i są to dwie diametralnie różne rzeki, które wymagają od wędzisk zupełnie innego cw. -
Jasne. Jednak gdybyś skusił się na Jaxon Pro Surf to z przyjemnością Ci dołożę. Kasy oczywiście. Do Jaxon Roxan nie musiałbym dokładać a większy model wygląda równie zachęcająco. Ale do tego Kongera również chętnie dołożę. To grosze a miałbym satysfakcję ,że masz odpowiedni sprzęt, wiec bez krępacji. A ten większy Konger też nie byłby zły. Alu szpula pod grubszą żyłkę a grafitowa pod surf. Ten Konger to bliźniak poprzedniego ale droższy. Z kolei ten większy Mikado może wzbudzić ślinotok ale u mie zaraz po nim wzbudził wątpliwości. Jak gruba musi być oś aby duża ryba jej nie zgięła przy tak ogromnym skoku szpuli? Nic to trzeba czekać, trzeba szukać cierpliwie.
-
Skoro do przemyślenia to spojrzyj też na inną półkę. Jaxon Winner York Sea Trend To tylko przykłady, jest ich wiele więcej. Bardzo bogatą ofertę ma Konger z Baltic i Baltica włącznie. Graniczna kwota 200zł jest wyjątkowo niewygodna. Podniesienie jej do 260 praktycznie podwaja ofertę.
-
Będę musiał sprawdzić z tym przytrzymaniem. Jutro będzie okazja, dzięki. Sprawdziłem, potwierdziło się, odzyskał głos. Jednosekundowe przytrzymanie przycisku potwierdza odpowiednim sygnałem działanie. W użyciu drugi pilot, na ktorym wszystko dobrze działa. Pierwszy - coś się z nim stało, nie wiem co. Wiem jednak, że obsługuje tylko centralny, nie obsługuje alarmu i działa tylko z bardzo bliska. Powoli dochodzę do wniosku, że może jakieś zwarcie w pilocie doprowadziło do serii blokad w alarmie w czasie jazdy i z tąd moje wcześniejsze wnioski. Dziś alarm wydawał się pracować bez najmniejszych odchyłek. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc.
-
Neopren utrzymuje temperaturę. Gdy w rękawiczki wsadzi się cieple rece, to będą długo ciepłe. Gdy jednak zimne, to nie ma co liczyć, że się rozgrzeją tak szybko jak w innych.
-
No to tak. Schodzę do pojazdu, naiwnie próbuję otworzyć go z pilota - bezskutecznie, otwieram kluczem - centralny zaskoczył bezproblemowo, wsiadam i zaczynam zastanawiać się jak się dobrać do deski rozdzielczej. Patrzę i widzę, ze dioda miga normalnie a nie świeci ciągle jak wczoraj. Spróbowałem wyłączyć przyciskiem - zadziałał, alarm się wyłączył. Pomny instrukcji i wiadomości z netu otworzyłem drzwi - zaskoczył, zamknąłem drzwi, przekręciłem stacyjkę, wyłączyłem, otworzyłem drzwi - alarm zaskoczył, zamknąłem drzwi i wyłączyłem. Wszystko normalnie działało pozostało sprawdzenie pilotów. Wysiadłem użyłem jednego pilota - alarm zaskoczył, wyłączyłem. I tu różnica. Kierunkowskazy migają na otwarcie i zamknięcie ale oniemiał. Wziąłem drugi pilot, zrobiłem tak samo - działa. Pozostaje kwestia, że stał się niemy. Muzę poczytać, czy jest jakaś opcja ustawiania, bo jeśli nie to może wszystko wina uwalonej syreny lub jej zasilania a alarm od tego zwariował i sam się wyleczył przez odłączenie linii po kilkukrotnym zarejestrowaniu błędu. On ma coś takiego, że po klku razach wystąpienia tego samego błędu na jakimś czujniku odłącza go. ńie pamiętam tylko, czy to się dzieje po trzech, czy ośmiu błędach. W każdym bądź razie te dwie minuty zdziwienia przy samochodzie wczoraj, to zbyt mało aby to zauważyć. Problem całkowicie lub połowicznie sam się rozwiązał niemniej dziękuję wszystkim za pomoc. Kwestia nowego alarmu z nowymi pilotami jest jednak dla mnie otwarta i na pewno go wymienię w niedługim czasie.
-
Cytrynówka to najlepsza reklama i zachęta. Byleby nie zwabiła niedźwiedzi z gór.
- 22 odpowiedzi
