-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
plecionka a zylka
Docio odpowiedział nielegalnewalkizuli wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Dzięki piękne ale muszę podziękować i to aż z dwóch mocnych powodów. Pierwszy to taki, że rozstałem się z moją suwmiarką i nie liczę, że do mnie powróci. Ktoś pożyczył i nie oddał a ja zapomniałem komu pożyczyłem. Drugi i chyba mocniejszy, to fakt, że w ogóle nie znam się na plecionkach. Raz w życiu spinningowałem z plecionką zestawem kumpla, choć na tyle długo, że wiem, iż mi się to nie podoba. Kilka lat temu myślałem nad podmianą żyłki na plecionkę na młynku sumowym ale jakoś do tej pory tego nie zrealizowałem. Ważne w tym wszystkim jest to, że i u Ciebie, i u Krzysztofa wypada te ~55% średnicy plecionki w stosunku do średnicy żyłki i nawoju podanego na szpuli. Nie wiem jak Wy ale ja z tą wieścią czuję się świetnie. Coś dla wszystkich wędkarzy mających problem z przeliczeniem. Jest to też odpowiedź na pytanie autora wątku. No, dwie pieczenie na jednym ruszcie. -
plecionka a zylka
Docio odpowiedział nielegalnewalkizuli wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
No to pierwsze potwierdzenie, plecionka cieńsza o niemal połowę. Może trzeba będzie zweryfikować teorię i zamiast połowy średnicy to będzie 55%. Poczekajmy na innych i dzięki Krzysztof. Nie otrzymał żadnej wprost, to prawda. Jednak 2 użytkowników na linkowanym forum jakoś zgodnie piszą o rozkręceniu nówki i stwierdzeniu braku smaru. O ocenie pod względem serwisu nie wspominam choć to tak samo ważne jak jakość wykonania a przy droższym sprzęcie może nawet i ważniejsze. Tutaj natomiast są inteligentni użytkownicy i od razu zauważyli, że plecionka o wytrzymałości 14 kg lub ewentualnie 9 kg (tak około), są zdecydowanie zbyt mocne dla tego kołowrotka. Nie zauważyłem też aby ktokolwiek napisał iż wspomniany kołowrotek to szmelc, może przeoczyłem to mi wskaż, lecz ma zastosowanie do zupełnie innego połowu i nie z plecionką 0,18 lub 0,14 mm. Domyślam się, że chodzi o wymienioną pozycję 2 - 0,10 mm choć 4 tam nie widzę. To ważna informacja, jakby jeszcze kilka osób rzetelnie podeszło do sprawy, to jako pierwsi mielibyśmy najlepszy przelicznik średnic żyłki na plecionkę. Tu też wychodzi ~55%. -
plecionka a zylka
Docio odpowiedział nielegalnewalkizuli wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Kwestia przeliczania ilości plecionki z ilości żyłki praktycznie nie istnieje, gdyż jest to praktycznie niemożliwe. Podobnie z wytrzymałością wędzisk. Kiedyś do górnego cw wystarczyło dopisać dwa zera i już było wiadomo jakie największe ryby może dany kij dźwignąć. Dziś węgiel, a właściwie nowe sploty mat, i coraz nowsze żywice wywróciły ten schemat całkowicie. Niemniej, i tu ukłon w stronę spinningistów, którzy mogą rozwiązać ten problem, zauważyłem całkiem przypadkowo pewien schemat. Otóż jeśli na szpuli podawana jest ilość żyłki o danej średnicy, to plecionki wejdzie około tyle samo ale o połowę cieńszej, według opisu. Panowie spinningiści możecie zweryfikować moją teorię dla dobra ogółu. -
plecionka a zylka
Docio odpowiedział nielegalnewalkizuli wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Czy brałeś pod uwagę może to forum? A z drugiej strony to ta Daiwa tutaj nie ma żadnej opinii. Opinie są ale w odniesieniu do feedera i ogólnie gruntu. Każdy może łowić jak chce, nic mi do tego ale gdy prosi o opinię dopasowania to odpowiadam zgodnie ze swoją wiedzą a nie modą na dziwnych forach. -
plecionka a zylka
Docio odpowiedział nielegalnewalkizuli wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Podsumowując. Czasem mi troszeczkę szkoda upływających lat ale znaczniej częściej cieszę się, że otrzymałem normalne wykształcenie zmuszające do myślenia. Dziś przedsiębiorcy i marketing ściśle współpracują z systemem oświaty i jawnie robią z ludzi idiotów a ci po zakupie jakiegoś kołowrotka i może jednym wypadzie wypisują peany w sieci na jego temat, nie mając pojęcia o mechanice, materiałoznawstwie, itp. -
Zestaw feeder i method feeder
Docio odpowiedział awesomedanny666 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
I całe szczęście bo byłoby nudno. Jednak jeśli ktoś wybiera pojazd, bo taki mu się podoba, to niech liczy się z niespodziankami, tymi negatywnymi. Podobnie jak z kolorem lakieru nie patrząc na wyposażenie. -
To proste. Wpierw zdać egzamin na Kartę Wędkarską a potem oglądać filmy wędkarskie na You Tube. Admin wykasuj cały wątek, nie będziemy karmić kłusola.
-
I tak ma być, nie ma przełącznika, blokada jest stała.
-
Gdybyś sformułował to stwierdzenie publicznie, to nie mam pojęcia jaka byłaby reakcja ale najdelikatniejsza to zapewne abyś się nie wychylał bo żyjesz w normalnym kraju i zarabiasz prawdziwe pieniądze. Zupełnie jak z lat 70-80 ubiegłego stulecia. Musiałbyś być tu na stałe, robić zakupy, poruszać się po mieście. Jeszcze kilka miesięcy temu będąc w sklepie sieciówki średniej wielkości ok godz 9:00 zakupy robiło 20-30 osób poprodukcyjnych. Czasem robotnicy i matki z malutkimi dziećmi. Na parkingu przed sklepem był tłok a parking lekko na 100 pojazdów. Dziś, gdyby nie oświetlenie, to można by pomyśleć, że sklep zamknięty. 5-6 osób a emerytem jestem tylko ja. Drugim przykładem jest parking przed blokiem, w którym mieszkam. Parking na 35 pojazdów i co dzień rano wyjeżdżało 10-12 samochodów, dziś 2-3. Sąsiadka emerytka, którą często zabieram do sklepu zawsze robiła zakupy za 150-200 pln, bo i dla dzieciaków, czyli córki, wnuczki, zięcia. Od dłuższego czasu jej zakupy zamykają się do 100 pln bo nie ma z czego oszczędzić na jakiekolwiek przyjemności, gdyż te luźne kwoty pożarły wręcz koszty mediów. Jeśli żyjesz na tyle długo aby pamiętać wspomniane lata poprzedniej dekady, to wiedz, że zatoczyliśmy historyczne koło i obecnie znajdujemy się w takim samym systemie kumoterstwa, cwaniactwa, szczucia i nienawiści.
-
W takich okolicznościach przyrody już bym się bał. Jedno trudno wyprowadzić na człowieka w tych czasach, a dwoje to wyczyn godny medalu.
-
Na pewno jest to dokładnie opisane w książce T. Andrzejczyka "Wędkarstwo jeziorowe". Nie pamiętam w których jeszcze.
-
I zrozumie dlaczego po gwałtownym załamaniu lub wzroście ciśnienia jedne gatunki nie żerują nawet przez 3 doby gdy inne zażerają się do nieprzyzwoitości.
-
Czy Ty w ogóle myślisz o tym co piszesz? Czy zastanowiłeś się nad treścią jaką zostawiasz w internecie? Jak dla mnie to wypisujesz peany ku chwale ignorancji i cwaniactwa. I co ma Zarząd PZW do egzaminów? Słuszną drogą idziesz. Poczytać monografię ryb, dowiedzieć się kiedy, jak i gdzie żerują poszczególne gatunki, jak wygląda tarło i gdzie się odbywa, itd. Wędkarz świadomy to piękne miano w odróżnieniu od łajzy chcącej zapełnić zamrażarkę.
-
Absolutnie go nie straszę, napisałem wyraźnie "przykładowe". A to co piszesz to wynik doświadczeń własnych, jednak co będzie gdy trafi na egzaminatora przejętego rolą? W sprawie kontroli ciągle są wnioski, że wszystko zależy od strażnika, albo podejdzie do problemu jak człowiek, albo jak urzędnik a wystarczy, że to wędkarz będzie przestrzegał prawa i nie będzie jakichkolwiek problemów. Moim zdaniem lepiej wiedzieć więcej niż na forum ma się pojawić kolejne pytanie "jaka to ryba" albo coś z zakresu wiedzy pozyskanej z ustawy o rybactwie śródlądowym. Wpierw jest po co mi to a potem przeważnie płacz i stwierdzenie, że PSR to łobuzy. A dlaczego nie? Kiedyś w testach na prawo jazdy były pytania o drogę hamowania danego pojazdu, dziś takie pytanie nie ma podstaw. Wiedza ogólna jeszcze nikomu nie zaszkodziła. A jak rozłoży się na kolonii rosiczek nad jakimś leśnym jeziorkiem i pojawi się ktoś z leśnych, to szybko zacznie wertować ustawę o ochronie przyrody choć w tej chwili wydaje się ona zupełnie zbędna. Wracając do pytania, gdyby przyszedł nad jakąś wodę i zobaczył na 5 cm płyciźnie takie rybki to posiadając właściwą wiedzę wiedziałby, że wylęg oddala się od miejsca tarła zaledwie o kilka metrów i że miejsce, w które chce zarzucić zestaw to tarlisko. Wiedza wędkarska to nie moczenie kija w wodzie, trzeba się zapoznać z prawem, które ujęte jest w: - Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo o ochronie środowiska / Dz. U. Nr 62 poz. 627 / i 27 lipca 2001 r. / Dz. U. Nr 100 poz. 1085 /, - Ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r. - o rybactwie śródlądowym / Dz. U. Nr 66 poz.750 z późniejszymi zmianami /, - Ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach / Dz. U. Nr 101 poz. 444 z późniejszymi zmianami /, - Ustawa z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody / Dz. U. Nr 114 poz. 492 z późniejszymi zmianami /, - Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt / Dz. U. Nr 111 poz. 724 z późniejszymi zmianami /, - Rozporządzenie Ministra środowiska z dnia 26 września 2001 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt / Dz. U. Nr 130 poz. 1456 /, - Rozporządzenie Ministra Ochrony środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 6 kwietnia 1995 r. w sprawie ochrony gatunkowej roślin / Dz. U. Nr 41 poz. 214/, - Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie
-
Od jakiegoś czasu nie działa i jeszcze sporo do ponownego uruchomienia. Owszem Bogdan Barton. Tylko ten kanał jest do oglądania na spokojnie i uważnie. Bezwzględnie. Trzeba będzie się trochę pouczyć ale Kartę Wędkarską zdaje się raz w życiu i raz płaci ok 50,- Przykładowe pytania egzaminacyjne wskażą Ci drogę czego się uczyć. Nie wiem czy dostaniesz materiały edukacyjne do egzaminu ale i tak warto nabyć kilka książek, które okażą się wielce pomocne w początkowym jak i późniejszym okresie wędkowania. Bardzo tanio można nabyć bardzo dobry komplecik, ale będzie potrzebny atlas ryb aby nauczyć się je rozpoznawać. Alternatywą jest zakup innego, droższego kompletu z atlasem i książką traktującą kompleksowo wody stojące znanego i cenionego autora Tadeusza Andrzejczyka.
-
Panowie, aby rozwiązać temat powiązania akcji wędziska z jego ugięciem wystarczy odrobina dobrej woli i cofnięcie się do końca lat 80-tych. Wtedy nikt by nie negował tabeli z równoległego wątku a dlatego iż taka zależność występowała dla szklaków i pierwszych wędzisk kompozytowych. Pojawiające się węglówki nic nie zmieniały, były rzadko dostępne i miały niemal kosmiczną cenę. Dopiero w latach 90-tych, gdy rewolucja w węglówkach dotyczyła żywic oraz nowych splotów mat węglowych, określenia akcji i pracy blanku zdecydowanie się rozeszły. Wędziska kompozytowe dostały "rykoszetem" i też odeszły od schematu a oploty kevlarowe lub maty węglowe zewnętrzne, usztywniające cały blank stały się powszechne.
-
Kij pod szczupaka - prośba o pomoc w wyborze :)
Docio odpowiedział Kusy wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Trzeba było reklamować zamiast wyciągać błędne wnioski. Wady zdarzają się w każdej firmie i po to jest gwarancja. W sytuacji opisanej przez Ciebie równie dobrze mógłby być to jakikolwiek kołowrotek - sprawny i miałbyś to samo wrażenie. Prawda, żadnego z tych kołowrotków nie miałem w ręku ale moja 10-cio letnia Okuma Trawertine wygląda i działa jak nówka a na pewno chodzi pod większym obciążeniem. -
Czy można samodzielnie łowić kilka dni przed 16 urodzinami
Docio odpowiedział Greqq wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Oczywiście, ze wolno samodzielnie łowić od 14 lat, czyli od momentu otrzymania Karty Wędkarskiej. Jest to jasno napisane w ustawie. PZW wprowadziło dodatkowe obostrzenie dotyczące połowu nocnego, kiedy to młody wędkarz może łowić wyłącznie pod nadzorem osoby uprawnionej do opieki. -
Kij pod szczupaka - prośba o pomoc w wyborze :)
Docio odpowiedział Kusy wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Dowcip tygodnia. Tak tanie markowe kołowrotki składane są w Rumunii z chińskich części. Rumunia - najtańsze koszty pracy w Europie. Daiwa ma tak samo. -
Zestaw feeder i method feeder
Docio odpowiedział awesomedanny666 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
To zależy od producenta jak nawijał żyłkę na szpulę. Jedni nawijają bezpośrednio, prosto, inni wstępnie skręcają aby się prostowała przy nawijaniu na szpulę kołowrotka. Oznaczenie powinno być na szpuli jak i sposób przewijania. Przy prostym przewijaniu używam wiertarki. Mocuję szpulę na trzpień, trzpień do wiertarki i lekko napinając zaczynam przewijać jednocześnie układając pierwsze zwoje, reszta sama się układa. W drugim przypadku biorę dolnik wędziska, przewlekam przez przelotkę i mocuję do szpuli kołowrotka. Szpulę z żyłką wkładam do miski z wodą tak aby zwoje spadały zgodnie z opisem po czym powoli kręcę kołowrotkiem lekko napinając żyłkę palcami. W obu przypadkach nawijam tyle aby pozostał 1-2 mm od krawędzi szpuli, krawędzi spadu żyłki, czyli górnej a nie dolnej - podstawy szpuli. I to wszystko. Węzeł - mocowanie żyłki do szpuli kołowrotka sam znajdziesz. -
Zestaw feeder i method feeder
Docio odpowiedział awesomedanny666 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Oczywiście tylko zwróć uwagę na pojemność szpuli. Żyłki 0,30 wejdzie na niego z 500 metrów a dokładnie 530. Do przeliczeń korzystam z kalkulatora. Pamiętaj jednak, że im grubsza żyłka tym krótsze rzuty. Jeśli podtrzymujesz deklarację odległości z pierwszego postu to możesz nawinąć nawet 0,40. W końcu żyłka główna ma jedynie wytrzymać obciążenie i siłę rzutu. Przy dynamicznych rzutach przeciążenie dochodzi do 2G, czyli zestaw waży (pozornie) dwa razy więcej. Sam przypon może być zdecydowanie cieńszy. Jak pisałem wcześniej zasadniczo używam 0,14 ale jak przewiduję większe rybki to 0,18 albo jeszcze grubszy. Sam kołowrotek posiada przekładnię ślimakową, co czyni go jeszcze bardziej mocarnym niż wynikałoby z samego przełożenia. To bardzo dobra, bardzo mocna i bardzo trwała konstrukcja o ile opis jest w pełni prawdziwy. Patrząc na cenę to topowy sprzęt firmy Jaxon, więc opis jest dla mnie wiarygodny, trochę zdrożał i teraz próg wyrobów z klasą zaczyna się ok 300,-. Dla Konger i Okuma będzie to ok 350,- a dla Dragona 400,-. Jakość porównywana z innymi znanymi markami odpowiada podwójnej cenie, to niewątpliwa korzyść dla wędkarzy od polskich firm. Wędkarz zawsze musi się dostosować do warunków na łowisku bo nijak warunki nie dostosują się do niego. Chcąc łowić na skraju nurtu Narwi musiałem zamontować 200 g obciążenie. Feeder nie miał prawa dać rady ale mam surfcast do 250 g a do niego Shakespeare Odessa z żyłką 0,60. Od razu napiszę, że nie polecam tego kołowrotka. Przypon 0,22 i ciągnąłem leszczyki, takie po 2 kg choć spodziewałem się większych. @ryukon1975 bardzo naciska na wagę kołowrotka. Moim zdaniem wagę można uwzględnić ale nie jako wyrocznię. Producenci stosują przeróżne plastiki na korpusy i jedne w rękach dosłownie trzeszczą przy próbie skręcenia a inne nie. Przez długi czas sporo kołowrotków było opisywanych jako obudowy węglowe, kompozytowe, abs i co tam jeszcze nie wymyślą. Problem w tym, że grubość ścianek korpusu jest minimalna pomiędzy tymi co trzeszczą i nie trzeszczą. Tu znaczenie mają wstawki usztywniające korpus coś jak wytłoczenia na blasze aby była sztywniejsza niż płaski arkusz. Większym wyznacznikiem jest materiał wrzeciona lub jak nazywają firmy - rotoru. Kołowrotek z kiepskiego tworzywa i rotorem z alu będzie zdecydowanie cięższy od tego wykonanego z dobrego tworzywa w całości. Ostatnio w modzie marketingowców jest podawanie w opisie, że korpus wykonany jest z tworzywa z dodatkiem opiłków metali a także, że zębatki mechanizmu głównego są frezowane ze stali. Zatoczyliśmy koło i wracamy do kołowrotków wykonywanych w technologii lat 70 i 80 ubiegłego wieku za to dwa razy droższych od innych. Widząc co się dzieje na rynku, niekoniecznie wędkarskim, spodziewam się niedługo rewelacji jakiejś firmy, że korpus został wykonany z tworzywa z recyklingu i dodatkowo czymś uszlachetniony. -
Zestaw feeder i method feeder
Docio odpowiedział awesomedanny666 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie ma za co i już odkładaj kasę na lepszy kołowrotek bo przyda się do tego wędziska. A na tę chwilę powinieneś rozważyć dopasowanie elementów zestawu. Na rzekę szczerze doradzam koszyki tego kształtu. Mają zdecydowanie mniejszą tendencję do turlania się po dnie co pozwala na obniżenie wagi o 25%. Dla wędziska i techniki oraz wygody rzutu zastosowanie koszyka 75 g zamiast 100 g daje odczuwalną różnicę na korzyść tego lżejszego. Zanęty wchodzi tak samo ok 25 g dla standardowego rozmiaru. Wiele lat temu forumowicz JKarp polecił mi taki koszyk i już od nich nie odszedłem. Na spokojne wody nie polecam koszyczka bo się nie sprawdza a wręcz psuje łowisko rozwlekając zanętę po dnie. Za to polecam sprężynę zanętową, która uwalnia większość zanęty po uderzeniu w wodę a zanęta opada na przynętę. Na szczęście dostępne są sprężyny, które nie czepiają się zielska na dnie a są to takie. I na koniec. Dobrze jest stosować krętlik pomiędzy żyłką główną a przyponem i nie żadne maleństwo. Numer 10 to optymalny rozmiar a najlepiej jak będziesz kupował w wędkarskim i sprawdzisz czy rurka w sprężynie ma mniejszą średnicę od oczka krętlika. Jeśli nie to sprężyna spadnie na haczyk. Można też zastosować różne koraliki stopujące na krętliku ale muszą mieć fazowany otwór aby jego ostra krawędź nie cięła żyłki na węźle. Gumowe są bezpieczne ale trzeba je często kontrolować. Węzeł do krętlika jak i do wszystkiego co stosuję a ma oczko, to w Polsce nazywany Spinningowy, na świecie Trilene. Możesz go obejrzeć tutaj a jest jako czwarty. Niestety strona z węzłami którą się posiłkowałem już nie działa ale sam węzeł jest bajecznie prosty a co najważniejsze mocny i zachowuje minimum 95% wytrzymałości żyłki. -
Zestaw feeder i method feeder
Docio odpowiedział awesomedanny666 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
W praktyce... Dawniej nie było łożysk tocznych w kołowrotkach a jedynie ślizgowe. Korpusy kołowrotków były metalowe a same kręcioły wieczne. Wpierw pojawiły się stopy w mechanizmach i to był ich słaby punkt a od kiedy pojawiły się kołowrotki z łożyskami tocznymi ten słaby punkt przeszedł na nie, ponieważ stopy na mechanizmy dopracowano. Łożyska mogły być opisywane jako jakość kosmiczna i nic to nie zmieniało ponieważ powszechnym było stosowanie tworzyw na korpus. Łożyska toczne są bardzo wąskie a siły jakie na nie napierają są wysokie i to powoduje wygniatanie gniazd łożysk, co z kolei skutkuje zmianą geometrii mechanizmu i jego zdecydowanie nadmiernym zużyciem. Sytuacja zdecydowanie się zmienia gdy korpus to FMB, wtedy nie ma obaw o szybkie wygniecenie gniazd łożysk ale takie kołowrotki są zdecydowanie droższe i sam kołowrotek zdecydowanie przekracza Twój całkowity budżet, choć można trafić okazję jak ja w zeszłym roku, gdy szukałem nowego kręcioła do bolonki aby zastąpić wysłużonego DAM Microlite. Ten DAM służy mi od 30 lat i jest w pełni sprawny i bez luzów (FMB) a nowy to Jaxon również FMB i kupiłem go o 50,- taniej niż w linku. FMB - Full Metal Body - korpus całkowicie metalowy. Mniej łożysk tocznych to więcej ślizgowych, a to gwarantuje poprawną pracą mechanizmu przy dużych obciążeniach, czyli interesującym nas gruncie. Poprawna praca + smarowanie po sezonie = trwałość kołowrotka. Taki kołowrotek powinien spokojnie posłużyć kilka lat tym bardziej, że właściwe przełożenie 4,5:1 mechanizmu jest kilka razy mocniejsze od przełożenia 5,0:1. Przełożenie mówi nam o ilości zębów w przekładni a to z kolei o ich wielkości. Nie ma sensu abym wypisywał tu jakieś wzory ale ogólnie, gdy w przekładni 5,0:1 ząb na kole atakującym ma wytrzymałość 2 kg to w przekładni 4,5:1 będzie on miał wytrzymałość 5 kg. Tak, nie jest to proporcjonalne, przy tej samej średnicy koła atakującego ilość zębów jest mniejsza a tym samym są one większe. Nie daj się też omamić marketingowemu bełkotowi o ilości łożysk w kołowrotku jako wykładnik jakości i trwałości. Jedno łożysko do kołowrotka w detalu kosztuje 1 dolara, w hurcie zapewne 50-60 centów. Nie znaczy to, że łożyska kulkowe są złe, nic z tych rzeczy. Jeśli kołowrotek jest używany do lekkich przynęt spinningowych lub zestawów spławikowych może on sprawiać radochę przez wiele lat. -
Ciekawe i intrygujące pytanie. Nie mam pojęcia, choć wydawało mi się - do tej pory, że mój zakres wiedzy prawnej o wodzie i wędkarstwie obejmuje większość aspektów. Szukam w pamięci i nic mi do głowy nie przychodzi pewnego. Gdzieś z tyły głowy pyka ustawa o żegludze śródlądowej, że kapitanem statku (starszym na łodzi), może być osoba pełnoletnia z pełnymi prawami odpowiedzialności cywilnej. Jednak łodzie wędkarskie od dwóch lat traktowane są jako te używane wyłącznie do uprawiania sportu i rekreacji we wspomnianej ustawie, więc tam trzeba szukać.
- 20 odpowiedzi
-
1
-
- pływadełko
- plywadelko
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zestaw feeder i method feeder
Docio odpowiedział awesomedanny666 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Feeder z cw 180 g będzie sztywniejszy w sposób niezauważalny w odniesieniu do wersji 150 g. W końcu musi wytrzymać dodatkowe 30 g. Na wodach stojących montujesz szczytówkę o największym ugięciu i nie zdziw się jak zatniesz 15 cm płotkę po bardzo widocznym braniu. To szczytówki decydują o widoczności brania w tym typie wędziska. Feederem z cw 180 g możesz zarzucać zestaw nawet 10 g, to najzwyklejsza gruntówka z genialnym wskaźnikiem brań, który jednocześnie jest szczytówką. Pamiętać jednak musisz o zgraniu wszystkich elementów zestawu i osobiście nie widzę sensu stosowania żyłki głównej 0,30 i przyponu 0,28 do obciążenia 50 g. O ile żyłka główna jeszcze może być o tyle przypon można zastosować zdecydowanie cieńszy. Osobiście na wodach stojących zestaw z obciążeniem do 60 g stosuję żyłkę główną 0,25 a przypon 0,14. Przypon czasem ma 15 cm a czasem pół metra. W Wiśle gdy łowiłem sapy to żyłka główna miała 0,25, przypon 0,14 za to jego długość dochodziła do 1,5 m ze względu na sposób żerowania tego gatunku. Od lat używałem żyłek Siglon, z których Damyl był bezkonkurencyjny. Potem nagle firmy zabrakło i zacząłem eksperymentować. Na pierwszy ogień poszły wszelkie z dopiskiem feeder i okazały się rozciągliwe jak guma w damskich majtach. Potem wziąłem karpiowe i było dokładnie to samo, następnie spinningowa na szczupaka i było o wiele lepiej a kilka lat temu, dzięki @Wind, skierowałem wzrok na Trabucco i wreszcie nie żałuję. Niestety używałem tylko 2-3 lata gdyż już 3-ci rok jestem uziemiony w domu. Jedna rada, żyłki kupuj osobiście w sklepie. Choć szpule najczęściej są konfekcjonowane po 150 m to wiele firm nie nawija każdej szpuli osobno lecz robi pakiety po kilka szpul a dopiero w sklepie je rozcinają. Jak widać można kupić krotność tych 150 m w jednym odcinku, wystarczy aby były nie porozcinane.
