-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Trzymaj, trzymaj i to mocno. Teraz będziesz mógł oficjalnie pisać, że to przedwojenne.
-
Yyyy, nic nie pomyliłeś?
-
Słyszałem o jednym w Gdańsku. Może ktoś ma aktualniejsze dane, trzeba poczekać. Osobiście zaopatruję się w zoologiczno-wędkarskim, dość blisko mnie i niejako "po drodze" na łowiska. Niestety zlikwidowali stronę www ale są za to na fejsie. Zawsze warto zadzwonić i zamówić co potrzeba, szczególnie gdy potrzeba większej ilości np pinki zanętowej.
-
Feminizacja, równouprawnienie, zrównanie płac, itd, itp.
-
Prawda. Chwościk też ma wpływ na pracę.
-
Twoja zawartość musi zostać zatwierdzona przez moderatora.
Docio odpowiedział adipaz wna temat w Ogólne Rozmowy
Samo zniknie jak przestaniesz jedynie czytać a zaczniesz brać czynny udział. -
Zainwestuj w rękawiczki. Alu może dostać się do organizmu przez skórę i wywołać zatrucie. To samo dotyczy miedzi. A biorąc pod uwagę naszą służbę zdrowia, która przez ostatnie dwa lata wszystko przypisuje covid, to będziesz pozbawiony profesjonalnej opieki. No i dołączam do Wartburga, witaj w klubie, no i po chłopie.
-
zbiórka na prezent dla mojego brata Kamila
Docio odpowiedział olekamiński wna temat w Ogólne Rozmowy
Napisałeś: "A na jaką metodę łowi?" Metoda to nie przynęta a znaczenie słowa poznasz tutaj. Poprawnie powinno być - A jaką metodą łowi? -
A mi się zdaje... Skoro wędka dziadka to wiekowa. Długość poniżej 3 m, cw wysokie, to jak nic gruntówka. Zdjęcie by wyjaśniło ale autor ma swój problem w...nie nie napiszę gdzie,
-
Nie jestem pewny, czy mi się w głowie coś nie miesza, ale chyba ze 4 lata temu gdzieś przeczytałem o wznowieniu tej serii po jej przerwaniu. W tym samym momencie zaczęły się pojawiać uwagi o zdecydowanie gorszej jakości.
-
Coś na ukojenie nerwów, poszerzenie wiedzy lub jej odświeżenie.
-
Jak każdy normalny facet. Wpierw organizuje "warsztat" a potem zaprasza panienki.
-
A tej definicji nie znałem, plus dla Ciebie. Co do drugiej części to cały czas mylisz pojęcia. Hak bezzadziorowy jest wyprodukowany bez zadziora i nic przy nim nie trzeba kombinować. Hak z przygiętym lub usuniętym zadziorem nie będzie hakiem bezzadziorowym lecz hakiem z przygiętym lub usuniętym zadziorem. Taki hak może spełniać funkcję haka bezzadziorowego ale nim nie jest.
-
Nie żartuj. W necie jest aż gęsto od porad i tłumaczeń. Wystarczy wpisać w google.
-
Niezależnie od wyniku zawsze miło mi się z Tobą wymienia poglądy. Problem nie leży w tym, czy hak ma zadzior usunięty przez wędkarza, czy też wyprodukowano go bez zadzioru. Problem leży w aksjologii i tu pewnie można by napisać doktorat, czy hak z usuniętym zadziorem jest hakiem bezzadziorowym. Obie wersje haków występują na rynku jako osobne przedmioty, więc wątpliwości są jak najbardziej uzasadnione. Rozsądny i logicznie myślący kontrolujący może przejść do porządku dziennego nad tym tematem ale "twardogłowy" może się uprzeć, gdyż haki bezzadziorowe to osobna grupa towarowa. Sąd będzie musiał się określić w kategorii normatywnej. To byłoby bardzo, ale to bardzo ciekawe. Wybacz ale to chyba definicja z poprzedniej epoki i to wczesnych lat. Jeśli już padło słowo sztucer to będzie to sztucer w kamuflażu parasola. Każdy uwzględniony w systematyce rodzaj broni musi spełniać określone wymogi techniczno-użytkowe i definicja ogólna broni palnej nie zastąpi słowa sztucer, gdyż te ostatnie wyczerpuje temat techniczny dla specjalistów. Dlaczego sztucer w kamuflażu a nie parasol ze sztucerem? Ano dlatego iż każdy kto ma nieco większe pojęcie o broni niż widok jej na filmach wie, że nigdy nie nosi się broni lufą do góry tak jak nigdy nie opiera się lufy o ziemię. Skoro nie nosi się lufą do góry to funkcji parasola spełniać nie może. Odstępstwem jest kilka ceremonii mundurowych z "bronią przez pierś". No dobra zostawmy tę broń i spójrzmy na inne przykłady. Czy człowiek bez ręki jest sprawny, czy inwalidą? Społeczeństwo określi go jako niepełnosprawnego, no bo przecież nie ma ręki. Komisja ZUS już niekoniecznie, bo ma drugą całą. Sądy od 20 lat nie mogą rozstrzygnąć tej kwestii i nie podważają oceny ZUS. Zdolność do pracy eliminuje jakiekolwiek inwalidztwo. Albo inny. Czy radiowóz bez kogutów nadal jest radiowozem i czy samochód Kowalskiego z doczepionymi działającymi kogutami i syreną staje się pojazdem uprzywilejowanym w ruchu drogowym? W pierwszym przypadku odpowiedź brzmi tak a w drugim brzmi nie.
-
Łódka czy ponton na spining?
Docio odpowiedział Monocero wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Nie, nie pływałem. Wszedłem raz namawiany i wyszedłem z powodu braku stabilności. To były relatywnie odległe czasy, więc obecnie mogło się coś zmienić, choć wątpię, w dodatku nie pamiętam nazwy tego pontonu choć był dla 3-ech osób. Dodatkowo w pontonach ławki są dość nisko, jak w małych łódkach. Ciągłe siedzenie z kolanami "pod brodą" nie jest wygodne i przy próbie zmiany pozycji zaczynają się "schody". Wygląda solidnie a dziób z V szybko przechodzi w niemal płaskie dno. To "niemal" jest mało widoczne i trudno powiedzieć jak bardzo jest płaskie, choć patrząc na rufę w ogóle nie jest płaskie a to już może być problem przy wstawaniu, wsiadaniu i wychodzeniu z łodzi, gdyż będzie miała tendencję do kładzenia się na burtę. -
Ujmę to tak - woda jako taka nie ma znaczenia, ważny jest jej stan. Jeśli wysoki to ryb szuka się przy brzegu, jeśli normalny to przy nurcie ale nie w nim samym, a jeśli powodziowy to siedzi się w domu i pisze na forum. Wiosną ryby dość szybko nasycają się pokarmem ponieważ choć to wiosna to w wodzie nadal panuje zima. Ryby szukają wysokokalorycznych źródeł pokarmu w celu odnowienia masy utraconej zimą a także w celu prawidłowego rozwoju przed niechybnym tarłem. W moim przypadku wczesna wiosna lub wręcz pierwiośnie lub przedwiośnie to niemal brak zanęty a jeśli już to bardzo pylista i koniecznie z dużą zawartością suszonej krwi. Ilość też mocno ograniczona. Kilkanaście kulek wielkości orzecha włoskiego w zupełności wystarczy na kilka godzin, gdyż nie wabimy masą a aromatem. Na hak najlepiej jak ma się zwykłą dżdżownicę ziemną ale takich w sprzedaży nie ma. Pozostają czerwone robaki. Jeśli pogoda nie zmieni się to gdzieś nad jezioro. Już teraz stany rzek są wysokie lub średnie zamiast niskich. Za 10 dni w Wawie może być woda powodziowa. A obecnie każda spokojna woda za jakąkolwiek główką może przynieść efekt.
-
Kołowrotek Shakespear 2002hk
Docio odpowiedział Jagielaa wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Cena jest podana w walucie argentyńskiej (peso) a poniżej w amerykańskiej wraz z przelicznikiem. Znaczek $ może wprowadzać w błąd choć na rynkach walutowych peso jest oznaczane jako ARS i jest to spadek po poprzedniej obowiązującej walucie w Argentynie, czyli Austral. Jest różnica czasowa w ogłoszeniach i przelicznik się zmienia z powodu wysokiej inflacji w Argentynie. -
Niespasowany element wędki
Docio odpowiedział beelzenef wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Wszystko zależy od tego ile "kołka" z górnej części wchodzi w dolny skład. Jak 1-2 cm to fuszerka, jak 3-4 cm to w porządku. A w ogóle co to za wędzisko, bo że kompozytowe to widać. -
Przegrasz. Właściciel łowiska/dzierżawca zatrudni taniego prawnika, który wskaże iż w licencji jest wymóg haka bezzadziorowego a nie z przygiętym lub ułamanym zadziorem. Rozwiązanie z przygiętymi zadziorami zostało dopuszczone gdy na rynku dopiero co pojawiły się haki bezzadziorowe i miały horrendalne ceny. A sama idea haków bezzadziorowych to nie jest nasz pomysł tylko małpowanie z trendów zagranicznych, tak jak wszystko gdy do tematu dobiorą się ortodoksi. No bo popatrz sam. Haki bezzadziorowe stosowane do połowu salmonidów powodują dość częste spinki i wszyscy uważają, że to w porządku. Karpiarze za to propagują aby każdą dziurkę po haku odkażać aby nie wdały się jakieś choroby. Czy tylko ja widzę w tym sprzeczność i "owczy" bezmyślny trend naśladownictwa innych?
-
Zdejmij tę podkładkę i przewiń żyłkę jeszcze raz. Jeśli to nie pomoże to reklamuj.
-
Łódka czy ponton na spining?
Docio odpowiedział Monocero wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
@Monocero nie uwzględniłeś, moim zdaniem, najważniejszego czynnika w wycenie. Jak napisałeś powyżej komplet za łódkę to 20000 a za ponton to 17300. Różnica to 2700 i według mnie na tyle wyceniłeś swoje bezpieczeństwo i osoby towarzyszącej. Drewniana czy aluminiowa podłoga w pontonie służy jedynie do wygodnego wchodzenia i wychodzenia z niego aby przy każdym kroku nie balansować. Niestety nie jest to element konstrukcyjny i nie ma najmniejszego wpływu na jego stabilność. Gdy będziesz stał w pontonie to każdy ruch towarzysza wyprawy będzie powodował zagrożenie wypadnięcia i tak też jest w łodziach o dnie typowo motorowym tzn z długim dnem do 3/4 długości łodzi w kształcie litery V. Dołączam do Michała i naprawdę warto poczytać to co zalinkował. Wątpię aby komuś chciało się znów pisać to samo. -
Pamiętacie ten temat o moich zakupach? Dziś mogę przedstawić obiektywną opinię z użytkowania, no to po kolei. Ostrzałka jest super ale ze względu na przyssawkę do mocowania wymaga gładkiej i najlepiej lekko zwilżonej powierzchni. Bezwarunkowo noże ostrzy się pod ich własnym ciężarem trzymając je w dwóch palcach. W przeciwnym przypadku zamiast ostrza powstają "drobne fale". Wielkie NIE dla kiepskiej stali jaką stosują Rosjanie. Sąsiadka przyniosła do naostrzenia i zaczął się "wiórować" bo inaczej tego nie można nazwać. Po lekkim dociśnięciu, na prośbę, choć odradzałem, zszedł jeden ciągły wiór jak przy struganiu. O podwójnym pendrive już pisałem, że potrzeba zainstalować w smartfonie firmową apkę, która jest na tym pendrive. Młynki. Tu bardzo miłe zaskoczenie. Mimo, że wszystko robi wrażenie jakby się miało zaraz rozpaść, to się nie rozpada. Regulacja działa tylko potrzeba użyć naprawdę sporo siły aby docisnąć śrubę. Rozwiązanie zasilania godne pochwały. Baterie, 4xAA, wytrzymały 8 napełnień po 25 g każde, czyli 200 g pieprzu ziarnistego, nim padły. Nie wiem jak z solą bo jeszcze normalnie mieli a używam gruboziarnistej morskiej. Naprawdę gruba, kryształki większe od ziaren pieprzu a młynek po regulacji mieli ją niemal na pył. Odkurzacz to typowy sprzęt domowy do utrzymywania porządku a nie sprzątania na poziomie profesjonalnym. Naprawdę mocno zabrudzonych dywanów nie dopierze ale z comiesięcznym odświeżaniem w celu usunięcia powierzchniowych zabrudzeń radzi sobie doskonale. Za to z tapicerką meblową, nawet mocno zabrudzoną, radzi sobie doskonale dzięki dedykowanej przystawce, która jest w komplecie. Na początku trochę mnie frustrowała obsługa z powodu braku worka. Filtr wodny w zbiorniku to jednak dobre rozwiązanie. Po odkurzaniu umycie zbiornika może wydawać się upierdliwe ale za to można schować go gdziekolwiek, np do szafy, i absolutnie nie będzie czuć w niej kurzu ani innych zapachów z odkurzacza. To koniec mojej subiektywnej recenzji zakupionych przedmiotów.
-
Po co czekać? Łatwo karmić.
-
Wiedza stricte wędkarska jest potrzebna w bardzo ograniczonym zakresie. Potrzeba znać metody i techniki połowu oraz jak wyglądają poszczególne gatunki ryb. Potrzebne jest to do aktywnej ochrony ryb w kwestii wymiarów i okresów ochronnych oraz dozwolonych metod połowu. O szczegółowych technikach kłusowniczych zapewne przeszkolą aby nie dać się robić w "trąbę". Dane te są ujęte w rozporządzeniu do ustawy. Gorzej gdy przyjdzie pracować na terenie dzierżawionym to dojdą wtedy jeszcze zasady połowu dzierżawcy, które mogą mocno odbiegać od zapisów ustawowych. To bardzo podobne jak wstąpienie z prewencji do drogówki. Samo poznanie kodeksu drogowego nie wystarczy. Trzeba wiedzieć gdzie są w pojazdach tabliczki znamionowe i identyfikacyjne, jak po dźwięku odróżnić diesla od benzyniaka czy niesprawny układ wydechowy a także jak są oznaczane opony. Acha. Aktualna ustawa jest bodaj z 2005 roku.
