Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Mnie intryguje ta charakterystyczna kropka na ogonie, którą kojarzę ale nijak przypomnieć sobie nie mogę gatunku.
  2. No to sobie popatrzyłem co to za nowość i pierwsze wzmianki zauważyłem datowane na 2014. Ale prawdziwy buum to 2018 do dziś. Może i jakiś odłam choć to przepływanka z przytrzymaniem i wypuszczanka w jednym. Ta wypuszczanka wymusza na wędkarzu aby w zestawie był centerpin, inaczej nie da rady. Zastanawia mnie dobór wędzisk, które wyglądają na klasyczne float i to dość krótkie oraz mocne. Zbyt mocne jak na zastosowaną żyłkę ale może taki urok tej techniki w UK. U nas spokojnie stosowane są teleskopy z o wiele mniejszym cw. Niemniej technika fantastyczna i po opanowaniu dająca mnóstwo, ale to mnóstwo frajdy. Michał jak już wiesz, że po naszemu to przepływanka z przytrzymaniem oraz wypuszczanka w jednym to może będzie Ci łatwiej skorygować te "spady" i puste zacięcia spowodowane zbyt luźną żyłką.
  3. A zima za progiem...
  4. No, a 20 lat temu obiecywali bibliotekę cyfrową i jest do tej pory...jak zwykle u nas. Za kolejne kilka lat, jeśli nie będzie kolejnej dobrej książki, to obecna cena z ogłoszenia może się podwoić. A przy okazji. Taka posucha to poniekąd wina autorów. Rozumiem, że każdy chce zarobić jak najwięcej niemniej jednym nakładem praktycznie się odcinają od przyszłego dochodu, gdyż żaden wydawca nie chce ryzykować z kolejnym nakładem a i umowy temu nie sprzyjają. Gdyby, z czym po raz pierwszy spotkałem się ok 20 lat temu, autor skierował książkę do wydawnictwa dodruków, to na start zarobiłby mniej ale w perspektywie miałby płacone za każdy wydrukowany egzemplarz. Nakład nie jest określony i każdy może zamówić każdą z posiadanych w wydawnictwie książek. To tak jak z utworami muzycznymi, na serwisach można kupić nawet te z przed 20-tu lat choć po albumach nie ma nawet kurzu.
  5. Może spróbuj tu.
  6. Popyt i podaż, czyli magiczna ręka rynku.
  7. W sieci jest tyle materiałów już napisanych a także filmowych, że pisanie tego jeszcze raz jest...całkowicie nieuzasadnione.
  8. Docio

    Radonie

    Gdybyś spojrzał na Google map to od razu byś wiedział, że wszystkie są prywatne. Skąd wniosek, że dwa są ogólnodostępne? Z tego, że nie są ogrodzone? W ogóle jest tam 7 stawów. To aby był prywatną własnością to musi być ogrodzony z tabliczkami a najlepiej jeszcze pod napięciem. Woda należy do tego na czyim gruncie się znajduje. Widocznie udziałowcy mieli spór o miedzę i jeden się odgrodził albo cokolwiek innego. Wykazy wód udostępnionych masz na stronie Wód Polskich a jak PZW to jeszcze prościej. Sporo wód w gestii Wody Polskie nie są udostępnione gdyż są kierowane do przetargu a nawet jeśli chciałbyś łowić na udostępnionych to też potrzebujesz zezwolenie - płatne. Bezpłatne skończyły się wraz z RZGW. Niemniej współczuję Ci położenia - wędkarska pustelnia.
  9. A nie chodzi nam z Alexem o samego żywca lecz o systemik do jego zbrojenia.
  10. Trupek to też naturalna. Właściwie to jednak obojętne z jaką przynętą. za pomocą wędziska o długości co najmniej 30 cm, z przymocowaną do niego linką zakończoną: a) jednym haczykiem z przynętą, albo b) nie więcej niż dwoma haczykami, każdy ze sztuczną przynętą imitującą owada lub jego stadia rozwojowe, przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż dwa ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30 mm, albo c) sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż trzy haczyki; haczyk może mieć nie więcej niż cztery ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 mm; Dawno się nad tym nie "pochyliłem" a zmiany w zasadach połowu działają na moją korzyść. Nim weszły w RAPR zmiany dotyczące metod połowu myślałem nad przynętą gruntową sztuczną z torebką na nośnik atraktora. W zasadach mogła być użyta jedynie przynęta naturalna w rozporządzeniu nie. Koło się zatoczyło i teraz nie będę musiał uzależniać swojego wypadu od robaków, atraktor i resztę mogę spokojnie przygotować w domu. Na powrót znów legalne zrobiły się sztuczne robalki Barkley's na wodach PZW, no przynajmniej w mazowieckim. Choć pewny nie jestem, musiałbym sprawdzić aktualne zasady.
  11. Na ile się orientuję zawsze było można ale nie na wodach PZW. W zasadach połowu O/Mazowiecki z 2019 też nic nie ma o ograniczeniach. Niestety nie wiem jak jest aktualnie. Ups, poprawka. Nie można. Rozporządzenie z 2019 nie uwzględnia systemików z przynętą naturalną.
  12. Ten #1 to PE? To jakieś oznaczenie dla plecionek? Do tej pory nie spotkałem się z takim oznaczeniem, może dlatego, że w ogóle ich nie używam. Moja stara Germina nie wiem jaki miała cw ale Alga 4 tylko śmigała jak rzucałem. Z okonkami nie miała najmniejszych problemów i rozerwanych pyszczków jakoś nie pamiętam. Może to nie kwestia samego wędziska tylko tego jak wędkarz zacina. Do dziś mam nawyk podwójnego zacięcia przy żywcówce gdy poczuję naprawdę coś większego na drugim końcu. Groty ostre i lekkie zacięcie w zupełności wystarczało.
  13. Wierzę ale...w opisie jest: średnica PE: 0,8. Czy nie powinno być 0,08? Załączone zdjęcie do opisu pokazuje inną wersję, mocniejszą o 30% ale o średnicy 0,171. Bez ciekawości, standardem u mnie było, że na obrotówkę nr 3 i to ciężką, łaszczyły się okonki, przysłowiowe "palczaki". Kotwiczka była tak duża, że miałem problem z jej wyjęciem.
  14. Docio

    Znalezione w sieci

    Na dobry weekend. pierwsze drugie
  15. Skoro tak, to...poszukaj w necie tekstów Maćka Jagiełły.
  16. Tyle razy wałkowane i albo nie chce się czytać, albo problem z pamięcią. Z przełożeniem 5.7:1 to i ciągłe rzucanie 20g przynętą jest już problematyczne.
  17. Lepiej aby nikt z tego sądu tego nie przeczytał, bo to pomówienie, zniesławienie i podważenie niezawisłego sądu w jednym.
  18. Nigdy nikogo nie oceniam na forum "per persona", o ile na wstępie nie zaczyna obrażać. Jednak na forum ocenia się literalnie treść a w tym przypadku dałeś ciała. Bywa, zdarza się. Cały czas jestem przekonany, że Twoim celem jest coś, czego jeszcze nie napisałeś i raczej nie masz ochoty napisać. Może to dobrze, może źle, każdy z nas czasem miewa idiotyczne pomysły gdy wkurzenie otaczającego świata dochodzi do maksimum. Niemoc, zblokowana wszelkimi poroniononymi przepisami dla wygody nielicznych, jest obezwładniająca i doprowadza do prawdziwej pasji. Sam miałem kilka takich zajawek w swoim życiu, więc nie jest mi to obce a i praca pozwoliła poznać całkiem sporo nieznanych mi aspektów wynikowych niemocy. Łowiska specjalne ustanawiane są przez PZW na wodach przez nich wykupionych na własność i tworzą ich majątek trwały. Bardzo rzadko Marszałek Województwa wyraża zgodę na utworzenie takiego łowiska na wodzie otwartej, czyli dzierżawionej od obecnie Wody Polskie. W każdym razie praktycznie poza Okręgiem i jego polityki co do wody w aspekcie dochodu z licencji, nikt nie ma najmniejszego wpływu na to co i jak będzie zarybiane. A ciekawość jest zdrowa. Pytania zadawane z ciekawości to czysty pobór wiedzy i to jest zdrowe. Jednak pytania powodowane są czymś, o czym ktoś chce się dowiedzieć a niekoniecznie napisać otwarcie. Nic nie szkodzi. Choć to nie ten dział, to do posłuchania, tak dla ukojenia.
  19. Zgadzam się choć autor wyraźnie zaznaczył - początkujący. Ciekawe czy umie choćby poprawnie hamulec ustawić? Nic nie wiadomo z postu autora to i nie zabieram głosu. Najlepiej niech rzuci kostką, po zakupie i pierwszych wypadach będzie już wiedział czego szuka.
  20. Docio

    Pomoc

    Po raz kolejny potwierdzam. Dopasowanie szczytówki do feedera trwało 6 miesięcy bo zgubili środkowy skład. I nie była to praca gwarancyjna lecz jak najbardziej odpłatna. Z Mikado jestem wyleczony na zawsze.
  21. To co napisałeś. Łowisko specjalne praktycznie zamyka temat. Jest w gestii Okręgu. Czyli ponarzekać. Normalne, ludzkie.
  22. Nie łam się. Od kaca piwnego gorszy jest ten od wina z bąbelkami... Wszystko przed Tobą.
  23. Tak nie da rady. Podejrzewam, że to woda prywatna PZW, więc mogą zarybiać jak chcą. Na otwartej wodzie taki numer by nie przeszedł. Autor wątku celowo pominął kilka istotnych faktów, tak podejrzewam, nie chce mu się wertować ustaw oraz przepisów i oczekuje na zdobycie łatwej informacji. W jakim celu? Nie mam pojęcia. Albo chce sobie najzwyczajniej ponarzekać.
  24. Jest mnóstwo wód w dyspozycji Wody Polskie, są przetargi itd. Wód odebranych dzierżawcom było całe mnóstwo, jednak jakoś nie pamiętam aby którykolwiek poniósł jakąkolwiek karę za degradację środowiska. Nie mam pewności, czy aby nie było jednego spektakularnego działania jeszcze za czasów RZGW. A potem ciszaaaaaaaaa. Osobiście, z dokumentów, znam jedną wodę odebraną bodaj PZW, którą wydzierżawiło pewne stowarzyszenie. Ryby jest mnóstwo, dbają o wodę, pobudowali się niektórzy na brzegach, pilnują, gospodarują a licencje to ponad 1000 pln rocznie, o ile się nie mylę i nie jest więcej. Woda, o której piszę, to woda w której wędkuje znany dziennikarz i satyryk P. Daukszewicz. W necie łatwo znaleźć. I przypomniałem sobie. W zeszłym roku lub dwa lata temu wokół Olsztyna była dość mocna reorganizacja własności i dzierżaw. Okręg Olsztyński jako niewydolny został dość mocno okrojony ale kto, co i jak obecnie to nie wiem i szukać póki co nie mam zamiaru.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...