-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Nie jesteś w błędzie. Każda technika ewoluuje gdyż wędkarze to ludziki myślące i dostosowują się do łowiska oraz zachcianek ryb, i bardzo dobrze, to jest postęp jak najbardziej pozytywny. Jednak gdy ktoś bez zrozumienia sedna tematu zaczyna przekazywać zmodyfikowane zestawy jako pewnik, to zaczynają się schody gdyż najzwyczajniej nie idzie się dogadać. Skoro już jesteśmy w odpowiednim temacie to autor wątku uparcie powtarza method feeder bez jakichkolwiek dopowiedzeń, więc i nasze myśli skierowane są do klasycznego zestawu i trudno znaleźć odpowiedź. Jeśli by dopisał że koszyk napełnia pelletem a kulka leży na dnie, to od razu każdy pomyśli o najzwyklejszym zestawie ciężkiej denki z koszyczkiem. Tu już można więcej wykombinować oprócz aromatów np skrócić lub wydłużyć przypon. I tu lezy problem w pytaniu. Nikt nie krytykuje zestawu autora, bo czemu nie miałby wykorzystać koszyczka od method zamiast podstawowego, jednak niech się nie dziwi, że nie ma właściwych porad, bo nikt tak naprawdę nie wie jak wygląda zestaw, a że jest zmieniony to świadczy o tym zastosowanie pelletu, który smużyć nie ma prawa, jak każdy granulat.
-
Wybacz, napiszę krótko. Albo coś ściemniasz albo masz poważny problem z przelaniem myśli na słowo pisane. Od kiedy robala wkłada się do zwykłego koszyczka? W method feeder jak najbardziej, gdyż przynęta ma się unosić nad koszyczkiem w smudze zanętowej. Pellet jest wygodny ale to poroniony wymysł naszych niedouczonych YTuberów, którzy nowe techniki sprowadzają do absurdu gdyż nie mają o nich pojęcia. Nie chce im się szukać źródeł powstania tych technik oraz powodów dla których powstały. Największe wtopy jakie kojarzę z ostatnich lat to drop shot i właśnie method feeder. O drop shot nawet prasa wędkarska pisała brednie. Oryginalna technika, która powstała w USA jest u nas ustawowo zakazana.
-
Jakim cudem w method feeder łowisz na czerwonego? Jeśli jest tak jak myślę, to nie jest method feeder tylko przekombinowany zwykły grunt.
-
Nie sama kulka i pellet tylko smak i aromat. Może nawet nie być tak, że nie tyle nie gustują w nich lecz taki zapach kojarzy im się z zagrożeniem.
-
Jwżeli łowiąc z gruntu wodorosty nie przeszkadzają to w jaki sposób mogą przeszkadzać w method feeder? Może najzwyczajniej nie odpowiada im smak kulek lub same kulki gdyż są przyzwyczajone do robaczanego pokarmu.
-
Co przyciąga najbardziej ryby morskie wszelkiego rodzaju
Docio odpowiedział Fracisz wna temat w Wędkarstwo morskie
Płetwonurkowie jeśli chcą zwabić ryby to wzruszają aktywnie dno. Do takiego "tumanu" chętnie podpływa drobnica a chwilę potem większe ryby. Kolejność nie jest przypadkowa gdyż większość gatunków ryb w morzu to drapieżniki. Wbrew pozorom temat nie na to forum. "zdjęcia+sesja+morze+ryby" -
Co myślicie o łodzi aluminiowej Himera ? ?
Docio odpowiedział Marlo Kowalski wna temat w Na każdy temat
Pod względem bezpieczeństwa (na wodach śródlądowych), łodzie aluminiowe niczym nie różnią się od innych łodzi, więc ocena jest wręcz banalnie prosta o ile producent podaje wyposażenie i dane techniczne. W tym miejscu warto zaznaczyć, że nasze krajowe certyfikaty bezpieczeństwa są o wiele bardziej rygorystyczne od certyfikatów innych państw gdzie odpowiedzialność za bezpieczeństwo spada całkowicie na posiadacza. Zwracaj uwagę na komory wypornościowe o ile nie chcesz ewentualnie szukać łodzi na dnie zbiornika a także na ewentualny napęd gdy zawiedzie silnik z powodu awarii lub wyczerpania energii. Napęd ten to wiosła lub pagaje i nie ma wątpliwości, że wiosła są o wiele wygodniejsze. Elementem, który wskazuje na możliwość zabrania wioseł to gniazda dulek na burtach, których w łodziach typowo motorowych po prostu nie ma. Dalsze elementy to masa własna, szerokość i kształt dna (nie chodzi o podłogę), który podpowiada o stabilności łodzi i swobodzie poruszania się po niej aby po wstaniu z ławki lub krzesła od razu nie zrobić "zwrotu przez kil". Jeśli nie można samemu sprawdzić łodzi to wskazane jest oglądanie wszelkich filmików z pływania taką łodzią i zwracanie uwagi na szczegóły oraz rozmieszczenie pasażerów. Zdjęcia mogą wprowadzać w błąd gdyż mogą być potraktowane edytorem graficznym. Aha. Opinie o łodziach, na różnych forach, nie trzeba od razu traktować jako wprowadzające w błąd ale rzadko kiedy przy takim opisie autor podaje sposób połowu, styl pływania, jak się w takiej łodzi zachowuje i jaką ma wagę, która w odniesieniu do kształtu dna, masy łodzi i jej wyporności może nam sugerować jej stabilność. W swoim życiu miałem możliwość poruszania się łodziami z wiosłem pychowym, po których mogłem poruszać się pewnie i bezpiecznie a także takimi, które na sam mój widok już się wywracały. Były też łodzie ze "środka bezpieczeństwa", które zachowywały się stabilnie o ile siedziałem na środku ławki i pod żadnym pozorem nie wstawałem. One też są zdyskwalifikowane przeze mnie a zdecydował o tym kształt dna. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Fisher na pewno nie, bo nazwa zdecydowanie za krótka. Z tym "K" na początku to mogę się mylić ale nazwa była wyjątkowo długa, niebieskie litery na białym tle i sam napis w łuku a nie prosty. Z alko też już nie jestem pewny tego 2,6 może było 2,4 albo 2,5. W każdym razie z 10 lat temu było sprzedawane w Selgrosie a sama impreza jest opisana tutaj. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Z tego co napisałeś to Amber. Ja, dawno temu, trafiłem na niemieckie. Nie pamiętam ilości ekstraktu ale alko miało jedynie 2,6% i było tak nagazowane, że trudno znaleźć mineralną tak dobitą. Wiem za to jedno, było smaczne, bardzo smaczne, lekko gorzkie, może jakaś słodycz była ale nie wyczułem, aromatyczne tak jak lubię i wręcz było wybawieniem na lipcowy upał jaki nas dopadł pod namiotami nad Narwią. Ani mineralna, ani soki nie pomagały. Słodkich napojów nawet dziewczyny nie ruszały za to piwo schodziło błyskawicznie. Od piątku do niedzieli zeszły całe trzy zgrzewki czy jak się je nazywa w ustawieniu 6x4. Od dłuższego czasu szukam i nijak znaleźć nie mogę. Nazwa, chyba, zaczynała się na "K" a na nadruku było sporo białego i niebieskiego. Może ktoś, coś... -
Co myślicie o łodzi aluminiowej Himera ? ?
Docio odpowiedział Marlo Kowalski wna temat w Na każdy temat
A na co zwracałeś uwagę oglądając łódki z laminatu i na co zwracałeś uwagę oglądając łódki drewniane robione przez szkutników? Jeśli to nie jest kolejna beznadziejna reklama to lepiej zacznij czytać i oglądać na YT poradniki o pływaniu łodziami wiosłowymi i motorowymi. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Znów pozwolę sobie się nie zgodzić. Diageo was created in 1997 but our business is built on the principles and foundations laid years before by giants of the industry – Arthur Guinness, John Walker, Elizabeth Cumming and many more. Today, we stand on the shoulders of these giants and, inspired by their ideas, philosophy and audacity, act with the same entrepreneurial spirit and determination. Jak widać firma to jedynie marketing i zarządzanie. Na rynku alkoholi byliby raczkującą firmą ponoszącą ogromne nakłady na jakość jakiegoś jednego wyrobu, nawet w kilku wariantach, a także na sporą ekipę fachowców, którzy już w momencie zatrudnienia powinni być znani na rynku wina, gorzelniczym lub browarniczym, a wiedzieć trzeba, że zatrudnienie przez nową firmę znanego enologa jest praktycznie niemożliwe. Firma na niektóre wyroby byłaby jeszcze sporo za młoda, więc bieżące produkty o wysokiej jakości musiałyby być robione w dość szybkim procesie technologicznym. To wszystko nadal jest zbyt mało na zależność historyczną. Taka firma realnie może powstać i nawet jest kilka takich na świecie, które swoimi wyrobami już zaskarbiły sobie uznanie nie tylko klientów ale także kiperów. Mimo uznania firma jest młoda a zależność historyczna zaczyna się gdy Nigeria była kolonią brytyjską. Stąd wymienione przeze mnie wyroby "Korony", które jeśli nie tożsame to muszą być łudząco , bardzo łudząco podobne do oryginału. Smakosze od razu wyczuliby poważniejszą różnicę a niewiele potrzeba aby marka złapała negatywny "swądek" i powoli chyliła się ku unicestwieniu. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Nie da rady, ta sama blokada. Jak pisałem wszedłem od tyłu przejrzałem sobie ich asortyment. Nie powiem całkiem ciekawy i zaskoczył mnie min: Guinness, JW Blac Label, J&B, VAT 69 a także Baileys Original Irish Cream. Większość całkowicie mi nieznana ale historyczna zależność doskonale widoczna. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Strona browaru ale nie wiedzieć czemu Polska jest zablokowana i nie wpuszcza. No cóż, wszedłem tylnymi drzwiami... Odśwież swoje korzenie Nazwa TUSKER powstała jako pamiątka po śmierci George'a Hursta, współzałożyciela Kenya Breweries Ltd, który został zabity przez słonia podczas wyprawy na polowanie w 1922 roku. Od tego czasu marka stała się flagową marką EABL. TUSKER jest warzony ze 100% afrykańskich składników, które są pozyskiwane lokalnie; jęczmień pochodzi z Savannah i Masajów Mara, woda źródlana pochodzi z Gór Aberdare, a wszystkie drożdże są produkowane lokalnie, co oznacza, że czujesz się blisko związany z pochodzeniem i korzeniami marki. Tusker jest dostępny w butelkach o pojemności 500 ml, puszkach 330/500 ml i beczkach 30/50 litrów. I to wszystko co podają o tym piwie. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Za dużo bodźców politycznych jak dla mnie. Ostatnio koledzy przeczytali nazwę piwa jako "Patol" a ja teraz to jak Tuskie. A Nigeria to afrykańskie centrum oszustów, więc może to nawet piwo nie było. -
Zaraz połajany. Ale jak chcesz to mogę Cię podszkolić z wklejania linków.
-
Jedno pytanie. Pisałeś o koszyczku max 40 g, więc nie rozumiem po co takie wielkie maszyny? Rozmiar 200-300 w zupełności wystarczy. Osobiście do obciążenia max 75 g stosuję kołowrotek rozmiaru 200 z przełożeniem 4,5:1 i ma on już 30 lat i jeszcze długo posłuży.
-
No tak, jestem za a nawet przeciw. Ja bym napisał, zawsze to weselej. Lekka szpila jeszcze nikogo nie zabiła a na pewno poprawia humor osobom inteligentnym, więc do dzieła.
-
Oryginały - owszem, nówki - na pewno nie ale zawsze miło popatrzeć. klik
-
Niby Światowiec a wujka Google nie zna. Masz gotowe klik @Michał masz wolne.
-
Blokady wstecznego może nie mieć, choć jakoś nie przypominam sobie braku takowej nawet w najstarszych spinningowych. Za to hamulec powinien być i to charakterystyczny. Taka rozeta pod korbką jest do ustawiania hamulca. Tu jej nie widać bo zdjęcie jest z drugiej strony młynka. Błąd. Ten kołowrotek faktycznie nie ma hamulca.
-
A ty kto? Ksiądz, że nas od prostaków na dzień dobry wyzywasz? klik Wiedz niedouczona jednostko, że w Polsce nie ma wód ogólnodostępnych w których wolno łowić bez Karty Wędkarskiej.
-
Kobieta i współczesna technologia. Aż sam swąd poczułem takie wymowne. Film
-
Mosiądz jak okucia na żaglowcu odporne na słoną wodę. Piękny aż szkoda łowić tylko odstawić na półkę, czyścić i patrzeć jak się kumple na jego widok ślinią. Obyś tylko nie sprowokował Wartburga, bo zaraz wklei zdjęcia katuszek - z epoki żaglowców.
-
Oooo, dzięki. Sporo nowych informacji jak chociażby nie znany mi nowy podział wagglerów. Mój angielski, niestety, jest w ciągłym szalonym odwrocie i sporo rzeczy najzwyczajniej nie zrozumiałem a jest trochę za późno by wspierać się teraz tłumaczem, przyjdzie na to czas. Jednej rzeczy jednak jestem ciekaw. Gość z pierwszego linku stosuje 2.5g loaded peacock insert waggler a potem pisze, że słabo widzi antenkę. No jakoś mnie to nie dziwi skoro antenka ma może z 0,5 mm grubości albo mniej. Jednak po chwili pisze, i tu jest ten problem, że do antenki przykleja kawałek jaskrawego plastiku? Po co skoro można dokupić inną końcówkę, w końcu to insert. Pomożesz?
