-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Chyba nie nadążam. Wątroba na włos to na karpia? I jaka to wątroba?
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Pamiętacie to z końca lipca? Wtedy nie wiedziałem jak się pomylę. Wbrew sobie i pod "wpływem" co zrobiło ze mnie kozła wziąłem udział w ich konkursie. Kilkanaście minut temu był u mnie kurier i przyniósł to: Dwie sztuki miłego zaskoczenia. Może to i żaden cud ale przyjemność jest i dołączą do gdańskich. -
Po prawdzie na to liczyłem, taka przewrotna odpowiedź na grafikę załączoną w pytaniu. Można uwierzyć mi na słowo, że nic się nie straciło. Gdyby było coś wartościowego to trzymałbym się, jak dotąd, zasad, a tak niech się autor pomęczy i cieszy, że nie umieściłem grafiki do konwersji w formacie płatnym on-line.
-
Do końca nie jestem przekonany ale chyba mi się udało. troll.iff
-
A ja wcale, bo może chodzić o to, to, to, to, to albo bardzo podobne to. Nie mam też zamiaru, najmniejszego, oglądać wszystkiego z podanego kanału. Jak dla mnie to raczej wygląda na reklamę kanału na YT albo autorem postu jest osoba "dotknięta", jak się kiedyś mawiało.
-
Ostatnio mam awarię szklanej kuli, więc potrwa miesiąc albo dwa nim się domyślę o jaki mechanizm chodzi.
-
No to może, proszę nie brać zbytnio tego do siebie, wziąć sprawy we własne ręce? Wiele lat temu jak nie mogłem znaleźć w sklepach właściwych dla moich potrzeb spławików, to sam zacząłem takowe dłubać. Tak mi zostało do dziś i jedyne jakie kupuję to inne rękodzieła skutecznie omijając całą masówkę. Proszę zajrzeć tutaj, koszt niewielki nawet dla złożenia kilkunastu sztuk, niewspółmiernie niski do cen sklepowych, a reszta to kilka tanich narzędzi i nieco zdolności manualnych. Gładka paletka o tym kształcie to idealny produkt wyjściowy. Pilnik iglak trójkątny i kilka minut precyzyjnych pociągnięć wystarczy na stworzenie kopii. Jakby kształt był też nieco większy to spokojnie można dopiłować bez wysiłku. Korpusem zbytnio bym się nie przejmował, w końcu cała robotę w obrotówce robi paletka.
-
Trochę przyjrzałem się tej obrotówce i nie wygląda mi ona na masową produkcję lecz zdecydowanie na rękodzieło. Pierwszy element jaki nie pasuje do masówki to brak koralików na początku i końcu korpusu. Drugi to chwost, który wygląda na zrobiony z naturalnego włosia a nie włóczki. Wzór/kształt paletki dość popularny wśród chyba wszystkich producentów i znalezienie czegoś podobnego nie powinno stanowić najmniejszej trudności, jak choćby to, to lub to.
-
Wielu wędkarzom na pewno by to ułatwiło życie jednak ogólnie raczej nie ma sensu i może być przyczynkiem do bezpodstawnych reklamacji. Zaniechanie tego przez firmy jest dla mnie całkowicie zrozumiałe. Nie ma co opisywać jak są traktowane kołowrotki, piach, ziemia, woda a hamulec to wielotarczowe, mało skomplikowane ale delikatne urządzenie. Znam nawet gościa, któremu po konserwacji kołowrotka, z której był niesamowicie dumny, hamulec przestał działać całkowicie, nawet dokręcony do oporu. W swoim szaleństwie przesmarował wszystkie tarcze hamulca i to dokładnie. Inny nałożył tyle smaru pod zębatkę od posuwu szpuli, że ta wręcz zasysała się do korpusu i kręcenie korbką było trudniejsze niż wyciąganie pełnego wiadra wody z głębokiej studni.
-
To ja po swojemu z zupełnie innej beczki. Nie jestem pewny, czy w ogóle jest cokolwiek wart. Widać, że młynek był na niejednej "wojnie" a jak nie był właściwie konserwowany, to jest zwykły złom z takimi luzami aż strach, że o abstrakcyjnej geometrii nie wspomnę, która może powodować przeskakiwanie zębatki i wariackie zgrzyty jak w skrzyni biegów z zepsutym sprzęgłem przy próbie zmiany biegu. Pierwsze co pada to łożysko pod wrzecionem, wtedy jeszcze nie było OWC igiełkowych. Patrząc na pierwsze zdjęcie, może to jedynie złudzenie, ale lewa strona jest wyraźnie zapadnięta na korpus a prawa już nie, co widać wyraźnie na szpuli jakby była przekrzywiona na prawo. O innych rzeczach trudno cokolwiek napisać bez zdecydowanego wzięcia w swoje łapki.
-
SzybkiOkoń podał Ci alternatywne rozwiązanie. Gdy chcesz mieć pewność to dzwoń do serwisu. Dopasowanie średnicy to chyba najpopularniejsze rozwiązanie. Bierze się środkowy skład, lub mierzy dokładnie średnicę łącza, idzie do sklepu i dopasowuje to co mają w ofercie. Gdy już się coś dobierze to wyciąga się pozostałe własne szczytówki i porównuje ugięcie. Najpopularniejszy dobór to różnica o 1 oz ugięcia poszczególnych szczytówek choć Mikado mogło wymyślić coś bardziej karkołomnego. Dla mnie to proste lub wręcz oczywiste, dla wielu sprawdzenie porównujące ugięcia rzecz magiczna nie do wykonania bez specjalistycznego sprzętu. A na koniec. Długość wędziska, a nie wędki, to element drugorzędny, w przypadku feedera. O wiele ważniejsze jest cw według którego robione są szczytówki. Jeśli nastąpi jakakolwiek różnica to ta z krótszego będzie ociupinkę sztywniejsza a Twój feeder o ok 10 cm krótszy.
-
Jeśli tak uważasz to po co w ogóle pytać? Odpowiedź właściwą otrzymałeś od Wind. Dzwoń do serwisu i proś o czerwoną szczytówkę od swojego wędziska. A jak zamiennik to SzybkiOkoń już napisał. Pisanie wszystkiego po dwa-trzy razy nie spowoduje, że wszystko zrozumiesz.
-
Nie potrzebujesz koloru lecz wskaźnika z konkretnego materiału o odpowiednim ugięciu i wytrzymałości. Na ile znam Mikado to czerwona wykonana jest z węgla. SzybkiOkoń dobrze Ci radzi aby zmierzyć średnicę.
-
Łowienie w rzekach górskich
Docio odpowiedział zbyszek majocha wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
No to ze zrozumieniem. Poprad zarządzany jest przez ZO PZW Nowy Sącz. Na stronie w menu start, które jest rozwijalne, znajdziesz zasady połowu oraz mapę wód. Wszystko do przeczytania i przyswojenia. Ze zrozumieniem znów mnie zastanawia jak wydawane są obecnie Karty Wędkarskie skoro młody wędkarz nie przyswoił sobie podstawowych zapisów ustawy o rybactwie śródlądowym, gdzie jest jasno wszystko napisane. Zasady połowu masz w licencji, gdzie co, na co i jak. Ale skoro wybierasz się tam na wakacje, to jeszcze czeka Cię opłata licencyjna tego Okręgu, z czym również radzę się zapoznać, gdyż niewykluczone, że ktoś w rozpędzie tłumaczenia pomylił Kartę Wędkarską z Legitymacją Członkowską i "przytruł", że obowiązuje w całym kraju. -
Łowienie w rzekach górskich
Docio odpowiedział zbyszek majocha wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ale u nas czy na Słowacji? -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Za godzinkę żadnego smakowania i wrażeń nie będzie, ot zwykła demolka zmęczonego faceta. Do tego chipsy, prażynki i kilka godzin spokojnego snu, czyli pełny odpoczynek czego wszystkim życzę. -
Do feeder method przy założeniu obciążenia 40 g (zanętnik + zanęta), maksymalnie zatrzymałbym się przy 5.0:1 a i tak to pobożne życzenie, według mnie. Ja nawet spinningu sobie nie wyobrażam z taką przynętą i kołowrotkiem o takim przełożeniu. Obciążenie jest jedno niezależnie od metody. A nawet powiem więcej, przy połowie na obrotówki 6-8 g też już bym się zastanawiał nad mocniejszym kołowrotkiem bo obciążenie dają niewspółmiernie wysokie do swojej wagi. Ilość łożysk to prosta sprawa. W kołowrotku z korpusem full metal nie ma to znaczenia ale wszelkie kompozytowe to - im mniej tym lepiej. Lepiej ponieważ wąskie łożyska kulkowe mają tendencję do wygniatania gniazd i powstawania luzów, a jak powstają luzy to geometrię mechanizmu szlag trafia a zużycie postępuje lawinowo. Gdy nie ma łożysk kulkowych to nie znaczy, że w ogóle ich nie ma. Są ślizgowe z wielokrotnie większą płaszczyzną oparcia w korpusie i służą niemal wiecznie, a wcale nie są gorsze o ile się je regularnie smaruje. Zwróć uwagę na uznane kołowrotki do ciężkiej orki w morzu. Nie chodzi mi o aktualną ofertę lecz o uznane na forach wśród wielu wędkarzy. Te najznamienitsze mają 3-5 łożysk przy wielkości 7000-10000 a i często korpusy mają full metal. Po prostu łożyska ślizgowe mogą wytrzymać kilkukrotnie wyższe obciążenie od kulkowych a sam materiał, z którego są wykonane, jest odporny na słoną wodę.
-
Miejmy nadzieję, że ma inny wybór niż być głodną lub Cię chwalić Grunt, że jej smakuje choć wnioskuję, że Twoja kuchnia jest diametralnie inna od kuchni żony.
-
A ja, jak zwykle, pozwolę sobie mieć odrębne zdanie i wątpię aby to były chińskie bambusy. Obstawiam na wietnamskie. No i nie jako gotowe lecz zdecydowanie surowiec.
-
Zaintrygowałeś mnie chwilę po tym jak zrozumiałem sens, bo gramatyka...bez komentarza. Rozejrzałem się i faktycznie dotarło do mnie, że mam mnóstwo drobnych rzeczy z Chin. Najdłużej, uwaga, zapalniczki, które średnio mają 3 lata i są nadal sprawne. Najstarsze 2 mają chyba z 4 lata i nadal chętnie podają ogień. Po chwili kolejna refleksja, spojrzałem na to, na czym klepie te literki, sprawdziłem - Chiny. Spojrzałem na kompy - na pewno Chiny. A tak narzekamy na jakość...
-
Koniec spekulacji i mowie, że ktoś coś słyszał ale w sumie nic pewnego. Pierwszy dowód, że Chiny stają się potęgą hodowli węgorza. 400 ton rocznie przemawia do wyobraźni. Wstawiam w ten sposób aby nie znikło. Źródło jest pod tym linkiem. 400 ton per year.avi
-
Nie wszyscy mogą.
-
Zestaw na Początek
Docio odpowiedział NeXt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Jak widać marketing oparty na wysokiej marży i haśle "tylko u nas pewne oryginały" nie zadziałał do końca skutecznie a upadek jest bardzo bolesny i donośny. Z drugiej strony, marka to Fish-XPro firmy Raven Fishing z Holandii ale skąd oni to wzięli, to nawet nie pytam, bo sami wiecie. I może jeszcze jedno. Zestaw ten sprzedawany jest po ok 102 Euro, tyle że ich zarobki są zdecydowanie wyższe. -
Błystka doczepiana do główki jigowej
Docio odpowiedział Luckymag Look wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ta "błystka" wygląda zupełnie jak skrzydełko wirówki a to znaczy, że da tak duży opór, że będzie u góry. W dodatku jak przywiążesz żyłkę do główki, to nie wiem czy w ogóle będzie działać. Systemiki, zasadniczo, mają wspólny punkt mocowania do linki aby przynęta prawidłowo pracowała, tu tego nie widać.
