Skocz do zawartości

Pełnoletnie kołowrotki


zwykły michał
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

24 minuty temu, Docio napisał:

 Delfin, itp przy większej rybie same się otwierały. :D Co więcej, któregoś razu przypadkowy w sumie niewielki sumik poniżej 10 kg urwał całą główkę z rolką, został kikut ramienia od kabłąka. :D 

 

Nazywanie delfina kołowrotkiem to przesada tak skrajnie niedopracowanego szmatławego materiałowo dziadostwa jak żyje nie widziałem..., było kilka modeli te dwa największe to jakiś horror ze snu pijanego idioty :/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
Godzinę temu, Docio napisał:

Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Ten króciec wygląda jak do sprężonego powietrza a jednocześnie kończy się zaraz za rantem. Ciekawe.

Czyżby wystrzeliwanie przynęty?

Zaraz zaraz… dziś przecież nie jest 1 kwietnia…

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Ubertroll
3 godziny temu, zwykły michał napisał:

Kupiłem w sumie spory zestaw :) Nie zdążyłem nawet dokładnie obejrzeć ale tena kołowrotek jest na tyle inny, że aż warty pokazania. 

Reszta też fajna ale ten nie ma sobie równych. 

20240112_103700.jpg

Michał, z całym szacunkiem, Ty kupujesz ten złom z pełną premedytacją, czy... bo tanio się udało kupić? Poszczególne egzemplarze są wytypowane? Czy przez przypadek może trafi się jakaś perełka? Jest to jakiś Twój sposób na zarabianie pieniędzy? Tak obserwuję i nie potrafię się doszukać głębszego sensu w tych zakupach. Jak dla mnie mydło i powidło. Zapewne jestem ignorantem i się kompletnie nie znam. Stąd moje pytanie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 hour ago, Ubertroll said:

Michał, z całym szacunkiem, Ty kupujesz ten złom z pełną premedytacją, czy... bo tanio się udało kupić?

Kupuję z premedytacją kiedy cena jest odpowiednia i sprzedaję to dalej. Ten zestaw kupiłem w całości jak na zdjęciu. 

Ludzie kolekcjonują ale też używają taki sprzęt bo sentyment albo zwyczajnie lubią. Daleko szukać nie trzeba ;)

1 hour ago, Ubertroll said:

Poszczególne egzemplarze są wytypowane? Czy przez przypadek może trafi się jakaś perełka? Jest to jakiś Twój sposób na zarabianie pieniędzy?

W tym zestawie nic nie było wytypowane ale urzekła mnie cena i zaryzykowałem. Teraz będę miał zajęcie żeby to obejrzeć, poszukać informacji i dowiedzieć się czegoś o historii wędkarstwa. 

2 hours ago, Ubertroll said:

Tak obserwuję i nie potrafię się doszukać głębszego sensu w tych zakupach. Jak dla mnie mydło i powidło. Zapewne jestem ignorantem i się kompletnie nie znam. Stąd moje pytanie :)

Sens jest przedewszystkim finansowy i nie będę tego ukrywał. Poza tym dowiem się czegoś nowego o historii wędkarstwa, firmach które już nie istnieją i rozwiązaniach jakie były stosowane na przestrzeni dziesięcioleci. Sporo się zmieniło od czasów kabłąka w formie pazura poprzez różne dziwne kształty aż do tego co jest teraz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Ubertroll

Dziękuję za informację. Znam wędkarzy, którzy również kolekcjonują wiekowy sprzęt. Ale podchodzą do tego w sposób metodyczny, np. biały kruk, historia firmy, etc. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 hours ago, Docio said:

Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Ten króciec wygląda jak do sprężonego powietrza a jednocześnie kończy się zaraz za rantem. Ciekawe.

Kołowrotek był produkowany przez brytyjską firmę Grice & Young. Model ze zdjęcia to Orlando Jecta III produkowany w latach 50tych i jest przeznaczony do łowienia z plaży. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj przyjechał mój nowy nabytek :) Razem z mniejszym bratem ktory wymaga trochę pracy żeby był fotogeniczny.

Kolowrotek typu Leeds (od nazwy miasta?) zrobiony z bakelitu przez firmę Lewthham Brothers. Przeznaczony do łowienia w morzu. Średnica to zaledwie 26cm, waga jedyne 1080g

20240120_115445.jpg

20240120_115453.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 12.01.2024 o 22:14, Ubertroll napisał:

Ty kupujesz ten złom z pełną premedytacją, czy... bo tanio się udało kupić?

Ja tam widze kilka autralijczyków po byku fest- ceterpin z heblem jak multik to sensowne rozwiązanie na sumy o niebo lepsze niż navijak spiningowy,  Jest też pare zajebistych do wypuszczanki Allock'ów...
Złom to dziś na półce w sklepie leży

 

W dniu 13.01.2024 o 00:38, zwykły michał napisał:

 Teraz będę miał zajęcie żeby to obejrzeć, poszukać informacji i dowiedzieć się czegoś o historii wędkarstwa. 

 

Tu masz kopalnie odkrywkową wiedzy o drewniakach

 

W dniu 20.01.2024 o 13:32, zwykły michał napisał:

Wczoraj przyjechał mój nowy nabytek :) Razem z mniejszym bratem ktory wymaga trochę pracy żeby był fotogeniczny.

Kolowrotek typu Leeds (od nazwy miasta?) zrobiony z bakelitu przez firmę Lewthham Brothers. Przeznaczony do łowienia w morzu. Średnica to zaledwie 26cm, waga jedyne 1080g

20240120_115445.jpg

20240120_115453.jpg

Sowieci nawet to skopiowali,  ciut nieudolnie jak to sovieci, znajde odpowiednią warstwę pudełek w magazynie przedstawie dowody :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.01.2024 o 16:13, Ubertroll napisał:

Zabawka powstala w 1938 lub 39 roku..... jedyna istotna zmiana to kabłąk zamiast pazura i pacz pan działa do nadal i precyzyjnie żyłke nawija...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...

Kupiłem kaczuszkę. Pierwszą w życiu więc te kroki są na nowej ziemi. 20240326_200628.thumb.jpg.4a5ae5745bbab6dfe1fd43199d429046.jpg

20240326_201730.thumb.jpg.d46f86ccebba27dd851785fd41ae90ea.jpg

Mechanicznie w stu procentach kompletny brak zaślepki na jednym z uchwytów ale taki problem to nie problem. Jestem zadowolony bo ma dobrą sprężynę.

Widać że poprzedni właściciel zmodyfikował go troszkę poprzez uciecie kawałka stopki. Płaszczyzna stopki nie jest równoległa do osi. Wygląda to na fabryczne rozwiązanie bo brak spęcznień materiału i pękniętej farby. Wyglada to na całkiem wygodne bo już przymierzałem się z kijem.

Otworzyłem go a atam ukazał mi się las. Las starego smaru i żółtego czegoś jakiegoś proszku. Pachniało mocno papierosami ale takimi wiecie starymi trochę jak tanie bazarkowe za bugu. Wziołem waciki, patyczki nie do uszu i czyściłem na początku bez żadnych dodatków chemicznych. Powoli systematycznie wspomagając się pesętom w miejscach gdzie skamieniały smar trzymał się. Nie chciał puścić więc postanowiłem go trochę zmiękczyć odrdzewiaczem uniwersalnym w niebiesko żółtej puszcze. I poszło wyczyszone na błysk. W paru miejscach zostawiłem ryski pęsetom bo ma bardzo ostre krawędzie. 

Teraz smar. Pierwsza myśl skoro to oś więc olej maszynowy będzie idealny. Refleksja że przecież spłynie. Wiec przyszło rozwiązanie smar grafitowy wymieszany z olejem tak aby stworzyć mieszaninę trzymającą się ale jak najbardziej płyną. Spróbowałem i wyszło ok. Zdecydowanie lepiej niż przed czyszczeniem ale jednak nie idealnie. Starłem i stwierdziłem że pierwsza myśl złota myśl wytarłem smar i dałem sam olej. Jest lepiej ale ciągle nie jest idealnie ale jest zadawalająco. Dlaczego poszedłem na "pałę " a dopiero teraz usiądę i poczytam co i jak ? Bo byłem ciekaw czy chodziaż będę blisko prawidłowego rozwiązania.  Prawdopodobnie odpowiedzią będzie odpowiednio gesty olej. 

Z bardziej poważnych "napraw" to muszę dodać kawałek flicu na docisku szpuli bo poprzedni jest w opłakanym stanie. 

Może kiedyś usiądę rozbiorę go , wyczysze z starej farby i pomaluje ale to zabawa na jakąś długą zimę przez nity. 

A jakie mam plany ? Aktualnie zostanie półkownikiem  może jakiś zestaw sklecę z germiną gruntowy. Nie wiem choć kombinuję. Na pewno pójdę na polanę i nauczę się rzucać. Wiem są tutoriale już obejrzałem z dwa. Ale nadal muszę to przeprktykować. 

P.s pobawiłem się trochę z dopasowaniem  luzów. I jest jeszcze lepiej może nie bajka ale na pewno mogę łowić. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • 5 miesięcy temu...

Natknąłem się ostatni na ciekawy kanał. https://www.youtube.com/@antike-angelrollen . Co prawda polskich i wschodnich gratów mało ale chyba warto zobaczyć co na zachodzie produkowali i co w środku piszczy. Nawet jeżeli tak jak ja kojarzy się pojedyncze słowa z niemieckiego to warto przejrzeć. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...