Skocz do zawartości

Co nowego kupiliście?


szymonxx
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Jeżeli nie możesz sobie pozwolić na coś przeznaczonego do długotrwałego siedzenia to poczekaj. Wydasz pieniądze na badziewie i będziesz żałował. 

Tacka będzie pomocna a podpórka pewnie też. Nie wobrażam sobie braku podłokietników, regulacji oparcia i wysokości nóg. 

Jeżeli łowisz z kołowrotkiem, ewentualnie teleskopowym batem to może być fotel. Jeżeli masz tyczkobat to raczej kosz a do tyczki obowiązkowo. 

1 hour ago, mikolaj łódzki said:

Jakoś to spławikowanie mnie wciągnęło i jestem ciekaw czy lepiej zorganizowane stanowisko coś zmieni jeżeli chodzi o szybkie łowienie płoci.

Zmieni bo będziesz szybciej sięgał po to co będzie akurat potrzebne. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W poniedziałek pojadę do sklepu i przetestuję pomacam. Na początku przygody używałem wiadra potem kupiłem krzesło kempingowe którego właśnie używam ale wymusza na mnie jedną pozycje a a ze względu że prowadzę siedzący tryb życia zaczynam odczuwać potrzebę wygodnego siedziska. Osobiście skłaniam się ku fotelowi elektrostatyk wydaje się całkiem porządny (przynajmniej ze zdjęć). Muszę  brać poprawkę na to że przez najbliższy czas będę jeździł nad wodę komunikacją miejską więc muszę wyważyć rozmiar i wygodę (wyjątkiem są wypady karpiowe albo poza miasto ), więc kosz raczej odpada. Zamierzam łowić bolonką 6m tak jak batem a użyć kołowrotka jako zapasu w razie brania czegoś dużego. Ewentualnie w przyszłości drżące szczytówki. Życie nauczyło kupować mnie raz a porządnie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minutes ago, mikolaj łódzki said:

Zamierzam łowić bolonką 6m tak jak batem a użyć kołowrotka jako zapasu w razie brania czegoś dużego.

To kawał kija i może być ciężki. Przyda Ci się telespowa podpórka którą można wbić pod kątem i położyć wędzisko. Sprawdzony i wygodny sposób. 

6 minutes ago, mikolaj łódzki said:

Ewentualnie w przyszłości drżące szczytówki.

Nie spotkałem się jeszcze z takim tłumaczeniem :) Zwykle określa się jako drgające szczytówki. 

To jakiś regionalizm?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, zwykły michał napisał:

To kawał kija i może być ciężki. Przyda Ci się telespowa podpórka którą można wbić pod kątem i położyć wędzisko. Sprawdzony i wygodny sposób

Wiem sam używałem przy bacie dolnik kładłem na udzie i wystarczyło przetrzymać dłonią. 

17 minut temu, zwykły michał napisał:

To jakiś regionalizm?

Nie wiem po prostu tak mówię :D Ogólnie to godom jak potłuczony ciul czasami. A czemu to ni wiem. A na poważnie to może właśnie do gwary łódzkiej doszło takie sformułowanie bo jak rozmawiałem nad wodą to ludzie rozumieli o czym mówię a niektórzy czasami też tak mówili zauważyłem u starszych wędkarzy takie sformułowanie.  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minutes ago, mikolaj łódzki said:

Wiem sam używałem przy bacie dolnik kładłem na udzie i wystarczyło przetrzymać dłonią. 

Podpórkę wbijam pod ostrym kątem do brzegu, wysuwam mozliwie daleko i dolnik leży obok fotela. 

Kiedy łowie na drgającą szczytówkę zdarza mi się kłaść dolnik na nodze. To ma sens kiedy wędzisko przenosi drgania na dolnik ale nie każde tak ma. Mam pickera Korum i jest kompletnie "głuchy", Jaxon Genesis jest w porządku ale poniżej wstawiam linkę do czegoś extra. Na dolniku bardzo dobrze czuć brania kiełbi i można łowić bez patrzenia na wędkę. 

Mam taki w wersji do 150g, 3.9m kupiony z myślą o połowach rzecznych. Bardzoooo fajny kijek, kupiłbym jeszcze ze dwa gdyby mieli pickery i lekkie feedery.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do regionalizmów. Mazowieckie i okolice, często spotykane dawniej,
kasaś najchętniej był rodzaju żęńskiego: karaska; dop. karasek,
zbieżność kija -spad
części kija: odziemek środek i czubek
kołowrotek: maszynka.
podstawka: osadzak;
nurt: -wart

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nowy zakup. W pozycij jak na zdjeciu pod łowienie batem /feederem jest bardzo wygodnie ale nie cudownie. Dopiero po zmianie na pół-leżacą staje sie to naprawde perfekcyjnie komfortowe. 20240826_145138.thumb.jpg.c20cd0b886d60cb366389c876b8ff53b.jpg

20240826_145113.thumb.jpg.b1e7a459bd68dce514304a4b24aa1326.jpg

Mialem obowy dotyczące półeczki ale jak sie ją dobrze zamocuje to siedzi twardo. Ramię jest ok ale tyle tu trzeba zwrócić uwagę przy mocowaniu i zrobić to mocno. 

Regulacja wysokości jest ok ale nie cudowna. Ogólnie procedura montażu jest ciup długa ale złożenie jest naprawdę szybkie. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Wartburg napisał:

Kiedyś sie człowiek na dwa dni pakował w wojskową kostke  a tera na 3 godziny przyczepa towaru....

 

Teraz też gdy ktoś korzysta z komunikacji publicznej lub podróżuje z "buta".  Posiadacze pojazdów, jakichkolwiek, nadal nie biorą zbędnych rzeczy a jedynie uzupełniają to co się do plecaka nie zmieściło oraz poprawiają sobie komfort pobytu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, zwykły michał napisał:

woziłem plecak 90l i pokrowiec na ramię

Nie wiem ile miał mój plecak ale był duży, harcerski i tak samo pokrowiec z wędkami wykonany samodzielnie gdyż firmowe pokrowce jeszcze nie istniały. Po latach unowocześniłem się i wyposażyłem w plecak ze stelażem, który okazał się o wiele wygodniejszy i pojemniejszy.

Pierwszy pojazd - malucha, kupiłem w 1989 roku i w sumie nie brałem więcej a nawet zrezygnowałem z namiotu. Wystarczyło wyjąć fotel pasażera a materac złożony na pół po długości napompować też do połowy. Idealnie wypełniał miejsce po fotelu i mając 175 cm wzrostu spokojnie mieściłem się na nim i tylnej kanapie uzupełnionej małą poduszką.

Jednak, patrząc na to z perspektywy czasu, miało to pewną wadę. Przyzwyczaiłem się do miejsc, do których jest dojazd i tak mi to już zostało. Ostatni pojazd jaki kupiłem i posiadam do dziś to fiat doblo kombi, który pozwolił mi zapakować wszystko włącznie z namiotem 5-cio osobowym, dwoma dużymi materacami, prowiantem i wodą na dwa-trzy tygodnie. Zapakowałbym więcej ale te trzy tygodnie okazały się celnie dobrane aby odpocząć od "betonu", gwaru miasta i połowić a jednocześnie nie znudzić się miejscem bo nigdzie nie musiałem się ruszać.

narew0237.thumb.jpg.a72f2c441381fb22067c5c7aedffde41.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.08.2024 o 16:16, Wartburg napisał:

Kiedyś sie człowiek na dwa dni pakował w wojskową kostke  a tera na 3 godziny przyczepa towaru.

Paranoja wiem. Kiedyś jeździłem na ryby z kocykiem, kocyk zamieniłem na wiadro ,wiadro na krzesło kempingowe ,a teraz to stanowisko.

A jeszcze jeden zakup zamówiłem 25kg kukurydzy suchej. Otóż ostatnio jak gotowałem kukurydzę mokrą ręką zamieszałem w suchej/nie domknołęm wiadra i zapleśniała... I cyk 5 litów kukurydzy poszło. 

A z wieści radosnych przyszła do mnie bolonka float academy 5.8m 5-20g. Fajna całkiem tylko muszę ją wyważyć. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, mikolaj łódzki napisał:

A z wieści radosnych przyszła do mnie bolonka float academy 5.8m 5-20g. Fajna całkiem tylko muszę ją wyważyć. 

Po zakupie mojej też miałem taką myśl. W efekcie przesunąłem uchwyt kołowrotka jakieś 20 cm niżej i pomogło.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, mikolaj łódzki napisał:

 Fajna całkiem tylko muszę ją wyważyć. 

Dobrze ze Germiny 8 mertów nie kupiłęś;  odważniki od wagi szalkowej walcowate wydłużone nie są powszechnie dostępne a tu by sie prosiło o 3/4 kg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Wiem Wartburg dlatego używam właśnie polspingowych bo inne są pase oprócz alg one się udają też innym. Ja właśnie na algę złowiłem najwięcej szczupaków potem gnom a przy reszcie przynęt można je traktować jako przyłowy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byla jeszcze w Warszawie wytwórnia prywatna o przedwojennych tradycjach SUM tez klepali blachy, były jak to nad Wisłą znacznie cięższe -niż polspingi- nie wiem co sie stało z matrycą.
Tu akurat rzadki przypadek z przybitym na opak stemplem :)

IMG_0280.JPG

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 miesiące temu...

Ostatnimi ciężkimi czasami staniały wydatnie ale to i tak był reprint z ocalałego materialu więc zawartość 100% zgodna a parę złotych taniej.

PS uważaj to wciąga.... za dwa trzy lata utoniesz w stadium ciężkiego zagracenia w randze starszego kustosza :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...