Skocz do zawartości

Spinningowe łowy 2011-2018


Nicco Puccini
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Nie przejmuj się, w ostatni weekend z moją Panią, na kilkanaście godzin biczowania wody, mieliśmy zaledwie kilka niezidentyfikowanych, nie zaciętych brań i nic więcej, a ryby pływały leniwie wokół naszych nóg. Upał...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

:D widziałem już te zdjęcia i gratuluję kolejny raz - bravo Dawid, tak 3maj.

Cieszę się, że kijaszek się sprawdza, ma moc, nieprawda?

Mam nadzieję, że już nie myślisz o wyjeździe i znalazłeś swoje miejsce :)

Pozdrawiam :brawa::cheers:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

Ostatnio uganiam się za osobistym, okoniowym rekordem.

 

Podszkoliłem się deczko u starszego, bardziej doświadczonego kolegi na jego łodzi.

Poznałem jako-tako najnowsze trendy w sprzęcie i przynętach.

 

Dokupiłem kilka nowych kijaszków i w drogę.

 

Do zestawu okoniowego wykorzystałem plecionkę Nanofil 008 i 2" przynętę Keitech na główce 5g.

Drugi zestaw sandaczowy skomponowałem z kręciołkiem Shimano 2500 i plecionką PP 012.

 

O świcie byłem już w drodze.

 

Pierwszy rzut zestawem okoniowym i przynęta na brzegu!

Jak to poleciało!

 

Pal licho, szkoda czasu > zestaw sandaczowy do wody.

W drugim rzucie czuję przytrzymanie a zaraz po kolejnym podbiciu pstryknięcie.

Zacinam w tempo i siedzi!

Holuję, jednak na chwilę przed podebraniem rybka spina się.

Nie ma co żałować bo raczej nie była wymiarowa.

 

Ciepię dalej tą samą przynętą: ripper Manns, perła.

 

Po jakimś czasie pokazują się okonie.

Wpierw 30taki, później 37,5cm.

 

Na koniec doszedł jeszcze jeden, krótki sandacz i na tym się skończyło.

 

Okonek mógłbym uznać za rekord ale pełnych 38cm nie doszedł.

Tak więc mam na koncie w tym roku dwie 37ki i będę gonił dalej.

Na dniach powinna dotrzeć kolejna wędka typowo okoniowa.

Dokupię więcej przynęt i będę gotowy.

 

Tak więc jedna wędka (Inazuma) ochrzczona, pierwsze zejście ryby uznam za szczęśliwy traf.

W końcu drugiego wyjąłem :)

 

Od jakiegoś czasu używam półmetrowego przyponu z fluorokarbonu.

Mam nadzieję, że to pomaga.

 

post-1419-0-54328900-1441299885.jpg

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • wind zamknął ten temat
  • hege odpiął ten temat
  • hege podpiął i podpiął ten temat
  • wind podpiął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...