max-wo Napisano 19 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 19 Grudnia 2016 Chwalcie się. Ja napisałem na portalu, ale ciekawi mnie czy w innych regionach polski było podobnie czyli... średnio. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Roman12386 Napisano 19 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 19 Grudnia 2016 (edytowane) Witam Bywało lepiej kiedyś no ale co tam, mam nadzieje, że w roku 2017 Będzie o wiele lepiej niż w tym roku No jeszcze troch i w Poznaniu będzie rybomania na którą się wybieram , w dziale "gruntówka" jest kilka zdjęć to co złowiłem w tym roku. pozdrawiam Edytowane 19 Grudnia 2016 przez Roman12386 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jotes Napisano 20 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Grudnia 2016 Jak wam minął sezon 2016 Tragicznie. Chwalcie się. Ja napisałem na portalu, ale ciekawi mnie czy w innych regionach polski było podobnie czyli... średnio. Ogólnie, to pewnie złowiłem więcej od Ciebie, ale to i tak wciąż tragicznie. Mam gdzieś jeszcze, swoje zapiski z dawnych lat, lat w których sezon kończyłem różnymi wynikami, w zależności od czasu spędzonego nad wodą. W tamtych latach kończyłem sezon, rocznie łowiąc średnio: 1. sandacz - od 450 do nawet 600 szt. 2. szczupak - od 200 do 300 szt 3. boleń - od 150 do 200 szt 4. okoń - od 1500 do 2000 szt (choć nigdy na nie, nie polowałem, a były jedynie przyłowem sandaczowym). Te czasy, niestety już się nigdy nie wrócą. Już nigdy tak nie będzie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alexspin Napisano 20 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Grudnia 2016 Tragicznie. (...) Te czasy, niestety już się nigdy nie wrócą. Już nigdy tak nie będzie. Tak samo... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marckus Napisano 20 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Grudnia 2016 Dobrze, że ten sezon już się kończy i można przygotować się na następny (mam nadzieję, że lepszy) sezon 2017 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Majcher92 Napisano 20 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Grudnia 2016 Co tu dużo pisać...po prostu słabo Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jungu Napisano 20 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Grudnia 2016 U mnie lepiej niż w ub. roku ale i tak bez rewelacji. Na szczęście ja dopiero się uczę i eksperymentuję więc z roku na rok nabieram nowych doświadczeń i idzie mi coraz lepiej. W tamtym roku nie mogłem złowić sandacza, w tym roku złowiłem 5szt (dwa niewymiarowe i trzy ponad 55cm) co i tak jest dla mnie dobrym wynikiem na środkowej Warcie. Trafiły się dwa przyzwoite sumiska (4,5 i 6,5kg) i jeden ładny leszcz (3,5kg) - reszta bardzo przeciętnie. Szczupaków złowiłem kilkanaście z czego na Warcie tylko jednego. W tym roku nie udało mi się złowić ani lina ani karpia, może z racji tego że nie do końca nastawiałem się na tą rybę. Szukałem długo przyzwoitych okoni bez efektu. Jedyny złowiony to ten w ostatnim wypadzie który miał nieco ponad 23cm. W tym roku byłem na rybach ok 60 razy w 70% to nocki nad Wartą z czego ok 1/3 to powroty o kiju. Ostatnie cztery miesiące częściej wybieram się nad jezioro lub stare zapomniane dołki/starorzecza gdzie były dużo lepsze wyniki niż na rzece, ale i tak o czasach wyjazdów z dziadkiem nad wodę (15-20 lat wstecz) można tylko pomarzyć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 20 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Grudnia 2016 Rzeczywiście, pod względem ryb ten rok jest słabszy od poprzednich. Na szczęście ja czerpię z wędkowania coś innego. To przede wszystkim przygoda, nowi znajomi, nowe doświadczenia, czas spędzony z przyjaciółmi albo w samotności, czego czasem bardzo potrzebuję. Nowe łowiska, nowe techniki, starzy znajomi. " Ryby to dodatek..." Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jonasz7 Napisano 20 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Grudnia 2016 J.w. napisał Wind@ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartz Napisano 20 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Grudnia 2016 Rzeczywiście, pod względem ryb ten rok jest słabszy od poprzednich. Na szczęście ja czerpię z wędkowania coś innego. To przede wszystkim przygoda, nowi znajomi, nowe doświadczenia, czas spędzony z przyjaciółmi albo w samotności, czego czasem bardzo potrzebuję. Nowe łowiska, nowe techniki, starzy znajomi. " Ryby to dodatek..." Jedno małe ale. To wszystko można sobie zapewnić bez taszczenia gratów, zanęt, opłat. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zwykły michał Napisano 21 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 W zupełności zgadzam się z tym co pisze Wind. Niby można zapewnić sobie to samo ale nie będzie porównania. Wyjazdów na ryby nie można niczym zastąpić, wolę ryby od wyjścia na piwo. Nawet kiedy wracam do domu zmęczony i bez sił czuje się wypoczęty psychicznie. Mijający sezon był słabszy z powodu braku czasu na wyjazdy. Ilość i jakość zdecydowanie lepsza niż poprzednio. Próbuje opanować łowienie batem i spinning w poszukiwaniu okoni. Irytuje mnie to że więcej okoni łowie na robaka niż spinning. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartz Napisano 21 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 W zupełności zgadzam się z tym co pisze Wind. Niby można zapewnić sobie to samo ale nie będzie porównania. Wyjazdów na ryby nie można niczym zastąpić, wolę ryby od wyjścia na piwo. Nawet kiedy wracam do domu zmęczony i bez sił czuje się wypoczęty psychicznie. Mijający sezon był słabszy z powodu braku czasu na wyjazdy. Ilość i jakość zdecydowanie lepsza niż poprzednio. Próbuje opanować łowienie batem i spinning w poszukiwaniu okoni. Irytuje mnie to że więcej okoni łowie na robaka niż spinning. A kto tu mówi o piciu piwa? Można iść do lasu czy nad wodę. Z przyjaciółmi lub bez. Można podpatrywać łowienie innych, obserwować przyrodę. A idziemy mimo wszystko na ryby. Więc fajnie by było, gdyby udało się coś złowić. Jeśli ktoś na przestrzeni lat widzi, że jest coraz gorzej to trudno się dziwić jego rozczarowaniu i tyle. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jotes Napisano 21 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 (edytowane) A idziemy mimo wszystko na ryby. Nie te czasy. Teraz idziemy/jedziemy tylko nad wodę (najczęściej!). I to jest ten jedyny pewnik w czasach obecnych. Więc fajnie by było, gdyby udało się coś złowić. I z takim życzeniem wręcz, siedzimy nad tą wodą. Wszyscy - bez żadnych wyjątków. I tego się trzymajmy! Przecież żaden z nas nie jedzie tam po to, żeby fujarką samoloty strącać. Więc złowienie ryby to dla mnie cel i sens sam w sobie, wynikający wprost z racji uprawianego hobby, a nie dodatek. I z tym się z całą mocą nie zgodzę. Bo jak chcę zbierać znaczki, to nie są one dodatkiem do tego hobby, ale jego sensem! Jak chcę pojeździć rowerem, to i on przecież nie jest dodatkiem, do kolejnego hobby. Jeśli więc ryby nie są istotne, to po cóż zabierać cały ten majdan nad wodę? Po cóż tyle kasy wywalać w błoto, skoro nie o ryby chodzi? W moim hobby (wędkarstwie), złowienie ryby jest celem. I tak do tego podchodzę, a co zrobię ze złowionymi rybami, to już zupełnie inna kwestia... Dlatego po tym sezonie - choć był dla mnie fatalny/tragiczny - oczekuję owocniejszego kolejnego sezonu i tego życzę wszystkim! Życzę wielu złowionych ryb i bicia wszelkich rekordów wędkarskich!... Edytowane 21 Grudnia 2016 przez Jotes Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
max-wo Napisano 21 Grudnia 2016 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 a co zrobię ze złowionymi rybami, to już zupełnie inna kwestia... I dobrze Jotesie mówisz. Ten kto złowił rybę (wymiarową) ma prawo ją wziąć, lub wypuścić. Zauważyłem że nasze forum jest tolerancyjne, ale na innych niektórzy za to że wzięli np. sandacza są szykanowani i obwiniani o bez rybie. Nie obraźcie się ale wg. mnie ryby są tylko nie umiemy ich złapać (ale to moja indywidualna ocena) . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jotes Napisano 21 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 I dobrze Jotesie mówisz. Ten kto złowił rybę (wymiarową) ma prawo ją wziąć, lub wypuścić. I dlatego nie kończyłem zdania, bo każdy ma swój własny kodeks postępowania ze swoją zdobyczą (byle zgodnie z przepisami). Nie obraźcie się ale wg. mnie ryby są tylko nie umiemy ich złapać (ale to moja indywidualna ocena) . A tutaj pozwolę się nie zgodzić. Łowię ryby od lat sześćdziesiątych ub. stulecia, więc mam na ten temat jakąś skromną wiedzę. Niestety, nie ma już ryb i z roku na rok jest coraz gorzej. To już jest katastrofa ekologiczna! Na naszych wodach, postępowała w bardzo szybkim tempie, od 1997 roku. Poziom krytyczny został przekroczony, jakieś 5 lat temu. I właśnie ciut wcześniej, niż te 5 lat temu, nie doznawałem jeszcze "powrotów o kiju". Od tamtej pory wszystko się zaczęło. Teraz, to już jest katastrofalny stan naszych wód - agonia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 21 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 To wszystko można sobie zapewnić bez taszczenia gratów, zanęt, opłat. Pewnie tak, ale wtedy to nie byłoby wędkarstwo. złowienie ryby to dla mnie cel i sens sam w sobie, wynikający wprost z racji uprawianego hobby, Cel i sens, ale nie konieczność. Miło jak ręce czuć rybą, ale jak czasem wracam na tarczy to i tak mam przyjemność z pogadania z kumplem czy z kontemplacji ciszy . Ten kto złowił rybę (wymiarową) ma prawo ją wziąć Amerykańscy naukowcy już dawno odkryli, że ryby są jadalne. I nic nie wiadomo, żeby coś się zmieniło. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartz Napisano 21 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 Pewnie tak, ale wtedy to nie byłoby wędkarstwo. Danielu, myślę że dobrze wiesz o co mi chodzi i niepotrzebnie się przekomarzamy. Ale przedstawię Ci mój punkt widzenia. Znasz dane łowisko jak własną kieszeń od wielu lat. Wcześniej łowiłeś tam bez żadnych specjalnych zabiegów ładne leszcze, płocie, krąpie. Trafiał się lin, grube wzdręgi. Od wielu lat, mimo lepszego sprzętu, zmian miejscówek, metod, wymyślnych zanęt i przynęt złowienie czegokolwiek wielkości dłoni jest sukcesem. I po którejś tam wyprawie otwierasz szafę, patrzysz na kije i dochodzisz do wniosku: a co ja się będę z tym targał, idę przez las pospacerować nad rzeką. To nawet lepsze dla zdrowia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jotes Napisano 21 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 Cel i sens, ale nie konieczność. Ale i tak zawsze wyjeżdżam z domu z cichym nastawieniem, że może wreszcie dzisiaj będą dobre brania i zabawa z rybami. Więc chodzi mi o ryby - o złowienie. Bez tego celu, wędkarstwo nie ma sensu. Zawsze chodzi o ryby. Jak napisałem wyżej, nie jeżdżę po to by nad wodą, samoloty strącać. Gdybym napisał inaczej, to oszukiwałbym samego siebie i innych. Dlatego kombinuję przecież, jakieś zanęty, przynęty, cieniutkie przypony z malutkimi haczykami, dobry sprzęt, wygodę na łowisku... Nikt przecież, tego bakcyla nie połknął, przyglądając się ptaszkom, żabkom, wąchając kwiatki, etc. Tylko dlatego, że poczuł ten pulsujący ciężar na końcu zestawu i jakże miły naszym uszom gwizd hamulca. A, że nie konieczność? Fakt! Bo nie ma ryb, nie ma co złowić. Kiedyś byłem skazany na złowienie i mogłem wybierać, jaka ryba interesuje mnie danego dnia. Bo, "wody było do kolan, a ryb do...". Przyroda, przyrodą i nie jest mi obojętna, ale jeżdżę by coś złowić - ryby. Nie zabrać, ale chociaż złowić! Przyrodę mam też w lesie, gdzie jeżdżę i zbieram grzyby i jadę po grzyby (te zabieram). Nie ma wysypu grzybków? Nie jadę wytrząsać niepotrzebnie dudów po wertepach. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
max-wo Napisano 21 Grudnia 2016 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 Amerykańscy naukowcy już dawno odkryli, że ryby są jadalne. Na swoją obronę powiem że nie zawsze. Na przykład brzana (podczas tarła). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartz Napisano 21 Grudnia 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Grudnia 2016 Na swoją obronę powiem że nie zawsze. Na przykład brzana (podczas tarła). Jest jadalna po obróbce termicznej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się