Skocz do zawartości

Spinningowe 2021


wind
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...

Po miesiącu abstynencji dzisiaj nie wytrzymałem i pojechałem na Wartę z nastawieniem zabawy z króciakami, bo zawsze o tej porze brały niewymiarki.  Jednak nad wodą martwo... Zawsze miałem kilkanaście/ kilkadziesiąt puknięć maluchów a teraz ślad po nich zaginął.  Trafił się jeden przyzwoity sandał z pięknym holem, ale niezbyt czysto zapięty za "kapotę" więc darowałem mu życie. W przyszłym tygodniu pojawię się tam jeszcze raz z nadzieją na czystą walkę. 

IMG_20211127_103728.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

HaDe, uwierz mi że w tym roku nie zabrałem do domu żadnego drapieżnika niezależnie od gatunku czy rozmiaru. Po prostu przy takim rybostanie w moich okolicznych wodach doszedłem do wniosku że łatwiej o rybę w sklepie niż na posiadówce nad wodą.  Poza tym staram się do tego podchodzić w miarę sprawiedliwie.  Jeśli ryba wzięła by przynętę w pysk, miałbym satysfakcję że udało by mi się ją przechytrzyć i wtedy nie miałbym żadnych wyrzutów sumienia czy ją wziąć czy wypuścić. Ale jeśli ryba została złowiona przez przypadek, to pluł bym sobie w brodę jak bym ją zabrał. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, HaDe napisał:

Ciekawe co tak sponiewierało sandacza?

Po zdjęciach mniemam że był on wymiarowy przez co szczupak lub większy sandacz odpada. Sumy zadają inne rany przez konstrukcje ich jamy gębowej  a bolenie ich w ogóle nie zadają (posiadają jeno zęby gardłowe). A przez to że nie żyjemy w kongo goliata tygrysiego też można wykluczyć. Z powodów geograficznych payara również odpada:P. A co nam zostało w takim razie ? Kamienie i gałęzie. Widziałem podobne przypadki ran u ryb spowodowane właśnie ostrymi kamieniami . 

 

W dniu 29.11.2021 o 04:46, HaDe napisał:

.

2.jpg

1.jpg

Skrzywienie kręgosłupa spowodowane uszkodzeniami z narybieństwa  .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mało prawdopodobne, rany wydają się stosunkowo świeże, a w tym roku co najwyżej sinik elektryczny był tam używany. Czapla raczej by tak nie uszkodziła ciała. Łudzę się, że gdzieś w głębinach monstrum jakieś się czai i da się kiedyś oszukać ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • hege zamknął i odpiął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...