Jump to content

Rewolucja w wędkarstwie?


Guest HaDe
 Share

Recommended Posts

Guest HaDe

Ja nie panikuję ;). Czytam opinie. PZW złe, nowe pomysły (dla mnie trochę populistyczne) złe. Wystarczy przeczytać 1 paragraf statutu PZW i trochę poczuć się współodpowiedzialnym. Przeraża mnie "nachuizm" i "bomisięnależyzm" polskiego wędkarstwa. Kompletny brak zrozumienia idei stowarzyszenia. Krytykować władze związkowe z jednej strony, z drugiej olewać zebrania i wybory. O angażowaniu się nie wspomnę. Na ponad 600 członków mojego koła, na akcji sprzątania było nas ok 20 osób.

Taka metafora. Jakbyśmy się wspólnie zrzucili na sadzenie lasu, to byśmy pilnowali, czy ktoś nie wycina drzew bez opamiętania. Złodziejom ucinali ręce. Teraz wystarczy to sobie przełożyć na Związek. Jak frajer płacę składki i wypuszczam ryby. Potem czytam o 30 węgorzach złowionych w tydzień. Z racji, że mam gdzie łowić, to mam coraz większą satysfakcję, że ludzie jęczą. Dobrze im tak!

"Miałeś chamie złoty róg"...

Link to comment
Share on other sites

PZW jest chore na to samo co wszystkie po kolei parlanenty i adminictracja centralna oraz terenowa, po pierwsze nie mamy kadry, po drugie nie mamy kadry po trzecie też nie mamy kadry. Jakieś zmiany są mozliwe niezwłocznie po wychowaniu pokolenia w tradycji odpowiedzialnej samorządności szanse na to są ponizej zera, 
Ostatni masowy "atak" odpowiedzialnej samorządności miał na tych ziemiach miejsce w roku 1980.
Owszem tu i tam pojawiają sie nowe kadry mające większość w kole i coś zaczyna sie dziać pozytywnego ale do statystycznej, większości mającej cos do powiedzenia w warunkach demokratycznych droga długa stroma kręta i wyboista

 

Edited by Wartburg
Link to comment
Share on other sites

Guest HaDe

Trochę tak, trochę nie. Najlepszy przykład towarzystw wędkarskich. Jednak da się http://mtw-zwirek.pl/. Tylko trzeba się poczuć gospodarzem i współodpowiedzialnym za posiadane mienie. Wszelkie podpadziochy dostają bana na łowisko. Inni szybko się uczą.

Link to comment
Share on other sites

Obejrzałem materiał i tak naprawdę myślę, że nie ma czym się podniecać. Przede wszystkim sam pomysł nie dotyczy PZW. Program "Nasze Łowiska" to moim zdaniem kolejny "genialny" plan skoku na kasę. Ale po kolei.

Utworzenie nowego działu - referatu czy jak to zwał, to kolejne stanowiska, na których ludzie będą robić dalej to samo, co do tej pory inni. No i będą oczywiście nowi kierownicy, dyrektorzy itp.

250zł rocznie za dostęp do niewielu, jak sam przyznał jeden z mówców, obwodów rybackich, to ewidentny skok na naszą kasę. O ile dobrze pamiętam to kilka lat temu opłata za wędkowanie na wodach RZGW wynosiła kilka zł, a później została całkowicie zniesiona, ponieważ pobieranie opłaty przez tą instytucję okazało się nielegalnym, i wystarczyło samo zgłoszenie chęci wędkowania a RZGW było zobowiązane wydać takie zezwolenie bezpłatnie.  Nie za 250zł rocznie. Nie wiem jak to wyglądało w ostatnim czasie bo straciłem zainteresowanie tematem.

Kolejna rzecz to zarybienia i ich finansowanie. Słyszę o 5mln zł, i zastanawiam się skąd ta kasa? Przecież nie z zezwoleń. 5mln zł to 20tyś zezwoleń po 250zł. Nie wierzę, że na te parę obwodów najdzie się tylu chętnych. A jeżeli nawet, pierwsi do wykarmienia będą stada nowych urzędników Wód Polskich. Myślę, ze kasiorka na to będzie szła prościutko z drukarni Mennicy. A jakie są efekty takich działań widać dziś gołym okiem wokół nas. Ewentualnie pan prezes z dyrektorem zwołają konferencję i rozłożą ręce mówiąc: " chcieliśmy dobrze, wyszło jak zwykle, kryzys, pandemia, wina Tuska... "

I to co mnie rozbawiło najbardziej, to zniesienie obowiązku posiadania karty wędkarskiej. Pan minister raczył powiedzieć, że przecież przepisy są w internecie i w każdej chwili można je sobie sprawdzić.  Oczywiście, nawet teraz gdy karta obowiązuje i wcześniej też można było to sprawdzić. To ja mam genialny pomysł :D . Po co prawo jazdy?? Przecież Kodeks Prawo o Ruchu Drogowym też jest w internecie, a można i w księgarni kupić wersję papierową jak by się komuś stół bujał. A techniczne kwestie nauki jazdy można rozwiązać rodzinnie, sam uczyłem się prowadząc Warszawę 223 mojego ojca.

Podsumowując, cały ten plan to pomysł na zdobycie kilka tysięcy dodatkowych głosów w wyborach i jaskrawy przykład uczucia, jakim darzą nas tzw. "elity". Dla mnie  ewidentnie jest to grecka miłość ;) rządzących do suwerena.

 

Link to comment
Share on other sites

Była jeszcze jakiś czas temu rozkminka na tym forum o własności tej spólki. Jeśli domniemania były słuszne to mamy się czego obawiać i to na serio bo "wybryki" pazernych korporacji bywają dużo bardziej bolesne niz drobnej bandy złodziejaszków. Wygląda mi to na zasłonę dymną przed astronomicznym wałem.

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Wartburg napisał:

(...) po pierwsze nie mamy kadry, po drugie nie mamy kadry po trzecie też nie mamy kadry (...)

Jesteś w błędzie jest kadra, ale nie do roboty, tylko do brania kasy i to jest największa bolączka zaraz po:

17 godzin temu, HaDe napisał:

"nachuizm" i "bomisięnależyzm"

W jednym z okręgów wprowadzono na pewnej rzeczce odcinek NK,.Grupa inicjatywna podjęła zarybienie, a że ZO nie miał pieniędzy, było ono składkowe. Do grupy zainteresowanych przystąpiło 180 osób, a w sfinansowaniu przedsięwzięcia i pracy na rzecz inicjatywy zaangażowało się 15 osób. Tyle wyszło z podjętej inicjatywy. Taka jest rzeczywistość wędkarskiej społeczności.

Edited by Alexspin
Link to comment
Share on other sites

Guest HaDe

Widzisz Aleksandrze, taka jest nasza jakość. Smutne. W poprzednim sezonie zastrzelił mnie tekst: "biorę, bo mi lekarz zalecił dietę rybną".

Link to comment
Share on other sites

Kurde 250 zł  to 25 wjazdów na pacyfik. A że w mojej okolicy nie ma wód które ta opłata obejmuje to wybór jest prosty . Mam jeszcze do wyboru pzw (w moim przypadku  400 zł bo jestem nie zrzeszony) i 2 średnio atrakcyjne zbiorniki (krzywie i staw na przędzalnianej ) więc tak średnio bym powiedział . Wybór jest prosty-komercja . 

Gdybym się zrzeszył opłata pewnie byłą by niższa . Ale stosunek ceny do jakości nadal byłby nie opłacalny. Dla mnie największą zmianą było by powstanie okręgu łódzkiego lub gdyby powstała opłata na same zbiorniki w powiacie łódź bo na co mi Wisła w warszawie albo zalewy. 

Teraz dojdę do sedna. Zmiany są potrzebne ale one mnie nie dotyczą . A sama zmiana jak reszta forumowiczów zauważyła może być zwykłym wałem , i niewiele wniesie . Wiec osobiście nie podniecam się ani nie dramatyzuje . I tak mógłbym się angażować w pzw i próbować coś zmieniać ale nie chce mi się jak mam alternatywy ( w okolicy mam 2 warte uwagi komercje i 3 stawy na które wystarczy biała karta ) . Nie zamierzam tracić nerwów i czasu na takie rzeczy jeżeli jest szansa że jakiś gość za biurkiem zniweczy moje działania jednym podpisem np. odłączy wodę o którą dbałem od pzw  . Tak się stało z pabianką która jest stawem po pzw. 

Link to comment
Share on other sites

Guest HaDe

Mikołaj, albo obcowanie z jastrzębiami, błotniakami, sarnami, łabędziami , zimorodkami, bobrami, chaszczami po pas, albo wanna z rybami. Każdy ma wybór. Wszelkie komercje ( choć towarzysko zdarza mi się bywać) są mi obmierzłe. Nie tu szukam idei wędkarstwa. :) Wszystkiego nie da się przeliczyć na pieniądze. 

Link to comment
Share on other sites

Ja tam lubie rybke zjeść.... od czasu do czasu -
jak niedawno jadłem "łowie" tak zeby nie złapac i juz.
Obcowanie z przyrodą i kawa z ogniska jest priorytetem.

*niedawno czytaj ze trzy razy do roku

Edited by Wartburg
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, HaDe napisał:

Mikołaj, albo obcowanie z jastrzębiami, błotniakami, sarnami, łabędziami , zimorodkami, bobrami, chaszczami po pas,

Ta opcja mi się najbardziej podoba jednak nie mam możliwości jej realizacji. :( Lubię zwierzaki i naturę bo w wieku jakiś 2-4 lat głos knapika i programy w których był lektorem zaszczepiły u mnie takiego bakcyla .  

 

Godzinę temu, HaDe napisał:

Wszelkie komercje ( choć towarzysko zdarza mi się bywać) są mi obmierzłe.

Rozumiem i fakt mam komercje które co najmniej odtrącam jako zbiorniki do wędkowania.;) 

Już pisałem że nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze w związku z podajnikami do metody.

Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Wartburg said:

Ja tam lubie rybke zjeść.... od czasu do czasu -
jak niedawno jadłem "łowie" tak zeby nie złapac i juz.
Obcowanie z przyrodą i kawa z ogniska jest priorytetem.

*niedawno czytaj ze trzy razy do roku

Nie ma nic złego w zabieraniu jeżeli robi się z umiarem. 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 22.01.2022 o 18:35, Wartburg napisał:

Ja tam lubie rybke zjeść.... od czasu do czasu -
jak niedawno jadłem "łowie" tak zeby nie złapac i juz.
Obcowanie z przyrodą i kawa z ogniska jest priorytetem.

*niedawno czytaj ze trzy razy do roku

jakże bliska jest mi ta koncepcja :)  Mi się zdarzyło wędki nie zarzucać :) bo jeszcze chole...a weźmie ryba ,a tu trzeba kawkę zrobić ,poopalać  mordkę w marcu  na słońcu czy popatrzeć jak bobry się ganiają na Wiśle :).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...