Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Postanowiłem zmałpować jednego kolegę forumowicza. 

Pierwszy karp w promyczkach zachodzącego słońca.Resized_20230416_182214.thumb.jpeg.c28897d8b4b827fe365fc8b76525678b.jpeg

Nastepne 2 wyjazdy były monnotone 2-3 karpie. Dopiero majowy zowocował czymś  niekawym bo nic nie złowiłem. 

No i wreszcie dzień dzisiejszy dzień odbicia sobie wszystkiego. 7 karpiszonów i 3 karasie (było by więcej ale w pewnym momencie zacząłem ignorować ich brania). No jestem leń patentowany. 

Pierwsza ryba i pierwsza tak szybko złowiona (max 10 mimut od rzutu ). Jak można zauważyć żar lał się z nieba około południa. A samo zdjęcie robiacy kolega niezbyt kompetentny (ja trzymaniem ryba też się nie popisałem szczerze patrząc)

received_625488509140039.thumb.jpeg.08f536ab509f346273fa192ef1f4fbe9.jpeg

Potem była największa ryba wyjazdu ale była brzydalem. Dużo ranek (od plecionek ) bardzo uszkodzona płetwa ogonową (wypucilem go z podbieraka ) . I nagle pustka nic się nie działo. Brały jakieś małe karasie wielkości max 20 cm. Uznałem że nie chce mi się ich łowić więc był grill i ignorowanie ich brań. Potem około 16 coś zaczęło się dziać małe karpie. I nagle odjazd wędka wciągnięta do wody. No po prostu sam lewiatan się chycił. I wyciągam malutkiego ale ślicznego karpia naprawdę był ładny. Chyba z świeżego zarybienia. Więc fotka i do wody. Obstawiabym że był to 4 karp.20230505_163205.thumb.jpg.ee34b9e1ad5125a162de7308d3964204.jpg

Tak to jedyne zdjęcie jakie posiadam.......

No i wiatr, wiatr z dodatkowym wiatrem dopełniłem po którym z nowu kilka brań i 3 małe karpie potem musiałem wracać do domu.

  • 2 tygodnie później...
  • 3 miesiące temu...
Napisano

Jak wyjechałem nie wierzyłem że coś się uda złowić.

Ale były karpie głównie mniejsze i ale jeden się trafił, no i były ważki duże ,komary małe(w sensie rozmiarowym a nie że larwy). 

20230910_165001.thumb.jpg.5f795a00e383b6c89961b1f91f5bd04d.jpg

Takie tam 81,5 cm szczęścia. Przynajmniej sprawdziłem betoniarkę. 

20230910_171248.thumb.jpg.6e4a6a37ea6fc40f0143126d69742b20.jpg

Oczywiście kremu z filtrem nie miałem i wyglądam jak pewien pilot 22 lata temu..... ale bez chusty. 

Podbierak suszy się w piwnicy gdyż i albowiem skończyłem koło 19-20 więc suszył się w ostatkach słońca .Nie spakowałem go w pokrowiec i zostawiłem w aucie naiwnie licząc że się wysuszy ... I się wysuszył ale woń jaka jest w aucie hm przynajmniej zabezpieczenie anty kradzieżowe

Napisano

Jak podbierak lub siatka tak okrutnie śmierdzą podczas suszenia, to znaczy, że są brudne, że o gniciu resztek śluzu nie wspomnę. Osobiście nie zwracam uwagi na wysuszenie nad wodą, w domu biorę sprzęt pod prysznic i prysznicem z zimną wodą zlewam dokładnie całość aż przestanie się pienić woda. Z 10 min trzeba postać i zlewać wszędzie słuchawką prysznicową po siatkach ale nagle nic nie śmierdzi i schnie spokojnie w łazience.

  • 2 miesiące temu...
Napisano (edytowane)

Było parę wypadów ale bez ciekawych efektów. Potem przerwa i wypad wczorajszy. Ciekawy że względu na aurę  śnieg i śnieg ale ryby były może nie karpie ale jednak. Zdjecie poglądowe. Ryb było więcej tylko ile można robić zdjeci podobnym "okazom".20231118_144359.thumb.jpg.df7e0e707cd4d2e02e1ec788b452c3fa.jpg

Edytowane przez mikolaj łódzki
  • 2 miesiące temu...
Napisano

Nie będą też żywcowe ,płociowe z cienką antenką i korpusem w kształcie kropli i leszowe takie jak płociowe ale z grubszą antenką . Powstaną może spławiki do przystawki takie jak robił spławik z nad Wisły z pianki. Ale nie wiem bo pałka ma małą wyporność tamten duży wagler idealnie wyważyło 1,6g więc się zobaczy(podejrzewam że bedzie super do lift metod ). A i będzie imitacja kolca jeżozwierża. Będzie też obustronny z jednej czarny a z drugiej biały mocowany na 2 gumki. Ale dominują wzory karaś /karp/lin.  Ogólnie zobaczę pomacam bo każdy pęd chcę wykorzystać A jak widać są miejsca wyżarte przez jakiegoś robaczka i muszę się do tego dostosować. 

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Dobra jak obiecałem to piszę. 

Wyzwanie płocowe .

Dzień 0. sobota wymyśliłem sobie że w czasie feri złowię dużą 30 centymetrową płoć. 

Dzień 1. Sprawdziłem kompletność wyposażenia zapakowałem pokrowiec, ugotowałem pszenicę. Przenicę zaromatyzowałem podczas gotowania cukrem waniliowym i solą(jedna łyżeczka ,szypta) dodałem karmy dla ptaków (jedną garść ma 5 przenicy pomijałem ziarna grochu,kukurydzę  i suplementy tylko ta najdrobniejsza frakcja). Gotowałem tak aby pszenica była miękka ale nie otwarała się(zauważyłem że dodatek soli pomaga w takim gotowaniu bo ziarna później sie otwierają to przynajmniej moje spostrzezenie )(najłatwiej coś takiego uzyskać poprzez zagotowanie ziarna pogotowanie go 5 minut, wyłączeniu, daniu mu 2 godzinek). Po ugotowaniu i oddcedzeniu  zaromatyzowałem kozieradką dość sowicie. 

Dzień 2. Pojechałem w moje wybrane miejsce staw w parku. Tam podobno nie ma płoci większej niż palec. Tam gdzie lód był najcieńszy wyrąbałem sobie prostokąt  2×3 metra( wody,brzegu). Zanęciłem ,mieszanką ziaren i pieczywem fluo. Tego samego dnia kupiłem 2 paczki pinek jedną doprawiłem kozieradką. To był błąd powinienem kupić je w sobotę /piątek tak aby stwardniały. Świeża pinka średnio nadaję się do łowienia takim sposobem jak ja to robię. Po powrocie znowu gotuję pszenicę 

Dzień 3 Dziś znowu nęcę i gruntuje. Lód zaczyna schodzić  i mam do dyspozycji już 4×6 metrów.

Dzień 4 Lód zszedł całkowicie. Przywitały mnie kaczki.20240131_110704.thumb.jpg.0bb0f63f6d911475404909cdcb30b914.jpg

Zaczynam łowić. Porywisty wiatr nie ułatwia sprawy są jednak moment kiedy cichnie i można łowić. Po donęceniu zaczynam łowić. Przez to że łowię na spadzie  mam do dyspozycji miejsca głębsze (maksymalna głębokosć tylko 1 metr )i płytsze. Zaczołem od łowienia na jakiś 50 cm i nic zwiększyłem grunt do 70 i coś się zaczęło jednak słabo. Z pszenicy przeżuciłem się na pinki. 

I jest pierwsza ryba.

20240131_115803.thumb.jpg.9dc16eddb59f91cebf2b563613504a8f.jpg

A za nią kolejna już ładniejsza. 20240131_123733.thumb.jpg.ddf9c1d70ce64ca3c766986de9074e12.jpg

Przekroczyłem 15 cm sukces(od końca kcika do końca dłoni mam prawie równo 16 cm więc jestem tego pewny i tak wiem perpektywa jest idealna i tego nie oddaje). Potem mocny wiatr i cisza. Wiatr słabnie i pojawiają się brania założenie spławika z pióra uodparnia zestaw na wiatr ale obniża czułość więc byłem skazany na chiński spławik który już przetestowałem na "okazy" i sprawdza mi się najlepiej. Ryb złowiłem około 15 na pięć godzin łowienia dosyć mało. Miałem trochę pustych brań jednak to mniej więcej była to 1/3 na początku było ich więcej potem ich ilość zmniejszysła się bo zmieniłem haczyk na nowy i skróciłem przypon. Ważne robaka trzeba zakładać nie za dupkę tylko nadziewać przez całość dzięki czemu płotki nie skubią go. Oczywicie jest on partwy ale tak działało. Poniżej zdjecie jeżeli ktoś nie zrozumiał(spokojnie to tylko prezentacja nie łowiłem na sztuczne robaki których używam do spiningu ) 20240201_220329.thumb.jpg.a04212611ceffb71bd2a89aa601f722c.jpg

Ważne w tym dniu wiatr wiał tylko z zachodu z różną siłą. 

Ot i zakończenie dnia.20240131_161615.thumb.jpg.0475532eaf2bffbcb8adc40448f1ef1e.jpg

Dzień 5. Wstałem wcześniej ziarno miałem jeszcze z wczoraj. O dziewiątej przybyłem wiatr umiarkowany na początku z zachodu. Rozłożyłem się i spadł Deszcz pożadny deszcz ale jeszcze nie buża. Miałem przy sobie pelerynę przeciw deszczową więc nie był to problem. Ryby od początku słabo współpracowały. Brania w przeciwieństwie do dnia poprzedniego były bardzo delikatne (wcześniej były krótkie,szybkie typowe branie płoci ) dziś słabe wręcz patetyczne. Podczas deszczu złowiłem 2 połoteczki jeszcze mniejsze niż pierwsza. A potem cisza naprawdę jakby tam nie było ryb. Zaczołem kombinować i szukać przyczyny. Zmieniałem grunt ,przynętę,ustawienie śrucin . I nic. Ale słonko świeciło. Ludzie wyszli z domu a mój sukces został zagrożony poprzez pana który karmił kaczki dużą ilością ziarna(popieram że nie chlebem bo nim ptaków wodnych karmić się nie powinno ) A potem mój sukces został dobity przez nie wprawnego wędkarza za Bugu który wynecił 2 bochenkami namoczonego chleba (oczywicie nie zrobił tego precyzyjnie). Ale on szybko się zmył bo nie brały a i tak bardziej był zapatrzony w telefon I burzył słodką ciszę natury scrolowaniem(czemu nie używał słuchawek nie wiem). Ale skupiając się na pozytywach był moment kiedy świeciło słoneczko,ptaki się wokalizowały ,wieiórka biegała. Był to moment warty siedzenia. Jednak przechodząc do sedna analiza porażki. Wiatr kiedy wiał z zachodu były puknięcia i ryby ,kiedy przestał(były momenty słabego wiaterku w wróznych kierukach) ryby przestały interesować się przynętą. Podejrzewam ciśnienie. Jak wszyscy wiemy wiatr to wynik różnicy ciśnień czyli tam gdzie łowiłem ciśnienie było niższe niż w kierunku zachodnim. Potem się to wyrównało i tam gdzie łowiłem był wyż dlatego wiatr wiał słabo i zmiennie żeby wyrównać ciśnienie na większym obszarze. Oprócz tego zabrałem się za to za wcześnie powinienem poczekać i lepiej dobrać miejsce ). Zobaczymy czy ryby przejedzą wczorajszą porcję i będę jechał znowu. W weekend robię przerwę. Co do sprzętu to pięcio metrowy bat (jaxon antaris hti),żyłka 0.10 trebuco (nie pamiętam jaka już jej używam do bata wcześniej miałem 0.14),haczyki owner gotowe na przyponach seria bream(kupiłem 3 serię sugerując się wędkarstwem jeziorowym i na płotkę te najbardziej mi się sprawdały) w rozmiarach od 14 do 18 (używałem tylko 16 a dziś użyłem 18 jak był absolutny brak brań ). Nie używałem krętlików. Przypony od 10 cm do 20. Ot I cały zestaw. Spławik chińczyk dociążony 2 śrucinami 0.2g(rozsuwalem je w miarę potrzeby najlepsze efekty miałem przy ustawieniu 20,30,20).  Najmniejszy z 3 baraci .20240201_235837.thumb.jpg.d330fd0849c7771ff0cb3aed29f1dd86.jpg

Jutro coś dopiszę. 

 

Napisano
10 hours ago, mikolaj łódzki said:

Spławik chińczyk dociążony 2 śrucinami 0.2g(rozsuwalem je w miarę potrzeby najlepsze efekty miałem przy ustawieniu 20,30,20)

Nie łowiłem takim ani nawet podobnie długim ale moim zdaniem źle budujesz zestaw.

Używam spławików z takimi antenkami i wyważam tak żeby wystawała cała antenka i bez znaczenia jakiej wielkości śruciny używam. Kiedy zatopisz korpus wyważaj stylami, najlepiej kilka mozliwie najmniejszych. Pierwszy nad na przyponie o długości około 40 cm, drugi na przyponem a następny 10-15cm wyżej itp.

Style są trudne do zauważenia po założeniu na żyłkę a co ma powiedzieć ryba ;) Zakłada sie dużo łatwiej niż śruciny i trzymają się jak przyklejone.

W ten sposób zyskujesz bardzo czuły zestaw i wystarczy że ryba delikatnie poruszy przynętę i wynurzy sie fragment antenki. Wtedy trzeba zacinać i robak będzie jak nowy nawet po kilku rybach. Zobaczysz ile brań przeoczyłeś ;)

W domowym zaciszu nalej wody do wysokiej butelki, załóż krótki kawałek żyłki i zakładaj obciążenie aż dobierzesz optymalną ilość. Wtedy zdejmij jednego styla i zobacz o ile wynurzy sie antenka, później drugiego. W ten sposób poznasz swój zestaw i będziesz mógł określić co się dzieje z Twoją przynętą.

Potrakuj w ten sposób wszystkie spławiki i zobaczysz jaką powtarzalność mają Chińczycy. Nie twierdzę, że słabą bo sam mam od nich wagglery i sobie chwalę. 

Napisano (edytowane)

Wczoraj po napisaniu usiadłem jeszcze nad zestawem i zmieniłem obciążenie. 2 x 0.07 0.112 0.177(od haczyka do spławika). Przytopiłem antenkę tak że dwa segmenty od dołu były w wodzie .Śruciny przesuwałem w trakcie łowienia i próbowałem łowić z obapadu. Osobiście nie widzę czemu style mają być takie fajne kupię jutro jak będą i może zrozumiem. Próbowałem dzisiaj łowić ale nic. Nie wiem czy to moja wina czy ryby nie żerują. Oprócz mnie łowiły jeszcze 3 osoby jedną na spinning lekki a 2 pozostałe na spławik. Z rozmowy wynika że u nich też cisza. Osobiście nie zauważyłem jakich kolwiek oznak aktywności. Robak był w całości żadnych popukiwań, pustych brań. Martwa wodą normalnie. A do tego podczas przesuwania śrucin zerwałem żyłkę(chciałem przesunąć wszystkie 4 na raz). No trudno zestaw zrobię jutro , polenie się. W poniedziałek znowu się wybieram ale nie wiem gdzie. Mam zagwozdkę czy opuszczać to miejsce czy dać mu drugą szansę. 

6 godzin temu, zwykły michał napisał:

powtarzalność mają Chińczycy

Michał spławików mam 3 z czego każdy ma różną wyporność do dego mam 10 sztuk jakiś ale pokrytych badziewnym lakierem. Chwaliłem się nimi kiedyś w innym dziale. Nie wiem czy są zadługie używałem ich i dobrze się sprawdzały udało mi się ich nie bogubić ,zepsuć a pokryte są dobrym lakierem. Zamierzam w weekend skończyć kilka splawików i przetestować.20240202_170802.thumb.jpg.b69f0c37cc7ea072342f8d6fd34f0fbb.jpg

Już czekaja tylko na malowanie i lakierowane zacznę od tych płociowych mocowanych na stałę i zrobionych z myślą o płoci , wzdrędze. Chyba widzisz które to modele co prawda wymagają jesze trochę szlifowania ale dzisiaj może uda mi się położyć z 2 warstwy farby. 

Edytowane przez mikolaj łódzki
Napisano
35 minutes ago, mikolaj łódzki said:

Osobiście nie widzę czemu style mają być takie fajne kupię jutro jak będą i może zrozumiem

Nie przesuwają się na żyłce, nie spadają tak jak małe śruciny i łatwiej je założyć. Takie są moje obserwacje.

38 minutes ago, mikolaj łódzki said:

Wczoraj po napisaniu usiadłem jeszcze nad zestawem i zmieniłem obciążenie. 2 x 0.07 0.112 0.177(od haczyka do spławika). Przytopiłem antenkę tak że dwa segmenty od dołu były w wodzie .

Powinien wystawiać jeden segment.

40 minutes ago, mikolaj łódzki said:

Nie wiem czy to moja wina czy ryby nie żerują. Oprócz mnie łowiły jeszcze 3 osoby jedną na spinning lekki a 2 pozostałe na spławik. Z rozmowy wynika że u nich też cisza.

To, że inni nie łowią jest mizernym wyznacznikiem aktywności ryb. Często to nam nie bierze a inni łowią co chwila. 

Jest wczesna porą roku i jedzą mniej ale zbliża się tarło, woda się ociepli i będzie więcej brań. 

Napisano
47 minut temu, zwykły michał napisał:

Nie przesuwają się na żyłce, nie spadają tak jak małe śruciny i łatwiej je założyć. Takie są moje obserwacje.

Dzięki ;)

52 minuty temu, zwykły michał napisał:

Powinien wystawiać jeden segment.

Wiem wieczorem nie miałem już siły się bawić z znalezieniem idealnego ustawienia. Spławik jest super ale ma za cienką antenkę. 

 

53 minuty temu, zwykły michał napisał:

Jest wczesna porą roku i jedzą mniej ale zbliża się tarło, woda się ociepli i będzie więcej brań. 

Wiem dlatego dochodzę do wniosku że za wcześnie zaczołem trochę. 

Napisano (edytowane)

@zwykły michał @wind Jakie sprawdzały się wam kolory korpusów  spławików? W  którejś z książek przeczytałem że powinien być biały ale jednak większość spławików korpusy ma w kolorach innych sam używałem z powodzeniem czarnego więc nie wiem. 

Antenki pomaluje na czarno ,zebrę ,biało, i może klasycznie na pomarańczowy zrobię taki eksperyment.

Biały podkład się suszy 20240202_200518.thumb.jpg.f7cd82f486d6b29a47da54b25718cc14.jpg

Edytowane przez mikolaj łódzki
Napisano
5 minutes ago, mikolaj łódzki said:

Jakie sprawdzały się wam kolory korpusów  spławików?

Nie zauważyłem różnicy a używałem białych, czarnych, niebieskich i pewnie innych.

1 hour ago, mikolaj łódzki said:

Spławik jest super ale ma za cienką antenkę. 

Dzięki temu jest bardziej czuły ale nadaje się tylko do lekkich przynęt typu białe robaki. Kukurydza się nie sprawdzi.

1 hour ago, mikolaj łódzki said:

Wiem dlatego dochodzę do wniosku że za wcześnie zaczołem trochę. 

Ludzie łowią spod lodu ;)

Napisano
1 godzinę temu, zwykły michał napisał:

Dzięki temu jest bardziej czuły ale nadaje się tylko do lekkich przynęt typu białe robaki. Kukurydza się nie sprawdzi

To wiem większym problemem jest fakt łatwego przytapiania przez wiatr. Używałem kiedyś spławików od Górka ogólne słabo mi leżały ale miały fajną antenkę na tyle cienką że ładnie wskazywały brania ale na tyle grubą że wiatr jej nie zatapiał no była w punkt ta jest ciut za cienką niestety. Moje będą miały ciut za grubą. Zrobiłem ją z bambusa /wykałaczki. Więc i tak źle i tak nie dobrze . Ale jest kolejny powód aby strugać :D

 

1 godzinę temu, zwykły michał napisał:

Ludzie łowią spod lodu ;)

Ale robią to w zupełnie inny sposób a filigranowość zestawu jest znacznie większą niż w moim przypadku. ;)

 

1 godzinę temu, zwykły michał napisał:

Nie zauważyłem różnicy a używałem białych, czarnych, niebieskich i pewnie innych

Dzięki :)

Napisano

Generalnie korpus ciemny z dołu, czarny lub granatowy.

Jak skończysz daj znać, jestem zainteresowany choć jedną sztuką.

Napisano
1 hour ago, mikolaj łódzki said:

To wiem większym problemem jest fakt łatwego przytapiania przez wiatr. Używałem kiedyś spławików od Górka ogólne słabo mi leżały ale miały fajną antenkę na tyle cienką że ładnie wskazywały brania ale na tyle grubą że wiatr jej nie zatapiał no była w punkt ta jest ciut za cienką niestety.

Wiatr zatapia bo żyłka leży na powierzchni i kiedy płynie fala to ciągnie za sobą spławik. Nie zawsze tak się dzieje ale to chyba zależy od wyporności spławika. Nie będę tworzył na siłę teorii. 

Kiedy wieje możesz łowić z lekkim wagglerem tzw frangielka. Waggler nie zatonie od wiatru.

Napisano
12 godzin temu, zwykły michał napisał:

Kolekcjonujesz spławiki? 

Kolekcjoner jest zwykle tylko lekko szurnięty, u mnie to poszło wiele, wiele dalej ;)

29 minut temu, mikolaj łódzki napisał:

Wind masz coś konkretnego na myśli? Wagler,lekki na płoć , z grubszą antenką na karasia ,lina ? 

Nic konkretnego, i tak zazwyczaj spławiki domowej roboty wody u mnie nie oglądają. Są tylko dwa, których używam/używałem w codziennym wędkowaniu, od Docia z antenką wymienną na świetlik i od Pawła Spławika mam taki jeden do bata. Reszta jest bezpieczna :)

 

Napisano
2 hours ago, mikolaj łódzki said:

Wind masz coś konkretnego na myśli? Wagler,lekki na płoć , z grubszą antenką na karasia ,lina ? 

W sumie to nie do mnie pytanie ale dorzucę coś od siebie.

Swoje wagglery dobieram do przynęty. Grubsze antenki do przynęt typu czerwony robak albo kukurydza. Cieńsze (włókno węglowe/szklane) do białych robaków albo pszenicy. 

To tak bardzo ogólnie bo wożę kilkadziesiąt sztuk na wszelki wypadek a używam mniej niż pięciu modeli :)

1 hour ago, wind said:

Kolekcjoner jest zwykle tylko lekko szurnięty, u mnie to poszło wiele, wiele dalej ;)

U mnie też. Dobrze, że nie jestem sam.

Napisano

@zwykły michał byłem w sklepie i styli nie mieli będę musiał zamówić. Alw zmieniłem zestaw. Do wyważenia spławika używałem najmniejszych śrucin (osiem śrucin w rozmiarze 8 czyli jakieś 0.07g). Niestety 8(a siedem zostawiało 3 segmenty podan wodą ) śrucin przeżyło spławik więc wziołem nóż  delikatnie uciołem kawalątek z każdej śruciny aż doszedłem do efektu który mnie zadowolił. Zgodnie z radą Michała zostawiłem jeden segment. Oprócz tego pszenicy nie schowałem do lodówki ale dałem jej fermentować w pokoju 2 dni i ma bardzo interesujący zapach. :) 

Śrucina sygnalizujaca jest w odległości 20 cm od haczyka (16). Resztę zamierzam zgrupować 30 cm od sygnalizującej i 20 od spławika. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...