Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Mam małą prośbę al napiszę od początku choć długo się przed tym opierałem. Nie miałem okazji pomacać tej nowej serii ale opis wyraźnie kłóci mi się ze zdjęciami. W opisie jest napisane, ze to kontynuacja doskonałej wcześniejszej serii. I to prawda, Jaxon Genesis zasłynął ze swojej wręcz nieprzebitej wytrzymałości i bardzo niskiej ceny gdyż to był szklak usztywniony oplotem kevlarowym. Teraz piszą o węglu i tu mi się całkowicie nie zgadza kolor tych wędzisk. Gdybyś mógł zrobić zdjęcia tak z 15 - 20 cm od blanku i przesłać mi, to byłbym niezmiernie wdzięczny. Zdjęcia z kilku miejsc, przy uchwycie, łączeniu i przelotce.
  2. Nie ma lżejszej formy feedera. Feeder jest jeden a reszta to robota marketingowców. Pierwszy feeder miał cw do 20 g! Ważne aby wędkarz wiedział do czego mu wędzisko potrzebne, jeśli nie wie to szuka. Gdy szuka i pyta do dostał dobre rady i nie ma potrzeby kombinowania. Zapytam wprost. Co zrobisz z taką wykałaczką do 40 g gdy sama sprężyna waży ok 10 g a zanęta w niej 15 g (mała) lub 25 g (standardowa). Chcesz zarzucać na ok 40 m a więc dynamicznie. Przy dynamicznym rzucie masa podlega przeciążeniu ok 2 G. Jeśli wędzisko jest z wytrzymałością na styk to może złamać się już przy rzucie i widziałem takie rzeczy nad wodą kilkukrotnie. Brania pokazuje sama szczytówka a nie wędzisko. Równie dobrze mógłbyś przyczepić samą szczytówkę do kija od miotły i też byś widział dobrze brania. Inną sprawą jest sam hol ale Tobie chodzi o widoczność brać. Mocniejszym wędziskiem spokojnie obsłużysz cięższe zestawy i różne wody, do tego swoboda wyboru samych zestawów, nawet tych mocniejszych i spokój w głowie jeśli w łowisku występują już okazałe sztuki - wędzisko wytrzyma i nie będziesz musiał biegać wzdłuż brzegu za rybą jak zdarzyło się to niektórym spinningistom gdy na spinning light z główną 0,14 mm nieoczekiwanie wziął pięćdziesiątak boleń lub sandacz.
  3. Docio

    jaka to ryba?

    Dolne też. A skoro ponownie zacząłeś to dopisz dlaczego się nie zgadzasz ze stwierdzeniem - to jest jaź. Na razie podsumowałeś życzliwą pomoc jako bzdurną opartą na niewiedzy osób piszących. Sam nic nie zaprezentowałeś i nadal epatujesz jedynie swoim "świętym przekonaniem", że to nie jaź, bo sam nie masz pojęcia o uwarunkowaniach ichtiologicznych odbiegających od atlasowych rycin. A ze swojej strony napiszę jedno - spójrz na linię boczną i biegiem do biblioteki douczyć się a nie obrażać innych.
  4. Kijek wręcz legendarny, ten Golden Lion, i można śmiało poprzeć twój zamiar. Zapomnij o koszyczkach. Podszarpywanie koszyczka na zamulonym dnie aby opróżnić go z zanęty, to podnoszenie osadów, a to z kolei nie kusi lecz odstrasza ryby, które najzwyczajniej chronią skrzela przed zabrudzeniem. Zapomnij o koszyczkach zastosuj sprężyny zanętowe a jak dobrze poszukasz to sprężyny małe. Z zanętą dojdziesz do wprawy i sprężyna będzie się opróżniać od uderzenia w wodę a zanęta spokojnie sama opadnie i będziesz miał zanęcone. Od początku doprawiaj firmówki w grubsze frakcje jak kuku, pęczak lub makaron gwiazdki. Da Ci to większą możliwość zastosowania przynęt. Jeśli faktycznie w łowisku masz metr mułu, to obojętne czy to będzie to koszyk, czy sprężyna, będą one grzęznąć w mule a przy okazji ściągać za sobą przypon. Pamiętaj aby zastosować dłuższy przypon, nawet metr. Nawet zapobieżenie wszelkim przeciwnością nie zapobiegnie podnoszeniu osadów i tym samym odstraszaniu ryb. Podsumowując. Łowisko z taką ilością mułu jest dość niewłaściwe dla metod typowych dla ciężkiej denki. Nie ma cudów, podczas łowienia ryby będą bardziej płoszone niż wabione. Według mnie odpowiednią techniką na takie łowisko jest match.
  5. Jakie pokrętło? Jaki metal? Bądź precyzyjny bo dostaniesz taką samą odpowiedź i to my będziemy ci źli.
  6. Docio

    Spławikowe 2019

    Typowy bastard, mieszanka płoci z czymś ale na pewno nie ze wzdręgą. Popularna nazwa z jaką się spotkałem dla tego typu rybek to krasnopiórka. A smaczku dodaje fakt, że płoć i wzdręga wycierają się w różnych okresach.
  7. I tak trzymać. Pisać można różne rzeczy a jak samemu się zainteresuje to wszystko wiadomo. Nie Ci służy i daj znać z pierwszej próby.
  8. A pamiętacie Prexera? Wystarczyło poprawić hamulec i zmodyfikować wielkość szpuli. Miałem dwa 1110, w obu posypał się hamulec.
  9. Spławiki częściowo dociążone (loaded), są mniej odporne na wpływ fali. Mam u siebie coś z Experta i...skoro mam to nie mam powodu na nie narzekać.
  10. Jest i link, prosto na stronę ZG PZW. KLIK Tak, RAPR PZW podawany na stronie ZG PZW obowiązuje wszędzie, Nazywam go ramówką, gdyż są częste odstępstwa w formie obostrzeń. Na przykład przymus stosowania haków bezzadziorowych, większe wymiary ochronne ryb, dłuższe okresy ochronne ryb, zakazy stosowania określonych przynęt, itp a wszystko ujmowane w zasadach połowu danego Okręgu. Ustępstw być nie może.
  11. Osobiście nie macałem tego Experta ale miałem bardzo podobny Dragona. Był to ostatni spławik jaki kupiłem od jakiejkolwiek firmy i był to najgorszy spławik w moim życiu. Zdarza mi się kupić niefirmowe od pasjonatów albo sam sobie robię, bo to najlepsze. A na sobotę - połamania
  12. Każda opinia jest ważna. Może akurat w tym kołowrotku coś zmienili w kwestii wodzika, który wreszcie spełnia swoją rolę. Jednak zdania o mechanizmie nie zmienię - kicha. "Co ciekawe przez chwilę dokładnie taki sam kołoworotek miała w ofercie firma Konger i kosztował coś około 250 zł. Porównywaliśmy oba łącznie z bebechami." A wszystkie zrobione przez małe żółte rączki...
  13. Niestety nie, ramówka RAPR PZW obowiązuje wszędzie. Mogą jedynie być jeszcze większe obostrzenia ujęte w zasadach połowu ale ulgi nie. A za pierwszy błąd przepraszam. Gdybyś nie podał linku, za co dziękuję, to byłbym może winny kary na łowisku. Wniosek jeden, muszę częściej zaglądać i sprawdzać zmiany.
  14. Jest zimno, jeszcze jest wiosna. W zeszłym roku, o kórym wspominałeś, od ostatnich dni kwietnia do końca maja było 30°C a w czerwcu przyszło ochłodzenie. Ja w ogóle nie dodaję ziemi a zanętę sklejam mielonymi płatkami owsianymi. Kuku konserwowa jako luźny dodatek w objętości a aromaty według tego co mi się w nocy przyśni.
  15. No to namieszałem, ta poprawka dla członków uczestników mi umknęła. Tak, niestety ale będziesz musiał posiadać Kartę Wędkarską, choć nie musisz mieć opłat licencyjnych. Zapis zmienił się tylko w końcówce. Posiadanie Karty Wędkarskiej przez syna uprawomocni się dopiero po jego skończeniu 14 lat o ile syn jest członkiem PZW. Jeśli nie jest to dalszy zapis jest aktualny.
  16. No to sprawdził się trzeci wariant. Radosna twórczość projektantów. Zasadniczo, gdyby antenka była cieńsza to spławik byłby "na falę" o czym świadczy zdecydowanie wycieniony korpus w górnej części. I możesz go tak stosować wyważając tylko do końca korpusu. Fala będzie się niemal bezboleśnie przelewać przez antenkę i nie zmieniać zanurzenia spławika, czyli gruntu. Niestety na wietrzyku będzie miał tendencję do pokładania się i przesuwania na łowisku. Czasem jest to porządane, częściej nie. Możesz też wyważyć go pod czerwone pole i będzie spełniał rolę wspomnianą przez Jotesa i Michała.
  17. Na stronie ZO PZW Katowice w zasadach połowu nie znalazłem odstępstw od ramowego RAPR PZW. Jeśli czytałeś to podaj link, sprawdzę. Jeśli chodzi o RAPR PZW to: - jeśli syn posiada Kartę Wędkarską i należy do PZW, to nie ma potrzeby abyś posiadał Kartę Wędkarską. Według zapisu § 1 ust 5: "Członek PZW do 14 lat ma prawo wędkować z następującymi ograniczeniami: w ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilościowym i wagowym, wyłącznie pod nadzorem osoby uprawnionej do opieki." Nadzór osoby uprawnionej do opieki a nie posiadającej kartę wędkarską. - jeśli syn nie należy do PZW §1 ust 6, to: "Młodzież niezrzeszona w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu ryb swojego opiekuna metodą spinningową lub muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę. b) w ramach uprawnień stanowiska i dziennego limitu połowu ryb swojego opiekuna, mają prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę." I tu bez Twojej Karty Wędkarskiej się nie obejdzie a także wykupionych licencji na wody PZW. Dopiero gdy skończy 14 lat, według daty a nie rocznika choć różnie to jest traktowane, to według § 1 ust 4: "Prawo do samodzielnego wędkowania ma wędkarz, który ukończył 14 lat, z tym że młodzież do 16 lat nie ma prawa do wędkowanie w porze nocnej bez nadzoru osoby uprawnionej do opieki."
  18. JKarp plus za propozycję ale całkowicie odradzam. Worm shaft został masowo wprowadzony w kołowrotkach Tica. Szajs jakich mało a wodzik wyginał się od lekkiego stuknięcia w szpulę i blokował cały mechanizm. Miałem okazję naprawiać takie dziwadła i pierwsze co robiłem to wymieniałem oryginalny wodzik ze "spinacza biurowego" na nierdzewkę 0,3 mm.
  19. Napisz jakie regulaminy czytałeś, czyich dzierżawców, bo to indywidualna sprawa każdego gospodarującego.
  20. Gust ma na pewno znaczenie tak jak pragmatyka wynikająca z praktyki. Czy właściwie wyważasz, czy nie, to zależy wyłącznie od spławika. Może być tak jak piszą koledzy, że jest na brania leszczowe, a może być tak, że jest to spławik na falę, czyli nie reagujący na nią. Bez zdjęcia się nie obejdzie. Model Expert 203-70 to w zasadzie kilka różnych spławików i nie chodzi mi o paski i ich ilość. Podejrzewam, ze chodzi o wagglera w tej wersji i wtedy to faktycznie jest to spławik głównie do brań podnoszonych.
  21. Oooo, święte słowa. Patrząc na zdjęcie Wartburga licho wie, które stara się on przyrządzić, albo mu się tylko wydaje, że przyrządza.
  22. Gdy konopie są dobre to widać jak z boku powyłaziły im takie małe kremowe kiełki.
  23. Z tamtego okresu to tylko katuszki albo taki jaki niedawno wstawiłem na zdjęciu, ale w którym poście, nie pamiętam. a znalazłem
  24. Przełożenie przekłada się bezpośrednio na wytrzymałość zębatek. Im większe tym ząbki mniejsze a przez to słabsze. Cena na rachunku przedstawiona rybie nie zrobi na niej wrażenia. Z drugiej strony kołowrotki spinningowe również kładą nacisk na poprawne zwijanie linki a to wymusza coraz zmyślniejsze mechanizmy o mocy spinacza biurowego. Ilość łożysk tocznych to również wróg wytrzymałości kołowrotka, łożyska ślizgowe są o wiele wytrzymalsze, choć trudniejsze w utrzymaniu. Zauważ, że naprawdę mocne kołowrotki mają 3-4 łożyska toczne a reszta to ślizgowe. Metalowy korpus ma tą przewagę nad tymi "węglowymi", że pod dużym obciążeniem nie zmienia się geometria i wszystko pracuje zgodnie z założeniem. Plastyk wystarczy że się trochę ugnie i geometrię szlag trafia a przez to wzrasta siła potrzebna do holowania a elementy wyrabiają się nieosiowo. O wygniecenach w gniazdach łożysk nawet nie wspominam a powstałe luzy są irytujące. A przy okazji. Sum ma mnóstwo drobnych ząbków i poszatkuje Ci dłoń, bez kevlarowej lub podobnej rękawicy nawet nie myśl o łapaniu go za pysk. I może jeszcze jedno. Jak kupisz porządny mocny kołowrotek, to przy deklarowanej ilości wypadów i konserwacji co 3-4 lata, posłuży Ci do końca życia, a może nawet wnukom.
  25. No to żeby nie było, że nie pomagamy. Alternatywa dla propozycji autora.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...