-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Jotes zaskoczyłeś mnie spławikiem Rive. Różnica 1g to dla tej firmy prawdziwa porażka. O Traperze nie ma się co rozpisywać, to najzwyklejsza niedoróbka i miałeś albo pecha, albo taka jest strategia firmy na eliminowanie strat z produkcji. Co do markera to aby Ci służył jak najlepiej. Osobiście nie jestem przekonany do olejowych, gdyż musiałbym znać pełną specyfikację czy aby nie niszczy żyłki tak jak popularne i powszechne acetonowe. Gdybyś "puścił farbę" w czasie którejś rozmowy telefonicznej to od razu poleciłbym Ci foliopis, który właśnie przeznaczony jest do nanoszenia oznakowań na materiałach z poliestru i poliamidu, czyli materiałów, z których robione są żyłki. Cena też jest zbliżona 5-8zł/szt. Osobiście za Stabilo OHPen universal czarny zapłaciłem niecałe 6zł i używam do pisania na folii od ponad roku. Na strunówkach napisy muszę poprawiać po miesiącu choć macam je codziennie. Napisy bez problemu wytrzymują też na torebkach, które "wpadają" z produktami do zamrażarki.
-
No daj spokój z tą skromnością. Przecież Wrocław ma tyle miejsc, z których historia aż się wylewa, że nie jedno miasto może pozazdrościć.
-
Zmiana musiała nastąpić całkiem niedawno. Dopiero po Twoim poście, w niektórych sklepach zauważyłem zmiany. Wcześniejszy podział 300/400 - 4.8:1, 450 - 4.3:1, 500 - 4.5:1 został zastąpiony na: 300/400 - 5.0:1, 450/500 - 4,5:1. Nie jest to dobre rozwiązanie dla dwóch mniejszych i świadczy o trendzie jaki jest w europie aby kołowrotki gruntowe przypominały betoniarki. Małe i mocne kołoworotki to już realna przeszłość i za kilka lat gruntowcom będzie można zaproponować cokolwiek od rozmiaru 500 w górę, czyli grunt, karp, sum i surfcasting zostaną zrównane do jednej oferty.
-
RAPR czyli Regulamin Amatorskiego połowu Ryb
Docio odpowiedział Nicco Puccini wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Na szybko odnotowałem dwie nieprzyjemne zmiany, w tym ta podana przez Ciebie, kilka całkiem pozytywnych oraz jedną, w którą będę musiał się wgryźć, bo to zaskoczenie totalne. -
Pas. Wszystko jest na forum i bardzo niedawnych tematach. STOP lenistwu.
-
Piotr01 musisz postarać się nieco uważniej czytać forum o ile w ogóle je czytasz. Odpowiedź o mieszanie zanęt z gliną jest akurat na forum w prowadzonej dyskusji o zanętech i atraktorach. Mieszanie pelletu z gliną może mieć sens o ile wiesz co chcesz osiągnąć, bo tu nic o tym nie napisałeś. A w sprawie kulki proteinowej i feedera to już odpowiedziałem w poprzednim poście - nik nie może Ci zabronić.
-
Spinningowe łowy 2011-2018
Docio odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Dzięki. Nie bywam tam, gdyż dawniej zawsze był mocno oblężony a widok bardziej industrialny niż przyrodniczy. Ale jak się nie ma co się lubi... -
Spinningowe łowy 2011-2018
Docio odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
To zalew w Żyrardowie? -
2mm to byłby "cały kosmos". Tam jest luz może 0,3-0,5mm jak w każdym innym z 95% kołowrotków być powinien. Powinien, gdyż jest tam sprężyna zamykająca kabłąk i gdyby nie ten luz, to nie mogłaby poprawnie pracować. Te 5% pozostałych kołowrotków ma inny mechanizm zamykania kabłąka i luzu być nie musi, ale to raczej dość stare kołowrotki sprzed 20-tu lat.
-
Oryginał miałby wartość kolekcjonerską a to jest wymierne proporcjonalnie do napalenia nabywcy. Jest to jednak składak, dolnik tonkinowy, góra włókno szklane i według mnie jeśli przedstawia jakąś wartość to tylko dla właściciela.
-
I niech ktoś mi napisze, ze nie miałem racji z marketingiem. Jak jakaś firma wypuści wędzisko dedykowane na łowiska komercyjne, to od razu znajdzie się grupa entuzjastów użytkowników, a po chwili narodzi się teoria, że wędzisko specjalnie skonstruowano na stawy. Piotr01 a odpowiedz mi, czy jest ktokolwiek, kto może Ci zabronić tym wędziskiem łowić w rzekach, stawach, jeziorach a nawet kałużach jeśli masz taki kaprys?
-
Pensetą.
-
I uważasz, że w ten sposób ominiesz całą tę wiedzę, o której pisałem w poprzednim poście? Życzę powodzenia.
-
Eeeeee, ja chyba nie rozumiem. Po co razem mieszać cocobelge z melasą i mlekiem w proszku oraz konopiami? Każdy dodatek ma inne działanie, aromat a i o przeznaczeniu też trzeba wspomnieć. Pisząc krótko na pytanie główne w wątku - tak, możesz mieszać wszystko ze wszystkim bo nikt Ci tego zabronić nie może ale po co? Zanęta lepsza z tego nie wyjdzie a może wyjść coś całkiem odwrotnego.
-
Przemoczyć jak i niedomoczyć da się każdą zanętę. Przemoczona zanęta najczęściej zamienia się w gęste półpłynne bloto. Mocno przemoczona najzwyczajniej płynie. W zależności od ilości dodanych składników wiążących lub będących w składzie zanęty, mogą się w przemoczonej zanęcie zrobić "kluchy", które bardzo ciężko przetrzeć przez sito. Kilka dni temu w innym wątku było o tym właśnie pisane. Z kolei niedomoczona zanęta powoduje rozpadanie się kul po rzucie co skutkuje zanęcaniem w linii od brzegu i jest bardzo niekorzystne. Te wiadomości to podstawy wiedzy o zanętach, do których należy jeszcze kilka etapów nauki. Kolejny etap to sposoby pracy zanęt dennych oraz smużących i dlaczego taki podzial istnieje. Następny to dopasowanie rodzaju zanęty do danego gatunku ryby lub ich grupy. Na koniec aromaty, ich rodzaje i dawkowanie. Jako zapoznany z podstawami o zanętach możesz przejść do kolejnego etapu, czyli kombinacji zanęt dennych ze smużącymi, dodatków specjalnych oraz ich właściwości oraz wykorzystania poszczególnych składników zanęty własnej kompozycji z uwzględnieniem naturalnych potrzeb poszczególnych gatunków. Jednak aby dotrzeć skutecznie do tego etapu konieczne jest poznanie monografii gatunkowej, czyli znajomości życia i żerowania ryb, a to nie jest proste.
-
Castlebravo chyba nie spodziewałeś się, że ciężka zanęta denna sama "rozmiecie" się po dnie. Nie taka jej rola a już na pewno nie powinna smużyć, uwalniać składników do powierzchni, bo to zupełnie inna zanęta. Zanęta denna to gruboziarniste, ciężkie składniki i aktywne aromaty a nawilżenie służy wyłącznie możliwości sklejenia jej w kule i podanie na łowisko.
-
Redakcja mija się z prawdą czy poprostu manipuluje faktami??
Docio odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
Kontynuacja wątku Winda ciąg dalszy. -
Nie ma. To znaczy są ale w dzisiejszych czasach "porządna firma" nie istnieje ponieważ system kontroli wyrobów gotowych po prostu leży. Tak się składa, że całkiem niedawno (marzec) zmuszony byłem wymienić padnięty aku po awarii autoalarmu. Pogadałem, poczytałem i chciałem kupić Bannera tak jak w 2010 do Fiesty, bo się sprawdził. Niestety po informacji, że Austryjacy przenieśli produkcję do Chin w 2013 zacząłem szukać aktualnych opinii. No i opinie negatywne wzosły lawinowo. Także pozostaje jedynie szukać dobrego aku u Japończyków, bo choć i oni mają produkcję w Azji, to mimo wszystko mają lepszy nadzór oparty na wzorcu amerykańskim a nie europejskim.
-
Wyjaśniło się w kolejnym poście - u Niemców. Nic się nie przejmuj, jak człowiek musi znać przepisy z kilku państw, to nic dziwnego, że mu się niektóre rzeczy kojarzą. Gorzej by było gdyby ktoś u nas coś po cichu wprowadził, co jest jak najbardziej możliwe. Szpifa co do prostowników z wentylatorami to nie tak do końca, że są konieczne. Wszystko zależy od rozwiązania konstrukcyjnego, które z góry określa system chłodzenia. Sam wybór podstawy zmiany napięcia opartej na triakach lub tyrystorach deprymuje temperaturę roboczą układu tak i jak zastosowanie 5W rezystorów na wejsciu, które grzeją jak farelki. Mała obudowa dodatkowo powoduje kumulację ciepła i stąd konieczność dołożenia chłodzenia aktywnego poza oczywistym pasywnym. Podobnie zastosowanie właściwej, dobrej elektroniki, która ma minimalne straty podczas przekształcania napięcia w ciepło. To właśnie dość prymitywne, maksymalnie uproszczone i z zastosowaniem minimalnej ilości elementów układy podczas pracy zamieniają się w grzejniki i wymagają dodatkowego chłodzenia. Nikt też mnie nie przekona, że mikroprocesory wymagają aktywnego chłodzenia. Mikroprocesor w prostowniku ma za zadanie jedynie sterowaniem podukładów a porządnie wykonany, we właściwej dla siebie obudowie wytrzyma spokojnie i 125°C. Właśnie tak jest w zasilaczach do laptopów, które nie posiadają żadnych wentylatorów a potrafią podawać w mocy ciągłej i 100W. Taka moc to odpowiednik prostownika podającego 8A, które mimo wszystko nie jest ciągłe i dość szybko spada do 6A by po góra dwóch godzinach osiągnąć 3A stałego ładowania.
-
O, a o tym to ja pierwszy raz. Daj namiar, gdzie to oficjalnie napisane, bo w żadnych ustawach lub rozporządzeniach nie ma takiego zapisu.
-
Generalnie Szpifa ma rację, problem lezy w szczegółach. Do aku żelowych tylko ładowarki do nich przeznaczone, gdyż są inne prądy ładowania i kontroli. Twój ZAP to kwasówka. Einhell 10A jest prostownikiem odpowiednim choć niewłaściwym. Niewłaściwym dlatego, że automat z taką rozpiętością prądową ładowania nie wyrobi. To wręcz nierealne aby prostownik mógł obsłużyć aku od 5 do 200Ah, gdyż różnica początkowego prądu ładowania jest ogromna a zapanować nad tym nierealne, przynajmniej w takim budżetowym automatycznym prostowniku. Mało kto wie, że prostownik 10A pierwszy prąd podaje ok 6A i dopiero zaczyna "badać" stan akumulatora. No dobra, dość o tym. Z tego co napisałeś to nie wina akumulatora lecz prostownika. Coś się w nim spartoliło i wpierw przepuścił całe napięcie, stąd to gotowanie a konkretnie elektroliza, a za drugim razem już nawet nie zadziałał, bo coś się w nim najzwyczajniej sfajczyło nie wytrzymując obciążenia. Bardzo możliwe, że po zagotowaniu elektrolitu będzie on do wymiany. Warto też sprawdzić, czy aby przypadkiem izolacja pomiędzy płytami nie "zdechła" ale to już u elektryka. Z drugiej strony można by się zastanawiać, czy warto na sprawdzenie i ewentualną robotę wydawać ok 100-150zł skoro za 350zł można kupić nowy i nie musi to być jakiś z super prądem rozruchowym, bo i tak z tego do elektryka nie skorzystasz. A jeśli padła izolacja pomiędzy płytami to i tak do wywalenia. Co do prostownika to poszukaj naszego wytwórcy robiącego głównie na eksport, czyli Alpine. Pamiętaj, że prąd roboczy nie powinien być wyższy niż 10% pojemności aku a nieco mniejszy wyjdzie mu na zdrowie, znaczy aku a nie prostownikowi.
-
No to otwarcie sezonu udane. Nie ukrywam, że mnie tym napędem zaintrygowałeś. Jeszcze o czymś takim nie słyszałem i bardzo mie to ciekawi.
-
Nooooo Siostro. Ta płotka to na zachętę udanego sezonu ale linków to Ci zazdroszczę. Takich jeszcze nie złowiłem. Gratulacje.
-
To jest czarny humor urzędników miejskich, bo przecież ktoś zatwierdził i plany, i wykonanie prac. Gdyby w urzedach zatrudniali w sekcji inwestycyjnej lub jak ona się tam nazywa odpowiedzialna za budownictwo i infrastrukturę, na stanowiskach kontrolnych lub doradczych niepełnosprawnych na wózkach, to i bezrobocie w tej grupie by spadło, i wszelkie takie bezmyślności drogowe by nie zaistniały, a wszystkie budynki publiczne miałyby właściwe udogodnienia dla niepełnosprawnych, zgodne z prozą życia a nie jedynie z normami.
-
A muszą być koniecznie leszcze? Teraz gdy są w szczytowym okresie tarła? Odpuść im może do połowy maja a zapewne znów je znajdziesz na głębokiej wodzie.
