Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Docio

    Teleskop do spławika

    Prawdziwa bolonka według mojej oceny (i nie tylko ) musi spełniać kilka wymogów. Blank - koniecznie węglowy bez jakichkolwiek dopisków w stylu composite, bo to już czysta węglówka nie jest. Waga - złota zasada węglówek to taka, że waga dobrego wędziska wynosi około połowy długości. Dziwne, bo jak porównać centymetry z gramami ale to proste. Jeśli wędzisko ma 500cm długości to waga powinna być około 250g, a to daje nam pewność, że jest węglowe. Waga takiego wędziska może wynosić 280-300g a to wskazuje, że produkcja była niedbała i lali lakier bez opamiętania lub zastosowali ciężkie (tanie) przelotki, ciężkie (zdecydowanie tańsze i słabsze) maty węglowe lub cokolwiek innego, co spokojnie podciągniemy pod wyrób nie najwyższych lotów za to cena jest zawyżona. Żywicy nie da się lać bez umiaru i mniejsza waga jest jak najbardziej wskazana ale portfel może tego nie wytrzymać. Przelotki - na pierwszy rzut oka nietypowe, zdecydowanie "odstające" od blanku jakby w ogole nie pasowały, jednostopkowe i w ogóle jakby takie bazarowe druciaki. Pierścienie powinny być małe, cienkie, delikatne a nie grube, gdyż grube (2-3mm) są zwykłymi ceramicznymi i z lekkimi przelotkami SiC nie mają nic wspólnego. Zasadniczo co najmniej trzy przelotki dodatkowe-ruchome, dwie na szczytówce i jedna na składzie poniżej. Może być układ 3 + 2 dodatkowych przelotek, który spotyka się w wędziskach z cw do 35g. Uchwyt kołowrotka - żadnych kosmicznych rozwiązań, rację ma jedynie jak najmniejszy zwykły w formie kształtowanej blachy. Uchwyt musi być obowiązkowo umieszczony na pełnej gumowej podkładce. Brak takiej podkładki od razu dyskwalifikuje wędzisko. Niestety najczęściej jest umieszczony bardzo wysoko jak przystało na wędzisko dwuręczne do ciągłego trzymania ale trendy się zmieniają i co raz rzadziej widzi się takie rozwiązanie. To najważniejsze i faktycznie jedyne cechy jakie można stwierdzić gołym okiem, a którymi zawsze się kieruję w ocenie teleskopów. Wędziska składane są inaczej rozpatrywane i ważny jest przy nich konkretny typ dedykowany. Większość wędzisk składanych nie jest przeznaczona do ciągłego trzymania w ręku. A teraz ściąga. Przykład : wędzisko typu bat o długości 600cm. Waga: 800-1000g - szkalny zabytek 600-700g - wspólczesny szklak 400-500g - blank kompozytowy, im mniejsza waga tym lepsza konstrukcja 250-350g - węglówka poniżej 250g - węglówka kilkukrotnie droższa od standardowej ze względu na zastosowane materiały, technologię i precyzję. Pierwszy skład deprymuje długość transportową i najczęściej wynosi 120-140cm dla wędzisk od 500cm. W zależności od grubości wędziska ustalona jest zbieżność a to z kolei rzutuje na odcinek klinujący, który nie powinien być krótszy niż 10cm. Jest też specjalnie wzmocniony, czyli niestandardowo cięższy od reszty. Im więcej składów tym zbieżność większa i większa waga blanku nawet o 1/3. Jeśli taki bat występuje w długości 7/8/9m a każda kolejna długość podnosi wagę o 100g (najczęściej spotykany przykład), to dodatkowy dolnik może być węglowy ale jest to swoisty dopalacz a nie skład podstawowy. W takim przypadku drugi skład powinien być skonstruowany jako zwykły skład a nie wzmocniony, czyli waga powinna podnieść się o ok 60g a to wskazuje, że producent osiąga długość kolejnym dolnikiem.
  2. Docio

    Teleskop do spławika

    Hmmmm, żyłka klei się do blanku nie z powodu odległości pomiędzy przelotkami lecz dlatego, że blank jest mokry. Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest sucha szmatka, którą trzeba od czasu do czasu przetrzeć blank zwłaszcza rano, gdy wędzisko pokrywa się rosą. W czasie deszczu nic nie pomoże. Plątanie zestawu to w 90% błąd w konstrukcji samego zestawu a duże odległości pomiędzy przelotkami nie powodują klejenia się żyłki do blanku lecz zwisy, ściąganie zestawu i inne przypadłości. Tu z kolei powodem jest zbyt gruba i odkształcona (źle przechowywana) żyłka. Taka odkształcona żyłka faktycznie może powodować wszystkie problemy i doprowadzić do pasji. Twoje propozycje tak naprawdę nic Ci nie zmienią ani nie rozwiążą wspomnianego problemu. Odległości pomiędzy przelotkami w teleskopach są zbliżone dla danych długości i tak po kolei jak zapodałeś: 390-6, 400-8 (2 ruchome na szczytówce), 390-6, 380-6 (2 ruchome na szczytówce). To ostatnie wędzisko udaje bolonkę i wbrew temu co piszesz ma mniej przelotek, więc nie rozumiem wyboru. Pierwsze dwie to kompozyty za to trzecia...i tego również do końca nie rozumiem, gdyż według parametrów to zwykły szklak lub naprawdę sięrmiężny kompozyt. Jeśli mogę doradzić to kup w sklepie zwykłą ściereczkę z mikrofibry za 2zł, która skutecznie zbiera wodę, odczekaj kilka miesięcy i odłóż dość kasy aby kupić prawdziwą bolonkę 5m. Wtedy odczujesz różnicę w łowieniu bo kto może nam zabronić łowić zwyczajnie bolonką?
  3. No, za darmo nie przekazałem, więc splendor jakiś jest nienależny a jak już, to dla Winda.
  4. Docio

    Kite Fishing

    Hehehe. W prawie jest coś takiego, że jak nie ma konkretnej definicji to odwołuje się do opisu tradycyjnego. A faktem jest, ze definicji wędziska nie ma.
  5. A jasne, że są porządne sklepy. Jednak w Twoim konkretnym przypadku chodzi nie tylko o sklep lecz także o obsługę. Sklep na Twardej 42 w Domu Wędkarza, prowadzi Andrzej, wędkarz, który nie ma aż tak wielkiego wyboru lecz może sprowadzić wszystko w ciągu dwóch tygodni. Wszystko co jest w katalogu, który ma pod ladą i na pewno nie zedrze jeśli się z nim rozmawia i prosi o pomoc. Na pewno możesz śmiało udać się do Centrum Wędkarstwa na ul Wybrzeże Gdyńskie 2. Spokojni, kompetentni i nie zedrą bo sprzęt ma ceny na widoku ale operują tylko tym co aktualnie mają, więc nie będziesz musiała czekać. Problem jednak leży gdzie indziej. Nie jest istotne czy luby uda się na ryby trzy, czy trzydzieści trzy razy, akcesoria dodatkowe będą mu potrzebne i zakup samego wędziska może być mała częścią całości kosztów. Nie wiesz jak konkretnie łowi a wyposażenie na każdą okoliczność (mazury, rzeka), to zakup całego mnóstwa rzeczy, które mocno podnoszą koszty a w efekcie będą nieużywane. Niestety nikt nie odważy się doradzić konkretnych rzeczy bez kilku dość osobistych pytań i musisz być na to gotowa tak jak i na wydatek ok 300-500zł.
  6. Nie jestem karpiarzem ale domyślam się, że chodzi o przypon strzałowy. Cóż napisać poza tym, że ma być mocny, bardzo mocny lub nawet super mocny. O ile nie zrobi się błędów w węzłach, większość standardowych węzłów na plecionce rozwiązuje się, to chyba jest obojętne jakiej plecionki się użyje. To moje zdanie ale głowy nie dam jak to jest naprawdę w świecie magi i czarów, czyli karpiarzy. Osobiście nie zastanawiałbym się nad tą kwestią a kupił kilka gotowców, drogie nie są.
  7. Dawid absolutnie nie odbierz tego jako krytyki, ale czy te krętliki na pewno są odpowiednie? Mając praktykę gruntową z dużymi obciążeniami w żadnym przypadku nie stosuje się zwykłych krętlików ale zawsze łożyskowane. Dodatkowo przy połowie sumów łożyskowane i wzmocnione, a połowy w morzu to nie dłubanie płoteczek i jakaś większa ryba jest całkiem realnie do złowienia z marszu. Krętliki i kółka łącznikowe ze zdjęcia zwróciły moją uwagę ponieważ zestaw zawsze polegnie na elemencie najsłabszym a one nie wyglądają najokazalej.
  8. Zdrowych i wesołych Świąt Wielkiej Nocy 2015, chwil pełnych radości w gronie rodzinnym, mokrego dyngusa i zdrowych emocji nad wodą życzy Docio
  9. Na te cykadki to proszę się już nie ślinić. Aukcja skończyła się z końcem marca i nikt mnie nie przebił. Jednak nie traćcie nadzieji. Cykadki trafią w łapki Winda na ewentualnie kolejny konkurs forumowy, więc będzie szansa zdobyć je darmo.
  10. No to było z czym walczyć.
  11. Te ślepia zawsze mnie hipnotyzowały i napawały lękiem jednocześnie. Przebijam na 25zł.
  12. Jeśli jest brak własnego środka lokomocji to logicznym wydaje się konieczność kontrolowania komunikacji miejskiej. Na stronie ZTM znajdziesz trasy, przystanki i wszelkie aktualności odnośnie zmian tras lub imprez masowych blokujących komunikację. Jeziorko Gocławskie występowało w zezwoleniu jako woda drobna. Czy jednak cokolwiek tam pływa? Nie wiem, tak jak nie wiem, czy jest obecnie we władaniu PZW. Najlepiej sprawdzić na stronie ZO Mazowiecki gdzie znajdują się też inne, aktualne informacje. Wiem natomiast, że można ominąć ewentualną frustrację i przejechać kilka przystanków w stronę praskiego brzegu, na którym jest naprawdę sporo główek. Duży wybór jest jak najbardziej wskazany, gdyż w sobotę i niedzielę nad wodą jest naprawdę sporo wędkarzy i z tego powodu ja w te dni w ogóle nie łowię, mam dość czasu w tygodniu aby zaspokoić rządzę łowcy. Sprawdzenie wód to jedno a sprawdzenie rejonów wyłączonych z wędkowania to inna kwestia i warto też z nimi się zapoznać aby samemu nie zrobić sobie krzywdy.
  13. Trochę się jednak przejąłem. Mamuśka, pełna ikry jakby ją ktoś wypchał , była wyjątkowo łakoma ale bez żalu odciąłem haczyk. Nie traciłem jednak czasu poza fotką i nie zmierzyłem jej. Na "oko" miała około 25cm.
  14. Dziś, spokojnie o 08:00, ruszyłem do Portu Żerań, zarzuciłem zestaw i wstawiłem wodę na kawę. Do południa nic, nawet trącenia, za to niedługo po hejnale... Do 14:00 było jeszcze kilka bardzo zecydowanych brań. Tak zdecydowanych, że nie zdążyłem zaciąć nim spławik się wynurzył. Pora zmontować zestaw o wiele delikatniejszy, bo na pewno tam wrócę.
  15. Oczywiście, że tak, tak samo jak sama pogoda tyle, że nie ma bezpośredniego odniesienia. Nawet jak zima będzie cieplejsza, jak w tym roku, to ryby może nieco wcześniej przystąpią do tarła, gdyż więcej żerowały zimą i mniej traciły energii na przetrwanie, którą mogły wykorzystać na rozwój ikry. Ikra musi mieć czas na dojrzenie aby w ogóle coś się z niej wykluło. Na pewno cieplejsze przedwiośnie będzie miało wpływ na temperaturę wody i okres inkubacji ikry. Ryby, które gustują w ikrze, będą zawiedzione, gdyż ta w cieplejszej wodzie szybciej dojrzeje a narybek się rozpłynie i pochowa, jednak swoje musi odleżeć w brzuszkach.
  16. Kalendarz fenologiczny jest uniwersalny dla każdego regionu, gdyż odnosi się do roślin a nie temperatur i pogody. Różnice jakie wynikają pomiędzy zachodem, wschodem, północą, południem i centrum kraju w przejściach pór roku mają swoje odzwierciedlenie w rozwoju roślinności.
  17. Według mojej bardzo subiektywnej oceny prognozy ze strony Meteo.pl mają sprawdzalność ponad 90%. Praktycznie z innych prognoz nie korzystam z wyjątkiem strony Monitor Pogodynka , który podaje już zaistniałe zdarzenia, na podstawie których mogę prognozować stan wód. P.S. Przepraszam ale mimo zapewnień Winda BBCode nadal nie działa.
  18. A ja dziś miałem otwarcie sezonu. Niedawno wróciłem z portu Żerań. Dwa brania, zero ryb, 100% relaksu.
  19. @Andrzej jest większy sens w tym co piszesz. Często przeczytanie jakiejś jawnej bzdury uruchamia własciwe myślenie. @Kris to nie ja wymysliłem lecz ludzie, którzy już od PRL-u starają się walczyć z bezsensowną biurokracją. Co do znaczków to net sobie odpuść. Nie wiem z jakiego systemu korzystasz ale jeśli to windows zapewne jest bardzo podobnie lub wręcz tak samo. Z lewej na dole menu start -> programy -> akcesoria -> narzędzia systemowe -> tablica znaków i już masz wszystko, czego nie widać na klawiaturze. Klikasz wybrany znak on się powiększa a na samym dole okna ze znakami: po lewej jest kod jaki klawiatura wysyła do kompa a po prawej sposób w jaki można wpisać w większości edytorów tekstu. Piszę w większości, gdyż są takie, które zmieniają obłożenie klawiatury i wtedy nijak to nie działa. Koniecznie skorzystaj z suwaka w tym okienku aby przewinąć tabelę. Dopiero będzie zabawa, bonus super duże pudło plasteliny i klocków w jednym.
  20. @Kris fachowcem od morza nie jestem ale: Kodeks morski Art 2 § 1, Art 4 Rozporządzenie ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie bezpiecznego uprawiania żeglugi przez jachty morskie § 2 ust 1 pkt 2 A przy okazji. Uruchom notatnik wciśnij lewy Alt i trzymając go wklep na klawiaturze numerycznej 0167 Zobacz co się wyświetli. Podobnie LAlt + 0176 i do tego co się wyświetli dopisz C. To chyba dwa najpopularniejsze znaki nie będące na klawiaturze. No i jeszcze jedno. Całe szczęście, że Cię humor nie opuszcza. Jesteś już dużym chłopcem, więc mogę śmiało napisać iż nie oczekuj aby nasi politycy lub urzędnicy spłodzili jakiekolwiek przepisy, które byłyby pozbawione poważnych błędów i furtek dla własnego upuszczenia huci. @Andrzej zostaw Wiki w spokoju. To w żadnym wypadku nie jest wyznacznik czegokolwiek a zdecydowanie drogowskaz, gdzie szukać. W ustawach i rozporządzeniach definicja statku jest jasno określona oraz jakim wymogom mają one podlegać, więc o jakichś mrocznych zwyczajowych określeniach mówić, to tak jakby jasno przedstawiać swoją radosną twórczość. Urządzenia pływające to wszystko to co nie mieści się w definicji statku. Na śródlądziu do dziś toczy się wojna czy pomost pływający potrzebuje zgody gospodarującego wodą, gdyż w nazwie ma pomost, czy też nie, bo pływa i jest statkiem. Podobnie z rejestracją, czy musi mieć bo pływa i łowi się z niego ryby, czy też nie, bo to pomost. Jak widzisz interpretacja i tłumaczenie kontrolowanego zależy wyłącznie od tego kto kontroluje. Co do definicji to odpowiedź znajdziesz w dokumentach jakie podałem dla Krisa.
  21. Jak nie uściślą zapisów to macie Panowie przerąbane. Nie życzę Wam tego i dobrze by się stało aby ci, co te zapisy "stworzyli" w trybie pilnym uściślili swoje definicje, które zostały użyte w tym dokumencie. Dla mnie te zapisy są zrozumiałe i może pomogę rozwiać wątpliwości jakie powstały. Chcę jedynie zaznaczyć, że nie odczytuję ich tak jak ja oczekuję ani jak sugeruje logika lecz dosłownie, zgodnie z istniejącymi zapisami prawnymi. Statek. Definicja statku jest określona w ustawie o żegludze śródlądowej, zgodnie z którą powstał zapis w znanym nam rozporządzeniu o chowie, hodowli... i pod definicję podpada każdy sprzęt zarejestrowany do połowu ryb. ust. o żegludze śródlądowej Art 5 ust 1 pkt e. Przypominam, że rozporządzenie o chowie, hodowli... zezwala na amatorski połów ryb z każdego zarejestrowanego statku niekoniecznie posiadającego rejestrację rybacką, czyli łódź motorowa z rejestracją PZM też może służyć do połowu ryb ale w czasie połowu podlega przepisom łodzi do amatorskiego połowu ryb. @Szpifa7. Nie masz rozdwojenia jaźni. W rozporządzeniu rozdzielili połów z brzegu i statku (czego nie było wcześniej), i dowalili pływającym opłatę w wysokości 60zł/miesiąc lub 450zł/rok. @Kris. Jeśli nie masz zarejestrowanego bellyboat to nie mogą od Ciebie żadać opłaty, jednak mogą się przyczepić za połów z urządzenia wyłącznie do uprawiania sportu lub rekreacji, które jest wykluczone z amatorskiego połowu ryb, lub do połowu z jednostki nie zarejestrowanej. Ten problem istnieje od czasu nowelizacji ustawy o żegludze śródlądowej w 2006r i na wodach śródlądowych kontrolujący do tej pory (nie znam żadnego przypadku kary), przymykali na to oko. Znam jednak przypadek, że jednemu wędkarzowi udało się zarejestrować bellyboat, naniósł znaki i przy pierwszej kontroli sprawa trafiła do sądu, którą przegrał. Limit dorsza. Jest zapis to znaczy, że istnieje. W szczególnym przypadku §10 ust 3 limit ten został zdjęty jednak jednocześnie i automatycznie obowiązuje zapis z §10 ust 1 pkt 9 - 5kg. Trolling. Jest zapis, dość wyraźny i chyba Ci umknął , jest to w §7. Podsumowując dochodzę do wniosku, że jakiś pazer wymyślił, iż większość wychodzących w morze wędkarzy wyłącznie trollinguje lub trollinguje w czasie zmiany łowisk, więc zamiast rozsądku włączyli pozarność i przywalili opłatę za połów włącznie z trollingiem. Nie mam pewności ale wydaje się to logiczne dla tak wysokiej opłaty.
  22. Łubin wąskolistny niebieski słodki A ten sklep miło mnie zaskoczył ofertą, nie tylko łubinu. Łubin żółty słodki
  23. ZYBI, gdyby nie Twój link, to... ja na sam widok takich aukcji przerzucam stronę.
  24. RZGW Szczecin. BBCode przestało działać.
  25. Woldi błąd definicji i logiczny. Mięsiarze biorą wszystko jak leci a nie tylko duże sztuki. Wędkarze nastawieni na duże sztuki prakrycznie nie są zainteresowani innymi rybami i montują zestawy w sposób uniemożliwiający połknięcie przynęty przez mniejsze ryby. Całkowicie takich brań nie da się wyeliminować ale to sporadyczne przypadki. Przemyśl jak by to mogło wyglądać pod względem prawnym. Ustawa od początku przewiduje taką opcję, choć nie bezpośrednio, ale opcja ta jest wyraźnie ograniczona czasowo. Wprowadzenie na stałe ustawowej ochrony - widełkowych wymiarów ryb, potrzeba zmian w ustawie. Oczywiście jest to jak najbardziej możliwe jednak pierwsi, którzy zaczną protestować, to rybacy. Oni prowadzą gospodarkę rybacką a nie rekreację a duże okazy to dla nich nie ochrona materiału genetycznego lecz poważne straty w hodowli. Obrębów hodowlanych też nie da rady ustanowić na wodach otwartych, a to one są powodem ciągłych monitów wędkarzy w sprawie niedomiarków szczupaka i sandacza w marketowych zamrażarkach. Co roku w różnych periodykach i sieci zgłaszanych jest mnóstwo dużych ryb. Problem leży w tym co napisał Artur, ochrona niedomiarków, bo jak je się ochroni to właśnie wyeliminuje się mięsiarzy a i okazów będzie odczuwalnie więcej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...