-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
No to cieszy mnie, że sprawdziłeś praktycznie i podpasiło Ci. Lenistwo to podstawa postępu.
-
To może jeszcze jedno. Dlaczego bezpośrednio z USA? Większość rzeczy sprowadzanych zza wielkiej wody do UE środkowej ląduje w porcie, w Hamburgu. Kiedyś trafiłem na hamburdzki sklep prowadzący sprzedaż sieciową, w ofercie którego było mnóstwo wszelkiej maści "wynalazków" amerykańskich. Były inne ciekawe rzeczy jak żyłka w szpulach po 1000 - 5000m a wtedy u nas nieobecne. Nawet z przesyłką wychodziły dużo taniej no i nie było cła ale nie zebrałem dość kumpli.
-
Niekoniecznie. Cło jest wynikiem pracy człowieka a jak danego dnia ma lenia, jest np na kacu albo rozmawia z kimś i obróci głowę a obraz przejdzie, to nic się nie stanie. W UC nie mają jednej paczki na jakiś czas tylko kilku sprawdza non stop przez wiele godzin i na różnych stanowiskach. Prześwietla się małe przesyłki, całe palety a także całe, pełne kontenery na tiry i w ogóle wszystko co przypływa statkami i przylatuje samolotami. Przy przesyłkach lotniczych nawet przesyłki dyplomatyczne są prześwietlane, tylko nikt ich nie otwiera ale są przypadki...i tu zakończę, bo to nieistotne dla sprawy.
-
No to od razu mogę Ci wyjaśnić sprawę celników. Żaden do paczek nie zagląda, minęły te czasy. Kiedyś tylko na lotniskach prześwietlane były bagaże, poczta i fracht. Obecnie wszyscy to robią włącznie z UC, pocztą, firmami kurierskimi a może nawet kimś jeszcze. Zmieniłbym więc nastawienie i nie tyle co mu się będzie chciało zajrzeć lecz, czy mu się będzie chciało robić odprawę.
-
Nie wiem jak jest obecnie ale jakieś 10 lat temu kumpel sprowadził plecionkę (Power Pro czy jakoś tak) z USA. W EU dołożyli takie cło, że wyszło dwa razy drożej jak u nas. Znalazł kontakt i sprowadzał sobie prywatnie. Jak nie sprawdziłeś przepisów celnych pomiędzy USA a EU to może lepiej się dowiedzieć, czy Cię czymś nie zaskoczą.
-
Kris jasne, że nie ma dlatego sie ucieszyłem, bo faktem jest, że lubię śledziki.
-
Pamiętam, pamiętam. Widzę tylko, że mniej więcej co dwa tygodnie treść ewouluje i zmienia się. Powstaja nowe uzasadnienia, które oprócz konkretnych danych zawierają "radosną twórczość". Aż dziwne, że nie porównali do PZW albo zgoła do rybaka Józefa, który licencje sprzedaje wyłącznie z noclegiem i wyżywieniem za 150zł/doba lub chociaż do dzierżawy sprzed roku, głośnej z opłat licencyjnych, w której swój udział ma nie kto inny tylko Pan Daukszewicz.
-
Też tak chce.
-
Nie, spławik nie stoi ciężarem oliwki bo zestaw jest przegruntowany a oliwka przelotowa. Jak będziesz miał metrową wodą a spławik od oliwki będzie 1,5m to nawet po podciągnięciu zestawu ze staniem będą problemy. A brania? Cóż, ryba będzie musiała pokonać całą wyporność spławika, bo oliwka jest przelotowa. I po to montuję śrucinę lub śruciny powyżej oliwki aby oliwka była tylko kotwicą a śruciny wyważały spławik.
-
Też za dużo jak na moją cukrzycę. W pomidorach też jest minimum 20% cukru i muszę uważać, zresztą nie tylko na cukier. Niemniej dzięki.
-
Ups, nic nie zrozumiałes albo nie chce Ci się pomysleć.
-
Nie znam rynku, nie wiem co jest aktualne i szczerze mówiąc dopiero jak mi coś wpadnie w oko i zainteresuje to zgłębiam temat. Zawsze opieram się na tym co pisałem wcześniej w tym wątku i dopiero wyszukuję. Nigdy nie ograniczam się finansowo, bo to zawsze źle się kończy. Oczywiście rozsądek mnie nie opuszcza ale mając możliwość zakupu klasę lepszego wędziska za 100,- mnie nie powstrzymuje. Tak było ostatnio w Gdańsku jak byłem u Winda i w sumie wyszło mi na zdrowie, bo tego wędziska co chciałem nie mieli u siebie a z ceną proponowanego Cormorana zeszli o 50zł. Wędzisko o klasę lepsze w sumie zakupiłęm tylko o 50zł drożej. A na czym ta różnica klasy? Upatrzona bolonka 5m kosztowala 255zl i miala wagę 310g. Cormoran 5m ważył 255g i był w cenie 350zł z czego wspomniane 50zł zeszli sprzedawcy.
-
Ślinotoku tylko przez Was dostaje łobuzy. Macie coś ze śledziem ale bez cukru lub przynajmniej w bardzo małej ilości? Wtedy i ja bym skorzystał a na razie, od czasu do czasu, pozostaje mi jedynie prosty filet w occie jabłkowym. Hehehe spóźniłem się z prośbą, jest coś dla mnie - bez cukru.
-
Na nurt to ten zestaw się nie nadaje. W nurcie albo przepływanka, albo klasyczna przystawka, gdyż ten będzie się ciagle zatapiał. Jeśli jednak masz przy nurcie kawałek osłoniętej spokojnej wody, to możesz pokusić się wypróbować to rozwiązanie. Pitolenia się z tym co niemiara, dodatkowo wędzisko musi być nietypowe z większym cw, takim do 40-60g nie tracąc na długości 4-5m ale efekty są i zabawa przednia.
-
Dokładnie i dlatego oliwka jest przelotowa a obciążeniem właściwym jest śrucina. Jak już się domyślasz zestaw znajduje się w polu nęcenia nawet podczas wiaterku, fali, itp.
-
Mam Ci historyjkę obrazkową narysować? Troszeczkę powagi.
-
Upierać się nie będę bo nie wiem. Spójrzcie jednak na to. Szukajcie a znajdziecie albo stracicie tylko czas REKIN No i Andrzeju masz przysłowiowego farta, bo jest tania w sklepach. Przykład jeden z wielu, wybrałem nie ze znajomości sklepu lecz z fiszki Polspingu, do której przyczepiona jest blaszka Rekin
-
Kopmoran nie był czasem logiem Polspingu?
-
Dzięki ale szczupak chroniony jest ustawowo i ma rozdzielony okres ochronny na rzeki i zbiorniki zaporowe oraz inne wody. Zgadnij jaki okres ochronny ma w tych innych wodach. No to wyszło jak zwykle - półprawda. Za robotę wziął się ktoś bez pojęcia lub celowo wyciął ważną informację bo nie mieściła się na fiszce.
-
A te długości i okresy ochronne to wymienione są dla każdego ZO, czy zgodnie z charakterem dziennika - na wydrę?
-
O to mi właśnie chodziło. Jak dedykowane rzeczy są niedostępne lub ich ceny są z kosmosu to nalezy adaptować inne, podobnie funkcjonalne.
-
Redakcja mija się z prawdą czy poprostu manipuluje faktami??
Docio odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
Panowie, spokojnie. Po pierwsze tekst jest z automatycznego translatora Google i jest to kolejny dowód, że dziennikarze Faktu czy innego Superexpresu nie wymyślili sprzedawania kitu. Po drugie kłania się znajomość ryb. Sum choć jest gatunkiem ogromnym to przełyk ma stosunkowo niewielki. Różne badania ichtiologiczne potwierdzają, że podstawowym pokarmem sumów są ryby do 20cm a relacje znad Ebro o sumach złowionych na 1,5kg karpie to radosna twórczość wędkarzy. Wystarczy pomyśleć chwilkę i wiadomo, że czaszka, łopatka i miednica są dla suma nie do przełknięcia nie wspominając o całym człowieku z jego ukształtowaniem szkieletu. -
Z tymi kulami to faktycznie ich pogięło. Aż dziwne, że jeszcze jakaś odlewnia nie wyrzuciła firm z rynku sprzedając takie kule za połowę ceny. Z klipsami zapewne jest inny problem - brak konkurencji lub brak producenta krajowego. Ściągają zza Odry a tam, jak i wszędzie na zachód, hobby jest dość kosztowne choć dla nich do przyjęcia, no i kurs złotego nie powala w takim momencie.
-
Andrzeju nie ma sprawy. Jak pisałem to była tylko sugestia, bo po co się męczyć z wyginaniem drutu (ten kto nie giął nierdzewki może myśleć, że to proste ), jak za drobne grosze można sobie uprościć życie. No przynajmniej ja jestem zwolennikiem takiego upraszczania. Czytam jednak, że już testowaliście kilka rozwiązań i wracacie do ustalonego schematu a to na pewno dzieje się nie bez powodu. Powodzenia.
