Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Niespodzianka, wywaliłem wszystko a miałem dobrego avast. Siedzę za natem, ustawiłem pliki tymczasowe do likwidacji po każdej sesji i mam wszelkie wirusy w poważaniu. Jak sam sobie nie ściągnę programu-wirusa i nie uruchomię, to nic mi nie grozi. Najgorsza jest ciekawość, co takiego jest w tej bzdurnej poczcie w załączniku. A może faktycznie jakieś rozwiązanie na zarobek? No i już jesteśmy jako jelenie a zarabia przysyłający. Antywirus jest przydatny gdy ma się bezpośrednie połączenie z siecią. Od dekady operatorzy wciskają routery, technicy kablowi swoje modemy i nigdzie żaden komp nie ma bezpośredniego połączenia, nawet IP jest fałszywe. Poblokować UDP i podobne a nawet pinga nie da rady puścić. Kontrolować książkę adresową, bo tej żaden antywirus nie chroni, ustawić do ręczne dopisywanie adresów. Pocztę owszem chroni ale książki nie i dane mogą wyciekać autoresponderem. Najgorsze co można zrobić to regularnie sprawdzać antywirusem on-line. Tu dopiero wpuszcze się gości z czymkolwiek chcą i nic nie pomoże. O wiele skuteczniejszy od antywirusa jest dobry firewall. Jak się go dobrze ustawi to nawet sto wirusów nie połączy się ze światem zewnętrznym bo blokuje każde połączenie zewnętrzne i informuje o każdej takiej próbie. Panowie naprawdę nie jest tak prosto wejść komuś do kompa i umie to niewielu. Pismaki piszą o wielu, o organizacjach gdyż zdecydowana większość to nie hakerzy lecz "towarzystwo" pracujące z oprogramowaniem obciążającym komputer aby właściwy haker wykorzystał błąd systemu. Nasze prywatne kompy są pod tym względem bezpieczne a panika nabija kasę tylko firmom posiadającym oprogramowanie antywirusowe. Ale jeśli już to avast. Obojętne która wersja, darmowa czy płatna, ochrona podstawowa przeciw własnej ciekawości będzie skuteczna i nie odczujesz jego pracy w kompie.
  2. Oj Adrzeju. U mnie też jest O.K. bo nie o link tu chodzi tylko o treść. Mistrzostwa Trolli internetowych.
  3. Wiele nie napiszę bom ciemniak z łowów morskich ale Twój post mnie rozbawił, gdyż w mojej rozdzielczości monitora wygląda tak. Brakuje tylko dopisku - internetowych.
  4. Andrzej jeśli nie masz zamiaru otworzyć manufaktury, to olej wygląd, ważne aby spełniały całkowicie swoją rolę. a przy okazji, ta w środku wygląda jakby miała niedogiętą końcówkę-owijkę.
  5. Docio

    Teleskop do spławika

    Nie wiem jak daleko łowisz od brzegu ani jak montujesz sam zestaw. Lepiej napiszę jak ja robię najczęściej. Żyłka 0,16, przypon 0,12, spławik 1g stały, głębokość ok 1,5m. Jako obciążenie zakładam przelotową oliwkę 1g na żyłkę główną a przypon łączę za pomocą krętlika nr8. Wstępnie gruntuję łowisko, nie badam dna gdyż w tym rozwiązaniu jest to zbędne. Po "złapaniu" gruntu na styk ok 70cm wyżej zakładam własciwą śrucinę 1g, spławik przesuwam wyżej o ok 0,5m i cały zestaw ma już ponad 2,0m, czyli niemal połowę długości wędziska. Gdyby grunt był większy i spławik był za wysoko, to od razu zmieniam przelotową oliwkę na 3g, gdyż coś musi zestaw ciągnąć przy rzucie a spławik w tym przeszkadza. Musi być odpowiedniej długości "ogon" inaczej można się tylko naszarpać a nie zarzucić. Po zarzuceniu redukuję luzy a jednocześnie naciągam przegruntowany zestaw. Zarzucam takim zestawem nawet 3 długości wędziska (bolonka 5,0m) bez specjalnego wysiłku a wiatr może wiać do woli, bo zestaw mam zakotwiczony na dnie, spławik wyważony a zestaw mi się nie przesuwa. Zestaw dość delikatny a jednocześnie przeciążony aby dalej rzucić. Nic się nie plącze, nie klei, nie powoduje luzów. Przy Twojej żyłce 0,12, o ile jest dobrze i prawidłowo nawinięta, powinieneś takim zestawem spokojnie machać na 20m od brzegu.
  6. Trudno doradzić w tak niskiej półce, gdyż jest mi całkowicie obca. Można jednak przeprowadzić małą analizę obu firm. Konger, znany od lat w kraju posiadający całkiem sporo dobrych wyrobów i to nie za wygórowaną cenę. Larus. Litewski producent lub dystrybutor, niestety nie mam pewności. Jest to jednak dość mała firma i wątpię aby było ją stać na zamówienie jakichkolwiek krótkich serii sprzętu w Chinach, gdyż ceny byłyby wyższe. Jakość wyrobów (na oko) wskazuje na całkiem sporo niedoróbek, braku dbałości w szczegółach, które podnoszą cenę, a tym samym można przypuszczać, że opierają się na wytwórcach krajowych. Oglądałem kołowrotek, który Cię interesuje i bardzo zaniepokoił mnie wygląd szpuli. Metalowa to ona na pewno nie jest a tworzywo musi być dość marne gdyż jest metalizowane. Właśnie ta metalizacja budzi moje poważne obawy, bo jak zacznie odpadać to pochlasta żyłkę. Nie mam nic przeciwko firmie Larus, nie kieruje mną także jakiś fałszywy patriotyzm, ot po prostu Konger ma solidniejsze wyroby choć litewskie wyroby oglądałem jedynie na zdjęciach. Decyzja i tak należy do Ciebie.
  7. Podział jest nieco inny i dotyczy zawsze obu brzegów rzeki. Od ujścia rzeki Wieprz do ujścia rzeki Pilica - obręb Wisła nr 2 ZO PZW Radom. Od ujścia rzeki Pilica do ujścia rzeki Narew - obręb Wisła nr 3 ZO PZW Mazowiecki. Siedzę, głowię się i nie mogę zajarzyć zależności.
  8. Dzięki. Pytałem bo zaintrygowała mnie wyjątkowa przejrzystość tak dużej rzeki.
  9. Jeśli wolno spytać, jaka to rzeka?
  10. Znaczy "nokaut". Przechodząc do Twojej wypowiedzi. Akceptacja jakiegokolwiek regulaminu jest działaniem fizycznym a nie automatycznym. Jeśli nie czytasz regulaminu, bo komu by się chciało, to nie zwalaj na naciągaczy tylko na swoje lenistwo a akceptacja regulaminu płatnych sms/mms specjalnych nie ma fizycznej możliwości zaskutkować otrzymywaniem takich sms-ów dopóki nie podasz numeru i danych osobowych. Płaca tylko leniwi co nie chce im się czytać i genetyczni idioci, którzy potwierdzają wszystko co im się podsunie. Włamanie do telefonu może nastąpić z dwóch stron, analogicznie takich samych jak do PC. Pierwsza to sam operator, który wykorzystuje protokoły sterujące zaimpletowane w telefonie jako oprogramowanie brandowe. Druga to inne osoby, które wpierw muszą odczytać adres imac aby dopiero móc się połączyć i amator tego nie zrobi. Dodatkowo musisz być podłączony do sieci inaczej jakiekolwiek działanie spełznie na niczym. Osobiście odradzam darmowego Avast. Nie dlatego, że jest zły, bo to byłoby kłamstwo ale dlatego, że pół roku temu zmienił się sam program, regularnie wysyła raporty na server i nie ma jak tego wyłączyć. Gdyby tylko dotyczyło to jego działania, to nie miałbym nic przeciw ale dlaczego zbiera informacje o systemie, oprogramowaniu i tym co jest zainstalowane w kompie? Oczywiście argument, że jeśli wszystko jest legalne to nie ma się czego obawiać, jest racjonalny ale w części kodowanej raportu mogą siedzieć hasła i tego nie widać, a ja sobie tego nie życzę. Należy także pamiętać, że Avast od początku wysyłał raporty ale tylko dotyczące zdarzeń oraz systemu i to mi nie przeszkadzało. Za to o darmowości nie można w ogóle mówić, gdyż te dane stworzyły taką bazę danych jaką może pochwalić się jedynie chyba Microsoft, a to darmowe nie jest. Dodatkowo Twoje stwierdzenie, że antywirus zabezpiecza przed włamaniem do telefonu jest z kosmosu. Sama nazwa wskazuje przed czym chroni antywirus a włamanie jest działaniem fizycznym, choć przez wifi, które ma na celu włączenie protokołu udostępniania, bo bez niego każde zapytanie otrzyma status negatywny. Wybacz ale żadne firmowe szkolenie nie zastąpi wiedzy i...bezwzględnie koniecznej praktyki.
  11. Astarot ale tak w ogóle to co napisałeś odnosi się do postu Winda, mojego, czy to jedynie wolne myśli? Pytam, bo chciałbym wiedzieć, czy mam Cię "nokautować", czy też sam się już wypunktowałeś technicznie.
  12. Ja mam warstwy... W końcu ogr. A poważniej, to mieszanie wiosenne wód w jeziorach dopiero się zacznie razem z przełomami, czyli majówkami, czyli pierwszymi letnimi burzami. Co roku zaczynają się w pierwszej dekadzie maja na zachodzie a kończą w ostatniej na wschodzie. W czerwcu znaczny skok temperatury wody, po nocnych nagłych ochłodzeniach na pola, drogi i wszelki otwarty teren wypływają z lasów i wody tumany mgły gęstej jak śmietana. W lipcu ochłodzenia nie są już tak znaczące, gdyż ogólna temperatura jest wyższa a zamiast mgły wszechobecna jest poranna rosa i kończy się letnie mieszanie wód. Zastój będzie trwał aż do września kiedy zacznie sie jesienne mieszanie. To okres przyduch i niedoborów tlenowych w głębszych partiach wody. Tam gdzie nie ma źródeł podwodnych nie ma co szukać ryby głęboko. A przez cały rok w każdej stojącej wodzie naszego kraju, mimo najsroższych mrozów lub niesamowitych upałów głebokość 8-miu metrów jest głębokością magiczną poniżej której zawsze woda ma temperaturę + 4°C.
  13. A od kiedy z tekstem jakiś wirus wlazł w komp? Jak otworzysz załącznik to i owszem, można ściągnąć ale i tak załącznik trzeba uruchomić. Nic samo z siebie nie działa. Ustaw konta pocztowe na przesyłanie wyłacznie czystego tekstu i będziesz miał spokój z automatycznymi przekierowaniami.
  14. Oj młodzi, młodzi. A o warstwach termicznych wody czytali kiedykolwiek? A o termoklinie?
  15. Docio

    Teleskop do spławika

    Warunki jakie musi spełniać napisałem w poście. Konkretna decyzja należy wyłącznie do Ciebie i nie mnie wybierać dla Ciebie sprzęt. W końcu znając warunki wie się co wziąść do ręki by pomacać a co ominąć szerokim łukiem.
  16. Docio

    Teleskop do spławika

    Prawdziwa bolonka według mojej oceny (i nie tylko ) musi spełniać kilka wymogów. Blank - koniecznie węglowy bez jakichkolwiek dopisków w stylu composite, bo to już czysta węglówka nie jest. Waga - złota zasada węglówek to taka, że waga dobrego wędziska wynosi około połowy długości. Dziwne, bo jak porównać centymetry z gramami ale to proste. Jeśli wędzisko ma 500cm długości to waga powinna być około 250g, a to daje nam pewność, że jest węglowe. Waga takiego wędziska może wynosić 280-300g a to wskazuje, że produkcja była niedbała i lali lakier bez opamiętania lub zastosowali ciężkie (tanie) przelotki, ciężkie (zdecydowanie tańsze i słabsze) maty węglowe lub cokolwiek innego, co spokojnie podciągniemy pod wyrób nie najwyższych lotów za to cena jest zawyżona. Żywicy nie da się lać bez umiaru i mniejsza waga jest jak najbardziej wskazana ale portfel może tego nie wytrzymać. Przelotki - na pierwszy rzut oka nietypowe, zdecydowanie "odstające" od blanku jakby w ogole nie pasowały, jednostopkowe i w ogóle jakby takie bazarowe druciaki. Pierścienie powinny być małe, cienkie, delikatne a nie grube, gdyż grube (2-3mm) są zwykłymi ceramicznymi i z lekkimi przelotkami SiC nie mają nic wspólnego. Zasadniczo co najmniej trzy przelotki dodatkowe-ruchome, dwie na szczytówce i jedna na składzie poniżej. Może być układ 3 + 2 dodatkowych przelotek, który spotyka się w wędziskach z cw do 35g. Uchwyt kołowrotka - żadnych kosmicznych rozwiązań, rację ma jedynie jak najmniejszy zwykły w formie kształtowanej blachy. Uchwyt musi być obowiązkowo umieszczony na pełnej gumowej podkładce. Brak takiej podkładki od razu dyskwalifikuje wędzisko. Niestety najczęściej jest umieszczony bardzo wysoko jak przystało na wędzisko dwuręczne do ciągłego trzymania ale trendy się zmieniają i co raz rzadziej widzi się takie rozwiązanie. To najważniejsze i faktycznie jedyne cechy jakie można stwierdzić gołym okiem, a którymi zawsze się kieruję w ocenie teleskopów. Wędziska składane są inaczej rozpatrywane i ważny jest przy nich konkretny typ dedykowany. Większość wędzisk składanych nie jest przeznaczona do ciągłego trzymania w ręku. A teraz ściąga. Przykład : wędzisko typu bat o długości 600cm. Waga: 800-1000g - szkalny zabytek 600-700g - wspólczesny szklak 400-500g - blank kompozytowy, im mniejsza waga tym lepsza konstrukcja 250-350g - węglówka poniżej 250g - węglówka kilkukrotnie droższa od standardowej ze względu na zastosowane materiały, technologię i precyzję. Pierwszy skład deprymuje długość transportową i najczęściej wynosi 120-140cm dla wędzisk od 500cm. W zależności od grubości wędziska ustalona jest zbieżność a to z kolei rzutuje na odcinek klinujący, który nie powinien być krótszy niż 10cm. Jest też specjalnie wzmocniony, czyli niestandardowo cięższy od reszty. Im więcej składów tym zbieżność większa i większa waga blanku nawet o 1/3. Jeśli taki bat występuje w długości 7/8/9m a każda kolejna długość podnosi wagę o 100g (najczęściej spotykany przykład), to dodatkowy dolnik może być węglowy ale jest to swoisty dopalacz a nie skład podstawowy. W takim przypadku drugi skład powinien być skonstruowany jako zwykły skład a nie wzmocniony, czyli waga powinna podnieść się o ok 60g a to wskazuje, że producent osiąga długość kolejnym dolnikiem.
  17. Docio

    Teleskop do spławika

    Hmmmm, żyłka klei się do blanku nie z powodu odległości pomiędzy przelotkami lecz dlatego, że blank jest mokry. Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest sucha szmatka, którą trzeba od czasu do czasu przetrzeć blank zwłaszcza rano, gdy wędzisko pokrywa się rosą. W czasie deszczu nic nie pomoże. Plątanie zestawu to w 90% błąd w konstrukcji samego zestawu a duże odległości pomiędzy przelotkami nie powodują klejenia się żyłki do blanku lecz zwisy, ściąganie zestawu i inne przypadłości. Tu z kolei powodem jest zbyt gruba i odkształcona (źle przechowywana) żyłka. Taka odkształcona żyłka faktycznie może powodować wszystkie problemy i doprowadzić do pasji. Twoje propozycje tak naprawdę nic Ci nie zmienią ani nie rozwiążą wspomnianego problemu. Odległości pomiędzy przelotkami w teleskopach są zbliżone dla danych długości i tak po kolei jak zapodałeś: 390-6, 400-8 (2 ruchome na szczytówce), 390-6, 380-6 (2 ruchome na szczytówce). To ostatnie wędzisko udaje bolonkę i wbrew temu co piszesz ma mniej przelotek, więc nie rozumiem wyboru. Pierwsze dwie to kompozyty za to trzecia...i tego również do końca nie rozumiem, gdyż według parametrów to zwykły szklak lub naprawdę sięrmiężny kompozyt. Jeśli mogę doradzić to kup w sklepie zwykłą ściereczkę z mikrofibry za 2zł, która skutecznie zbiera wodę, odczekaj kilka miesięcy i odłóż dość kasy aby kupić prawdziwą bolonkę 5m. Wtedy odczujesz różnicę w łowieniu bo kto może nam zabronić łowić zwyczajnie bolonką?
  18. No, za darmo nie przekazałem, więc splendor jakiś jest nienależny a jak już, to dla Winda.
  19. Docio

    Kite Fishing

    Hehehe. W prawie jest coś takiego, że jak nie ma konkretnej definicji to odwołuje się do opisu tradycyjnego. A faktem jest, ze definicji wędziska nie ma.
  20. A jasne, że są porządne sklepy. Jednak w Twoim konkretnym przypadku chodzi nie tylko o sklep lecz także o obsługę. Sklep na Twardej 42 w Domu Wędkarza, prowadzi Andrzej, wędkarz, który nie ma aż tak wielkiego wyboru lecz może sprowadzić wszystko w ciągu dwóch tygodni. Wszystko co jest w katalogu, który ma pod ladą i na pewno nie zedrze jeśli się z nim rozmawia i prosi o pomoc. Na pewno możesz śmiało udać się do Centrum Wędkarstwa na ul Wybrzeże Gdyńskie 2. Spokojni, kompetentni i nie zedrą bo sprzęt ma ceny na widoku ale operują tylko tym co aktualnie mają, więc nie będziesz musiała czekać. Problem jednak leży gdzie indziej. Nie jest istotne czy luby uda się na ryby trzy, czy trzydzieści trzy razy, akcesoria dodatkowe będą mu potrzebne i zakup samego wędziska może być mała częścią całości kosztów. Nie wiesz jak konkretnie łowi a wyposażenie na każdą okoliczność (mazury, rzeka), to zakup całego mnóstwa rzeczy, które mocno podnoszą koszty a w efekcie będą nieużywane. Niestety nikt nie odważy się doradzić konkretnych rzeczy bez kilku dość osobistych pytań i musisz być na to gotowa tak jak i na wydatek ok 300-500zł.
  21. Nie jestem karpiarzem ale domyślam się, że chodzi o przypon strzałowy. Cóż napisać poza tym, że ma być mocny, bardzo mocny lub nawet super mocny. O ile nie zrobi się błędów w węzłach, większość standardowych węzłów na plecionce rozwiązuje się, to chyba jest obojętne jakiej plecionki się użyje. To moje zdanie ale głowy nie dam jak to jest naprawdę w świecie magi i czarów, czyli karpiarzy. Osobiście nie zastanawiałbym się nad tą kwestią a kupił kilka gotowców, drogie nie są.
  22. Dawid absolutnie nie odbierz tego jako krytyki, ale czy te krętliki na pewno są odpowiednie? Mając praktykę gruntową z dużymi obciążeniami w żadnym przypadku nie stosuje się zwykłych krętlików ale zawsze łożyskowane. Dodatkowo przy połowie sumów łożyskowane i wzmocnione, a połowy w morzu to nie dłubanie płoteczek i jakaś większa ryba jest całkiem realnie do złowienia z marszu. Krętliki i kółka łącznikowe ze zdjęcia zwróciły moją uwagę ponieważ zestaw zawsze polegnie na elemencie najsłabszym a one nie wyglądają najokazalej.
  23. Zdrowych i wesołych Świąt Wielkiej Nocy 2015, chwil pełnych radości w gronie rodzinnym, mokrego dyngusa i zdrowych emocji nad wodą życzy Docio
  24. Na te cykadki to proszę się już nie ślinić. Aukcja skończyła się z końcem marca i nikt mnie nie przebił. Jednak nie traćcie nadzieji. Cykadki trafią w łapki Winda na ewentualnie kolejny konkurs forumowy, więc będzie szansa zdobyć je darmo.
  25. No to było z czym walczyć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...