Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Jarku wiem gdzie. W tamtym czasie, gdy IMGW wypowiedzialo wszystkie umowy i powstala pogodynka, ten modul byl jedynym darmowym. Teraz sa juz inne, nowe jednak na sile przemycaja reklame i rozwalaja strone.
  2. Oczywiscie, ze moge sie mylic. Nie rozumiem tylko dlaczego na mapie ogolnej linia opadow to Wroclaw, Poznan, Bydgoszcz, Gdansk i Szczecin. W reszcze kraju pada. Wchodzac jednak w mapy szczegolowe i tam pada mimo, ze mapa ogolna wskazuje co innego. Poza tym dla Szczecina i Gdanska w ogole nie wyswietla sie mapa. W Niemczech, gdzie znajduje sie ta firma, prognozy moga byc naprawde wysokosprawdzalne, u nas nie sa nawet aktualne. Wole nasz rodzimy projekt uczelniany, ktory jest pod stalym nadzorem. Wybor jednak jest oznaka wolnej woli. Moze to byc nawet pogodynka na ktorej niedawno w niedziele dla Wawy pogoda byla piekna i sloneczna a za oknem od rana siapilo a potem nastapilo oberwanie chmury.
  3. Prad zrzera ekran i oprogramowanie dzialajace w tle. Aplikacja, ktora wspominasz zapewne dotyczy morza. Ja jako szczur ladowy wole prognozy z icm. Moim subiektywnym zdaniem maja sprawdzalnosc ponad 95% Wracajac do programow w tle to poblokowalem wszystko zwiazane z google, autolokalizacja oraz aktualizacja automatyczna. Czesc programow skasowalem calkowicie, czesc wylaczylem a czesc zastapilem innymi. Bateria slabsza od tej Winda miala 74% gdy jego juz tylko 40%. Przed nim praca z blokowaniem aplikacji androida ale wpierw musze wrocic do domu.
  4. Kompozyt to stara dobra mata szklana ale z nowoczesnymi i lekkimi zywicami oraz dodatkowym usztywniajaco-wzmacniajacym oplotem np z kevlaru. Szczytowki w feederach to albo czysteszklo, albo czysty wegiel.
  5. Chcial, niechcial zostac musze -leje Nawet nie pada tylko leje. Obserwujac sasiadow nawet nie przypuszczalem jak szybko mozna sie zwijac z manelami. Chyba ponura pogoda mi sie udzielila...
  6. Obciazenie ladujace pod nogami wskazuje na to, ze obciazenie jest zdecydowanie za duze niz cw wedziska a samo wedzisko to parabolik. Proponuje obejrzenie kilku filmow na YT i porownanie techniki rzutu z wlasnymi doswiadczeniami.
  7. I mnie jutro chyba stad przepedzi. Tlok wiekszy niz w centrum Wawy.
  8. Obecnie mam zdecydowanie zle warunki do szperania w sieci ale wydaje mi sie, ze Ozetowi chodzi o status rzeki. Jesli jest zakwalifikowana jako gorska to ze splawikiem i gruntem lepiej z daleka. No i na niektorych gorskich to nawet spin odpada. Sorki za brak ogonkow, pisze ze smartfona.
  9. To zdecydowanie nienaturalne. Białe robaki unikają wody i uciekają nawet z namoczonej zanęty. Nurt niewiele ma do roboty, zanętnik zamknięty. Motyw ze zbyt małymi otworami bardzo możliwy.
  10. Nie, nie musisz. Do ukończenia 16 roku życia pod opieką musisz łowić tylko w porze nocnej, czyli od: godzina po zachodzie słońca do godzina przed wschodem słońca. To godziny (wschód i zachód słońca), ustalane przez kalendarz a nie to co widzimy.
  11. Koledzy opowiadali mi, że u południowych sąsiadów wykupywali licencje na odcinek rzeki pstrągowej. Innym razem taki odcinek obejmował też całkiem spore jezioro. Nie musi się to zgadzać ale może świadczyć o bardzo mocnym sprywatyzowaniu w efekcie czego jedna rzeka to kilka łowisk specjalnych. Na pewno też nie narzekali na brak ryb ani na kontrole. Na wspomnianym jeziorze, podczas połowu z łodzi byli kontrolowani dwa razy. Jak dobili do brzegu to odbyła się kontrola po raz trzeci. Charakterystyczne jest to, że na wszelkich łowiskach specjalnych oraz w kilku znanych mi krajach na zachód od Odry, kary za złamanie regulaminu poowu lub zasad ustawowych są o wiele, wiele wyższe niż nasze. Wiem, że w Niemczech nie mozna być nawet "po kielichu" na rybach, bo w razie kontroli jest sprawa.
  12. Janse, że w UE mniej jest biurokracji, bo od ponad 300 lat jest tam prawna własność prywatna a prawo przez ten cały okres dostosowywane było do panującej sytuacji. Mieli czas gromadzić środki, dostosowywać struktury i wprowadzać modernizacje zgodne z duchem czasów a nie według centralnego rozdzielnika. Nie wiem co kolega Ci mówił, wiem co mówili mi koledzy, którzy jeżdżą na czeskie łowiska. Wcale nie jest tak słodko jak mogoby się wydawać i tu proponuję zapoznać się z materiałami choćby z netu. PZW to już od dekady jedynie symbol organizacyjny z dochodem zgodnym z ustawą o stowarzyszeniach. Uogólnianie, że PZW powinno to lub tamto jest merytorycznie błędne, gdyż naprawdę PZW nie zarządza niczym. To Okręgi mają pełną władzę nad wodami, na których gospodarują. Mają status prawny, przystępują do przetargów, odławiaja, zarybiają, sprzedają licencje i choć pod egidą PZW, to praktycznie ze stowarzyszeniem ma to niewiele wspólnego. To Zarządy Okregów, ludzie wybrani przez innych wędkarzy, prowadzą całą machinę gospodarki rybacko-wędkarskiej i to oni ustalają ceny licencji. Stąd też kolosalne różnice w opłatach pomiędzy Okręgami, które niekoniecznie wynikają z faktycznych nakładów na zarybianie lecz z horrendalnie drogich zobowiązań przetargowych. Przetargi organizują RZGW, które działając szablonowo nawet nie sprawdzają stanu finansowego oferentów i zanim dojdzie do kontroli stanu wody, notabene praktycznie tylko na zgłoszenie, to najczęściej woda jest pusta. Media mogą sobie później pisać, że komuś woda została odebrana przez złą gospodarkę lub niespełnienie warunków przetargu i faktycznie napisze prawdę. Prawdę bo odebrana zostanie jedynie woda bez ryb, które kolejny dzierżawca będzie musiał wpuścić. Jak widzisz wszystko jest bardziej skomplikowane niż by się wydawało i PZW praktycznie nie może nic. komercyjne łowiska są i na pewno będą powstawać nowe. Łowiska są różne, od totalnej ściemy dla naciągania wędkarzy, do naprawdę bogatych w rybę. Jednak czy jakikolwiek staw można nazwać łowiskiem? Owszem, są odcinki rzek i jeziora jako łowiska komercyjne lub przynajmniej specjalne u gospodarującego. Jedne już zyskały renomę dobrych łowisk, inne wręcz odwrotnie. W obu przypadkach można mówić o wędkarstwie ale czy to samo można powiedzieć o połowie w stawach? Według mnie to zdecydowanie rekreacja z wędką, miejsce gdzie początkujący może namacalnie sprawdzić, czy mu taka forma odpoczynku odpowiada ale i tu miałbym wątpliwości. Wątpliwości moje pochodzą z samej definicji wędkarstwa, która jest tak rozległa, że każdy znajdzie w niej swoje argumenty a to znaczy, że inne zdecydowanie odrzuci. Nie mnie to oceniać
  13. Logiczne, mądre ale nie realne. Nad morzem kontrolujący mają z góry określone miejsca, gdzie mogą spokojnie czekać na wędkarzy, którzy i tak do nich trafią, przynajmniej większość. Na śródlądziu to kontrolujący muszą biegać za wędkarzami i choćby zwiększyć obsadę dziesięciokrotnie, to nic nie da. Nakłady finansowe na środki poruszania się będą większe niż na policję, bo sami strażnicy to za mało. Potrzeba samochodów terenowych, łodzi z mocnymi silnikami i całego dodatkowego osprzętu do ściagania sieci, łączności, bezpieczeństwa, itp.
  14. Jeśli wolno doradzić, to odradzam takie podejście. Jak specjalistyczna literatura to tylko z obecnego wieku a najlepiej nie przed 2005 r. Powód jest prozaiczny a właściwie dwa. Przełom sprzętowy jaki nastąpił jest ogromny a przynęty diametralnie sie zmieniły, co już sam zaznaczyłeś w innym poście o zapachu halibuta. To co z założenia było niedopuszczalne w latach 90-tych dziś jest na porządku dziennym.
  15. Mogą mieć gest i podarować ale z gwarancją to tego bym nie wiązał, bo to nie wada fabryczna. Mogą chcieć kaskę, kazać czekać lub załatwić sprawę od ręki, trudno wyrokować. Wiadomo jedno, jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz.
  16. Proponuję poprzeć tezę linkami z cenami. My tu nikogo nie "wpuszczamy w maliny".
  17. A nie świnka?
  18. Jak to 10cm!? Toż to nie spinning i ten metr zwisu, przynajmniej moim zdaniem, jest konieczny aby zestaw dobrze się ułożył przy rzucie. Przy 10cm to faktycznie żyłka mogła zrobić jedną "zawijkę" na szczytowej przelotce i potem już wszystko błyskawicznie się stało. Nawet gdyby to był spinning i jakiś slider ok 20g to nie znam spinningisty, który by rzucał nim jak jigem. Zawsze zostawia się ogon na ułożenie żyłki a im zestaw cięższy tym ogon dłuższy a i wędzisko do rzutu lekko się obraca aby zyłka nie zapętliła się na szczytówce.
  19. Jak jeszcze Jotes wybierze Orange to otwieramy magiel, komóry nam się zagrzeją.
  20. Według mnie zawsze standardowo, czyli według zegara pomiędzy 10 a 11. Generalnie spławik i grunt przy rzucie znad głowy to godziny 13-14 a 10-11. Przy tak małym obciążeniu jak miałeś to i dynamika rzutu może być bardzo duża. Im bliżej granicznego cw tym rzut coraz bardziej płynny. Działanie nie na siłę lecz na oddanie przez kij energii, która oddziaływuje na obciążenie.
  21. A może zestaw przeciążony?
  22. Tak z boku. Od dekady nie ma klas czystości, czyli od wejścia do UE. Zawiesiny stałe nie mają już takiego wpływu na ocenę jak kiedyś. Obecnie główny nacisk kładziony jest na stan fizykochemiczny i biologiczny. Dla ciekawych tu do poczytania.
  23. Toż to nawet nie subtelne przemycenie treści a wprost nachalna reklama.
  24. Nie wiem o co Ci chodzi. Wymagasz aby "wróżono" bo nie podajesz żadnych konkretów.
  25. Warunek podstawowy to nie możesz imeć ukończonych 14-tu lat. Kuzyn bierze pełną odpowiedzialność cywilną za Ciebie i Twoje postępowanie. Możesz łowić w ramach jego łowiska i jego limitu. Jesli masz więcej niż 14-cie lat musisz posiadać własną kartę wędkarską.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...