Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Ostatnio mam awarię szklanej kuli, więc potrwa miesiąc albo dwa nim się domyślę o jaki mechanizm chodzi.
  2. No to może, proszę nie brać zbytnio tego do siebie, wziąć sprawy we własne ręce? Wiele lat temu jak nie mogłem znaleźć w sklepach właściwych dla moich potrzeb spławików, to sam zacząłem takowe dłubać. Tak mi zostało do dziś i jedyne jakie kupuję to inne rękodzieła skutecznie omijając całą masówkę. Proszę zajrzeć tutaj, koszt niewielki nawet dla złożenia kilkunastu sztuk, niewspółmiernie niski do cen sklepowych, a reszta to kilka tanich narzędzi i nieco zdolności manualnych. Gładka paletka o tym kształcie to idealny produkt wyjściowy. Pilnik iglak trójkątny i kilka minut precyzyjnych pociągnięć wystarczy na stworzenie kopii. Jakby kształt był też nieco większy to spokojnie można dopiłować bez wysiłku. Korpusem zbytnio bym się nie przejmował, w końcu cała robotę w obrotówce robi paletka.
  3. Trochę przyjrzałem się tej obrotówce i nie wygląda mi ona na masową produkcję lecz zdecydowanie na rękodzieło. Pierwszy element jaki nie pasuje do masówki to brak koralików na początku i końcu korpusu. Drugi to chwost, który wygląda na zrobiony z naturalnego włosia a nie włóczki. Wzór/kształt paletki dość popularny wśród chyba wszystkich producentów i znalezienie czegoś podobnego nie powinno stanowić najmniejszej trudności, jak choćby to, to lub to.
  4. Wielu wędkarzom na pewno by to ułatwiło życie jednak ogólnie raczej nie ma sensu i może być przyczynkiem do bezpodstawnych reklamacji. Zaniechanie tego przez firmy jest dla mnie całkowicie zrozumiałe. Nie ma co opisywać jak są traktowane kołowrotki, piach, ziemia, woda a hamulec to wielotarczowe, mało skomplikowane ale delikatne urządzenie. Znam nawet gościa, któremu po konserwacji kołowrotka, z której był niesamowicie dumny, hamulec przestał działać całkowicie, nawet dokręcony do oporu. W swoim szaleństwie przesmarował wszystkie tarcze hamulca i to dokładnie. Inny nałożył tyle smaru pod zębatkę od posuwu szpuli, że ta wręcz zasysała się do korpusu i kręcenie korbką było trudniejsze niż wyciąganie pełnego wiadra wody z głębokiej studni.
  5. Forum Wedkarskie.pl - forum wszystkich wędkarzy a nie działaczy, jednak jak się nie umie czytać, to potem takie "kwiatki" się wypisuje. Jestem delikatny bo powinienem napisać idiotyzmy.
  6. To ja po swojemu z zupełnie innej beczki. Nie jestem pewny, czy w ogóle jest cokolwiek wart. Widać, że młynek był na niejednej "wojnie" a jak nie był właściwie konserwowany, to jest zwykły złom z takimi luzami aż strach, że o abstrakcyjnej geometrii nie wspomnę, która może powodować przeskakiwanie zębatki i wariackie zgrzyty jak w skrzyni biegów z zepsutym sprzęgłem przy próbie zmiany biegu. Pierwsze co pada to łożysko pod wrzecionem, wtedy jeszcze nie było OWC igiełkowych. Patrząc na pierwsze zdjęcie, może to jedynie złudzenie, ale lewa strona jest wyraźnie zapadnięta na korpus a prawa już nie, co widać wyraźnie na szpuli jakby była przekrzywiona na prawo. O innych rzeczach trudno cokolwiek napisać bez zdecydowanego wzięcia w swoje łapki.
  7. SzybkiOkoń podał Ci alternatywne rozwiązanie. Gdy chcesz mieć pewność to dzwoń do serwisu. Dopasowanie średnicy to chyba najpopularniejsze rozwiązanie. Bierze się środkowy skład, lub mierzy dokładnie średnicę łącza, idzie do sklepu i dopasowuje to co mają w ofercie. Gdy już się coś dobierze to wyciąga się pozostałe własne szczytówki i porównuje ugięcie. Najpopularniejszy dobór to różnica o 1 oz ugięcia poszczególnych szczytówek choć Mikado mogło wymyślić coś bardziej karkołomnego. Dla mnie to proste lub wręcz oczywiste, dla wielu sprawdzenie porównujące ugięcia rzecz magiczna nie do wykonania bez specjalistycznego sprzętu. A na koniec. Długość wędziska, a nie wędki, to element drugorzędny, w przypadku feedera. O wiele ważniejsze jest cw według którego robione są szczytówki. Jeśli nastąpi jakakolwiek różnica to ta z krótszego będzie ociupinkę sztywniejsza a Twój feeder o ok 10 cm krótszy.
  8. Jeśli tak uważasz to po co w ogóle pytać? Odpowiedź właściwą otrzymałeś od Wind. Dzwoń do serwisu i proś o czerwoną szczytówkę od swojego wędziska. A jak zamiennik to SzybkiOkoń już napisał. Pisanie wszystkiego po dwa-trzy razy nie spowoduje, że wszystko zrozumiesz.
  9. Nie potrzebujesz koloru lecz wskaźnika z konkretnego materiału o odpowiednim ugięciu i wytrzymałości. Na ile znam Mikado to czerwona wykonana jest z węgla. SzybkiOkoń dobrze Ci radzi aby zmierzyć średnicę.
  10. No to ze zrozumieniem. Poprad zarządzany jest przez ZO PZW Nowy Sącz. Na stronie w menu start, które jest rozwijalne, znajdziesz zasady połowu oraz mapę wód. Wszystko do przeczytania i przyswojenia. Ze zrozumieniem znów mnie zastanawia jak wydawane są obecnie Karty Wędkarskie skoro młody wędkarz nie przyswoił sobie podstawowych zapisów ustawy o rybactwie śródlądowym, gdzie jest jasno wszystko napisane. Zasady połowu masz w licencji, gdzie co, na co i jak. Ale skoro wybierasz się tam na wakacje, to jeszcze czeka Cię opłata licencyjna tego Okręgu, z czym również radzę się zapoznać, gdyż niewykluczone, że ktoś w rozpędzie tłumaczenia pomylił Kartę Wędkarską z Legitymacją Członkowską i "przytruł", że obowiązuje w całym kraju.
  11. Za godzinkę żadnego smakowania i wrażeń nie będzie, ot zwykła demolka zmęczonego faceta. Do tego chipsy, prażynki i kilka godzin spokojnego snu, czyli pełny odpoczynek czego wszystkim życzę.
  12. Do feeder method przy założeniu obciążenia 40 g (zanętnik + zanęta), maksymalnie zatrzymałbym się przy 5.0:1 a i tak to pobożne życzenie, według mnie. Ja nawet spinningu sobie nie wyobrażam z taką przynętą i kołowrotkiem o takim przełożeniu. Obciążenie jest jedno niezależnie od metody. A nawet powiem więcej, przy połowie na obrotówki 6-8 g też już bym się zastanawiał nad mocniejszym kołowrotkiem bo obciążenie dają niewspółmiernie wysokie do swojej wagi. Ilość łożysk to prosta sprawa. W kołowrotku z korpusem full metal nie ma to znaczenia ale wszelkie kompozytowe to - im mniej tym lepiej. Lepiej ponieważ wąskie łożyska kulkowe mają tendencję do wygniatania gniazd i powstawania luzów, a jak powstają luzy to geometrię mechanizmu szlag trafia a zużycie postępuje lawinowo. Gdy nie ma łożysk kulkowych to nie znaczy, że w ogóle ich nie ma. Są ślizgowe z wielokrotnie większą płaszczyzną oparcia w korpusie i służą niemal wiecznie, a wcale nie są gorsze o ile się je regularnie smaruje. Zwróć uwagę na uznane kołowrotki do ciężkiej orki w morzu. Nie chodzi mi o aktualną ofertę lecz o uznane na forach wśród wielu wędkarzy. Te najznamienitsze mają 3-5 łożysk przy wielkości 7000-10000 a i często korpusy mają full metal. Po prostu łożyska ślizgowe mogą wytrzymać kilkukrotnie wyższe obciążenie od kulkowych a sam materiał, z którego są wykonane, jest odporny na słoną wodę.
  13. Docio

    Pierwszy dowód

    Miejmy nadzieję, że ma inny wybór niż być głodną lub Cię chwalić Grunt, że jej smakuje choć wnioskuję, że Twoja kuchnia jest diametralnie inna od kuchni żony.
  14. Docio

    Pierwszy dowód

    A ja, jak zwykle, pozwolę sobie mieć odrębne zdanie i wątpię aby to były chińskie bambusy. Obstawiam na wietnamskie. No i nie jako gotowe lecz zdecydowanie surowiec.
  15. Docio

    Pierwszy dowód

    Zaintrygowałeś mnie chwilę po tym jak zrozumiałem sens, bo gramatyka...bez komentarza. Rozejrzałem się i faktycznie dotarło do mnie, że mam mnóstwo drobnych rzeczy z Chin. Najdłużej, uwaga, zapalniczki, które średnio mają 3 lata i są nadal sprawne. Najstarsze 2 mają chyba z 4 lata i nadal chętnie podają ogień. Po chwili kolejna refleksja, spojrzałem na to, na czym klepie te literki, sprawdziłem - Chiny. Spojrzałem na kompy - na pewno Chiny. A tak narzekamy na jakość...
  16. Koniec spekulacji i mowie, że ktoś coś słyszał ale w sumie nic pewnego. Pierwszy dowód, że Chiny stają się potęgą hodowli węgorza. 400 ton rocznie przemawia do wyobraźni. Wstawiam w ten sposób aby nie znikło. Źródło jest pod tym linkiem. 400 ton per year.avi
  17. Nie wszyscy mogą.
  18. Jak widać marketing oparty na wysokiej marży i haśle "tylko u nas pewne oryginały" nie zadziałał do końca skutecznie a upadek jest bardzo bolesny i donośny. Z drugiej strony, marka to Fish-XPro firmy Raven Fishing z Holandii ale skąd oni to wzięli, to nawet nie pytam, bo sami wiecie. I może jeszcze jedno. Zestaw ten sprzedawany jest po ok 102 Euro, tyle że ich zarobki są zdecydowanie wyższe.
  19. Ta "błystka" wygląda zupełnie jak skrzydełko wirówki a to znaczy, że da tak duży opór, że będzie u góry. W dodatku jak przywiążesz żyłkę do główki, to nie wiem czy w ogóle będzie działać. Systemiki, zasadniczo, mają wspólny punkt mocowania do linki aby przynęta prawidłowo pracowała, tu tego nie widać.
  20. Jakie karcenie? Kto i w którym miejscu napisał do Ciebie jakieś złe słowo? Jedynie zostało wytłumaczone to, czego jako początkujący masz prawo jeszcze nie wiedzieć. Nieznajomość prawa też szkodzi. Połów bez Karty Wędkarskiej oraz zgody gospodarującego to kradzież zwana kłusownictwo. Jakiekolwiek doradztwo to pomoc w zadeklarowanym wcześniej przestępstwie i to też jest karalne. A na koniec, odczep się od PZW. PZW nie jest właścicielem wód ani jakimkolwiek wyznacznikiem własności. To zwykły, jak setki innych, dzierżawca wody od państwa. Jeśli chcesz poznać nieco prawa to zapoznaj się z ustawą o rybactwie śródlądowym, rozporządzeniu do niej dołączonym o chowie, hodowli, itd, bardzo długi tytuł, ustawa prawa wodne, ustawa o lasach i ustawa o ochronie przyrody. Ta wiedza może Ci się przydać na egzaminie.
  21. Niestety nie. W Polsce nie ma wód, na których można bezkarnie łowić bez Karty Wędkarskiej. To dokument, który zezwala na legalny połów po wykupieniu licencji od gospodarującego na danym akwenie lub obwodzie rybackim. W Polsce nie ma bezpańskich, dzikich lub niczyich wód. Jeśli nie ma gospodarującego to opłaty za połów wnosi się do odpowiedniego Zarządu Wód Polskich. To, że do tej pory się wam udawało, to jedynie czysty przypadek. Jak najdzie was kontrola, to będzie, i koszt, i wstyd przed synem, że o trafieniu na indeks skazanych nie wspomnę jeśli strażnicy skierują sprawę do sądu.
  22. Może spróbuj tu: Nadzór Wodny w Szczytnie opis ul. Sobieszczańskiego 24 12-100 Szczytno tel.: 89 624 30 92 e-mail: nw-szczytno@wody.gov.pl
  23. Albo ograniczył się wyłącznie do karpiówki, albo posiada trzy wędziska: karpiówkę, żywcówkę i jakiś feeder. Teraz koniecznie musisz się kolego zdecydować, które wędzisko z kołowrotkiem chcesz kupić wujkowi jako zamiennik, bo na wszystkie z kołowrotkami, takie ze średniej półki, czyli nie "urywające dupy", potrzeba 1500-2000 pln. Akcesoria do wszystkich to kolejne minimum 500 pln.
  24. ...a szczupak królem wód. O rzeczach oczywistych nie piszemy. Tak jak o makaronach, mniejszego rozmiaru, jak falbanka, muszelka, kolanka, czy super małe werniszel (gwiazdki), lub od relatywnie niedawna, wielkości i kształtu ziarna dużego ryżu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...