kamilesox Napisano 22 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 22 Listopada 2016 (edytowane) WITAM WSZYSTKICH MIŁOŚNIKÓW TROLLINGU Z OKRĘGU MAZOWIECKIEGO BARDZO SERDECZNIE I Z BÓLEM SERCA CHCIAŁBY WSZYSTKICH POINFORMOWAĆ, ŻE ZGODNIE Z UCHWAŁĄ NR 133/Z.O./2016 Z DNIA 24.10.2016R, "POŁÓW METODĄ TROLLINGOWĄ JEST ZABRONIONY". TROLLINGOWCY Z OKRĘGU MAZOWIECKIEGO ŁĄCZMY SIĘ, PRZECIWKO TEMU ZAKAZOWI I ZAPROTESTUJMY. Załączam link do uchwały Edytowane 22 Listopada 2016 przez wind edycja linku Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Napisano 23 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 23 Listopada 2016 A siaty rybaków stawiane są nawet w dzień i PZW problemu nie widzi.. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartz Napisano 23 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 23 Listopada 2016 Jarek - napijmy się oranżady. A tak na serio, czym taki zakaz może być motywowany? Sa jakieś przesłanki natury powiedzmy ichtiologicznej czy etycznej? Pytam z czystej ciekawości. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 24 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 24 Listopada 2016 Na prośbę autora temat przeczyściłem i odblokowałem. Proszę Was, postarajcie się, żebym tego nie żałował. Wracamy do merytorycznej dyskusji nt. wprowadzenia zakazu, domniemanych powodów i faktycznych przesłanek. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kris1313 Napisano 24 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 24 Listopada 2016 (edytowane) Latem łowię na mazurskim jeziorze gospodarstwa rybackiego. Był tam zakaz trolingu i tłumaczono go protestami wędkarzy "brzegowych". Przy odrobinie dobrej woli wystarczy opłynąć gruntowca łukiem. Chyba bardziej przeszkadzają nieoznakowane siaty pochodzenia rybackiego i kłusoli. W tym roku znieśli zakaz za dodatkową opłatą 50% pozwolenia - przedobrzyli. Z mojego doświadczenia, trolingowi przypisuje się niezasłużenie dużą skuteczność. Nigdy nie miałem chwycenia ryby "za kapotę" czy jakiegoś kaleczenia, to takich argumentów nie przyjmuję. Osobiście preferuję spiningowanie z łodzi i belly bota w dryfie. Edytowane 24 Listopada 2016 przez kris1313 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartz Napisano 24 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 24 Listopada 2016 (edytowane) Był tam zakaz trolingu i tłumaczono go protestami wędkarzy "brzegowych". O widzisz, o tym nie pomyślałem. Jakis sens w tym jest. Inna sprawa, dla mnie trolling to jakoś mało sportowe łowienie. Tak uważam, nie zamierzam nikomu niczego narzucać. Takie moje zdanie i ma o czym dysputować. Edytowane 24 Listopada 2016 przez quartz Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marckus Napisano 25 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2016 (edytowane) Nigdy nie łowiłem, tą metodą i jakoś mnie ona nie zachwyca ani nie porywa. Szczerze, mam to wiadomo gdzie, każdy łowi jak łowi... Masz dobrą łódź to trollingiem przeczeszesz dużo większy obszar w mniejszym czasie oraz poprowadzisz przynętę po dołkach, gdzie ryba ma spokój i napływa na nią pokarm a niestety z brzegu tam nie połowisz. Widziałem zdjęcia kolegi z tamtego roku oraz z bieżącego z Odry, na brzegu bryndza milion rzutów, a na łodzi kultura jeden przepływ drugi, ryba tam ryba wymiar nie wymiar ale ryba... Temat kontrowersyjny i tyle. To tylko moje zdanie Edytowane 25 Listopada 2016 przez marckus 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartz Napisano 25 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2016 Nigdy nie łowiłem, tą metodą i jakoś mnie ona nie zachwyca ani nie porywa. Szczerze, mam to wiadomo gdzie, każdy łowi jak łowi... Masz dobrą łódź to trollingiem przeczeszesz dużo większy obszar w mniejszym czasie oraz poprowadzisz przynętę po dołkach, gdzie ryba ma spokój i napływa na nią pokarm a niestety z brzegu tam nie połowisz. Widziałem zdjęcia kolegi z tamtego roku oraz z bieżącego z Odry, na brzegu bryndza milion rzutów, a na łodzi kultura jeden przepływ drugi, ryba tam ryba wymiar nie wymiar ale ryba... Temat kontrowersyjny i tyle. To tylko moje zdanie Dla rozluźnienia. Przypominam koledze o rozliczeniu z kupowanych piw i sprzedaży surowców wtórnych. I proszę przywołać do porządku Prezesa Jarosława. Bo coś chyba w sen zimowy zapada. A tak na serio. Czy trolling ma aż taka przewagę nad zwykłym spinem z lodzi? Oczywiście, ci z brzegu są w przysłowiowej pupie. Ale tym z łodziami nic się nie dzieje. Niech kotwiczą gdzie chcą i rzucają. Miast ciągać coś silnikiem i patrzeć, czy szczytówka się wygięła. Ja pamiętam czasy jak tzw. dorożka była całkowicie zakazana na wodach PZW. I nikt się nie pienił. Ale wtedy nie było internetu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marckus Napisano 25 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2016 Kwarcyś ja się nie spinam, nic to nie zmieni Ja pamiętam czasy jak tzw. dorożka była całkowicie zakazana na wodach PZW. I nikt się nie pienił. Ale wtedy nie było internetu. Jak internetu nie było to zapewne wtedy było więcej ryb Wiedziałem, że dostane po uszach za swój wpis Aaaa w lidlu polecam piwo Okocim w butelce Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartz Napisano 25 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2016 (edytowane) Kwarcyś ja się nie spinam, nic to nie zmieni Jak internetu nie było to zapewne wtedy było więcej ryb Wiedziałem, że dostane po uszach za swój wpis Aaaa w lidlu polecam piwo Okocim w butelce Ja wiem, ze Ty nie. Ale coś czuje, ze tu i tak wisi burza, gdzieś daleko, za chmurami. Co do piwa, upraszam kolegę Skarbnika o sprzedaż butelek i zasilenie konta. Ze swej strony mogę obiecać, ze jutro pozbieram puszki. Jakieś 2 PLN będą. No bo jak żyć bez klubu? Co do ryb - żebyś wiedział, było więcej. Az się nudziły leszcze, fajne okonie. Żadnej finezji, toporne teleskopy itd. A teraz ciupiesz na tym samym zbiorniku ploteczki, czasem się trafi jakiś palczak... Edytowane 25 Listopada 2016 przez quartz Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jotes Napisano 25 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2016 (edytowane) Był tam zakaz trolingu i tłumaczono go protestami wędkarzy "brzegowych". No to robiono wszystkich w bambuko. Kłania się nieznajomość RAPR, ale ok zobaczmy to na własne oczy: "V. DOZWOLONE METODY POŁOWU 1. Metoda gruntowo-spławikowa 1.3. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowania następujących minimalnych odstępów od innych wędkujących: c/ między łodzią, a wędkującymi z brzegu - 50 m". A przecież te odległości obowiązują już od dawna i bez względu na zmiany w RAPR! Ale idźmy dalej: "3. Metoda trolingowa 3.2. Przy wędkowaniu tą metodą wędkarz zobowiązany jest zachować minimalną odległość 50 m od innych wędkujących". No to z jakiej racji piłowali kopary? PZW robiło Was w bambuko, bo gdyby chcieli, to natychmiast zrobiliby porządek z grunciarzami... U nas był kiedyś rwetes z powodu grunciarzy wywożących zestawy nawet na odległość 250-300 m od brzegu. Sukinkoty kamieniami próbowali do nas rzucać i z procy strzelać. Kilka mord zostało obitych i ZO wprowadził zakaz wywozu zestawów. Teraz żyjemy "w symbiozie" (choć ja już od ok 9 lat nie trollinguję). A teraz do meritum: Metoda trollingowa ma dwa oblicza: 1. Dobre i konieczne wręcz dla naszych dzisiejszych łowisk, bo eliminuje siaty kłusownicze. Mój kolega - największy pechowiec na ZS - jednego tylko poranka na długości ok 300-500 m trasy trollingowej, aż 6 razy haczył siaty. Strażnicy etatowi ZO mieli z jego powodu pełne ręce roboty - pracowity dzionek. Siaty w błyskawicznym tempie zniknęły z zalewu, bo kłusoli nie było już stać chyba na coraz to nowe siaty. 2. Złe i zdradzieckie dla łowisk. W rekach wprawnych i bezwzględnych mięsiarzy, ta metoda doprowadziła do katastrofalnego stanu naszych wód. Wybijano ryby w pień! Tylko u nas, tą metodą bywały dni, że i 20 szt sandacza można było złowić z jednego wypłynięcia. A 99% z nich trafiało do wora i do żyda. Bogaci ludzie (moi znajomi ) trzepali tą metodą ryby, że aż gwizdało. I jeszcze się taki chwalił swoją skutecznością, wypasionym sprzętem zakupionym za kasę z ryb, wyjazdami do Norwegii, Finlandii i Szwecji. I ani grosza ich te wyjazdy nie kosztowały z budżetu domowego! Pomimo, że brał emeryturę mundurową, a jeszcze kilka tysięcy zł zarabiał miesięcznie, bo dorabiał (czterdziestoletni emeryt qurna jego gajowego!). A, żeby było śmieszniej, to łowią na dwa kije, dla lepszej skuteczności i większych korzyści materialnych. Tutaj winę ponosi tylko i wyłącznie PZW, które spuściło nasze łowiska z oczu i nie ma żadnego nadzoru nad trollingującymi. Od kilku już lat nie uświadczysz na ZS żadnej łajby kontrolującej wędkarzy. Amba ich wcięła. I tak oto z metody, która eliminuje kłusoli siatkarzy, stała się metoda obrazująca kłusującego wędkarza mięsiarza, wybijającego ryby w pień... Z mojego doświadczenia, trolingowi przypisuje się niezasłużenie dużą skuteczność. Sorry Krzychu, widocznie jeszcze się nie nauczyłeś tej metody i nie zgłębiłeś wszystkich arkanów, "sztuki trollingowania". Uwaga! Ja nie jestem przeciwny tej metodzie, o ile będzie nad nią nadzór! Edytowane 25 Listopada 2016 przez Jotes Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marckus Napisano 25 Listopada 2016 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2016 Ja wiem, ze Ty nie. Ale coś czuje, ze tu i tak wisi burza, gdzieś daleko, za chmurami. Może wystąpić, ale wątpię Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kamilesox Napisano 21 Marca 2017 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Marca 2017 Panowie napewno każdy potwierdzi że każda metoda jest skuteczna jeżeli się ją umiejętnie stosujemy. Skuteczny paprochowiec wytępi oknie z każdego zbiornika. Jak się trafi miejsce to i z gruntu można na rosówkę nałowiłć całą siatkę małych sumików. Wiele razy widziałem spiningistów którzy jak trafili miejsce to z wody wyjmowali pełen sznurek szczupaczków. Ja łowię wszystkimi metodami, wiosną uwielbiam bat i płotki, w maju i czerwcu spinning za szczupakiem i okoniem, a od lipca trolling za sumę i jak się przyłożę to każdą metodą mogę połowić dużo, nawet z gruntu lubię posiedzieć nad wisłą. Jedyną przewagę jaką widzę w trollingu, a łowię tak już 15 lat to jest to, że łowi się duże ryby, bo przynęty są dużo większe takie którymi rzucać się nie da, jednak żeby trafić taką dużą rybę trzeba poświęcić często dużo więcej czasu niż potrzeba żeby złapać kilkanaście małych ryb inną metodą. Mięsiarze są w każdej metodzie i trzeba kontrolować, a nie wprowadzać zakazy. Powiedzcie mi proszę co byście powiedzieli gdyby wam zakazano waszej ulubionej metody wędkarskiej, do której zbieracie sprzęt od 15 lat to co byście powiedzieli? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adam Poddębski Napisano 20 Listopada 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Listopada 2017 wiadomo już coś czy zniosą zakaz trollingu w mazowieckim na 2018? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stawny Napisano 20 Listopada 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Listopada 2017 Czy dobrze pamiętam, że już takie zakazy były nakładane, a potem zdejmowane w PL? Czy WW nie trąbiły otym? Wszystkie wody w Mazowieckim-włącznie z rz. Wisła? Może chodzi o zakaz trolowania wód stojących? Jakoś widzę ten typ wedkarstwa na rzece lub zalewie, a nie na jeziorach. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Ozet Napisano 20 Listopada 2017 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Udostępnij Napisano 20 Listopada 2017 Gdy słyszę trolling, coś się we mnie burzy, buntuje. Przyjmuję do wiadomości że jest to metoda dozwolona, więc mimo całej niechęci muszę się z tym faktem pogodzić. Moim zdaniem trolling ( i echosonda także), odziera wędkarstwo z tajemniczości, tego uroku spotkania z nieznanym i obcym nam podwodnym światem, marzeń, zwątpień, rozczarowań, tej satysfakcji i radości, gdy jednak uda się przechytrzyć rybę, dzięki naszej wiedzy, doświadczeniu, trafności wytypowania miejscówki, oraz nieodzownemu "łutowi szczęścia", fartowi. Niby większość z wymienionych emocji może towarzyszyć także łowiącym na trolling. Niby to także jest łowienie wędką. Jednak dla mnie trolling zawsze kojarzy się z mechanicznym, nieustannym nękaniem ryb, nawet w ich matecznikach i ostojach. Biorąc jeszcze pod uwagę, że dla wielu naszych wędkarzy "nie istnieją " żadne wymiary ochronne oraz limity ilościowe ( o czym pisał wyżej Jotes), to w ten sposób z najrybniejszej wody, można w krótkim czasie zrobić "podwodną pustynię". Dnia 25.11.2016 o 23:50, Jotes napisał: Metoda trollingowa ma dwa oblicza: 1. Dobre i konieczne wręcz dla naszych dzisiejszych łowisk, bo eliminuje siaty kłusownicze. Mój kolega - największy pechowiec na ZS - jednego tylko poranka na długości ok 300-500 m trasy trollingowej, aż 6 razy haczył siaty. Strażnicy etatowi ZO mieli z jego powodu pełne ręce roboty - pracowity dzionek. Siaty w błyskawicznym tempie zniknęły z zalewu, bo kłusoli nie było już stać chyba na coraz to nowe siaty. I jest to jedyny aspekt, który sprawia że gdy słyszę słowo trolling, coś się we mnie burzy i buntuje jakby mniej. 5 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alexspin Napisano 21 Listopada 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Listopada 2017 (edytowane) Zbyszku, dokładnie wyraziłeś również moje poglądy. A moich młodych lat trolling był generalnie zabroniony i jakoś nikt wówczas nie protestował. Kliknąłem Ci "serduszko", gdybym mógł kliknąłbym co najmniej 3 razy... Edytowane 21 Listopada 2017 przez Alexspin 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Docio Napisano 21 Listopada 2017 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Listopada 2017 Za moich młodych lat (druga połowa lat 70-tych ubiegłego wieku) dopuszczony został spinning, w dodatku nie dla wszystkich. Musiało minąć kilka lat aby ta metoda stała się dostępna dla wszystkich i wtedy również pojawiły się głosy krytyczne. Czy metoda spinningowa również była pod taką presją oceny jak dzisiejszy trolling? Tak, może nawet i większą a spotkanie spławikowca lub grunciarza ze spinningistą często kończyły się na wymianie argumentów siłowych. Trudno aby było inaczej gdy spinningista nie przestrzegał odległości a jeśli nawet mu się to udało, to sru na skos i już ściąga zestaw. No to czy metoda winna, czy też może mentalność ludzka, która musi dojrzeć? Wtedy również mówiono, że w metodzie spinningowej nie ma jakiejkolwiek finezji, nie ma elementu znajomości ryb, środowiska, łowiska, nie ma próby przechytrzenia ryb lecz wykorzystanie ich naturalnej agresji. Ano właśnie, trolling po II wojnie światowej był w Polsce dozwolony tylko nazywał się inaczej - dorożka. Nie wiem jakie powody spowodowały iż został zakazany ale na pewno jestem świadomy iż problem nie leży w danej metodzie lub technice lecz w pazerności i bezmyślności wędkarzy. Pazerności jeszcze długo się nie wyeliminuje ale bezmyślność można, czy to poprzez przekaz medialny, czy przez konkretniejsze przepisy i dodatkowe egzaminy, czy też dzięki innemu rozwiązaniu, które akurat nie przychodzi mi do głowy lecz wiem, że pozostali uczestnicy dyskusji mogą mieć jakieś rozwiązanie w głowie, może nawet idealne. Podsumowując mój wywód chciałbym wrócić do poruszonej kwestii argumentów siłowych. Wielokrotnie spotkałem się z narzekaniem grunciarzy na trollingowców, ba nawet spławikowcy dali o sobie znać gdy łodź przepłynęła im po spławikach kilka metrów od brzegu, gdy siedzieli cichutko przyczajeni. Latające kamienie, drągi lub ciężarki to wręcz norma. Były nawet przypadki ostrzelania łodzi z wiatrówki. To jednak nie jest rozwiązanie tak jak użycie pięści na spinningiście rzucającego na skos z drugiej strony krzaka - bo go nie widać. Kiedyś ze spinningiem właśnie tak było. Notoryczne ściąganie zestawów było wręcz normą a najmniej dotkliwą karą za bezmyślność było wysłuchanie monologu obelg. Jednak od wielu lat spotykam się z zupełnie innym zachowaniem. Siedząc nad rzeką w miejscu na pewno atrakcyjnym dla wielu metod, podchodzi do mnie spinningista i pyta wprost, czy może obrzucić brzeg? No to jak się nie zgodzić, w końcu moim gruntówkom nie zaszkodzi a już na pewno nie spłoszy ryb, na które poluję w nurcie a nie przy brzegu. Przepisy też tego nie zabraniają a wręcz zezwalają, więc można być wędkarzem kolegą a nie wędkarzem wrogiem i obaj są zadowoleni. 5 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Ozet Napisano 21 Listopada 2017 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Udostępnij Napisano 21 Listopada 2017 12 godzin temu, Alexspin napisał: Kliknąłem Ci "serduszko", gdybym mógł kliknąłbym co najmniej 3 razy... A ja jestem pamiętliwy. Właśnie zapisałem w notatniku: Alex "wisi mi" serduszka dwa. 5 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alexspin Napisano 22 Listopada 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 22 Listopada 2017 Jedno właśnie "odrobiłem"... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adam Poddębski Napisano 1 Grudnia 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Grudnia 2017 Nowy prezes nie dał nam pozwolenia na trolling w 2018r niestety :-( Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JKarp Napisano 2 Grudnia 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 2 Grudnia 2017 Chyba jednak nie nowy bo o ile wiem prezes ZO Mazowsze się nie zmienił. JKarp Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adam Poddębski Napisano 14 Grudnia 2019 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 14 Grudnia 2019 witam. czy dobrze czytam że w 2020 trolling w mazowieckim dozwolony będzie na zegrzu? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się