Gość woldi Napisano 19 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2013 Jednak tytuł tematu jest tak kategoryczny, że dyskutować musimy do skutku. Zima za oknem to choć pogadać Trzeba? Ozet, łowisz zimą czy leżakujesz jak Wind?
wind Napisano 19 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2013 Zima za oknem to choć pogadać Trzeba? Ozet, łowisz zimą czy leżakujesz jak Wind? Ostrzegam, że za spam rośnie zadłużenie liczone w "Kasztelanach"
Gość woldi Napisano 19 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2013 Ostrzegam, że za spam rośnie zadłużenie liczone w "Kasztelanach" Nie podskakuj, bo przypomnę jakie procenty Ty obiecałeś, a tu dalej ciiiiiiiiszaaaaa
wind Napisano 19 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2013 Temat, gdzie można napisać cokolwiek, co na duszy leży, oczywiście w ramach regulaminu.
Gość woldi Napisano 19 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2013 A już się chciałem poskarżyć administracji, że mi posty kasują
wind Napisano 19 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2013 Rozpatrzenie skargi też kosztuje .... komisja musi się zebrać, a dyskusja wysusza gardła .
Gość woldi Napisano 19 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2013 I jak tu żyć, panie premierze jak żyć!!!
wind Napisano 19 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2013 I jak tu żyć, panie premierze jak żyć!!! Krótko Twój, Docio został połączony z tymi merytorycznymi
Gość woldi Napisano 20 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 20 Lutego 2013 Twój, Docio został połączony z tymi merytorycznymi No tak, a mój do OFF TOP! Wind, musimy poważnie porozmawiać
wind Napisano 20 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 20 Lutego 2013 Gadać zawsze można, byle nie na sucho ... Czuję, że jak Docio do nas zjedzie to .... zabraknie wody w Wycztoku
Gość woldi Napisano 20 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 20 Lutego 2013 Czuję, że jak Docio do nas zjedzie to .... zabraknie wody w Wycztoku Spoko, spoko! Ja tam do kaca nie dopuszczam
Gość Ozet Napisano 20 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 20 Lutego 2013 Ta zima wyjątkowo mi się dłuży. Sprzęt wypucowany aż do przesady. Notatek z pomysłami na najbliższy sezon, mam tyle że starczy na 3 sezony. Na szczęście rany goją się na mnie, jak na przysłowiowym psie. Myślę że w połowie marca spokojnie wyruszę na swoje ulubione płotki. O ile oczywiście aura pozwoli, bo ja będę w pełnej gotowości.
wind Napisano 20 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 20 Lutego 2013 Przypony, haki wiązać, linki wymieniać na kołowrotkach, spławiki malować . Szczerze to niedawno sezon skończyłem, na początku grudnia. Ale już, jak mijam jakąś wodą, to czuję ... "motylki w brzuchu" . Powrotu do zdrowia szybkiego życzę, i pewnie reszta też się do życzeń przyłączy.
Docio Napisano 21 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 21 Lutego 2013 O tak, zdrowie najważniejsze. Jak jest zdrówko to jest wszystko także Ozet kuruj się i ładuj akumulatory na rozruch. A haki to ja wiążę nad wodą, na łowisku. Tak jak i składam zestawy.
Gość Ozet Napisano 21 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 21 Lutego 2013 Dzięki Docio za dobre słowo. Mam kolegów którzy podobnie jak Ty, wiążą haczyki i robią zestawy nad wodą. Ja mam inne podejście. W warunkach domowych, wiąże haczyki i przygotowuje wszelkie zestawy. Do bata, odległościówki, czy też bolonki. Mam przygotowane minimum po 3 zestawy do każdej techniki. W technikach odległościowych, w razie fatalnego spętania zestawu, bez ceregieli go odcinam. Dowiązuję nowy poprzez tzw. węzeł baryłkowy. Zestawy robię 6 metrowe. Łowię na głębokościach max. do 5 metrów, więc węzeł w niczym mi nie przeszkadza. Odległościówki transportuję z gotowymi zestawami, jedynie odpinam spławik. Za to dużo czasu na łowisku, poświęcam na przygotowanie zanęty i organizację stanowiska. Staram się, aby wszystkie niezbędne rzeczy, były w zasięgu rąk. Bo szkoda mi cennego czasu, który nad wodą jakoś szybciej biegnie. I to nawet wtedy gdy ryby nie biorą.
Gość woldi Napisano 21 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 21 Lutego 2013 A ja zestawy robię bezpośrednio przed wyjazdem na ryby, bo często zmieniam taktykę, a co za tym idzie i zestawy końcowe. Kiedyś robiłem na zaś i mi tylko bezużytecznie zalegały.
Gość Ozet Napisano 21 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 21 Lutego 2013 Ale zasadniczo wyjściowe zestawy przygotowujesz w domu. Ja w przeddzień łowienia, gotuje,prażę, mieszam, przesiewam. A i tak ledwo się wyrabiam i do północy mi schodzi. Więc to co możliwe, przygotowuje wcześniej.
Gość woldi Napisano 21 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 21 Lutego 2013 (edytowane) Ale zasadniczo wyjściowe zestawy przygotowujesz w domu Wszystko przygotowuję w domu, bo tak jak napisałeś szkoda mi cennego czasu Jadąc na karpie to nawet całe przypony mam gotowe łącznie z kulkami na włosie Dodam jeszcze, że bardzo lubię kombinować z przynętami, zanętami czy zestawami końcowymi. Sam od podstawy robię kulki, dipy czy boostery i rajcuje mnie jak okażą się skuteczne, ale nie cierpię ich przygotowywać czyli mieszać, gotować itd. Ot taki mały paradoks Edytowane 21 Lutego 2013 przez woldi
Gość Ozet Napisano 21 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 21 Lutego 2013 Z tym kombinowaniem u mnie jest podobnie. Stale coś zmieniam w składach zanęt, coś dodaję coś ujmuje. Nie cierpię utartych schematów i narzuconych receptur. A tak jest często na zawodach, że większość stosuje identyczne receptury zanęt i to co do szczegółu. Później taki zawodnik na dzikim łowisku, jest bezradny jak dziecko, gdy najlepsza na świecie zanęta go zawiedzie. Lubię też samo przygotowanie składników i ustalanie ostatecznego składu mieszanki. To właśnie na tym etapie, oczyma wyobraźni, widzę te stada ryb ciągnące do mojej zanęty.
Gość woldi Napisano 21 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 21 Lutego 2013 Nie cierpię utartych schematów i narzuconych receptur. zawodnik na dzikim łowisku, jest bezradny jak dziecko, gdy najlepsza na świecie zanęta go zawiedzie Lubię też samo przygotowanie składników i ustalanie ostatecznego składu mieszanki. To właśnie na tym etapie, oczyma wyobraźni, widzę te stada ryb ciągnące do mojej zanęty. Te odczucia są bezcenne i właśnie tego staram się nauczyć syna...mimo, że dalej sam się uczę
Areh Napisano 21 Lutego 2013 Zgłoszenie Napisano 21 Lutego 2013 Gadać zawsze można, byle nie na sucho ... Czuję, że jak Docio do nas zjedzie to .... zabraknie wody w Wycztoku A co Wy, wodę będziecie pić? Jak jakieś zwierzęta?
jonasz7 Napisano 7 Marca 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Marca 2013 (edytowane) Ozet jak się ma za dużo wolnego czasu zawsze można wiązać zestawy lub haki albo robić porządek w sprzęcie Edytowane 7 Marca 2013 przez jonasz7
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się