Skocz do zawartości
PanJarek

Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry.

Mam fajne łowisko gdzie jest ładny ale wybredny karp. 

Chciałbym spróbować ma metodę zakładając kukurydzę na włos.

Wymyśliłem, że połączę 2-3 ziarna naturalnej kukurydzy (np waniliowej traper) plus jedno ziarno kukurydzy sztucznej pływającej.

Żeby nie wzbudzać podejrzeń ryb może tę sztuczną kukurydzę uatrakcyjnić jakimś zapachem? 

Co możecie polecić i w jaki sposób? 

Są jakieś środki które można wlać do słoiczka ze sztuczną kukurydzą i tak przechowywać?

 

Czy może po prostu kupić surową kukurydzę, ugotować, dodać trochę miodu i zamknąć w słoiczku razem z kilkoma ziarnami sztucznej kukurydzy?

Edytowane przez PanJarek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pole manewru masz ogromne, daj tylko "poszaleć" swojej wyobraźni. Możesz na ten przykład umieścić tą sztuczną kukurydzę, w słoiczku/pojemniku z mielonymi ziołami lub przyprawami. Może to być np. anyż, bazylia, kolendra, kozieradka, cynamon, goździk, czosnek itp. Albo zalać ziarna wspomnianym przez Ciebie miodem, lub kupionym w sklepie spożywczym gęstym syropem truskawkowym, brzoskwiniowym czy malinowym. Dipów kupionych w sklepach wędkarskich raczej unikaj. Z daleko "wali" od nich chemią, a ryby w większości łowisk nie są aż takie głupie jak się niektórym wydaje. (Oczywiście w ten sam sposób można aromatyzować także wszelkie prawdziwe ziarna.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łowisko znajduje się w niedużej wiosce, wędkarzy jest tu niewielu, głównie starsi panowie. Łowią przewaznie na kukurydzę. Bez żadnych dodatków i aromatów. Ryby są lecz biorą raczej niechętnie ale jeśli już coś weźmie to coś ładnego. 

Zastanawiam się jaką podjąć strategię. 

Łowić tak jak oni czy dodawać jakieś atrakcje aby ryby brały chętniej. Jaki jednak przyniesie to efekt jeśli ryby nie są przyzwyczajone do atraktorow? 

Czy może zanecac regularnie kukurydza z jakimś dodatkiem i rybę przyzwyczaić do nowego smaku? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie bardziej warto łowić inaczej niż wszyscy. Ryby są przyzwyczajone do pewnych zapachów, przynęt lub nawet dźwięków wrzucanej zanęty. Jeśli łowią na kukurydzę to pewnie zanecaja kukurydzą i ryby kojarzą ten dźwięk. 

Spróbuj jakiegoś peletu. Raczej będzie nowość dla ryb.

Siedzę właśnie nad kałuża gdzie większość łowi na pelety. Używam zanęty do koszyka Lorpio doprawionej cynamonem. Na haczyk czerwony robak i mam dość regularnie brania okoni około 20 cm, zwykle brały jeszcze płocie podobnej wielkości. Niewielkie, miałem łowić coś innego ale łowie zamiast siedzieć i patrzeć na wodę jak wędkarze obok mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A zatem będę próbował jako dodatek używać miodu (mam własny, z własnej pasieki). Lepiej kupić kukurydzę konserwowa ze spożywczego i przed wedkowaniem dodać miodu i sztucznej kukurydzy aby przeszedł zapach czy może samodzielnie ugotować ziarna w wodzie z miodem a potem wrzucić sztuczne? Może da się to jakoś zawekować razem ze sztuczną kukurydza aby przechować kilka(naście) dni? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie próbowałem używać miodu do aromatyzowania przynęt ale mam niewielką praktykę z ziołami. Gotowanie w wodzie z ziołami daje mizerny efekt bo większość aromatu ulotni się przed końcem. Aromat dodaję do ciepłych ziaren i zostawiam do ostudzenia. Temperatura i czas robią swoje.

W przypadku miodu powinno być podobnie.

 

Dodam jeszcze że nie rozumiem dlaczego chcesz stosować sztuczną kukurydzę. Moim zdaniem lepsza będzie naturalna, na przykład coś takiego. Trzyma się haczyka przez długi czas i ma dużą wyporność co ma znaczenie dla Twojego pomysłu. Możesz użyć naturalnej żeby nie maskowala Twojego zapachu.

Edytowane przez zwykły michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł sztucznej kukurydzy wziął się stąd, że oglądałem na yt jakiś filmik i to jak ładnie prezentuje się przynęta na włosie wraz z pływającym ziarnem. Taką więc kukurydzę kupiłem i teraz kombinuję dalej.

Aktualnie dopadło mnie choróbsko i na ryby pójść nie mogę więc przygotowuję się teoretycznie oraz kompletuję sprzęt.

Temat przeniosę lub założę nowy w innym dziale gdyż zaczynam odbiegać za bardzo od działu przynęty sztuczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko w sprawie formalnej. Na wodach PZW nie wolno używać sztucznych przynęt w metodzie spławikowo-gruntowej. To tak dla przypomnienia, wiem, że to jakiś staw. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dotyczy mnie bezpośrednio ale zapytam z ciekawości. Skąd wziął się taki przepis? Wydaje mi się że nie nadąża za postępem i używanie sztucznej kukurydzy nie powinno być zabronione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak i przynęt Barkley's lub sztucznej ochotki.

Nie mam pojęcia skąd wziął się taki zapis i kto jest jego autorem ale trafia on bezpośrednio w osoby, które nie lubią babrać się z żywymi przynętami, lub mają mało czasu na wędkowanie i nie chcą go tracić na jeżdżenie po sklepach w poszukiwaniu żywych przynęt, lub wręcz poszukują nowych rozwiązań.

Nie zgodzę się też, że "nie nadąża", to zbyt delikatne określenie. Ten zapis został wprowadzony w ostatniej wersji RAPR PZW, czyli stosunkowo niedawno, gdy wszystkie te przynęty były obecne na rynku i jest to zdecydowane ograniczenie. To tak jakby nagle zabronili używać w metodzie spinningowej przynęt krótszych niż 5 cm lub czerwonych, itd, itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I trzeba było, bo się należy temu zapisowi. Kilku innym też, a łagodnie to "oderwane od rzeczywistości", "irracjonalne" lub "wynik twórczy handlarzy robaków". :)  To ostatnie jakoś dziwnie pasuje mi do treści tego ograniczenia.

Zupełnie jak dekadę temu we Francji gdzie lobby rolnicze "wpłynęło" na parlamentarzystów UE i przegłosowało, że marchew to owoc a ślimak to ryba. Wszystko po to aby plantatorzy otrzymali większe dotacje do upraw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spisek hodowców robaków wydaje się być najbardziej prawdopodobnym powodem do stworzenia takiego zapisu. Większość plastiku jest produkowana poza Polską a robale w większości są rodzime, może oprócz ochotki. Oprócz tego zapotrzebowanie na takie przynęty mogłoby zachwiac popytem na przynęty naturalne a robaki w szczególności.

Pozostało jeszcze uregulowanie rynku szpadli bo tylko kontrolowany obrót może ukrócić nielegalne kopanie robaków. Aż mnie ciarki przeszły po plecach kiedy przypomniałem sobie że sam kiedyś kopałem robaki zamiast jechać kilkanaście kilometrów do sklepu wędkarskiego. Minęło już ponad 13 lat od ostatniego razu i mogło się przedawnic. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, zwykły michał napisał:

przypomniałem sobie że sam kiedyś kopałem robaki

Każdy, kto pamięta, że robali nie było w wędkarskich kopał je w drodze na ryby lub już na łowisku. :) Niektórzy szczęśliwi posiadacze działek zakładali kompostowniki. Inni, jeszcze bardziej szczęśliwi mający dostęp do stajni mieli unikalne robalki z końskiego łajna. A ci, co mieli układy w rzeźniach wymyślili chyba wszystkie metody przecierania białych robaków, które przy sklepowych wyglądały jak giganty.

Eeeech, wspomnień czar... :Obraz(1):

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często miałem wrażenie że robaki kopane na miejscu miały lepszą skuteczność. Być może to zapach ziemi z okolicy łowiska wydawał się rybom mniej podejrzany. Mam czasami ochotę kopać swoje robaki na łowisku ale jeszcze mnie oskarżą o nielegalne polowanie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczesną wiosną, te szare, nijakie dżdżownice są najlepszą przynętą jaką można sobie wymyślić. A zapach? Raczej pachną naturą a nie hodowlą. :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×