Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
51 minut temu, Mocarny napisał:

Zawsze mnie fascynowalo jak ktoś tak precyzyjnie opowiada o sprawach często pomijanych. Sam szczerze zawsze zastanawiałem się po co aż tak precyzyjnie gruntować, skoro można po prostu "strzelić" jakaś głębokość, ustawić spławik aż się położy i minimalnie zmniejszać aby w końcu stanął. 

To to samo tylko od drugiej strony. :) Nie jest to błędne i całkiem sporo osób uważa, że jest to łatwiejsze, gdyż wizualnie widać ile żyłki leży na wodzie. To tak jak z hamulcem w kołowrotku, jedni preferują przedni inni tylni :D a najważniejsze aby działał poprawnie.

Mój sposób znasz i ja go preferuję, gdyż nie muszę się zastanawiać, czy przypadkiem ostatnia śrucina wyważająca spławik nie leży na dnie. Tak, :) jednopunktowe wyważenie spławika stosuję rzadko i wyłącznie przy przepływance podczas obławiania rynny, gdy chcę aby przynęta jak najszybciej znalazła się przy dnie.

Edytowane przez Docio
Napisano
5 hours ago, Mocarny said:

Zawsze mnie fascynowalo jak ktoś tak precyzyjnie opowiada o sprawach często pomijanych. Sam szczerze zawsze zastanawiałem się po co aż tak precyzyjnie gruntować, skoro można po prostu "strzelić" jakaś głębokość, ustawić spławik aż się położy i minimalnie zmniejszać aby w końcu stanął. 

Można strzelić ale w ten sposób nie będziesz w stanie dokładnie sprawdzić dna. Zwłaszcza przy łowieniu batem można precyzyjnie wybrać miejsce do zarzucania zestawu. Często niewielka różnica sprawia że ryby zaczynają brać.

Napisano
18 minut temu, zwykły michał napisał:

Często niewielka różnica sprawia że ryby zaczynają brać.

A najczęściej bywa tak, że te największe już nie odżywiają się zooplanktonem ani niczym innym unoszącym się w wodzie lecz żerują na bentosie, czyli organizmach żyjących na dnie lub w nim. Oczywiście te największe to dorosłe osobniki, które na filmie dostarczają Ci dodatkową dawkę adrenaliny i endorfiny. Znaczy samo szczęście i zdrowie. :D 

 

Napisano (edytowane)
W dniu 12.08.2019 o 09:19, Mocarny napisał:

Zawsze mnie fascynowalo jak ktoś tak precyzyjnie opowiada o sprawach często pomijanych. 

Pytanie czy ktoś chce łowić ryby czy  chce kontaktu z naturą a ryby są pretekstem.
:P

 

Edytowane przez Wartburg
Napisano

Cztery kuku na włosie - bardzo złe założenie. Haczyk nie może być w poprzek, gdyż gdy ryba zasysa przynętę to hak "staje" jej w poprzek, na zewnątrz pyska.

Pellet. Po co ćwiczyć "koronkarstwo" w powiększaniu otworu. O wiele wygodniej przeciąć pellet na pół a otwór będzie krótszy i łatwiej nałożyć. Poza tym jest zasada, czym nęcisz na to łów. Widziałem, że pęknięty pellet wywaliłeś do wody, czyli nie poszedł do zanęty a to dwa różne zapachy.

Połamania. :) 

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Znów z małym poślizgiem ;) 

W ubiegłym tygodniu wybraliśmy się z Pawłem na nockę nad Wisłę do Leszkowych. 

Nad wodą spotykamy się około 15.00 i zaczynamy łowić. 

IMG_20190830_192248.jpg

IMG_20190830_192245.jpg

Zaczęło się całkiem obiecująco od całkiem ładnego leszczyka. Później było już tylko słabiej. Pojawiły drobne płotki, krapie i leszczyki, kilka cert z tego może ze dwie wymiarowe. W nocy udało mi się wyholować niedużą brzanę. 

Jeszcze wieczorem koledzy z sąsiedniej główki mieli nieproszonego gościa ... krowę :D 

IMG_20190830_191712.jpg

IMG_20190831_052800.jpg

Noc była mglista i chłodna więc wyczekiwałem świtu. 

Wielka rzeka w nocy to całkiem inna bajka niż Nogat czy jezioro. Bobry, spławiające się wielkie drapieżniki i klimat czarnej nocy rozpalają wyobraźnię ;) .

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Mimo, że nie melduję na bieżąco, to dość intensywnie wędkujemy:

Wisła w Kiezmarku

IMG_20190912_155906.jpg

Jezioro Wysockie

IMG_20190914_072403.jpg

Gdańska Głowa

IMG_20190921_093647.jpg

ostatnio nawet Paweł trafił dość przystojnego karaska

IMG_20190921_093816.jpg

 

 

Napisano

W ostatnią sobotę odwiedziłem prywatne jeziorko Orzechowo niedaleko Gdańska.

Pogoda chyba wystraszyła innych wędkarzy, bo byłem sam nad wodą. 

IMG_20190928_071456.jpg

Brała głównie drobna płotka, pojawił się jeden nieduży leszczyk.  Później się nawet nieco rozpogodziło.

IMG_20190928_081713.jpg

 

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Adrenalina skoczyła. :D 

Kiedy wreszcie zmienisz ten koszyk na sprężynę? Odradzam takie składanie bata, może się blank rozszczepić i będzie do wyrzucenia.

Napisano
22 godziny temu, Docio napisał:

Adrenalina skoczyła. :D 

Kiedy wreszcie zmienisz ten koszyk na sprężynę? Odradzam takie składanie bata, może się blank rozszczepić i będzie do wyrzucenia.

Za takie skoki adrenaliny kocham wędkowanie :) co do sprężyny, to byłem nawet w sklepie w celu zakupu, ale sprzedawca mnie wysmial, twierdzi że nawet nie ma na stanie, bo to przeżytek i nikt już tego nie używa, bo sposobem działania nie różni się niczym od koszyczka, stała grupka klientów, którzy razem z nim pukali się w głowę na mój pomysł i zwatpilem. Bata kupiłem za grosze i ogólnie żałuję zakupu, bo bardzo ciężki, więc nie oszczędzam go z nadzieją, że da mi pretekst do kupienia lepszego :D

Napisano

Sprężyna przeżytek!? Działa tak samo jak koszyczek!? Hmmm, sprzedawca wyśmiał...czy to nie przypadkiem ten sam co ci doradzał w wyborze sprzętu? Nie wątp w swoją wiedzę i przeczucia. Skoro zdecydowałeś się kupić to niech nikt Cię tego nie odwiedzie. Kupno to koszt 3 pln i sam będziesz się mógł przekonać o skuteczności nęcenia, ale to rada już na przyszły sezon. Teraz ryby kończą gromadzić warstwę tłuszczową na "głodną" zimę i jakieś zanęty to niewielka ale jednak pomyłka. Ryby obecnie preferują pokarm wysokoproteinowy tak jak wczesną wiosną, więc robactwo wszelkiej maści jak najmilej widziane na haku i w koszyczku specjalnym do robaków. Taki koszyczek też nie jest drogi ale wkład może nadszarpnąć budżet. :) Jakimś kompromisem jest dodawanie sporej ilości robaków do zanęty.

A co do sprężyny, skoro to przeżytek, to czemu karpiarze ciągle wprowadzają jakiś nowy wzór?

Napisano
1 hour ago, Docio said:

A co do sprężyny, skoro to przeżytek, to czemu karpiarze ciągle wprowadzają jakiś nowy wzór?

Przeżytek bo można zaproponować coś innego i nieźle na tym zarobić. Będą artykuły w gazetach i internecie. Przy okazji klient kupi jakiś system mocowania, super jaki lub żyłkę.

Sprężyna w hurcie kosztuje około 50-60 groszy więc też można zarobić. 

  • 4 tygodnie później...
  • hege zamknął i odpiął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...