Jump to content

Szczupak na robaki


m4ko
 Share

Recommended Posts

Witam. Chciałem się pochwalić co ostatnio udało mi się złowić, a raczej na co. Pojechałem nad staw ze spinningiem. Obszedłem go do okoła. Nic, żadnego brania. Testowałem: duże i małe gumy, obrotówki i nic. Postanowiłem zarzucić spławik, bo akurat miałem ze sobą. Po 15 minutach miałem branie. (łowiłem na białe robaki). Okazało się że to szczupaczek ok. 15 cm, bo nie mierzyłem. Oczywiście wypuszczony do wody. Taka to była historia.

Link to comment
Share on other sites

Hmmm, kawałek tajemnicy wędkarskiej. :) 

Zanęta bardzo lekka i jednocześnie smużąca po wrzuceniu do wody nie opada na dno lecz tworzy w wodzie zawiesinę. Ta zawiesina ściąga mnóstwo narybku, którego ogromna ilość ściąga szczupaki i to wymiarowe. Zestaw mocniejszy z ugniecionym chlebem jako przynęta. Szczupaki są ogłupiałe od ilości narybku i pływają z otwartą paszczą jak wieloryby. :) Brania murowane choć nietypowe bo spławik płynie po powierzchni zamiast zatonąć.

Gdy nie wolno było stosować podrywki łowcy żywczyków to odkryli. Ja miałem okazję to odkryć bardzo dawno temu próbując złowić jak najmniejsze okonki (takie do 5 cm), jako przynęta na nocnego węgorza. Bardzo dawno, czyli pod koniec lat 70-tych ubiegłego stulecia.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie nic dziwnego. Łowię już kilka dziesięcioleci. W tym czasie złowiłem trochę szczupaków na nietypowe przynęty.Głownie właśnie robaki. Najczęściej były to nieduże do 40 cm. jednak było i kilka wymiarowych, największy miał prawie 70 cm i z pewnością ponad 2 kg.

Najdziwniejszą przynętą jaka okazała się skuteczna był spławik. Szczupak uderzył w niego podczas ściągania zestawu.Tak się biedak w ten zestaw wyplątał że zakończyłem to skutecznym holem. Nie był duży tak około 50 cm.

Link to comment
Share on other sites

Niedawno, może ze 3-4 lata temu ;) , jeden z naszych kolegów złowił na bata szczupaka, o ile dobrze pamiętam +/- 70cm. Przynętą był biały robak. Szczupak był zapięty za ... pysk :D 

Jak dobrze poszukasz to gdzieś w czeluściach forum jest relacja i zdjęcie z tego wydarzenia.

 

Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, ryukon1975 napisał:

Najdziwniejszą przynętą jaka okazała się skuteczna był spławik.

Też miałem taki przypadek, co najciekawsze spławik był ze świetlikiem. Branie zaraz po zarzuceniu, niestety pożegnałem się z zestawem. 

Link to comment
Share on other sites

Guest mikolaj37

A moje najciekawsze brania przez 40 lat to 2 kg boleń w głębokim dole rzecznym na łeb od płoci z gruntu, lin na twistera, bóbr podchaczony w rzecznym nurcie i mewa złapana w locie na robaka nad morzem na surfcasting. . Kiedyś będąc w Szwecji na bardzo rybnym w szczupaki jeziorze szczupaki zjadły mi spławik tzn po zarzuceniu żywca i uderzeniu spławika o wodę, szczupak łapał za spławik i wciągał go pod wodę. Po 2-sek spławik wypływał. Na jednym wędkowaniu sytuacja powtarzała się kilkakrotnie. Po jednej zasiadce spławik do wymiany. 

Link to comment
Share on other sites

Raz wydrę na szczupakach zachaczyłem. Powiem że walczy jak cholera, na młynku było 170m pletki 0,18. Była to mała rzeka. Zakręciłem młynek na maxa (siła hamulca chyba 8kg) i nadal zaciekle walczyła. Po wyciągnięciu całej plecionki z kołowrotka węzeł od strony fluolocarbonu pękł i to koniec histori, mam nadzieję że zdechła.

Edited by Hubert Kopala
Link to comment
Share on other sites

Teraz, Hubert Kopala napisał:

Raz wydrę na szczupakach zachaczyłem. Powiem że walczy jak cholera, na młynku było 170m pletki 0,18. Była to mała rzeka. Zakręciłem młynek na maxa (siła hamulca chyba 8kg) i nadal zaciekle walczyła. Po wyciągnięciu całej plecionki z kołowrotka węzeł od strony fluolocarbonu pękł i to koniec histori, mam nadzieję że zdechła.

Mam nadzieje, że nie zdechła i nie pozwoli Ci złowić żadnej ryby dopóki nie dorośniesz i nie dowiesz sie jak ważna jest rola każdego zwierzęcia w ekosystemie

Link to comment
Share on other sites

Człowieku wydra zniszczyła tą rzekę. Tyle się tego cholerstwa namnożyło że szkoda mówić.jeszcze cztery lata temu w rzece pięknie brały klenie i okonie ale takie do 20cm. Teraz to już nawet nie ma w rzece wszechobecnej uklejki. I proszę mi nie mówić że to wina mięsiarzy bo w tym roku ani jednego nie spotkałem, a nad rzeką jest często. Rola wydry jest pożyteczna gdy ryby jest dużo. Wydra zjada ogromne ilości ryb , a jeszcze więcej zabija dla zabawy. Zabijając tyle ryb zapobiega ich karłowacieniu i roznoszeniu chorób. Więc w aktualnych czasach jest po prostu szkodnikiem. W mojej okolicy w latach osiemdziesiątych wytłukli całą wydrę i był to jeden z powodów dlaczego ryby było dużo. Nie wiem jak kolega, ale ja wolę ryby łowić niż patrzyć jak wydry je zabijają w kolosalnych ilościach. Wykonując proste działania matematyczne możemy obliczyć ile ryb zjadają rocznie wydry.W rzece jest około 120 wydr każda musi zjeść przynajmniej 1kg ryb codziennie, mnożąc to przez 365 czyli liczbę dni w roku otrzymamy 43 800 tyle kilo ryb w roku zjadają wszystkie wydry w rzece. Zdaję sobie sprawę z tego że wynik jest skrajnie nie dokładny. Jest to moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać 

 

Link to comment
Share on other sites

Zwierzęta może i nie błyskają wysokim IQ ale instynkt mają nie zawodny. Jakby nie było ryb to wydry dawno by się wyniosły.

 

@Michał nie wiem jak wygląda hol kaczki ale jeśli jest choćby trochę podobny do holu perkoza, to... :D Wziął żywczyka pod wodą. Kilkanaście sekund triumfu na twarzy a po wynurzeniu łowcy przysłowiowo opadła kopara. Widok, którego nigdy więcej nie widziałem, gość dosłownie znieruchomiał z zaskoczenia.

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, Docio said:

Zwierzęta może i nie błyskają wysokim IQ ale instynkt mają nie zawodny. Jakby nie było ryb to wydry dawno by się wyniosły.

Te które nie mają wysokiego IQ nie dożywają dorosłości. Selekcja naturalna robi swoje. 

Hubert trochę koloryzuje z tą ilością ryb. Jeśli są wydry to muszą coś jeść. 

2 hours ago, Docio said:

@Michał nie wiem jak wygląda hol kaczki ale jeśli jest choćby trochę podobny do holu perkoza, to... :D

Perkoz chyba trochę większy jest?

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, wędkarstwo z pasją napisał:

Mam nadzieje, że nie zdechła i nie pozwoli Ci złowić żadnej ryby dopóki nie dorośniesz i nie dowiesz sie jak ważna jest rola każdego zwierzęcia w ekosystemie

Załamałem się. Na to nie m wpływu i straty muszą być. Inaczej zrezygnuj z wędkarstwa. Sami "święci ". Też miałem na haku wydrę nie wiem czy przeżyła i co? mam iść do spowiedzi bo dziś rządzi kler? Tak niektórzy komplikują najprostsze sprawy że można się załamać.

Pamiętaj zawsze mięso które jesz nie rośnie na regałach w hipermarketach tylko ktoś to tuczy, bije i sprzedaje. Może nie jest to dla każdego lekkie ale ktoś musi to i zabić przed zjedzeniem.

 

Edited by ryukon1975
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, ryukon1975 napisał:

Załamałem się. Na to nie m wpływu i straty muszą być. Inaczej zrezygnuj z wędkarstwa. Sami "święci ". Też miałem na haku wydrę nie wiem czy przeżyła i co? mam iść do spowiedzi bo dziś rządzi kler? Tak niektórzy komplikują najprostsze sprawyże można się załamać.

Na załamania nie mam wpływu. Uspokój oddech i przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Ostatnio widzę forma Ci siadła. Kiedyś Twoje komentarze były przemyślane a teraz coraz częściej widzę takie od niechcenia. Nie czytasz a klepniesz w klawiaturę, zupełnie jakby to był jakiś obowiązek. Co innego zahaczyć wydrę, łabędzia czy nawet człowieka jeśli zrobiło się to nieumyślnie przez przypadek, a co innego życzyć zwierzęciu konania w męczarniach.

PS ten brak formy widać zwłaszcza w tych wycieczkach religijno politycznych. To portal wędkarski zdawałoby się, porusza temat, który powinien sprawiać przyjemność. A takie ciągłe klepanie o klerze, Tusku czy Kaczyńskim pokazuje frustrację niezwiązaną z wędkarstwem.

Edited by wędkarstwo z pasją
Link to comment
Share on other sites

Przemyśl co napisałeś .Jak jakiś organizm jest ważny. I pomyśl ile organizmów poświęciło życie żebym ja dożył swoich lat. Ile zabiłem osobiście, za ile zabitych zapłaciłem, ile padło przypadkowo przy okazji.

Wydaje Ci się że jak napisałeś "mam nadzieję że nie zdechła w męczarniach" to jesteś wyżej? To tylko nadzieja a prawdy nie poznasz nigdy tak jak i ja.

Link to comment
Share on other sites

Dla ciebie wydra jest szkodnikiem, a dla zwierząt i roślin my. Popatrz na to co dzieje się w miejscowościach wieczorami, gdzie nie widać na pięć metrów do przodu i to nie przez mgłę. A puszcza amazońska? Nie należy osądzać, szczególnie jeśli dane zwierzę robi to aby przeżyć. 

Link to comment
Share on other sites

Nawet mi się nie wydaje, jestem pewien, że jestem wyżej jeśli nie życzę innemu stworzeniu śmierci i męczarni dla własnego widzimisię. Przyjmuję do wiadomości, że ewolucja ukierunkowała tak człowieka, ze zabija zwierzęta aby zapewnić sobie lepszy byt. Jednak każda śmierć powinna być uzasadniona. Nie jestem skrajnym ekologiem, nadziewam rosówki na hak, zabijam, ryby,  w południe skróciłem o głowę koguta. Życie zwierzęcia nie pójdzie na marne. Ale nie rozdepczę rosówki na chodniku ani ślimaka, nie przejadę samochodem żaby. Nie będę się cieszył ze śmierci zwierzęcia. Jeśli nie odróżniasz tych pojęć to próżne moje klepanie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...