grzybek Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Potrafisz Grzybku podnieść na duchu... Poważnie... Czytałem o tym gościu, który złowił łososia 128cm (zdaje się rekord Polski) Łowi te piękne ryby właśnie na martwe płocie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 A ja rano byłem na rybkach. Wstałem 4.30, o 5.50 byłem nad wodą, ale temperatura 0-2 stopni, zimny, przenikliwy wiatr oraz fura pecha spowodowały że i mnie zabrakło cierpliwości i po 9 zmykałem do domu Jak nigdy. Brała drobnica , ale co rybka to albo wyprostowała mi haczyk, albo poplątała żyłkę, albo jakimś dziwnym fartem otarła żyłkę przy haczyku o beton na molo i haczyk urwany. O ile przypon byłem w stanie na tym porywistym wietrze wymienić, to robaki już ciężko było założyć (ręce sztywne ) a uwiązać haczyka nie dałem rady, nawet odrobina wódeczki na poprawę krążenia niewiele pomogła . Poza mną i ojcem wszyscy uciekali po 30 min. Pierwszy raz przegrałem na rybkach z pogodą. No nic może spróbuję jutro ale po południu. Jedyny plus że pierwszy raz w życiu wyciągnąłem Bolenia. Maluszek jakieś 30cm, ale wyjątkowa ryba, bardzo mi się podoba pod względem anatomii. ( ale mógł nie urywać haczyka ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ozet Napisano 6 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 6 Kwietnia 2014 Mam nadzieję że udzieliłeś mu tylko "nagany wzrokowej "za urwanie haczyka? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 6 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 6 Kwietnia 2014 (edytowane) Jasne ,bo co miałem zrobić? Haczyk został na molo więc nic nawet nie straciłem Najbardziej nie lubię jak rybka tak chwyci haczyk, że bez szwanku nie wyjdzie, bardzo rzadko się to zdarza, ale u maluchów tak bywa Dziś też byłem od 14 do 17.40, 2 wędki na jednej - 2 ziarna kukurydzy, na drugiej 3 pinki. Na początku wzięło niespodziewanie na kukurydzę. Walnęło elegancko. Ale ryba nie siadła na haczyku. Nie wiem czy było trzeba poczekać czy się spóźniłem, ale możliwe że to przez niewłaściwe nałożenie przynęty (za bardzo na jednym końcu), chyba rybka zsunęła zbyt łatwo podczas zacięcia kukurydzę z haczyka, bo miałem po zacięciu pusty hak. I kukurydzę dziobnęło coś jeszcze raz ale to mini puknięcie nie do zacięcia. Później było jeszcze kilka takich anemicznych brań na pinkę i wyjąłem 2 drobne płoteczki. Słaby dzień nawet bardzo, ale jak spytałem innego chłopaka co łapał na grunt kilkaset metrów dalej to mówił to samo, puknięcia tak delikatne, bez powtórzeń że nie da rady zaciąć. Ale idzie nowy tydzień, może lepszy Szkoda że nie poszedłem rano, ponoć rybki ładnie brały i widziałem efekty. I nawet różnorodne a nie same leszcze, bo "sąsiad" miał w siatce poza leszczykami ładnego jazika jak te Spławika Edytowane 6 Kwietnia 2014 przez paragraf Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 12 Kwietnia 2014 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 12 Kwietnia 2014 Pierwszy w tym roku wypad nad Piaskowy. Pogoda trochę straszyła, ale co mi tam, pojechaliśmy. Nad wodą około 7.30, przed 8.00 zestawy w wodzie. Z jednej strony siedział @marcin887 A z drugiej swój debiut jak członek ( co prawda uczestnik ) PZW zaliczył mój siostrzeniec Maciek. My z Maćkiem połowiliśmy, Marcin jak zwykle myślami był gdzie indziej . Wynik marny, koło kilograma drobnych krąpikówi leszczyków, jedna wymiarowa płoć. No, płotka . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ozet Napisano 12 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 12 Kwietnia 2014 Dzisiaj znów ulubione starorzecze.Łowiłem w godzinach 14-18.Pogoda była całkiem przyjemna,temperatura powietrza ok.16 st.C. wiatr słaby południowy,zachmurzenie umiarkowane.Woda niska,jak w środku lata.Zanęciłem zanętą Płoć Special Trapera +ziemia z kretowiska 1:1,oraz dwie garście pszenicy do całości mieszanki.Łowiłem w zasadzie tylko na pszenicę,gdyż na pinki brały drobne krąpiki.Płotki byly w zanęcie właściwie cały czas,chociaż pod koniec łowienia brania byly już bardzo anemiczne. Ostatecznie złowiłem 60 płotek i 4 krąpie.Płotka na dniach pójdzie na tarło,gdyż samce mają silną wysypkę tarlaną,samice nabrzmiałe ikrą,więc najwyższy czas dać im spokój.W najbliższych dniach spróbuję szczęścia w Warcie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 13 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 13 Kwietnia 2014 Ja dziś nad Zalewem Zemborzyckim połapałem 7-12. wciągnęliśmy z ojcem kilkadziesiąt sztuk leszcza i kilka płotek razem jakieś 6kg rybki. U nas leszcza jest aż nadmiar, zniesiony jest nawet na niego wymiar na tym zbiorniku. Ale z racji że tyle go jest to w większości breloczki ok 20-25cm. Nam dziś się udało wyciągnąć dwa 32cm i jeszcze kilka takich po 28-30cm. Co prawda na tej części Zalew najlepiej z ojcem trzaskamy , ale marna to pociecha bo chciałoby się wreszcie z wody wyciągnąć rybkę powyżej kilograma Niby wszystko robię dobrze , niby ... Chyba spróbuję pojechać nad Wisłę w kwietniu lub maju w okolicach Opola Lubelskiego, albo Warszawy. Szkoda żebym popadł w kompleksy przez marną specyfikę zbiornika na którym łowię :/ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 15 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Kwietnia 2014 (edytowane) Ja dziś rano o 5 wyskoczyłem na rybki. Temperatura 3-4 stopnie, mocny deszcz, wiatr. Ludzie patrzyli na mnie na przystanku jak na debila jak stałem z wędkami . Ale nawet opłaciło się - kilkanaście sztuk wyciągnąłem, w tym 2 leszcze po 30cm. Spięły mi się 3 sztuki. Dwóch nie szkoda bo drobne ale jeden leszczyk spiął się dość spory. W wodzie go nie zmierzyłem ale ponad 30 cm miał i złotawą barwę już miał. Szkoda, była by to zapewne największa rybka w tym sezonie. Brania fantastyczne Aż miło popatrzeć, fala mocno utrudniała życie, bo delikatne brania właściwie byłyby niedostrzegalne, ale większość brań polegała na zanurzeniu spławika na dobrych parę sekund Ale spokojnie jeszcze przed świętami spróbuję upolować coś fajnego Łowiłem na tą samą zanętę Lorpio, okazuje się najskuteczniejsza z tych które kupowałem. Cały czas stosuję głównie pinkę, próbuję od czasu do czasu kukurydzę ale wyjąłem na nią jak do tej pory 1 rybę i straciłem 1 branie . PS. Przepraszam za brak fotek ale warunki nie były korzystne Edytowane 15 Kwietnia 2014 przez paragraf Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 17 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Kwietnia 2014 (edytowane) Dziś była kolejna wyprawa. Postanowiłem wstać jeszcze wcześniej i wychodząc z domu o 4.45 widziałem nieśmiało wschodzące zza bloków słoneczko. I słusznie bo brania były tylko o świcie. Użyłem zanęty, której namieszał mój ojciec i trzeba przyznać, że rybka była wszędzie tam tylko nie w nęconym miejscu Inni bran nie mieli wcale właściwie. Ja na początku miałem ich sporo, później pojedyncze, ale co człowiek odłoży wędkę na 5 min nogi rozprostuje to pojawia się wyraźne branie, ale nie zdążę zaciąć. Dlatego dziś jestem na siebie strasznie zły Dobrze , że chociaż pogoda dopisała Wyniki jednak nie powalają. 8 leszczy (albo 9) - wszystko poniżej 30cm i jedna płoć. Wszystko niemal złapane między 5.45 a 7, bo potem miałem 4 brania, w tym 2 wykorzystane. Aha ciekawostka 5 czy 6 spośród tych leszczy brało powolutku prowadząc spławik. Łatwo pomylić ze znoszeniem przez nurt, ale dało rade rozszyfrować. Jeszcze macie fotkę: (nowa siatka, w porównaniu do tamtej starej rybki mają jak w hotelu ) Edytowane 2 Czerwca 2014 przez wind Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 18 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 18 Kwietnia 2014 (edytowane) Dziś zdjęć nie pokażę bo jakoś nie miałem na nie już ochoty . Łapałem na pinkę, zanęta Lorpio płociowa pół na pół z ziemią z kretowiska znad łowiska. Przybyłem na Łowisko 5.50. Dopóki mnie nie wymęczyły brania to się starałem byłem skoncentrowany. Ale jak się w przeciągu niecałych 2 godzin wyciąga 32 leszczyki pomimo że musiałem zmieniać haczki to już staje się męczące. Lekcje od medalisty MP w spławiku przyniosły efekt . Nauczyłem się szukać rybki i widzę już że 3 cm głebokości zanurzenia robaczka robi duuużą różnicę. Łowiłem na 2 wędki i niekiedy holując jedną zacinałem i trzymałem napiętą żyłkę na drugiej. Później odpuściłem nieco. Spięło mi się 3-4 sztuki 2 przypony zerwane. Było by tego 40 ale niestety małe, jakbym miał motywację to spokojnie można było natłuc ok 50-60. Dziś też brania były przez ,,prowadzenie". Rybki były mało agresywne. Na początek jak zacinałem do góry , tradycyjnie to nie siadały albo słabo zacięte były. Straciłem tak 3-4 brania. Dlatego pomyślałem że będę zacinał niemal całkowicie poziomo , przeciwnie do kierunku prowadzenia, i wszystkie kolejne które prowadziły - były już skutecznie zacięte. Swoją drogą lubię takie brania bo mam czas na zacięcie, zwłaszcza jak holuję już jedną rybkę. Fajne uczucie ja wyciągam 32 rybki, ojciec 13 , starsi panowie twierdzili że "praktycznie nic nie bierze" i wracali do domów po 1h Fajny dzień bo człowiek widzi że im bardziej jest świadomy w tym co robi i zaczyna to przynosić efekty, to uczcie jest świetne. Mój ojciec zna się nieco na wędkowaniu ale upiera się na swoich starych "prawdach" i dziś był mocno zaskoczony, że moje własne obserwacje i te porady różnych wędkarzy które przesiewam przez sito własnego rozumu przynoszą dobre efekty Czasami ten leszcz bierze na dnie, a czasami 3cm nad nim, a dziś zaczął od 3cm nad dnem i spacerował coraz wyżej i wyżej i grunt co 20-30 minut (po ustawaniu brań) był o 2-3 cm zmniejszany ze świetnym skutkiem Edytowane 18 Kwietnia 2014 przez paragraf Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 27 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 27 Kwietnia 2014 Ostatnio byłem w piątek, niewiele się działo, ale w tym tygodniu spróbuję się dobrać do kolegów tego gościa którego w piątek przywitałem: Znalazłem ciekawe miejsce, jest ich u nas ponoć troszkę i to ponoć bywają ładne. Na razie żywiec zabroniony ale zobaczymy jak podziałają czerwone Porady jak się dobrać wskazane tutaj albo na Privie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ozet Napisano 28 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 28 Kwietnia 2014 (edytowane) Dzisiaj ponownie ulubione starorzecze. Łowiłem w godzinach 9.30-15. Pogoda całkiem przyjemna, temperatura powietrza ok.20st.C, zachmurzenie umiarkowane, później małe, wiatr słaby płn-wsch. Woda przeraźliwie niska, jak na tą porę roku. Mimo że zanęciłem pod lina i karasia, miałem w zanęcie głównie płotki. Ale pojawiły się też liny i karaski srebrzyste, zwane u nas bączkami. Ostatecznie złowiłem ok. 30 płotek (część niestety jeszcze nie wytarta), dwa liny 0,8 i 1kg, oraz trzy bączki. Przyznam się bez bicia, że linki i bączki zabrałem, płotki wypuściłem. Nęciłem tanią zanętą Mondial-F Supermix lin -karaś w ilości 0,3kg +0,2kg bułki tartej +0,1kg śruty kukurydzianej +0,4kg ziemi czarnej z kretowiska, mocno smużącej. Do nawilżonej z umiarem mieszanki, szklanka parowanej pszenicy, aromatyzowanej czosnkiem. Edytowane 28 Kwietnia 2014 przez Ozet Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 28 Kwietnia 2014 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 28 Kwietnia 2014 Pikne te pluszaki, zazdraszczam. Chyba czas łódkę zwodować. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 1 Maja 2014 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Maja 2014 Coraz głębiej zapuszczamy się w tym roku na "elbląskie rewiry". Trochę podpytuję znajomych, trochę próbuję wywnioskować ze zdjęć w Google Maps i nie powiem, z całkiem dobrymi wynikami . Okazów nie ma ale frajda z łowienia jest niesamowita. Ale po kolei . Dziś zabrałem mojego stałego towarzysza wypraw Marcina i pojechaliśmy do Tujska, nad rzekę Tugę. Dzięki wrodzonej umiejętności orientacji w terenie tylko raz objechaliśmy całą wieś w poszukiwaniu tajemniczej "drogi z płyt", na którą skierował nas nasz nieoceniony @calvuss . Szybko znaleźliśmy fajną miejscówkę. Wokoł nie było nikogo, brzeg prosty, wody około 3,5m, lekki uciąg. Kilowa paczka zanęty leszczowej o zapachu piernika, paczka ziemi torfowej, trochę pinki i białych grubasków pozwoliły utrzymać rybki w zasięgu wędki przez cały czas łowienia. Podejrzewam, że nawet bez nęcenia wyniki mogłyby być fajne, bo ryby uaktywniły się zanim pierwsze kule wpadły do wody. W sumie ułowilismy jakieś 3,5 - 4kg ryb, głównie leszczyków, krąpi i trochę wymiarowej płoci. Jak zwykle pokonałem Marcina, chociaż największa rybka padła jego łupem. ale ja podbierałem . Zebraliśmy się ok 12.00 do domu, a po drodze spotkaliśmy miejscowego Dzień bardzo udany, a to dopiero pierwszy dzień majówki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 4 Maja 2014 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2014 Dyskusję nt. karasków wydzieliłem i znajdziecie ją tutaj. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Splawik66 Napisano 6 Maja 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 6 Maja 2014 Maj zaczął się dobrze. Jazie biorą nadal. Wytarte leszcze nabierają apetytu. Mam trochę kłopot, bo nie wiem czy ryby które łowię są ze stada podstawowego czy zapasowego... i nie nęcę ziarnem... Ale jakoś sobie z tym poradzę Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 6 Maja 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 6 Maja 2014 Ten ewidentnie jest z zapasowego Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 10 Maja 2014 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 10 Maja 2014 Od kilku dni mamy nowego kolegę, @ZYBI68. Kolega jest moim ziomkiem i musowo trzeba było razem zmontować jakiś wypad. Padło na Szkarpawę w Drewnicy. Mimo kiepskich prognoz (Marcin zdezerterował ) przed 7.00 bylismy gotowi do łowów. Rybki weszły w zanętę zaraz po wrzuceniu pierwszych kul. siedzieliśmy sobie w przyjemnych okolicznościach przyrody, ale pogoda chyba w końcu przeczytała prognozy i deszcz postanowił popadać. Przed 11.00 zrobiło się nieprzyjemnie, A po 15 minutach zaczęło lać. Przeczekalismy największy deszcz i zwinęłiśmy sprzęt. Wynik był całkiem przyzwoity, jakieś 2,5kg chociaz ta woda obdarzała już lepiej. Sorki za zdjęcie, ale jeszcze padało i pogrzmiewało gdzieś w dali więc się śpieszyłem. W drodze powrotnej zajrzelismy na miejscówkę zwaną Gdańską Głową i już wiem, gdzie pojadę za tydzień . Dzięki Zbyszku za towarzystwo i przyjemny wypad nad wodę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
paragraf Napisano 10 Maja 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 10 Maja 2014 Ale jaka fajna konstrukcja, z zabespieczniem przeciw uderzeniom bark, unoszone środkowe przęsło fajna Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZYBI68 Napisano 11 Maja 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 11 Maja 2014 Dzięki Daniel za wspólny wypad no i oczywiście miłą atmosferę, bezcenne. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 17 Maja 2014 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Maja 2014 Dobrzy ludzie donieśli, że na Gdańskiej Głowie karasie biorą, i to słusznych rozmiarów. Zabrałem dziś Marcina i Maćka i polecieliśmy z rana. Mimo kiepskiej pogody ludzi sporo, do wygodnej miejscówki musielismy kawałek się przespacerować. łowisko to znana nam już rzeka Szkarpawa, bezpośrednio przy połączeniu z Wisłą Bieżącą. Miejscówki aż pachniały linem i wspomnianym karasiem. Linów nie było , karasie się pokazały ale tylko u Maćka i Marcina. Jego rybsko ważyło 0,5kg i trochę problemów miał, żeby wyholować go tyczką. Moje zestawy jakoś karachy ominęły . Generalnie brania były słabe, chimeryczne, czasem niezauważalne. Złowiłem trochę leszczyków, krąpików i parę ładnych płotek. Maciek trafił jeszcze dwa całkiem zacne okonie. Silny północny wiatr mocno utrudniał wędkowanie, brak słonca i dość duży spadek ciśnienia na pewno nie pozostały bez wpływu wyniki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jonasz7 Napisano 17 Maja 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Maja 2014 @spławik66 Przepiękne zdjęcia ! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 25 Maja 2014 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 25 Maja 2014 Wczoraj wyskoczyliśmy z Marcinem na kanał Piaskowy. Pogoda dopisała, opalenizna złapana za to z rybami było kiepsko. Wynik całej zasiadki to dwa leszczyki i trzy wymiarowe płotki. Nie wiem w czym był problem, kawałek dalej siedzieli dwaj wędkarze i mieli wyniki całkiem fajne. To nie kwestia miejscówki, bo kanał jest w miarę równy, pewnie kwestia nęcenia, może przynęty ... kto wie ? . Po południu pojechałem nad Wycztok ale burza a potem nawał pracy na działce nie pozwolił powędkować. Za to dziś posiedziałem przed południem, połowiłem na makaron trochę plotek. Bez rewelacji. Ale świeże powietrze nie zaszkodzi . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 31 Maja 2014 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 31 Maja 2014 Szykowaliśmy się dziś z Maćkiem na zawody koła ale niestety, zbyt małe zainteresowanie kolegów spowodowało, że prezes spotkanie odwołał. Mimo to meldujemy się nad wodą o 6.30 z po wybraniu stanowisk na kanale Piaskowym zaczynamy łowy . Pogoda z rana nieszczególna, jednak potem się rozpogodziło i nawet ciut przypiekło. Rybki brały ospale ale za to konkretne . Drobnicy mini i mikro było bardzo niewiele. Przeważały leszczyki, tak do 30cm, całkiem pokaźne krąpie i płotki. Tylko jedna z nich była niewymiarowa, za to największa miała prawie 30cm. Maciek ułowił prawie 2kg ryb. Ja miałem wynik w okolicach 3kg. Ryby były blisko brzegu, 85% złowione na bata 5m. Zanęta Starfish płociowa z ziemią torfową plus pinka i grube białe robaki. Ehhh ... gdyby to były zawody ... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jonasz7 Napisano 31 Maja 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 31 Maja 2014 gdyby to były zawody ... To by Ciebie natrzaskali uklejami Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi