Jotes Napisano 14 Sierpnia 2014 Zgłoszenie Napisano 14 Sierpnia 2014 I jeden z kilku dziwolągów. Ten podleszczak na 100% ma tasiemca, co widać po jego wywalonym brzuszysku. Cholerka, ta rybka nie daje mi spokoju. Długi brak kontaktu z metodą spławikową, spowodował, że chyba źle rozpoznałem gatunek. Po odświeżeniu wiadomości o rybach, widzę w nim nie leszczyka, ale krąpia. Świadczą o tym duże oczy i kolor płetw. A może mylę się ponownie? Możecie zerknąć?
Splawik66 Napisano 14 Sierpnia 2014 Zgłoszenie Napisano 14 Sierpnia 2014 Na 100% krąp. Widziałem to już wcześniej, ale jak to mówią .... "milczenie jest złotem" Masz punkt za odwagę
Jotes Napisano 14 Sierpnia 2014 Zgłoszenie Napisano 14 Sierpnia 2014 "milczenie jest złotem" Ale mowa jest srebrem i masz ode mnie punkt za mowę. Dzięki Spławiku - rośnij duży.
Gość Ozet Napisano 14 Sierpnia 2014 Zgłoszenie Napisano 14 Sierpnia 2014 Jakoś przegapiłem wpisy z 12.08, więc z refleksem szachisty napiszę parę zdań dzisiaj. Jotes, gratuluję połowu. Dobra miejscówka to połowa sukcesu (druga połowa to umiejętne jej wykorzystanie), widać że idealnie trafiłeś na szlak żerowy leszczy. W ocenie gatunkowej owego podleszczaka, nie popełniłeś żadnego błędu, ponieważ rzadko już używana nazwa podleszczak lub podleszczyk, oznacza dokładnie krąpia. Błędem natomiast jest określanie tym mianem niedużego leszcza, choć część wędkarzy mniej lub bardziej świadomie, tak czyni.
Jotes Napisano 14 Sierpnia 2014 Zgłoszenie Napisano 14 Sierpnia 2014 Błędem natomiast jest określanie tym mianem niedużego leszcza, choć część wędkarzy mniej lub bardziej świadomie, tak czyni. No i właśnie ja popełniłem ten błąd, bo tak określałem małe leszczyki. U nas na krąpie mówi się suchotniki lub żyletki. Dzięki i pozdrawiam
Gość Ozet Napisano 14 Sierpnia 2014 Zgłoszenie Napisano 14 Sierpnia 2014 U nas na krąpie mówi się także żyletki i suchotniki, ale również gapiory (gapior, gapiora) i suche dupy. Pozdro.
wind Napisano 31 Sierpnia 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 31 Sierpnia 2014 W zeszłą niedzielę siedziałem na łódce wiele godzin i własciwie bez efektów. Dlatego dziś nieszczególnie chciało mi się jechać do Kamienia, ale jakoś się przemogłem, zwlokłoem rano z wyra i kilka minut po 7.00 zestawy były w wodzie. Na początek zameldował się leszczyk, potem, po zanęceniu przez dłuższą chwilę była cisza. Potem zaczęły się pojawiać pojedyńcze leszczyki, złowiłem ich w sumie 5 czy 6 szt i na okrasę uwiesił się ładny (z urody, nie gabarytów ) linek. Wszystko byłoby OK, gdyby nie deszczyk przed którym nie miałem gdzie uciec z łódki. Ale przetrwałem nawałnicę .
Tammyy Napisano 1 Września 2014 Zgłoszenie Napisano 1 Września 2014 Gratulacje @wind. Liny to rzeczywiście piękne ryby i nieważne, czy duże, czy nie, są okrasą każdego wędkowania.
wind Napisano 1 Października 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 1 Października 2014 Wreszcie wrócilem do swojej ulubionej techniki czyli bacika. Wstałem świtaniem i popędziłem nad Martwą Wisłę, od strony wyspy. Warto było, choćby dla takich widoków: Usadowiłem n piaszczystym brzegu wśród trzcin, woda płytka, na pełnym zasięgu bata 8m miałem jakieś 1,5m wody. Na samym początku było zdecydowane branie na gruntówce, ale nie zaciąłem i pusty haczyk wyciągnąłem. Na baciku pojawiła się najpierw krasnopiórka, potem leszczyk i ... babka . No i najpiekniejszy "okaz" dnia. Wiatr hulał więc przed 10.00 ewakuowałem się nad kanał Piaskowy. Tam było zdecydowanie ciszej, trochę wędkarzy siedziało, ale tylko jedna fajna rybę widziałem, niestety u sąsiada. Sam złowiłem kilkanaście "żyletek" i płotkę. Na gruntówkę znów kilka mocnych pociągnięć czerwonego robaka ale nie zaciętych. Hmm... gdzie by tu jutro pojechać ?
grzybek Napisano 1 Października 2014 Zgłoszenie Napisano 1 Października 2014 Ponoć sandacz na Martwej gryzie
wind Napisano 1 Października 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 1 Października 2014 Ponoć sandacz na Martwej gryzie Gdzie, kogo i w co??
wind Napisano 2 Października 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 2 Października 2014 Dziś Martwa Wisła w Trzcinisku "pod figurką". Z rana piękne widoki Łowiłem na bata 8m i gruntówkę. Na początku z gruntu leszczyk dobre 30cm, potem już tylko na bacie brania. Trochę krąpików, leszczyków, płotka i kolejny leszczyk przyzwoitych rozmiarów. Życie skutecznie uprzykrzała babka, złowiłem ich chyba z milion . Brania dośc częste do 10.00 potem z rzadka, nawet babka gdzieś sobie odeszła. Dołączył do mnie @Paweł, ale na dwóch federach odnotował tylko kilka nieśmiałych skubnięć, niektóre dość zdecydowane . Ludzi było mnóstwo, wszycy łowili na długie baty i gruntówki. A jutro ...
wind Napisano 3 Października 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 3 Października 2014 Namawiałem mojego wuja na wizytę na kanałach już od dawna. W końcu dziś, po 30 latach przerwy, udało mi się go wyciągnąć na rybki na Piaskowy. Nad wodą zameldowaliśmy się ok. 6.30. Poranek dość mglisty i chłodny ale bezwietrzny i zapowiadało się słonecznie. Rybki były ospałe, na początku trochę drobnicy a potem sporadyczne brania, ale ryby jakby okazalsze. Najładniejszą i najwaleczniejszą została taka oto płoteczka. Posiedzieliśmy do 14.00, generalnie z tego co widziałem i słyszałem wszyscy mieli podobne wyniki. A jutro ... jutro zawody .
Tammyy Napisano 4 Października 2014 Zgłoszenie Napisano 4 Października 2014 Graty @Wind. Wyciągnąłeś wujka na rybki po ogromnej przerwie, jak ja swojego ojca. To wspaniałe uczucie móc odświeżyć czyjąś pasję do łowienia i cieszyć się jego radością z każdej wyjętej z wody rybki - nieważne jaka by ona nie była.
Gość Ozet Napisano 4 Października 2014 Zgłoszenie Napisano 4 Października 2014 A jutro ... jutro zawody . Tym razem napisz ciut więcej o samych zawodach, nie tylko takie enigmatyczne byłem w pierwszej trójce, czy na podium, czy cuś. Może Windzie parę zdań o łowisku, o zanęcie (chyba że ściany mają uszy, to nie). W każdym bądź razie profilaktycznie gratuluję sukcesu.PS. Wind, fajne zdjęcia robisz, tzn. każde niesie ze sobą jakąś treść, swoisty urok, no może poza tym przedostatnim.
wind Napisano 4 Października 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 4 Października 2014 Wyciągnąłeś wujka na rybki po ogromnej przerwie, jak ja swojego ojca. Sorki, ale byłem mało precyzyjny . Miałem na myśli powrót na łowisko, nie do wędkarsta ,wuj z ciotką są aktywnymi wędkarzami, łowią wiele lat i poświęceja na to dużo czasu. @Ozeciku, relacja specjalnie dla Ciebie. Dziś rano spotkaliśmy się z kolegami z koła na zawodach. Areną zmagań był kanał Piaskowy, rano było zimno (4 st.) ale bezwietrznie i słonecznie. Zabrałem ze soba Maćka, to miały być jego pierwsze zawody. Żeby nie przedłużać, zająłem pierwsze miejsce a Maciek ... drugie . Najładniejsze ryby: Nęcilismy zanętą płociową StarFish-a, do tego ziemia bełchatowska w stosunku 1:1 i dwie ćwiartki pinki. Haczyk nr 16 i dwie pineczki były kluczem do sukcesu. Dość powiedzieć, ze część kolegów nie przyniosłą do wagi żadnych ryb. Wynik to 1,86kg, z Maciek miał ... 0,36kg . Co ciekawe, nie mieliśmy żadnej drobnicy, jak brały to przyzwoite sztuki. Miałem na kiju jeszcze dwa rybska, jednego nie oderwałem od dna, drugi dał się nieco podciągnąć ale rozgiął haczyk i spadł .
Jotes Napisano 4 Października 2014 Zgłoszenie Napisano 4 Października 2014 Nęcilismy zanętą płociową StarFish-a, do tego ziemia bełchatowska w stosunku 1:1 No to do zanęty dodawałeś węgiel brunatny z Bełchatowa? Wygranej jak zawsze gratuluję, tak trzymaj!
Gość Ozet Napisano 4 Października 2014 Zgłoszenie Napisano 4 Października 2014 Półtora kilo różnicy między Tobą a Maćkiem, drugim jak piszesz, to robi wrażenie. Zwłaszcza że zanętę mieliście zbliżoną może nawet identyczną , więc doświadczenie i tzw. "czucie wody" zrobiły swoje. Gratuluję. Sorry za ciekawość, ale te dwie ćwiartki pinki to na dwóch, czy na "łebka"? I co bardzo istotne, jaka ilość zanęty (w kg) stanowiła ową 1 cześć.
wind Napisano 4 Października 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 4 Października 2014 Dwie paczki zanęty po 1 kg i 2kg ziemi. Podzieliliśmy się pół na pół. Łowiłem ciut dalej, siódemką, Maciek miał 6m bacika.
grzybek Napisano 5 Października 2014 Zgłoszenie Napisano 5 Października 2014 Przyjmij gratulacje Daniel. Jak zwykle trening czyni mistrza. Tak trzymaj!
Docio Napisano 5 Października 2014 Zgłoszenie Napisano 5 Października 2014 Gratki Wind. W końcu Cię wykluczą z Koła
wind Napisano 5 Października 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 5 Października 2014 Dzięki koledzy. Słuchając porannych komentarzy niektórych kolegów to Twoje słowa, Docio, mogą stać się ciałem ... . Swoja drogą, już dawno nikt nie dzwonił z inforamcją o zawodach, do jakiegoś czasu sam musze się dopytywać . Coś w tym jest.
Gość woldi Napisano 5 Października 2014 Zgłoszenie Napisano 5 Października 2014 Daniel, może czas wypłynąć na ,,głębsze,, wody?
wind Napisano 5 Października 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 5 Października 2014 Daniel, może czas wypłynąć na ,,głębsze,, wody? Już wiosną Jonasz proponował skok na wyższy poziom rywalizacji. Dla mnie takie spotkania to przede wszystkim okazja do spotkania z kolegami z koła a i mam świadomość, że jestem cieniutki i moje umiejętności wędkarskie są wystarczające na dobre lokaty w zawodach kołowych . Rywalizacja sama w sobie mnie specjalnie nie kręci. Zdaję sobie sprawę, że aby dobrze łowić na zawodach choćby okręgowych musiałbym wiele czasu poświęcać na trenngi, a jakos wolę połowić sobie rekraacyjnie, na bacika, po leniuchu ...
Rekomendowane odpowiedzi