Gość Ozet Napisano 20 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 20 Marca 2015 Jotesie, w doświadczenia poprę Woldi`ego i Spławika. Najwcześniej druga połowa kwietnia, jednak raczej przełom kwietnia i maja.
Gość woldi Napisano 20 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 20 Marca 2015 No właśnie też mnie to zdziwiło, bo leszcz jednak zawsze deczko później się tarł
Jotes Napisano 20 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 20 Marca 2015 Najwcześniej druga połowa kwietnia, jednak raczej przełom kwietnia i maja. I ja tak właśnie jarzę, ale amba je wcięła i już ich nie ma na głębokim. Siedzą już w górze zalewu na rozlewiskach i płyciznach. Jak dla mnie, to mogłyby się już wytrzeć i pocieszać mnie wykładaniem spławika. Gniewać się nie będę.
wind Napisano 20 Marca 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 20 Marca 2015 jeśli waga zanęty nie przekroczyła wagi złowionych ryb, to nie ma się co martwić Mam na jutro przygotowane 5kg mieszanki do nęcenia, musimy się sprężyć .
Gość Ozet Napisano 20 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 20 Marca 2015 (edytowane) Kolendrarz fenologiczny, niech ktos opisze (najlepiej Docio), mógłbym się podjąć, ale dotyczyć to będzie szeroko pojętego "serca Polski", czyli płn- płd Bydgoszcz -Częstochowa, oraz zach-wsch,Poznań -Kutno. Czyli jakby zatoczyć takie kółko wokół subiektywnego centrum wszechświata. PS. Trochę inaczej będzie to wyglądać w odniesieniu do Dolnego Śląska, a tak po przekątnej, Warmii i Mazur. Edytowane 21 Marca 2015 przez Ozet
wind Napisano 22 Marca 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 22 Marca 2015 Tydzień temu po prostu mi się nie chciało, wczoraj pogoda nie pozwoliła więc dziś się zaparłem i ... pojechaliśmy . Wybór padł na Tugę w Tujsku i choć rano dość mocno podwiewało razem ze Zbyszkiem przed 7.00 meldujemy się na zeszłorocznej miejscówce. I to pierwsze rozczarowanie, woda wysoka, nie da się przez pas trzcinowiska przedostać suchą nogą. Przenieśliśmy się na inną miejscówkę i w końcu jakoś się zainstalowaliśmy na brzegu. Chociaż słoneczko mocno przyświecało to wschodni zimny wiatr sprawił, że rano było -2 i koło południa ogrzało się do 4st. Ale co tam, twardym trza być . Rybki brały chimerycznie, kilka sztuk i przerwa, ale trafiło się kilka większych, grubych płoci. Sporo było też niedomiarków. Tym razem chyba ZYBI miał dużo lepszy wynik, lepszą miejscówkę wybrał . Posiedzieliśmy do południa i zebrali do domu, a tydzień znów będzie sobota . Rybek nie fotografowaliśmy, po prostu zapomnieliśmy a w wiaderku słabo się prezentowały, mało artystycznie .
wind Napisano 22 Marca 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 22 Marca 2015 Panowie, rozważania dotyczące budowy zestawu do odległościówki przeniosłem do odpowiedniego działu, czyli kącika porad.
Docio Napisano 22 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 22 Marca 2015 Kolendrarz fenologiczny, niech ktos opisze (najlepiej Docio), mógłbym się podjąć, ale dotyczyć to będzie szeroko pojętego "serca Polski", czyli płn- płd Bydgoszcz -Częstochowa, oraz zach-wsch,Poznań -Kutno. Czyli jakby zatoczyć takie kółko wokół subiektywnego centrum wszechświata. PS. Trochę inaczej będzie to wyglądać w odniesieniu do Dolnego Śląska, a tak po przekątnej, Warmii i Mazur. Kalendarz fenologiczny jest uniwersalny dla każdego regionu, gdyż odnosi się do roślin a nie temperatur i pogody. Różnice jakie wynikają pomiędzy zachodem, wschodem, północą, południem i centrum kraju w przejściach pór roku mają swoje odzwierciedlenie w rozwoju roślinności.
Gość Ozet Napisano 23 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 23 Marca 2015 Dzięki Docio, mniej więcej o to mi chodziło.( Temperatura jednak ma tu kluczowe znaczenie, odnośnie zjawisk przebiegających na lądzie i w wodzie.)
Docio Napisano 23 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 23 Marca 2015 Oczywiście, że tak, tak samo jak sama pogoda tyle, że nie ma bezpośredniego odniesienia. Nawet jak zima będzie cieplejsza, jak w tym roku, to ryby może nieco wcześniej przystąpią do tarła, gdyż więcej żerowały zimą i mniej traciły energii na przetrwanie, którą mogły wykorzystać na rozwój ikry. Ikra musi mieć czas na dojrzenie aby w ogóle coś się z niej wykluło. Na pewno cieplejsze przedwiośnie będzie miało wpływ na temperaturę wody i okres inkubacji ikry. Ryby, które gustują w ikrze, będą zawiedzione, gdyż ta w cieplejszej wodzie szybciej dojrzeje a narybek się rozpłynie i pochowa, jednak swoje musi odleżeć w brzuszkach.
Docio Napisano 25 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2015 Dziś, spokojnie o 08:00, ruszyłem do Portu Żerań, zarzuciłem zestaw i wstawiłem wodę na kawę. Do południa nic, nawet trącenia, za to niedługo po hejnale... Do 14:00 było jeszcze kilka bardzo zecydowanych brań. Tak zdecydowanych, że nie zdążyłem zaciąć nim spławik się wynurzył. Pora zmontować zestaw o wiele delikatniejszy, bo na pewno tam wrócę.
JanuszkiewicZ Napisano 25 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2015 Gratuluję.. - kawał ryby.. Życzę więcej takich, a jeżeli trafią się ciupinkę większe, to nie należy się tym przejmować
Docio Napisano 25 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2015 Trochę się jednak przejąłem. Mamuśka, pełna ikry jakby ją ktoś wypchał , była wyjątkowo łakoma ale bez żalu odciąłem haczyk. Nie traciłem jednak czasu poza fotką i nie zmierzyłem jej. Na "oko" miała około 25cm.
Dark Napisano 25 Marca 2015 Zgłoszenie Napisano 25 Marca 2015 Ja dziś bacik 4h na naszym miejskim zalewem - rezultat 8 płotek i 3 okonki, a tu najładniejsza płoteczka
wind Napisano 11 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 11 Kwietnia 2015 Po długiej przerwie w końcu udało mi się zebrać nad wodę. Tradycyjnie już w towarzystwie Pawła i Zbyszka wybraliśmy za cel Nogat w miejscowości Kępki, ptaszki ćwierkały, że "ryba biere" Na miejscu meldujemy się przed 7.00 i już był problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca dla naszej trójki. W końcu umieściliśmy sie na kawałku prostego brzegu wśród mrowia innych amatorów wędkowania. Na początku ćwiczyłem "siódemką" przepływankę ale wieszały się same ukleje. Za to Zbyszek trafił na początku dwa ładnie krąpie, Paweł dłubał leszczyki federkami. W końcu wygruntowałem sobie miejscówkę bliżej brzegu pod przystawkę. Zanęciłem paru kulkami i zaczęła się zabawa z płotkami i wzdręgami. Niestety, niewiele z nich było wymiarowych, ale zabawa z tymi walecznymi rybkami była przednia. A na koniec trafił całkiem przystojny leszczyk, który sprawił mi trochę kłopotów podczas holu bo zapiął się tam gdzie ... płetwa odbytowa się kończy. Mimo początkowego niepowodzenia pokombinowałem i przyzwoicie połowiłem, zabawa była fajna, słoneczko złapało i wiaterek odpuścił, zrobiło się przyjemnie. Mam nadzieję za tydzień znów połowić.
grzybek Napisano 11 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 11 Kwietnia 2015 No i dobrze. Płuca dotlenione... mordy opalone Aże Wam zazdraszczam Ja też niedługo wypłynę. Sprawy się prostują - przyjdzie czas na rybki.
Pawel Napisano 12 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 12 Kwietnia 2015 Po długiej przerwie w końcu udało mi się zebrać nad wodę. Tradycyjnie już w towarzystwie Pawła i Zbyszka wybraliśmy za cel Nogat w miejscowości Kępki U mnie na feederze nie było za specjalnie, jakbym powtórzył to bat byłby lepszy, bardziej obfity w ryby. No ale za to towarzystwo było przednie. Uwaga: Przestroga dla wszystkich: nie siedźcie w samej czapce i okularach przeciwsłonecznych w słoneczny dzień. To że pysk i nos mam czerwony to nic ale ślad po okularach co najmniej niefortunny. Wstyd jutro iść do roboty:)
wind Napisano 19 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 19 Kwietnia 2015 Dziś znów wybraliśmy ze Zbyszkiem - ZYBIM68 się na wschód, za Wisłę, konkretnie nad Tugę w Żelichowie, Z rana zmarnowaliśmy trochę czasu szukając miejscówki i w końcu ciut po 7.00 zaczęliśmy się rozkładać ze sprzętem. Pogoda nie zachęcała, było pochmurnie i chłodno, na domiar tego zanim zarzuciliśmy wędki zaczęło kropić. ale co tam, "twardy trzeba być..." . W zeszłym roku łowiliśmy z Pawłem dokładnie vis a vis Ryby pokazały się niemal natychmiast, głownie krąpie na przemian z leszczykami, trafiło mi się kilka płotek ( ryby są już po tarle ) i dwie piękne wzdręgi. Ryby brały jakby stały w kolejce do haczyka, niektórych brań nie było widać, inne objawiały się lekkim przytopieniem lub minimalnym podniesieniem spławika. Tuż przed 9.00 znów lekkie pociągnięcie, zacinam i ... siedzi!!! Tym razem Ryba stawia mocny opór, zaczynam bać się o szczytówkę, którą już kiedyś naprawiałem chałupniczymi metodami. Przeciąganie liny trwało jakieś 10minut, w końcu udało mi się podciągnąć rybę ku powierzchni i zobaczyliśmy ogromnego leszcza. Jeszcze kilka odejść i w końcu zaczęliśmy się przymierzać do podbieraka. W końcu rybka szczęśliwie ląduje w podbieraku. Szybkie mierzenie, 58cm, jest życiówka , idę do sąsiadów pożyczyć wagę, sprężynowa pokazuje 2,75kg. To największy leszcz jakiego do tej pory udało mi się wyholować . Rybka natychmiast wraca do wody i z werwą znika w odmętach Tugi. W świetnej kondycji przystąpi wkrótce do tarła. Emocje opadły i stawiamy zestawy ponownie. Znów lekkie poprowadzenie zestawu, delikatne przytopienie i ... znów zacinam coś większego . Tym razem hol był krótki i zdecydowany, leszczyk 41cm trafia do podbieraka. widać na zdjęciu, ze ten jest już gotów do godów . Również szybko ląduje spowrotem w wodzie. Kończymy łowić koło 11.30 i okazuje się, ze mam problem z wyciągnięciem siatki z wody. Okazuje się, że uzbierało się jakieś 4-4,5kg głownie krąpi i leszczyków, dwaj bohaterowie dnia podwoili wagę zdobyczy. Zbyszek połowił nieco mniej, ale też miał co robić i jakieś 3,5kg ułowił. Już wiem, gdzie pojadę za tydzień .
grzybek Napisano 19 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 19 Kwietnia 2015 No piknie, gratuluję rekordu Daniel. Spokojna, piękna woda. Dobrze, że wiater trochę ucichł
paragraf Napisano 19 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 19 Kwietnia 2015 (edytowane) Targanie batem leszcza ponad 50cm to bardzo fajne przeżycie, miałem raz ja wtedy miałem przypon 0,10, a Ty? Brawo Daniel. Edytowane 19 Kwietnia 2015 przez paragraf
wind Napisano 19 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 19 Kwietnia 2015 Główna 0,14 haczyk nr 14 na przyponie 0,10 albo 0,12, wiązałem haki jakiś czas temu i po prostu nie pamiętam.
szpifa7 Napisano 19 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 19 Kwietnia 2015 (edytowane) Daniel nie mogę się powstrzymac i muszę to powiedziec sorki; Twój kij i robak-moje miejsce=nasza rybka może i ja się wybiorę jak znajdę chwilę Nie wiem czemu,ale z tej strony rybki lepiej podchodzą. Połamania chałpniczej roboty Edytowane 19 Kwietnia 2015 przez szpifa7
wind Napisano 19 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 19 Kwietnia 2015 Oki, od łba chcesz czy od ogona?? Masz od ogona moją część wypuść
Rekomendowane odpowiedzi