-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Tak jak i przynęt Barkley's lub sztucznej ochotki. Nie mam pojęcia skąd wziął się taki zapis i kto jest jego autorem ale trafia on bezpośrednio w osoby, które nie lubią babrać się z żywymi przynętami, lub mają mało czasu na wędkowanie i nie chcą go tracić na jeżdżenie po sklepach w poszukiwaniu żywych przynęt, lub wręcz poszukują nowych rozwiązań. Nie zgodzę się też, że "nie nadąża", to zbyt delikatne określenie. Ten zapis został wprowadzony w ostatniej wersji RAPR PZW, czyli stosunkowo niedawno, gdy wszystkie te przynęty były obecne na rynku i jest to zdecydowane ograniczenie. To tak jakby nagle zabronili używać w metodzie spinningowej przynęt krótszych niż 5 cm lub czerwonych, itd, itp.
-
Ja tylko w sprawie formalnej. Na wodach PZW nie wolno używać sztucznych przynęt w metodzie spławikowo-gruntowej. To tak dla przypomnienia, wiem, że to jakiś staw.
-
Od razu zaznaczę, że nie jestem karpiarzem ale na gruncie trochę się znam. Moim, zdecydowanie subiektywnym zdaniem, postępowałbym nad tym stawem zdecydowanie przeciwnie niż tubylcy. Mity i legendy są fajne wieczorem przy ognisku ale nie spowodujesz przyciągnięcia uwagi ryb postępując tak samo jak reszta. Zanęta moim zdaniem jest zbędna tak jak i kukurydza. Ja idąc na łowisko zahaczyłbym o spożywczak i kupił bułkę wrocławską lub jakąś inną dużą, albo kilka mniejszych. Miałbym w manelach kilka dipów np: waniliowy, truskawkowy, czosnkowy i jakiś wyjątkowy śmierdziuch rybny lub krabowy. Zestaw zmontowałbym jako lekki grunt z obciążeniem 10-30g w zależności od chęci uzyskania odległości a jak grunt pozwala i odległość nie jest zbyt duża to wręcz przystawka. Słusznej wielkości kawałek bułki zahaczam od miąższu za skórkę, maczam w pieruńskim dipie i do wody. W rezerwie miałbym jeszcze pudełko czerwonych robaków i małej dendrobeny, bo jak staw jest dość mocno wyczyszczony przez karpie, to mogą mieć spore braki w diecie proteinowej i wtedy takiego kąska sobie nie odpuszczą. Ale to moje podejście jako zebry w stadzie małp.
-
Czy kto jeszcze korzysta z prasy wędkarskiej.
Docio odpowiedział Dario1906 wna temat w Ogólne Rozmowy
Alex mam nadzieję, że wiesz, iż staram się jak mogę być obiektywny a nawet rozsądny. Nie widzę też powodu abym był na kogoś zły za jego własną opinię. To jego opinia, ma do niej prawo i ja to szanuję. Mogę się z nią zgadzać lub nie, ale to doprowadzi do polemiki i to jest sedno w tym konkretnym temacie, gdyż jako osoba wiedząca o rzeczach nieznanych powszechnej opinii wdam się w kabałę niezdrową dla mnie. Dlatego wstrzymuję się od głosu. -
Czy kto jeszcze korzysta z prasy wędkarskiej.
Docio odpowiedział Dario1906 wna temat w Ogólne Rozmowy
Jako osoba mogąca być posadzona o stronniczość wstrzymuję się od odpowiedzi. Mogę jedynie przyznać się, że redakcja co miesiąc przysyła mi egzemplarz za free. -
Kiedyś miałem coś takiego, kupione w sklepie Foton na Nowym Świecie. Kosztowała sporo ale odwdzięczyła się z naddatkiem, gdyż nie musiałem się bać o kabłąki kołowrotków ani o nic innego. Co prawda może obok jakiejś skórzanej torby stała sobie ale ze skórą to poza wyglądem nic nie ma. Jednak ten skaj był naprawdę gruby, solidny i potrafił baaaardzo dużo znieść.
-
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
No myszki mają to do siebie, że przy nich robi się łagodniej... -
Jak jeździłem komunikacją lub wręcz chodziłem na piechotę kluczem było absolutne minimum. Fakt, że wtedy i kasy nie było za wiele, więc jakaś torba, mały stołeczek i wędziska najwyżej dwa. Potem nastał czas małej wygody i nabyłem stołek wraz z torbą. Wędziska nadal najwyżej dwa. Jeszcze później odkryłem pokrowce na wędziska trzykomorowe. W jedną nadal najwyżej dwa wędziska, w drugą składany fotel, podbierak i podpórki, a w trzecią żarełko dla ryb i dla mnie oraz coś mokrego. Zostawało jeszcze mnóstwo miejsca na jakieś awaryjne lub cieplejsze ciuchy. Z takim sprzętem mogłem wybrać się i na cały dzionek.
-
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Mnie też przyszło w nim żyć, dlatego aby nie zwariować generalnie mam większość w...no nie napiszę bo Wind już trzyma palec na myszce, przycisku, czymkolwiek aby wykasować... -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Yyyyyy, mogę się nie zgodzić? Albo i tak o ile "wszędzie" będzie dotyczyć wyłącznie miejsc, gdzie pieniądz tworzy władzę., gdyż to on jest celem tamtejszych ludzi a nie jedynie środkiem do celu. Na tej planecie jest mnóstwo miejsc i istot rozumnych, które nie uległy "władzy mamony" ale i sposób życia oraz jego tempo jest drastycznie inne od tego co znamy. -
Nikt się nie naśmiewa. Ktoś Cię wkręcił skutecznie, więc możesz mu za to odpłacić.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Hmmmmm, dla mnie wygląda jak mleko ze świeżego udoju... -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
To prawda, kontrola i ewentualna kara powinna być nieuchronna. Jednak i opłata roczna ma się nijak do kontroli tak jak i okresowa. Z drugiej strony mnóstwo ludzi płaci i to do nich byłby ukłon a nie do kłusoli. Opłaty okresowe w stosunku do rocznych są wzięte z sufitu a do tego nie do końca prawdziwe, gdyż należy doliczyć przesyłkę poleconą z rejestrem do ZO. No i wędkarze "wakacyjni". Nie, nie, nic złego. Często to tacy, którzy zabijają czas nad wodą, a jeszcze częściej tacy, którzy w roku mają tylko ten czas aby sobie trochę połowić i dodatkowo podzielić ten czas z rodziną. Opłaty okresowe, w takim konkretnym przypadku, są zdecydowanie (uwaga wymyśliłem słówko ) kłosolotworcze. Nikt rozsądny i zdrowo myślący nie zgodzi się z faktem, że suma opłat na dwa tygodnie jest wyższa niż całoroczna. Co więcej, wędkarz płacący składkę członkowską w np. Katowicach jedzie na urlop w lubelskie i tam z niego zdzierają ostatni grosz jak z turysty nad morzem. Pozostaje jeszcze kwestia jak ma opłacić daninę w ZO i sam dobrze wiesz jak się czasem człowiek musi nakombinować. Także opłaty przez sms i to zdecydowanie adekwatniejsze w wartości są pomysłem nie do pogardzenia, no przynajmniej dla mnie, Jungu i Alexa. Odpowiednią aplikacją można zapłacić za bilet komunikacji miejskiej, za parkowanie, za bilet wstępu do miejsc publicznych i sam nie wiem gdzie jeszcze, to czemu właściwie nie można zapłacić za wędkowanie? -
Czy można łowić na spinning z żywą przynętą?
Docio odpowiedział TurboKarp wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Alex pytanie po uściśleniu jest bardzo precyzyjne. W dodatku Mireczek może być tą samą osobą (trzeba by było sprawdzić IP), gdyż wskazuje na to ten sam poziom intelektualny, totalny brak wiedzy i...a co się będę rozpisywał o trollu. -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Śledzika lubię ale to nie to samo. Fląderki nie próbowałem w ten sposób, będę musiał przyczaić się. Smażonych ryb generalnie unikam, wolę pieczone - mniej tłuszczu, o wiele mniej. @Jungu PSR jest zakładana/rozwiązywana, wyposażana i podlega wojewodzie. PZW czy inna organizacja nie ma z tym nic wspólnego. A z sms to całkiem niezły pomysł tym bardziej, że są automaty do niemal natychmiastowej odpowiedzi z określoną treścią. A co najważniejsze nie stoi to w sprzeczności z ustawą. -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Alex pasuje mi takie podejście, choć nie wiem jak sobie poradzę bez leszczyka w occie. No bo markety też skądś muszą brać rybkę a rybacy są nieobliczalni i potrafią wodę wyczyścić nie tylko z ryb ale, i z roślin, i mułu jeśli tylko da się na tym zarobić. -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Tradycje kulinarne dawnej europy zachodniej opierają się na rybach i owocach morza. Ze słodkowodnych można spotkać pstrąga, sandacza, szczupaka i węgorza. Oczywiście nie twierdzę, że inne ryby słodkowodne nie są spożywane lecz możliwość ich kupienia jest niemożliwa lub nieprawdopodobna i przyrównać to można do naszych amatorów mięska z sumika karłowatego. Ze schematu wyłamują się Niemcy, których kuchnia jest jakby buforem przejściowym pomiędzy tradycjami kulinarnymi. -
I to jest dobra wskazówka, gdyż znaczy, że sprzęt mu się sprawdził i jest z niego zadowolony oraz, że spełnia jego wymagania i oczekiwania. Aby prezent był trafiony potrzebne by były nazwy wędzisk i wszelkie inne oznaczenia aby dopasować się do współczesności, czyli wszelkie napisy jakie są na wędziskach i kołowrotkach.
-
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Słyszałem, słyszałem, ciągle pada. no chyba, że jest mgła lub smog... A wiecie dlaczego Brytyjczycy są tacy wyniośli i sztywni podczas posiłków? Trudno o inną pozycję gdy posiłek sam chce wrócić z powrotem na talerz. Gotowane mięso w sosie miętowym mogło narodzić się jedynie w głowie szalonego kucharza i do tego ciepłe piwo, ale co się dziwić jak tam wszystko w lewo. Gdyby nie kolonie to pewnie umarli by z głodu a kuchnia hinduska jest tego najlepszym przykładem. Przecież nikt Cię nie zmusza do zabierania. Wypełniasz rejestr po wędkowaniu, więc odrobina rozsądku i śpisz spokojnie. -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
A może jeszcze ciekawostka. Czy wiecie, że: Ryby przetrzymywane poza siatką wędkarską i nie będące w wodzie kurczą się? Nie same z siebie lecz wysychająca skóra powoduje zawężenie odległości pomiędzy łuskami, które robią się bardziej zwarte z czego wynika sztywność ryby, a tym samym jej długość skraca się średnio 1 cm na 50 cm długości złowionej ryby. Łowiąc w wodzie PZW szczupaka jak najbardziej wymiarowego 50,5 cm, przetrzymując go w jakiejś torbie bez wody, po 2-3 godzinach kontrola może zmierzyć i będzie miał 49,5 cm. @Ozet znając przepisy można z rybami postępować o wiele bardziej rozsądnie a nawet humanitarnie. Niestety przeciętna postępowania społeczeństwa zmusza ustawodawców i twórców przepisów do tak drastycznych zapisów. Ja jednak jestem zwolennikiem przestrzegania prawa, spokojnego snu i łama... naginania zapisów oderwanych od rzeczywistości lub skierowanych bezpośrednio przeciw zdrowemu rozsądkowi. -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Tu nie chodzi o to, że była wymiarowa lub nie, tylko że: - znikła z łowiska w trakcie połowu - została oporządzona wbrew podanemu przepisowi. Dopiero na tej podstawie można domniemywać, że była niewymiarowa lub skłusowana. O rozdawaniu nic nie pisałem, przytoczę ten punkt: IV. ZASADY WĘDKOWANIA 3. Wędkowanie 3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno: l/ obcinać głów i ogonów rybom przed zakończeniem wędkowania. Domniemanie niewinności to raczej podpada pod urojenie, gdy jest udowodnione łamanie zapisów. Potraktował Cię wyrozumiale, gdyż przestrzeganie przepisów połowowych gospodarującego na danej wodzie jest wpisane w ustawę o rybactwie śródlądowym. Spójrz prawdzie w oczy, dałeś ciała, szukasz wytłumaczenia, którego nie ma. Zapamiętaj lekcję na pewno Ci się przyda, a że kłusolem nie jesteś, to jakoś to przeżyjesz. I koniecznie kilka razy przeczytaj RAPR PZW, zawsze się coś utrwali. -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
RAPR PZW rozdział IV ust 3 pkt 4 ppkt l. Powinieneś to znać. A co do słuszności przechowywania ryb. Ewentualna kontrola musi mieć możliwość zweryfikowania iż łowiłeś zgodnie z przepisami i zasadami połowu. Przechowywanie do 24h ma właśnie taki sens prawny choć doba połowowa trwa od 0:00 do 24:00. RAPR PZW nie przewiduje zasiadek kilkudniowych lecz połów ciagły w podanych godzinach. Technicznie powinieneś wyjąć zestawy z wody o 23:59:59, pozbyć się ryb z siatki, wpisać nową datę do rejestru, przygotować łowisko i rozpocząć wędkowanie nie wcześniej niż o 0:00:01. W życiu jest mnóstwo takich przykładów, gdzie dowód naszego działania przechowujemy dla ewentualnej kontroli a nie pozbywamy się go np. paragony dla dokonania reklamacji lub bilety do okazania jako prawo wstępu/przejazdu, potwierdzenia opłaty, wysyłki itp a wszystko po to aby nikt nas nie podejrzewał, iż działamy niezgodnie z prawem lub najzwyczajniej dla własnego dobra. -
Zabranie ryby z łowiska a przepisy
Docio odpowiedział Konrad1234 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Napisz jaki regulamin połowu obowiązuje na tej wodzie, bo w ciemno trudno coś napisać a przepisy są różne. -
Nie ma sprawy ale Ozet trafił w sedno w podsumowaniu sytuacji forumowiczów.
-
Czy można łowić na spinning z żywą przynętą?
Docio odpowiedział TurboKarp wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Według ustawy o rybactwie śródlądowym, regulaminu RAPR PZW, czy przepisów połowowych innych dzierżawców?
