Kristian Napisano 3 Kwietnia 2017 Zgłoszenie Napisano 3 Kwietnia 2017 0witam też ostatnio wybrałem się na szybkie łowienie zaledwie 4 godzinki w sobote , udało się złowić 2 karasie (maleństwa) na grunt co prawda nastawiony byłem na karpia , na każdy zestaw poszła kiełbaska pva z method mixem z odrobiną kukurydzy i pinki na jednym zestawie kulka 15mm popek z 4 robaczkami a na drugim 2 ziarnka kukurydzy sztucznej zadipowane czosnkiem co zadziałało bo tylko na to brały pozdrawiam wszystkich
quest001 Napisano 20 Kwietnia 2017 Zgłoszenie Napisano 20 Kwietnia 2017 witam Ja także byłem ostatnio na pierwszej zasiadce w tym roku wraz z kolegą w ,,rzemieniu k.Mielca na stawie nr.3'' ja łowiłem na 2 wędki jedna 3.60 a druga 3.30 na jednej kukurydza i biały robak z koszyczkiem zanętowym a na drugiej pellet 8mm ,,truskawka'' i ,,monster fruit'' także z koszyczkiem zanętowym. Byłem 4 godziny i żadnych brań nic wogule zero brań ale na stawie ,,nr.2'' inni wędkarze mieli parę ładnych karpi i karasi. A mój kolega łowił także na 2 wędki na obu koszyczek zanętowy a na haczyku kukurydza z białym robakiem i on nie miał prawie zadnych brań oprócz jednego przed samym wyjazdem wziął mały karaś coś około 0,5 kg. No ale licze na to że następne wyjazdy będą lepsze.
Roman12386 Napisano 1 Maja 2017 Zgłoszenie Napisano 1 Maja 2017 Witam ponownie Dzisiaj z samego rana wybrałem się na ryb. Pogoda nic ciekawego nie wróżyła słońce i wsch wiatr oraz tem.10-13C. Po długim oczekiwaniu na branie ( ok.6 czekania ) w końcu nastąpiło dość mocne i jednostajne odwijanie się kołowrotka na wolnym biegu, po 10 min holu ryby wyławiam amura waga 4,2 kg. Oczywiście pamiątkowe zdjęcie i do wody (C&R). Oczywiście zdjęcie ląduje na forumwędkarskim.pl Pozdrawiam
Roman12386 Napisano 31 Maja 2017 Zgłoszenie Napisano 31 Maja 2017 Witam W niedziel 28.05.2017 wybrałem się na ryby . Pogoda byłe wręcz wymarzona. Efektów nie było zbyt dużo ale zawsze . Po 6 godzinach oczekiwania na jakiekolwiek branie nastąpiło branie, karp 2,6 Kg na kukurydze i zanętę tzw. "śmierdziuch" I do końca dnia nic więcej nie miałem ale co tam ,wędkarstwo trzeba lubić 3
Roman12386 Napisano 4 Czerwca 2017 Zgłoszenie Napisano 4 Czerwca 2017 (edytowane) Witam Dzisiaj wybrałem się na ryby, pogoda niezbyt dzisiaj dopisała. Prawie cały czas padał deszcz i wiał wiatr zmienny co nie zbyt wpływało na brania ryb. Na 8 godzin wędkowania złapałem tylko jednego karpia i kilka płotek. Karp ważył 2,55 kg , trochę mały , po odhaczeniu haczyka i dezynfekcji pyska karp trafia do wody (C&R). Pozdrawiam Edytowane 4 Czerwca 2017 przez Roman12386 3
wind Napisano 25 Czerwca 2017 Autor Zgłoszenie Napisano 25 Czerwca 2017 Witajcie, postanowiłem coś zmienić w swoim życiu i porzuciłem spławik dla gruntówek. Lekki sprzęt poszedł na handel i dziś zabrałem swoje gruntowe armaty i popędziłem skoro świt, czyli ciut po 6.00 , na nowe, tajne miejscówki na Martwej Wiśle. Miały być wielkie leszcze a wyszło ja zwykle, kilka dłoniaków na białe robaki i do tego jeszcze wie babki. Bycze . Na pellet na gumce nie chciały nawet spojrzeć. Ale nic to, próbować trzeba. 1
Roman12386 Napisano 25 Czerwca 2017 Zgłoszenie Napisano 25 Czerwca 2017 Witaj Wind W końcu ktoś tu taj zawitał. Myślałem ,że jestem tu sam moje gratulacje
jungu Napisano 27 Czerwca 2017 Zgłoszenie Napisano 27 Czerwca 2017 Mnie ostatnio Warta obdarzyła dwoma pięknymi leszczami w przedziale 40-45cm. Skusiły się na pęczek kolorowych robaków na haku 10 i żyłce 0,18 Brania o 23.15 i 1.50 Sorki za kiepskie zdjęcia ale u mnie większe leszcze żerują głównie w nocy i muszę się zaopatrzyć w lepszy aparat, aby nie robić zdjęć cegłą. Nad rzekę przyjechałem o 21.30, na początku trochę po spiningowałem bo efektownie uderzał boleń i kusił okazją, ale gdy już się mocniej ściemniło zarzuciłem zestawy ok 3 metry za podwodną wydmą, w okolicy głównego nurtu. Piętnaście po drugiej spakowałem sprzęt i wyruszyłem do domu. Kolega i wędkarz nieopodal łowili na żywca ale bez efektów. 1
wind Napisano 2 Lipca 2017 Autor Zgłoszenie Napisano 2 Lipca 2017 Wybierałem się na Kamień już w piątek popołudniu ale pogoda nie rozpieszczała i postanowiłem wyjazd przełożyć. Wczoraj, jak tylko deszcz zelżał , pognałem na działkę. Przygotowałem sobie sprzęt do metody, której miałem zamiar spróbować. Mimo bardzo kiepskiej pogody popołudniu dojechał do mnie Paweł. Ubraliśmy co się dało i choć trochę chroniło przed deszczem. Około 19.00 zasiedliśmy na pomoście. Naszym łupem padło kilka niedużych leszczyków, większość złowił Paweł batem, a mi się poszczęściło i za pierwszym podejściem złowiłem największego na "metodę" . Po 23.00 deszcz i wiatr spędził nas z pomostu pod dach. Paweł pobudkę urządził o 6.00 a za oknem aura okazała się wiele bardziej łaskawa. Jedynym utrudnieniem był porwisty wiaterek. Na grunt już nic nie pykło, połowiliśmy trochę drobnicy na spławik. W sumie ryby nie dopisały za to towarzystwo przednie. 3
wind Napisano 1 Sierpnia 2017 Autor Zgłoszenie Napisano 1 Sierpnia 2017 Ogarnąłem się dziś szybciej z robotą i około 15,00 zasiadłem nad Martwą Wisłą pobawić się pickerem. Co prawda rozłożyłem też bata ale porwisty wiatr nie pozwalał swobodnie operować zestawem w niewielkiej przecince w trzcinach. Za ty była okazja do wypróbowania niedawno nabytej podpórki do federa. Sprawiła się znakomicie, zakup bardzo udany. Ryby brały ospale, pojedyncze brania leszczyków przeplatane babkami byczymi, na okrasę trafił się jeden wymiarowy okonek. Gdyby nie upał byłoby całkiem przyjemnie ale rozłożenie się z całym majdanem kosztowało masę wysiłku i potu . Pod wieczór odwiedził mnie mieszkaniec okolicznych zarośli, wpadł się ochłodzić . 1
stawny Napisano 15 Października 2017 Zgłoszenie Napisano 15 Października 2017 Łowisko Dąbrowa k. Poznania 9-15, zero zero zero, nawet trącenia w koszyczek! Ludzie ok. 12 uciekali z łowiska, od karpiarza pofederowicza
wind Napisano 19 Listopada 2017 Autor Zgłoszenie Napisano 19 Listopada 2017 Wczoraj dałem się namówić Pawłowi na wypad z gruntówkami nad Martwą Wisłę. Na rybach nie byłem ze 2 tygodnie a z Pawłem nie widziałem się od lata więc chętnie popędziłem nad wodę. Posiedzieliśmy do południa, niestety ani brania. Paweł próbował również powalczyć z batem ale bez efektów. Za to była okazja pogadać po długiej przerwie. Jak widać na zdjęciach łowców sandaczy nie brakowało, nawet zdążyli się pokłócić . Nie zaobserwowaliśmy żeby połowili coś z łódek. 2
Ozet Napisano 20 Listopada 2017 Zgłoszenie Napisano 20 Listopada 2017 Dnia 2.01.2017 o 23:08, wind napisał: Może będzie lepiej ... I tego się trzymajmy. 1
wind Napisano 1 Stycznia 2018 Autor Zgłoszenie Napisano 1 Stycznia 2018 Grunt to ... grunt, oby jak najlepiej w nowym Wam się łowiło.
Roman12386 Napisano 2 Stycznia 2018 Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2018 Będzie się działo i dużo % piło hehe
Wartburg Napisano 9 Lutego 2018 Zgłoszenie Napisano 9 Lutego 2018 Teraz to se można.... GRUNT-owny porządek w sprzęcie zrobić i drobne braki pouzupełniać
Majcher92 Napisano 10 Lutego 2018 Zgłoszenie Napisano 10 Lutego 2018 Ja to tylko czekam aż chociaż trochę lód puści,i ruszam nad wodę. Trzeba przetestować nowe kije :-) .
Ozet Napisano 11 Lutego 2018 Zgłoszenie Napisano 11 Lutego 2018 Dnia 9.02.2018 o 22:27, Wartburg napisał: Teraz to se można.... GRUNT-owny porządek w sprzęcie zrobić i drobne braki pouzupełniać Ja cały styczeń poświęciłem na przegląd wędek i kołowrotków, drobne naprawy itp. (choć niekoniecznie w tytułowym temacie.) Nie podpalam się żeby wyruszyć nad wodę. Ot, czekam na pierwsze większe ocieplenie, zwiastujace wiosnę. A później już wpadnę w ten rytm...
Wartburg Napisano 11 Lutego 2018 Zgłoszenie Napisano 11 Lutego 2018 Ja jeszcze trochę podłubie w zeszłoroczne pierwsze ocieplenie "złapałem" dwa traktory :/
Ozet Napisano 11 Lutego 2018 Zgłoszenie Napisano 11 Lutego 2018 To najsamprzód poślij umyślnego (gońca), aby rozeznał sytuację. A najlepiej "trzymaj się" asfaltu, a te ostatnie marne pięć km "z kapcia".
Hubert0916 Napisano 19 Lutego 2018 Zgłoszenie Napisano 19 Lutego 2018 Panowie co polecicie do metody zaneta czy pellet
jungu Napisano 16 Kwietnia 2018 Zgłoszenie Napisano 16 Kwietnia 2018 Ja już po pierwszej nocce nad wodą. Wybrałem się w sobotę chwilę przed zachodem słońca nad pobliski płytki (do 2-3m) zbiornik. Drobnica szalała, przy brzegu słychać już cmokanie karpi, jednak żadnej ryby nie udało się skusić. Próbowałem na kolorowe robaki, później na kukurydzę, a na cieście waniliowo czosnkowym kończąc. Niestety chyba wybrałem zły zbiornik, bo na tym na który pojechałem jest bardzo duża presja i ryby w dzień tak się zanęty nawcinają że już w nocy mają pełne brzuchy. O godzinie 1 spakowałem się i wróciłem do domu. W tamtym roku po trzech nockach odpuściłem całkowicie ten zbiornik, w dzień idzie jeszcze połowić, ale w nocy cisza... Reasumując pierwszy wypad nocny nad wodę uważam za miło spędzony, jednak bez dodatkowych atrakcji. W kolejną sobotę jak pogoda pozwoli jadę nad inne pobliskie jezioro spróbować przechytrzyć kilka rybek. 2
wind Napisano 19 Kwietnia 2018 Autor Zgłoszenie Napisano 19 Kwietnia 2018 Koledzy Paweł i Krzysztof namówili mnie na popołudniowe spotkanie nad Wisłą. Połowiliśmy trochę ładnej certy, pojedli grilowanej kiełbasy i pogadali. Wisła jednak ma to "coś". 1
wind Napisano 30 Kwietnia 2018 Autor Zgłoszenie Napisano 30 Kwietnia 2018 W sobotę wybraliśmy się z Pawłem w całkiem nowe, obiecujące miejsce. Tym razem padło na komercyjne łowisko niedaleko Kościerzyny, "Karasiowo". Już na pierwszy rzut oka miejsce zachwyciło, ogromna przestrzeń, piękna woda, działka pięknie utrzymana z zagospodarowana. Przesympatyczny gospodarz wskazał nam dobre stanowisko, udzielił informacji i przypomniał zasady. Tuż po 7.00 zaczęliśmy łowy. Jedną wędkę położyłem pod pływającą wyspą z zestawem na tzw. metodę. Co jakiś czas zmieniałem smaki peletów, czasem zakładałem na gumkę kukurydzę, czasem pelet pływający. Niestety bez rezultatu. Drugą wędką łowiłem klasycznym feederem na robaki, później już tylko na kukurydze. Brały intensywnie nieduże płotki, tak do 20cm. Były właściwie w każdym miejscu wokół naszego stanowiska, co zbadał za pomocą bata Paweł. Miałem rano dwa fajne brania, na pewno nie były to płotki, czułem na zestawie, że to zdecydowanie większy kaliber niż ledwo wyrośnięta płotka. Obiecaliśmy sobie z Pawłem, że jeszcze zajrzymy nad tą wodę, gospodarz twierdził, ze najlepszą pora jest czerwiec. 1
Krzych321 Napisano 8 Maja 2018 Zgłoszenie Napisano 8 Maja 2018 A ja w niedzielę złowiłem pierwszą rybę na grunt w życiu! Niewymiarowy okoń, ale ryba to ryba. Łowiłem na kukurydzę, w koszyczku była zanęta od lokalnego producenta, ale nic nie brało. Po pewnym czasie stwierdziłem, że dołożę zanęty, bo pewnie już rozniesiona. Zacząłem zwijać zestaw, a tuż przy samym lustrze wody zauważyłem, że coś śledzi moje ziarnko kukurydzy. Po chwili to coś rzuciło się na przynętę, a że to widziałem to delikatnie zaciąłem. Okonek nie sprawiał problemów, od razu go wypuściłem. Dalej nic nie brało. Najgorsze, że połamałem najdelikatniejszą szczytówkę w golden bay'u. Nie wiem, czy nie była oryginalna, bo była zielona a nie biała. Teoretycznie powinna dać radę i z 140 gramami, a ta puściła przy 20... Da się gdzieś dokupić szczytówkę? 1
Rekomendowane odpowiedzi