Jump to content

Recommended Posts

Trzymacie się? Uważajcie na siebie koniecznie! Quwa! To, co się dzieje, to zgroza. Strach nawet do sklepu wchodzić, ale przecież musimy. U mnie zakaz odwiedzin i wychodzenia w gości. Z rodziną i kolegami tylko przez telefon się "widujemy". W moim mieście póki co, to tylko jeden stwierdzony przypadek. Za to wciąż słyszymy o debilach olewających wszelkie zagrożenia. W mojej dawnej firmie kolega w ub tyg odbierał z lotniska córkę, która uciekła z Bergamo z kwarantanny i jeszcze się tym chwalił. Wszyscy w pracy natychmiast się zbuntowali, donieśli przełożonym, a ci do SANEPIDU i głupole wylądowali na kwarantannie. Podobny przypadek w firmie siostry. Totalny brak wyobraźni!...

Moje teraźniejsze wyjścia ograniczają się tylko do kupowania chlebusia raz na dwa dni. Całą resztę czasu spędzam w swoim studio audio/wideo. Nad wodą byłem, ale kijka nawet nie wyjąłem z bagażnika, bo wiało, jak diabli. Wirus sio!

Zdrowia życzę!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Debile debilami, byli są i będą czy to w wersji indywidualnej czy grupowej gdzie np. politpoprawność nakazuje bagatelizować zagrożenie w imię ideologii.  Cóż na to raczej nic bądź niewiele poradzimy.
Z objawów pozytywnych nasila się ruch na grupach rękodzielników-widać paru rozsądnych postanowiło sensownie czas wykorzystać :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wirus grypy co kilka lat poważnie mutuje i sieje spustoszenie wśród ludzi, którzy są na coś chorzy. Tak, grypa komplikuje choroby, które już ktoś ma a powikłania od grypy są powszechnie znane. Cała ta medialna histeria spowodowana jest faktem, że Azja była dość bezpieczna i przywlec go musiał jakiś europejski handlowiec. To miasto nie jest ani stare, ani centrum naukowym. Za to jest efektem rozkwitu nowych technologi.

Co kilka lat u nas mamy "wielki pomór" z powodu grypy ale jakoś media się nad tym nie rozwodziły, bo to normalne u nas. Grypa jak grypa, albo dopadnie, albo nie. Ten szczep jest wyjątkowo wredny bo głównie rzuca się na płuca, ale nadal to tylko grypa. Rozsądek jaki mamy wszczepiony powinien wystarczyć a ta cała masowa histeria jak dotąd służy jedynie niewielu kombinatorom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Docio napisał:

Co kilka lat u nas mamy "wielki pomór" z powodu grypy ale jakoś media się nad tym nie rozwodziły, bo to normalne u nas.

Mówili, porównywali, informowali, pokazywali statystyki, ale panika rządzi się swoimi prawami - niestety. Ja ze względu na POCHP mam unikać grypy, a nawet zapalenia oskrzeli, bo jestem w grupie najwyższego ryzyka. A Renata na lekach immunosupresyjnych...  Ogniem jednak nie robię - co ma wisieć, nie utonie. Ot, co! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

O to to, trzeba rozsądnie i uważać jak co roku. Właśnie wróciłem z małych zakupów. Pusto, pełne półki. towaru w bród... Oj, handel odczuje straty z bieżącej sprzedaży, a raczej z braku tej sprzedaży. Przez najbliższy miesiąc nie wiem czy sklepy na prąd zarobią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę media nadmuchują całą sytuację z tym wirusem. Owszem nie jest za ciekawie jeśli chodzi o osoby znajdujące się w grupie ryzyka - w sumie to może jednak być każdy, chyba że ktoś się wcześniej przebadał na wszystko co możliwe i jest zdrów jak ryba. Tylko statystyki i fakty mówią same za siebie: Weźmy przykładowo artykuł z ub. roku na temat zwykłej grypy:

 

Jak donosi Światowa Organizacja Zdrowia, każdego roku na grypę choruje od 330 milionów do ponad 1,5 miliarda ludzi, a przeszło 500 tysięcy umiera na skutek powikłań z nią związanych.

Wywnioskować z niego można że wirusowi COVID-19 do zwykłej grypy jeszcze dużo brakuje.

Na zwykłą grypę H1N1 w Polsce w sezonie 2018/2019 zmarły143 osoby i zarażonych było ponad 3 692 199  osób... I to są statystyki z PZH, a ile jeszcze mogło być zarażeń w ogóle nie zbadanych, czyli osób które wzięły sprawy w swoje ręce i kurowały się same.

Fakt jest taki że po dup.e dostanie nasza gospodarka, która i tak pełza po cienkiej linii.

Jedyne co mnie zastanawia to wysoka śmiertelność we Włoszech, wprawdzie w roku 2018 również szalała tam epidemia która zaraziła ok powyżej 7mln ludzi, jednak hospitalizacji wymagało trochę prawie 600 osób i  zgonów było dużo mniej.

 

 

Edited by wind
edycja linku

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, jungu napisał:

Trochę media nadmuchują całą sytuację z tym wirusem.

Trochę?!?!?

Oni żyją tym całym zamieszaniem. A ręka w rękę idą z nimi rządzący, nakręcając całą ta spiralę strachu nieodpowiedzialnymi wypowiedziami. W ten sposób bardziej szkodzą niż pomagają. 

Grypa nie zabija!!! 

Wystarczy zachować normalne środki higieny osobistej, ja od zawsze wożę w samochodzie żel dezynfekujący do rąk i używam go teraz tylko trochę częściej niż zwykle. 

Nie dajmy się zwariować.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co widzę większość ludzi żyje normalnym trybem bez większych zmian. Chodzą do pracy, robią zakupy, myślą o przyszłości. Gorzej maja tylko ci którzy w niewiadomym celu przyjechali teraz z krajów Unii  z pracy i siedzą w domach pod nadzorem policyjnym. Mają prawo zarażać ale tylko swoje rodziny. Jeśli chodzi o media to oszaleli i się ciągle rozpedzaja. Nic już tego nie przebije, temat roku. 

Edited by ryukon1975

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogłupionym i przerażonym narodem łatwiej manipulować. Sianie paniki to też polityka.

Mam 72 lata, chorobę wieńcową, cukrzycę, kamicę nerkową i diabli wiedzą co jeszcze. Codziennie spotykam się z klientami. Jestem w grupie podwyższonego ryzyka. Pracuję, zachowuję zwiększoną ostrożność i to tyle. Nie dajmy się zwariować!

Jutro jadę na ryby... ;):)

Edited by Alexspin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o temat wirusy a ryby to byłem wczoraj i dziś prawdopodobnie też będę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Godzinę temu, ryukon1975 napisał:

Jeśli chodzi o temat wirusy a ryby to byłem wczoraj i dziś prawdopodobnie też będę. 

Ja właśnie siedzę sobie nad rzeką 

 

IMG_20200319_093415592.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takiemu to dobrze...  Ja dzisiaj jeszcze muszę pracować.:(

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Alexspin napisał:

cukrzycę

Alex z ciekawości zapytam - pijasz napar z cynamonu ? Ja lubię sobie dla smaku sypnąć szczyptę do kawy, ale mój znajomy ma cukrzycę i pija napar z cymanomu w kawie z rana i z herbatą i imbirem wieczorem. Podobno czuje się o wiele lepiej.

tutaj znalazłem jakiś artykuł:

A propo rybek... byłem w poniedziałek, byłem wczoraj i pewni wybiorę się jutro i w niedzielę. Nie są to może całodniowe wypady, ale dwie-trzy godzinki na łonie natury i słońcu poprawia samopoczucie i odporność.

Jeśli chodzi o samo zapobieganie zarażeniu, to unikam zbiorowisk ludzi, chodzę tylko do małych osiedlowych sklepików, które są raczej unikane ze względu na wyższe nieco ceny, staram się nie macać po twarzy i częściej myje ręce środkami dezynfekującymi. Osobiście uważam że więcej normalny "Kowalski" nie jest w stanie zrobić.

Edited by wind
edycja linku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adamie, nie piję naparu z cynamonu, moja cukrzyca nie jest bardzo zaawansowana i wyniki badań wskazują zawsze jako "cukrzycę prawidłowo leczoną" co by to nie znaczyło. Jeśli chodzi o cynamon, to zamiast naparu preferuję nalewkę (cynamonówkę)... :D

Moim zdaniem najlepszym sposobem na unikanie koronawirusa jest jak najczęstrze bywanie na rybach, zwłaszcza na łowiskach mało uczęszczanych. Co prawda na takich jest małe prawdopodobieństwo złowienia ryby, ale za to wręcz zerowe na złapanie wirusa.;)

Edited by Alexspin

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i po rybkach...

 

...chyba że ma ktoś własny staw.

Dziwi mnie ten zakaz (no może poza blokowiskami i dużymi miastami), wszak przebywanie na świeżym powietrzu i łapanie witaminy D zwiększa odporność.

Edited by wind
edycja linku

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, jungu napisał:

wszak przebywanie na świeżym powietrzu i łapanie witaminy D zwiększa odporność.

Posłuchaj jeszcze komentarzy - nie dotyczy spacerów. A przecież wędkowanie to forma spaceru. Ważne, żeby ludziska się nie tłoczyli i między sobą nie zarażali, a nasze hobby to przede wszystkim odosobnienie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adam, nie siej kolejnej fali paniki. Przeczytaj dokładnie w jaki sposób i kogo te zakazy obowiązują. Dla jasności sprawy tutaj są wyjaśnienia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem w sklepie... Ludziom histeria przechodzi, pierwsza obserwacja na parkingu pod blokiem - wolne miejsca. Druga obserwacja na drodze - zdecydowanie więcej samochodów a bratanek doniósł, że na głównych trasach można wpaść w mały korek. Trzecia obserwacja w sklepie - od dwóch tygodni nie widziałem tyle ludzi. W sumie to zebrałoby się wszystkich z tych dwóch tygodni na dziś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Docio napisał:

Trzecia obserwacja w sklepie - od dwóch tygodni nie widziałem tyle ludzi.

U nas wpuszczają po kilka osób, ale jeszcze nie we wszystkich marketach. W aptekach po jednej osobie, w małych spożywczych też. Za to już we wszystkich, kasjerów obudowali pleksą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sklepie koło mnie panie noszą plexi-przyłbice i uważam, że to jest zdecydowanie lepsze od maseczek, bo można co jakiś czas zdezynfekować Gdyby sklepy sportowe były otwarte, też kupiłbym sobie taką.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Alexspin napisał:

Gdyby sklepy sportowe były otwarte, też kupiłbym sobie taką.

Patrz sklep z narzędziami, sklepy BHP... U nas mają takie, jak do szlifowania, przeciwpyłowe. \

Godzinę temu, Alexspin napisał:

to jest zdecydowanie lepsze od maseczek, bo można co jakiś czas zdezynfekować

Hmm! Ale wdychanego przez cały dzień pracy powietrza nie zdezynfekujesz. Jak się człek nie obróci, to i tak d... z tyłu. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Alexspin napisał:

Adam, nie siej kolejnej fali paniki.

Nie sieję paniki, mój post był na tyle świeży że nie było jeszcze odpowiedzi ze sprostowaniem z  ministerstwa.

Druga sprawa że dopóki nie wprowadzą stanu wyjątkowego to nie mogą zabronić wychodzenia z domu - to wbrew konstytucji. A tego stanu raczej nie wprowadzą z uwagi na chęć przeprowadzenia wyborów.

3 godziny temu, Docio napisał:

Byłem w sklepie... Ludziom histeria przechodzi,

Nie chcę tu strzelać, ale przez to historia z Włoch może się u nas powtórzyć. Czytałem jakiś artykuł doktora, który opisywał całą sytuację z Włoch i powiedział że jeśli nie znajdziemy "złotego środka" to u nas będzie podobnie tylko z opóźnieniem dwóch, max. trzech tygodni. Niestety Polska jest biednym narodem i ludzi nie stać na to żeby siedzieć w domach miesiąc czy dwa. Większość żyje od 1 do 1 i jest zmuszona pracować i się narażać.

 

2 godziny temu, Alexspin napisał:

W sklepie koło mnie panie noszą plexi-przyłbice i uważam, że to jest zdecydowanie lepsze od maseczek, bo można co jakiś czas zdezynfekować Gdyby sklepy sportowe były otwarte, też kupiłbym sobie taką.

Jak bym miał dojście do firm które mogły by produkować maski wg. mojego projektu to pewnie w tych czasach zostałbym milionerem... W głowie mam projekt maski z wymiennymi wkładami filtracyjnymi które każdy może wykonać sam w domu, bo zwykła maska przecież  jest wykonana z kilku warstw flizeliny, przekładanej poliestrem i każdy mając taki materiał w domu mógłby sam robić sobie wkłady do mojej maski, a samą maskę można by było myć i dezynfekować (odlew gumowy).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, jungu napisał:

W głowie mam projekt maski z wymiennymi wkładami filtracyjnymi które każdy może wykonać sam w domu, bo zwykła maska przecież  jest wykonana z kilku warstw flizeliny, przekładanej poliestrem i każdy mając taki materiał w domu mógłby sam robić sobie wkłady do mojej maski, a samą maskę można by było myć i dezynfekować (odlew gumowy).

Alek pisał o przyłbicach.

A tak z moich dzisiejszych obserwacji: Dzisiaj po raz pierwszy użyłem maseczki ochronnej i... dupa blada. Dla okularników porażka. Cały czas parowały mi bryle, bo wydychane powietrze leciało wprost na szkła, aż w końcu musiałem zdjąć okulary i trzymać w rękach, więc guzik widziałem. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Jotes napisał:

(…) więc guzik widziałem. :(

Jarku, to i tak jesteś lepszy, przy mojej ślepocie nawet guzika nie widziałbym... ;):(

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, szanowni koledzy. Wypróbowałem dzisiaj nowy sposób na odkażanie rąk. Wróciłem do auta ze sklepu, wziąłem spryskiwacz z czystym spirytusem, popryskałem obficie dłonie, przetarłem i... od razu przypaliłem papierosa. Jakiż ja byłem bardzo zdziwiony, jak moje dłonie od razu stanęły w płomieniach - przynajmniej teraz włoski na nich nie będą mi przeszkadzały. Ale wy tego sposobu wypalania wirusa nie próbujcie. Dość bolesna metoda - nie polecam... :lol::lol::huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×