Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ubertroll
Napisano

Ty masz za to F1 i karpie na komercji. Też można się pobawić.;)

Napisano
2 hours ago, Ubertroll said:

Ty masz za to F1 i karpie na komercji. Też można się pobawić.;)

W życiu nie byłem na komercji i nie ciągnie mnie. Wolę dzikie łowiska, ewentualnie jakieś wyrobisko albo kanał. 

Dla każdego coś innego :)

Gość Ubertroll
Napisano

W sumie tak, choć mi zdarza się zaspokajać rządze paszokami na komercji. Będąc na Twoim miejscu w pierwszej kolejności łowiłbym kropki. Brzany i klenie też bym przypilnował.

Napisano

Pewne "rzeczy" na komercji są niedostępne. Jednak z drugiej strony gdyby nie te komercje przyjmujące w każdą sobotę i niedzielę masę wędkarzy to gdzie byśmy się pomieścili?

Gość Ubertroll
Napisano (edytowane)

Młodzi wędkarze nie mają takich dylematów. Mogą za to rekordami jesiotrów, karpi i amurów wpędzać w kompleksy tych, którzy omijają komercje z daleka ;). Wędkowanie "instant". Facebook, tik tok, czy inny insta i tak łyknie. Nawet ryby wytytłane w piachu z porozrywanymi pyskami i tak dostaną lajka. 

Edytowane przez Ubertroll
Napisano
1 hour ago, Ubertroll said:

Będąc na Twoim miejscu w pierwszej kolejności łowiłbym kropki. Brzany i klenie też bym przypilnował.

Wszystko co pływa w rzece jest w granicach mojego zainteresowania. Pstrągów nie ma w mojej bliskiej okolicy.

Napisano
59 minutes ago, ryukon1975 said:

Jednak z drugiej strony gdyby nie te komercje przyjmujące w każdą sobotę i niedzielę masę wędkarzy to gdzie byśmy się pomieścili?

Spora rzesza komercyjnych łowców odpuściła by wędkarstwo bo ilości łowionych ryb są diametralnie różne. 

Napisano

Wiem,  nie łowię tołpyg czy jesiotrów po 50 kg pomimo że inni "dają" radę na tych samych wodach. :) Internet przyjmie wszystko jak już wyżej zostało napisane.

Napisano
15 godzin temu, Ubertroll napisał:

Młodzi wędkarze nie mają takich dylematów. Mogą za to rekordami jesiotrów, karpi i amurów wpędzać w kompleksy tych, którzy omijają komercje z daleka ;). Wędkowanie "instant". Facebook, tik tok, czy inny insta i tak łyknie. Nawet ryby wytytłane w piachu z porozrywanymi pyskami i tak dostaną lajka. 

A ja akurat mam. Moim marzeniem jest aby była woda w okolicach mojego zamieszkanie gdziem będą ryby i jednocześnie będzie można siedzieć w trzcinach po pas w wodzie. Ale w mojej okolicy nie ma dzikich łowisk są stawy parkowe, kilka stawów leśnych i kilka od pzw oraz komercje. Stawy parkowe od razu od rzuciłem bo są w centrum miasta. Stawy leśne są ok (jednak daleko im do mojego ideału) . Byłem na nich kilka razy ze spławikiem w tamtym roku. No i pzw. Czyli żart w mojej okolicy. Stawy w soboty i niedziele są podobnie zapełnione jak komercje( i są bardziej zaśmiecone od komercji najwięcej jest styropianu ,ale jak byłem na spacerze to zdarzyła się też płyta nagrobna). No i najważniejsze nie ma mojej ulubionej ryby (nie piszę o walorach kulinarnych bo do domu nie zabrałem jeszcze żadnej złowionej ryby)- karpia. Więc pozostaje mi komercja. A do tego składka dla nie zrzeszonych w pzw roczna wynosi 400 zł. Oczywiście mam w tym pakiecie Wisłę i wiele innych akwenów. Ale co z tego jeżeli nie mam fizycznej możliwości pojechać tam.  Ze względów wiekowych nie wezmę auta i nie pojadę nad Wisłę. A moja rodzicielka nie jest zbyt skora nawet do wyjazdów na 6-8 godzin (liczę wraz z drogą). A opcja jeżdżenia z kimś innym niż z rodziny jest dla niej na razie nie do zaakceptowania. 

 A co do twarzo książki i innych mediów to ich nie używam(wyjątkiem jest twojarura ale na niej tylko oglądam i daleko mi do publikowania jakiś treści) . <_< Więc zastanów się zanim wrzucisz wszystkich do jednego wora. No i jeszcze ja też nie lubię ryb wytytłanych w piachu i z sitem zamiast pyska. Dlatego też udoskonalam się w holu który robi jak najmniejszą  krzywdę pyszczkowi i rybie. :) 

Ale co do komercji to na nich też jest coraz mniej ludzi w tym roku to widać. Jak jechałem w tamtym roku w niedziele to były wolne 1-3 miejsca dzisiaj 3-6 i ciągle piszę o jednym stawie z 3 bo w tym roku jeden staw jest praktycznie cały opustoszały względem tamtego. 

Gość Ubertroll
Napisano
23 minuty temu, mikolaj łódzki napisał:

...<_< Więc zastanów się zanim wrzucisz wszystkich do jednego wora...

Przepraszam :) ja też święty nie jestem. Osobiście wymieniam się zdjęciami z kolegami. Choć zdjęcia robię mało estetyczne to również wrzucam je czasem na fora, żeby być wiarygodnym w tym co piszę. 

Szacunek za wypuszczane ryby.

Napisano
11 godzin temu, mikolaj łódzki napisał:

W tym tygodniu planuje zacząć jeden projekt również związany z aluminium. Który będzie w klimatach bambusów:).

 

Robi się ciekawie

Gość Ubertroll
Napisano (edytowane)

Wczoraj drapieżnik strajkował więc dziś nad wodę wybrałem się z feederkami. Brań 4, ryby 3 z czego 2 przyprawiły o ból ręki. Cieszę się, bo "życiówkę" pobijałem dziś dwa razy. 

Na włos zakładałem pellet 6, bądź 8 mm.

zw1.jpg

zw2.jpg

zw3.jpg

 

zw5.jpg

Edytowane przez Ubertroll
Napisano

Piątkowe popołudnie spędziliśmy nad Nogatem w Kępkach, niestety ja zszedłem na zero :( .

Trochę podrażniony wybrałem się w sobotę nad Szkarpawę, do Drewnicy na moją ulubioną miejscówkę.

IMG_20220604_080103.jpg

Cztery brania zacięte, jedno wyholowane, trzy spadły w grążelach.

IMG_20220604_093056.jpg

Za tydzień biere ;) bolonke, żaden mi nie spadnie :D 

Gość Ubertroll
Napisano (edytowane)

niestety ja zszedłem na zero :(

Spokojnie :), wczorajsze ryby narobiły mi smaku. Wstałem znacznie później - bo przecież rano nie biorą - i ... karpie brutalnie zweryfikowały moją opinię na temat ich obyczajów. Na wodzie dziś było zero oznak życia.

 

Edytowane przez Ubertroll
Napisano
23 godziny temu, Ubertroll napisał:

niestety ja zszedłem na zero :(

Spokojnie :), wczorajsze ryby narobiły mi smaku. Wstałem znacznie później - bo przecież rano nie biorą - i ... karpie brutalnie zweryfikowały moją opinię na temat ich obyczajów. Na wodzie dziś było zero oznak życia.

 

Tu nie chodzi o obyczaje,one po prostu jak człowiek ...nie zawsze żrą na umur :)  Sam widziałem na płytkiej wodzie jak lin omijał moją rosówkę a paskuda była taka piękna i apetyczna ,że o mało sam jej nie zjadłem. Dość że nie zawsze żrą to jeszcze raz mają ochotę na mięsko,raz na białko a innym razem tylko chlebek :)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...