Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam kilka dni temu łowiłem sobie na spławik na robaka ryba połknełą hacyk troche dalej a ja nie miałem odhaczacza i musiałen zerwać żyłke wraz z haczykiem w ryjku ryby i tu nasuwa sie pytanie czy karaś mógłby sam wypluć haczyk prosze o odpowiedz bo dręczy mnie to czy jej nie zabiłem 

Napisano (edytowane)

Miałem kiedyś podobną przygodę. Na spinning, szczupaczek połknął wirujący ogonek do samej d... W przełyku widziałem połowę przyponu. Nie męczyłem bardziej ryby, odciąłem plecionke zostawiając przynętę z przyponem w szczupaku. Też mnie to dręczyło pamiętam. Ponoć ryba daje sobie radę z czymś takim a jak nawet nie da to posłuży jako pokarm dla innych... życie...

Edytowane przez Kusy
Napisano (edytowane)
12 godzin temu, lesnypatataj napisał:

a odhaczanie jest bezproblemowe nawet w ciężkich przypadkach (nawet niemalże przy dupie, jak pisał kolega wyżej :P)

No nie wiem... nie było widać w ogóle wirującego ogonka. Zaznaczę może że szczupak miał około 50 cm a wirujący ogonek 6g - był to przyłów przy łowieniu okoni. Jak dla mnie żadne haki bezzadziorowe, rozwieracz, długie szczypce nie uratowały by mnie w tej sytuacji. Pamiętam, że po całej akcji spakowałem się do domu od razu bo cała ochota na wędkowanie się ulotniła. Na szczęście raz miałem taką sytuację, jeszcze kiedyś zdarzyło mi się że szczupak zaszył sobie paszczę kotwica, także było cięzko ale uporałem się jakoś.

Edytowane przez Kusy
  • 4 miesiące temu...
Napisano
W dniu 27.04.2023 o 10:32, lesnypatataj napisał:

Ja od jakiegoś czasu stosuje haki/ kotwiczki bezzadziorowe, wiem, że to nie zawsze jest skuteczne przy wszystkich metodach połowu, ale przy odrobinie wprawy, każda rybę wyciągasz normalnie z wody, a odhaczanie jest bezproblemowe nawet w ciężkich przypadkach (nawet niemalże przy dupie, jak pisał kolega wyżej :P)  ;) odkąd używam tego typu haków, nigdy nie miałem sytuacji, żebym musiał odcinać żyłkę/plecionkę i dla ryby też jest to łagodniejsze ;)

Też jakiś czas łowiłem tylko na bez zadziorowe, niezła zabawa, trzeba uważać, sama przyjemność z wędkowania ku zdziwieniu innych. Czasem ryba spadła ale to dla mnie nie problem, i karp się trafił i amur ale z karasiami to trzeba dokładniej działać. Teraz najczęściej używam haczyki GURU rozmiar 8 i 10 z mikrozadziorem, mniej trzeba uważać :) ale łatwo dają się wyjąć i mniej szkodliwe dla ryb.

Napisano
17 godzin temu, Greg P napisał:

Też jakiś czas łowiłem tylko na bez zadziorowe, niezła zabawa, trzeba uważać, sama przyjemność z wędkowania ku zdziwieniu innych. Czasem ryba spadła ale to dla mnie nie problem, i karp się trafił i amur ale z karasiami to trzeba dokładniej działać. Teraz najczęściej używam haczyki GURU rozmiar 8 i 10 z mikrozadziorem, mniej trzeba uważać :) ale łatwo dają się wyjąć i mniej szkodliwe dla ryb.

Generalnie nie powinno być sytuacji, że Ci spadnie ryba, jak zapewne wiesz, najważniejsze nie dać rybie luzu i wtedy problemu nie ma :)) Przeniosłem się na bezzadziorowe ze względu na wymogi mojego łowiska no kill i po kilu razach się całkowicie przerzuciłem, nawet jak już nie ma takiego wymogu :) moje woblery też już mają usunięte zadziory w kotwicach, jeszcze żaden mi nie spadł :) 

Ja zawsze polecam https://pl.aliexpress.com/item/1005003705832405.html?spm=a2g0o.order_list.order_list_main.5.20a21c24HMeLHu&gatewayAdapt=glo2pol

Zamawiałem tylko te "musze" i sprawdzają się bardzo dobrze :) 

 

Napisano

Od kilku lat używam wyłącznie haków bezzadziorowych, a w kotwicach wyłamuję, a co najmniej zagniatam zadzior. Jeszcze nie miałem spadu prawidłowo zaciętej ryby.

Napisano
W dniu 26.04.2023 o 18:53, Jakub Feliś napisał:

Witam kilka dni temu łowiłem sobie na spławik na robaka ryba połknełą hacyk troche dalej a ja nie miałem odhaczacza i musiałen zerwać żyłke wraz z haczykiem w ryjku ryby i tu nasuwa sie pytanie czy karaś mógłby sam wypluć haczyk prosze o odpowiedz bo dręczy mnie to czy jej nie zabiłem 

Zacznijmy od tego, że obowiązkiem wedkarza jest posiadanie odhaczacza. 
Nie musi to być jak wynalazek za miliony. Przy odrobinie wprawy wystarczy zwykły patryczek.

JKarp

Napisano

Taaa. Ustawodawca pisząc - przyrząd do wyjmowania haczyków z pyszczków ryb na pewno miał na myśli kawałek patyka, dlatego przemysł produkuje dedykowane "patyczki", które są pozbawione błędów natury występujących w zwykłych patykach. No ale fakt, patyk był jak najbardziej narzędziem, tyle że w epoce jaskiniowców.

JKarp, bądź poważny, młodzi Cię czytają i mogą powielać Twoje samowolne i wbrew prawu interpretacje. Co będzie kolejne, worek po kartoflach jako siatka do przetrzymywania ryb? No bo przy odrobinie wprawy można przewlec przez oczka worka sznurek od snopowiązałki i gotowe.

Napisano

Też uważam że szczypce są najsensowniejsze, z wyposażenia obowiązkowego także rozwieracz, 
Z tych elementów zrobiłem pęczek i dodałem obcinacz do paznokci -zyłek.
Prawo to jedno a drugie w ciężkim przypadku  sklerozy można sobie poradzić patykiem przygotowanym odpowiednio wcześnie co nie zwalnia od odpowiedzialności za brak odpowiedniego sprzętu.

Napisano
59 minut temu, Wartburg napisał:

dodałem obcinacz do paznokci -zyłek.

Ja poszedłem w inną stronę, jako obcinacz używam obcinacza do nici. Chciałem wstawić zdjęcie ale nie znalazłem, w każdym razie posiada on nakładkę ochronną na ostrza.

Swojego nie mogę sfotografować bo jest w skrzynce w samochodzie.

Napisano (edytowane)

Jeżeli już jesteśmy przy dbaniu o zdrowie ryb, to oprócz wypychacza do haków, polecam jeszcze nabyć coś takiego
https://allegro.pl/oferta/przecinak-do-hakow-i-kotwic-side-cutters-rage-fox-13073187748  -  ja kupiłem właśnie te i jestem mega zadowolony, pewnie są jeszcze inne alternatywy na rynku.

Każdy spinningista spotkał się zapewne z przykrą sytuacją, kiedy ryba łyknie kotwice(nawet bezzadziorową) w taki sposób, że jej wyjęcie jest praktycznie niemożliwe...albo po prostu niebezpieczne dla ryby, a takie urządzenie pozwoli w szybki sposób odciąć ramiona i uwolnić rybę :) 
Uważam, że kotwice kosztują marne grosze, a ryba rośnie nam długo ;)

Przy okazji bardzo polecam https://pl.aliexpress.com/item/32942029957.html?spm=a2g0o.order_list.order_list_main.5.32a21c24qxpelA&gatewayAdapt=glo2pol
Mocne i ostre i kosztują właśnie wspomniane grosze ;) 
 

Edytowane przez lesnypatataj
Napisano (edytowane)
20 godzin temu, lesnypatataj napisał:

Przy okazji bardzo polecam https://pl.aliexpress.com/item/32942029957.html?spm=a2g0o.order_list.order_list_main.5.32a21c24qxpelA&gatewayAdapt=glo2pol
Mocne i ostre i kosztują właśnie wspomniane grosze

Zachęcające, ale niestety, mają zadziory, a generalnie na rynku kiepsko z bezzadziorowymi.:(

Edytowane przez Alexspin
Napisano
4 godziny temu, Alexspin napisał:

Zachęcające, ale niestety, mają zadziory, a generalnie na rynku kiepsko z bezzadziorowymi.:(

Wiem wiem, ja je oczywiście usuwam ;) 
Masz jakieś sprawdzone gotowe bez zadziorów?

Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Szperaczz napisał:

Tak zapytam poważnie, czy ryba z taką kotwicą bądź całym woblerem (inna przynęta) ma dalej szansę żyć?

Ichtiologowie znają takie przypadki. Soki żołądkowe u ryby spokojnie dają radę każdemu hakowi. Niestety nie wiem jak z tak wielkim plastikiem bo wydalić nie sposób. No, może żyłka lub plecionka.

Wiedz jedno, że nic w naturze się nie zmarnuje. Jeśli ryba padnie to inne zaczną konsumpcję a potem coraz mniejsze stworzonka.

W tym wszystkim ważne jest to abyś mógł spokojnie spojrzeć w lustro bez obrzydzenia.

Edytowane przez Docio

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...